Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
2-letni labrador zaczął załatwiać się w domu!
Autor Wiadomość
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 16:15   2-letni labrador zaczął załatwiać się w domu!

Kochani, zamieszczam ten temat również tutaj ponieważ mój psiak potrzebuje pomocy, a nikt nie jest w stanie podać ostatecznej diagnozy.

Psa zakupiłam w wieku 2 miesięcy, w ciagu 2-3 tygodni nauczył się załatwiać potrzeby w domu, aż do stycznia tego roku, kiedy z dnia na dzień zaczął bardzo dużo pić i po raz pierwszy załatwił się w domu. Po prostu stanął i zaczął sikać. Sytuacja powtórzyła się kilka razy w ciągu tygodnia. W tym czasie na urlop z pracy za granicą przyjechał mój mąż, który lubi psy, ale jest konsekwentny w stosunku do zasad panujących w relacjach pies-opiekun (pies je po domownikach, zero dokarmiania, pies wchodzi po schodach za panem itp.) Myślałam, że psiak boi się mojego męża i dlatego sika (chociaż pierwszy raz nasiusiał zanim mąż przyjechał). Mąż był w domu tydzień, wyjechał, a pies przez kolejny tydzień nie załatwił się w domu. Po tygodniu nasikał znowu. Pojechałam do weterynarza. Zrobiono usg, badanie moczu na bakterie, poziom cukru, krew na cukier i morfologię, wyniki bardzo dobre. Temp. ok. 40,5 - 39,6 (przez 3 dni). Pies dostał zastrzyki obniżające temp. (przez 3 dni) i antybiotyk Amoksiklav - łącznie ok. 8-9 dni

Przez miesiąc był spokój.

Po miesiącu znowu 2 razy siku w domu poprzedzone nadmiernym piciem. Miało to miejsce po moim powrocie z Wa-wy, gdzie byłam 2 dni na egzaminie.
Kolejne badania - mocz, kał, krew - morfologia, krew na tarczycę (20 - ale nie pamiętam w jakich jednostkach, tyle, że w normie), cholesterol 200, poziom wapnia, fosforu, magnezu i coś jeszcze (nie pamiętam) - w normie, cukier również, ciśnienie też. Każdy z wyników oscylował pośrodku zakresu, bez odchyleń w stronę minimum czy max.
Jedyną anomalią była temp. - mierzona w domu ok. 38,2 - 38,5 u weterynarza zawsze ok. 39 - 39,6
Podejrzewano podniecenie zmianami w otoczeniu (jazdą autem - bardzo rzadko jeździ, a do weterynarza mamy ok. 12 km), zmianami typu wizyta męża, moja nieobecność, ponieważ psiak zawsze jest ze mną, a jak wychodzę z domu siedzi sam i śpi - nic nie niszczy. Typowy kanapowiec, spokojny i ciapowaty (nie jak labrador), ale w zetknięciu z moją córka to istny tajfun - dom rozwalają w kilka minut. Podobnie na spacerach - szarpie na smyczy i zazwyczaj biega luzem po pobliskim polu, z dala od psów.

Kolejne 2 tyg. i sikanie powróciło. Byłam na zakupach w osiedlowym sklepiku, a tą drogą pies szedł tylko kilka razy w życiu. Na każdej posesji pies - obiekt zainteresowania i potencjalnej zabawy. Dzień był deszczowy, a mój psiak pił ogromne ilości wody z każdej kałuży. Po powrocie ze spaceru, po 2 godzinach siku w domu, bez sygnalizowania potrzeby, po południu nie wytrzymał zanim otworzę drzwi na dwór i znowu siku na progu. Kiedy po wejściu do domu powiedziałam, co znowu narobił, psiak położył uszy po sobie, a z siusiaka kap, kap, kap....
Pies nie jest bitym, żeby bał się kary, nigdy zresztą nie karciłam go za "te" wpadki, czasem dałam klapsa kiedy rozrabiał w domu lub karciłam podniesionym głosem.
Weterynarz podejrzewał zaburzenia na tle emocjonalnym, w sytuacjach podniecających (typu jazda do lecznicy) wzrost temp. i ciśnienia i picie dużych ilości wody w celu ugaszenia pragnienia. Te nadmierne picie zdarzyło mu się 3 razy w życiu (w styczniu - inna karma i przyjazd męża, w marcu - mój wyjazd do Wa-wy i spacer przez "ciekawe" osiedle, oraz pół roku temu podczas spaceru z innym labradorem, ale wtedy nie nasikał w domu). Poza tym pije normalnie, czasem bardzo mało.

2 tyg. bez problemów.
Zeszły piątek był przełomowy, pies w południe nasikał krótko po spacerze, po 2 godzinach znowu, zaraz pojechałam do weta, a tam w poczekalni nasikał 3 razy, merdając przy tym ogonem do innych psów, bez reakcji na to co robi, a 4 raz już do pojemniczka w celu zbadania ciężaru moczu. Wynik szokujący 1,000! Zalecenie : 24 h bez wody i jedzenia w celu obserwacji pod kątem moczówki prostej. Głodówka od 19.00 , pomiar ciężaru ok. 21.00 - 1,006, w nocy spał bez sikania, rano ok. 6.30 ciężar 1,011, ostatnie siku tego dnia ok. 11.00 - cięzar 1,030. Potem, aż do rana nastepnego dnia nie sikał, ok. 20.00 dostał pić i troche jeść. Rano kolejny pomiar już po normalnym piciu - 1,030. Moczówka została wykluczona.

Zbadano krew na cukier - 96, mocz na cukier - ujemny. Upadła teoria o cukrzycy i glikozurii / zespole Fanconiego.

Jedyny pnkt zaczepienia wg weta to choroba kory nadnerczy. W tym celu wczoraj miał 3 razy pobraną krew na Kortyzol, a wyniki są takie :
godzina "0" 100,0 nmol/L
podane sterydy
po 3 godzinach <27.6 nmol/L
po 5 godzinach <27.6 nmol/L

Wyniki zostawiłam wetowi do konsultacji i czekam na tel.

Czy ktoś miał podobny problem, albo wie co to może oznaczać? Gusto to okaz zdrowia (wizualnie), wulkan energii, potencjał dużej siły - nie męczy się, nie ma drżenia kończyn, sierść miękka, bez zmian skórnych, jama ustna bez zmian śluzówki, wszystko ok, tylko te nagłe napady sikania, raz na 2-3 tyg. Równie szybko jak się pojawiają tak szybko zanikają (w piątek po południu napad sikania, a od soboty spokój).
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 56
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2008-04-22, 16:23   

a czy było robione USG jamy brzusznej ? bo się nie doczytałam ?
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-22, 16:27   

Myśle, że warto byłoby spotkać się z behawiorystą - może przyczyna leży w jego głowie.
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 16:29   

Tak było, nawet dość dokładnie i nic nie znaleziono (wspomniałam na początku tekstu). Osłuchano też serducho, wymacana tarczyca + badanie krwi w tym kierunku.
 
 
zimna3 
Agata



Mój labrador: RAJEK & MONIA ORAZ AGATA I LUKASZ :)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 34
Posty: 1228
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-04-22, 17:03   

Kiara, moze behawiorysta jednak pomoze! miluśińskie glaski od nas! i mamy nadzieje ze Gusto szybko wyzdrowieje!
 
 
 
gringo 
Ewa



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pomogła: 112 razy
Wiek: 41
Posty: 7609
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-04-22, 17:35   

Kiara, może ten artykuł Cię jakoś natchnie: ZAWIŁOŚCI PSIEJ PSYCHOLOGII
_________________

 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 18:58   

gringo dziekuję za link, ale niestety nie doszukałam się tam naszego problemu, ponieważ u Gusta początek na zawsze zwiększone kilkakrotnie pragnienie. Kiedy ma okresy "suche" pije normalnie, czasem miska z wodą potrafi przez cały dzień stać nienaruszona, natomiast w czasie "ataku" Gusto potrafi opróznić kilka misek w ciągu dnia i ten nadmiar płynów wówczas przelewa się przez niego, wręcz dosłownie.

W nocy zawsze przesypia min. 9-10 godzin, czasem nawet 14, a dziwne jest też to, że kiedy jest sam (ja w pracy, czy na zakupach) jeszcze nigdy nie nabrudził, zawsze sika kiedy wie, że ja natychmiast zareaguję i posprzątam. Mogłoby to wygladać na zwrócenie na siebie uwagi, tylko, że zawsze jest to połączone z ogromem wypijanej wody. To jedyna prawidłowość, nagle napad wzmożonego picia, a potem przez kilka godzin sika coraz częściej (spacer co 2 godziny) i pije coraz więcej, aż nie wytrzymuje i sika w domu.

Jeszcze te wyniki poziomu kortyzolu nie zostały wyjaśnione, a wet nie dzwoni......

[ Dodano: 2008-04-22, 19:49 ]
Przed chwilą dzwonił wet, kortyzol w normie, czyli kolejna hipoteza obalona. Cieszę się :jupi: i martwię :( jednocześnie, bo nadal nic nie wiadomo.

Wet konsultował się z jedną osobą, chce jeszcze z jedną, ale pozostają dwie opcje, rzeczywiście problemy emocjonalne, ewentualnie guz chromochłonny. W przypadku problemów emocjonalnych bedzie wprowadzony odpowiednik Prozacu, ale czekamy jeszcze do tej drugiej konsultacji.
 
 
patjen 
Moderator Grupy
Patrycja


Mój labrador: Heban
Pomogła: 44 razy
Wiek: 35
Posty: 5347
Skąd: Solec Kujawski
Wysłany: 2008-04-22, 20:00   

Kiara, przeczytałam w temacie o obrożach, że wyniki w normie :jupi:
Kiara napisał/a:
problemy emocjonalne, ewentualnie guz chromochłonny

losie.. ale masz zmartwienia :tuli:
Ja kompletnie się nie orientuję w wetach , ale może ktoś inny Ci doradzi..
czasami warto jechać nawet pół Polski, żeby się skonsultować z dobrym specjalistą..
Życzę powodzenia ... i prawidłowego rozpoznania choroby..bo to najważniejsze ..
 
 
 
Talia 
Natalia



Mój labrador: Kudłata Tina
Pomogła: 45 razy
Wiek: 24
Posty: 3344
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 20:27   

Biedaczek z niego :tuli: Kiara, on reaguja na to jak nabrudzi czy raczej nie zwraca na to uwagi :co?: Ja chyba tez bym poradziła się rady jakiegoś behawiorysty.
_________________
"Ten kto widzi, musi działać, jaki byłby w przeciwnym razie pożytek z widzenia."
Pauluss
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 56
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2008-04-22, 20:32   

wzrost temp u wet-a jest charakterystyczny dla niektórych psów

mnie kiedys mówiono że zwiększona ilosc picia i sikania może być wskazaniem do badania czy nic nie "rośnie" na śledzionie - nie wiem czy to prawda czy tylko przesądy ale może warto jednak przy takich wynikach warto powtórzyć USG i to u dobrego wet-a
Nie zawsze przy kazdym badaniu USG uda się zobaczyć wszystko - u jednej z moich poprzednich suk pokazało się cos dopiero przy 2-gim badaniu ( po miesiącu)

Można oczywiście leczyć u behawiorysty ale po wykluczeniu przyczyn fizycznych
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 21:04   

patjen masz rację, na jednym wecie nie poprzestanę, teraz też byłam w dwóch lecznicach i podejrzenia u drugiego weta dotyczyły tylko i wyłącznie problemów emocjonalnych, więc wróciłam do swojego weta, ale jak bedzie trzeba to udam sie dalej.

Talia kiedy siusiał w domu jak to robił to kładł uszy po sobie, ale nie przestawał sikać, a w lecznicy merdał ogonem do innych psów i lał, dosłownie, zero reakcji.

Ndal on miał dwa razy usg, w lutym i 2 tyg. temu, ale o sam problem ze śledzioną zapytam, przynajmniej będzie podstawa do dokładniejszego badania, ale to może u innego weta, dla porównania.
 
 
Talia 
Natalia



Mój labrador: Kudłata Tina
Pomogła: 45 razy
Wiek: 24
Posty: 3344
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-22, 21:18   

Kiara, będzie dobrze :tuli:
_________________
"Ten kto widzi, musi działać, jaki byłby w przeciwnym razie pożytek z widzenia."
Pauluss
 
 
 
betti 
Beata



Mój labrador: Gaja- DIA HABIL Marivet;Wera już za TM [*]
Pomogła: 22 razy
Wiek: 38
Posty: 2104
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-04-23, 12:47   

A jak u niego z prostatą?? Była badana?? Moja znajoma miała problem z dobermanem, i okazało się, że to prostata była "chora".
 
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-24, 10:28   

betti prostata faktycznie nie była obiektem badań, ale może wet ją od razu wykluczył, bo Gusto nie posikuje, tylko jak zacznie to wysika wszystko jak podczas spaceru. Na dodatek od zeszłego piątku ani razu nie nabrudził w domu i pije też w rozsądnych ilościach. Czekamy do poniedziałku na ostateczną diagnozę (lub kolejne badania, oby nie).
 
 
Radek 



Mój labrador: Lucky
Wiek: 41
Posty: 117
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-04-24, 23:54   

Kiara, powiedz wetowi żeby pobrał do badania krew z ucha. Mój labek miał identyczny problem: dużo pił, miał okresowo podwyższoną temp i zdarzyało mu się nie wytrzymywac i załatwiać w domu. Wszytskie badania były mniej więcej ok. Z czasem co prawda p[ojawiła się krew w moczu. Dopiero jeden wet wpadł na pomysł pobrania krwi z ucha podejrzewając chorobę odkleszczową (nazwy nie pamiętam) - i to było to. Podobno wirusy tej choroby występują właśnie we krwi pobranej z ucha i dlatego nie daje się tego wyłapać przy dtradycyjnym pobraniu z łapy. Może warto spróbowac ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA