Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
labki i ludzie...
Autor Wiadomość
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-04-27, 22:21   labki i ludzie...

Portos biegnie do kazdego obcego czlowieka,a oczywiscie kazdy widzac taką chodzącą rozkosz :wink: zabiera sie za glaskanie :x Mam watpliwosci czy to nie bedzie pozniej skutkowalo tym,ze juz zawsze nie bedzie rozroznial do kogo moze a do kogo nie?Latwo w doroslym juz labku wzbudzic zaufanie obcemu czlowiekowi?
 
 
 
olcia1001 
Mój Aniołeczek



Mój labrador: Zora
Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Posty: 1568
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-04-27, 22:33   

Labki z natury rzucaja sie na ludzi i wszystkich by wylizaly...

Niestety ja mam z moja przeciwny problem... PANICZNIE boi sie ludzi

Nie boi sie samochodow i innych pojazdow, nie boi sie psow zadnych nawet duzych i w kagancach :) ale boi sie wszystkiego co chodzi na 2 nogach a to jest problem przyczyna pewnie jest to ze psiak byl do 3 miesiaca w kojcu...
 
 
 
puma1814 
Bacha :)-TWZSŹJK



Mój labrador: BOS & dobermanka Coffy
Pomogła: 7 razy
Wiek: 35
Posty: 608
Skąd: Nisko-podkarpacie
Wysłany: 2005-04-28, 15:18   Re: labki i ludzie...

KasiaDzB napisał/a:
Portos biegnie do kazdego obcego czlowieka,a oczywiscie kazdy widzac taką chodzącą rozkosz :wink: zabiera sie za glaskanie :x Mam watpliwosci czy to nie bedzie pozniej skutkowalo tym,ze juz zawsze nie bedzie rozroznial do kogo moze a do kogo nie?Latwo w doroslym juz labku wzbudzic zaufanie obcemu czlowiekowi?


Ja mam podobna sytuacje,choc BOS nie jest
juz rozkosznym szczeniaczkiem...pare miesiecy temu biegl
doslownie do kazdego....teraz jest "lepiej"o tyle,ze biegnie tylko
do ludzi ktorzy zwroca na niego uwage tzn.powiedza cos do niego,zagwizdaja itp.na tych ktorzy tego nie zrobia nawet nie popatrzy :P ...
ja nie pozwalam juz obcym ludziom go glaskac...zniechecily mnie sytuacje kiedy to wychodzilam z dzieckiem i BOsem na spacer rownoczesnie..w jednej rece wozek,w drugiej smycz....ktos radosnie wola psa...pies biegnie w jego strone,
a ja i wozek razem z nim...nietrudno o zrobienie krzywdy...teraz jest o tyle lepiej,ze BOs reaguje na komendy zostan i do nogi...a ja widzac z daleka
rozentuzjazmowanych ludzi kategorycznie mowie,ze
nie wolno go glaskac....moze to nie mile i wogole....ale mam juz dosyc...zwlaszcza,ze uwazam,ze o to czy mozna poglaskac psa nalezy
wczesniej zapytac,a nie pchac sie do niego z lapami...
a czy latwo wzbudzic w doroslym labku sympatie,ja mysle,ze raczej tak
przeciez to sa psy kochajace wszystko i wszystkich ktorzy sie
ruszaja... moi znajomi mieli
2 letniego laba,ktory zostal skradziony z posesji....ale ten to dopiero
kochal wszystkich ludzi,wiec nie trudne zadanie mieli zlodzieje...
 
 
 
Krzysia 
Hodowla Prestige Constans



Pomogła: 21 razy
Posty: 3379
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2005-04-28, 16:55   

Kasiu, najważniejsze jest to byś nauczyła swojego psiaka wracac na komendę. Labradory przecież nie są do końca w stanie roznróżnić do kogo akurat moga polecieć się przywitać, a do kogo nie- to na tyle pogodna i wesoła rasa, że najlepiej każdy jej przedstawiciel tuliłby się do każdego napotkanego człowieka. Grunt to współpraca między właścicielem a psem.
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-04-28, 20:00   

tak,ale od dwoch dni mam problem,bo Portos bardzo szybko nauczyl sie reagowac(no w wiekszosci przypadkow)na komende "zostaw" albo "do mnie",ale niestety od dwoch dni uparty osiolek ma chyba jakas dziure w pamieci i w ogole sie nie slucha!!! :( NIC :( Wszystko musi zrobic po swojemu i fochy strzela straszne :wink: A z tym bieganiem do ludzi,to faktycznie czasami wiekszym problemem sa Ci wlasnie ludzie,ktorzy rzucaja sie na niego i "memłają" go ze wszystkich sił :x
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-04-28, 21:17   

Cytat:
tak,ale od dwoch dni mam problem,bo Portos bardzo szybko nauczyl sie reagowac(no w wiekszosci przypadkow)na komende "zostaw" albo "do mnie",ale niestety od dwoch dni uparty osiolek ma chyba jakas dziure w pamieci i w ogole sie nie slucha!!! NIC Wszystko musi zrobic po swojemu i fochy strzela straszne A z tym bieganiem do ludzi,to faktycznie czasami wiekszym problemem sa Ci wlasnie ludzie,ktorzy rzucaja sie na niego i "memłają" go ze wszystkich sił

Moze to normalne ze na wiosne psy wariują ja tez mam ostatnio wrażeniej że Pluto poczuł powiew wiosny, :)
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-04-28, 21:35   

:) na to w sumie nie wpadlam :) moze to faktycznie o wiosne chodzi :wink: Ale w takim razie to jeszcze kawal czasu bedzie udawal gluchego :lol:
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-04-28, 21:37   

mi to przyszło do głowy dzisiaj, całe szczęscie ze w koncu przychodzi na zawołanie, ale straaasznieeee sie ociąga zanim przyjdzie i głuchego tez udaje :)
 
 
 
Krzysia 
Hodowla Prestige Constans



Pomogła: 21 razy
Posty: 3379
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2005-04-28, 22:12   

Ojjj tak.... Tlumaczcie to sobie tak dalej wiosną! :wink:
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-04-28, 22:14   

ojj tak My to bardzo poważnie pisaliśmy :wink:

[ Dodano: 28-04-2005, 21:15 ]
mowiac powazniej to Pluto przechodzi okres buntu, taki nastolatek :wink:
 
 
 
Krzysia 
Hodowla Prestige Constans



Pomogła: 21 razy
Posty: 3379
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2005-04-28, 22:25   

Koniecznie poświęćcie temu nieco czasu- to w przyszlosci zaowocuje dobrym sprawowaniem waszych psiakow- taki okres buntu moze przerodzic się w nieposłuszenstwo! To tylko taka dobra rada- labka wcale nie tak trudno rozpuścić!
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-04-28, 22:35   

Krzysia ja poświęcam temu bardzo duzo uwagi i jestem nawet przewrazliwiona jezeli chodzi o posłuszeństwo. Czasem słyszę glosy zebym mu odpusciła, że jestem niedobra i wogóle, ale ja poprostu chce miec posłusznego psa i teraz ten okres jest bardzo istotny dla przyszłości. Napisałam że sie buntuje, ale słucha co ważniejsze. Głuchego udaje ale później jak słucha mojego wywodu na temat jego zachowania to uszy ma skulone i tak wywija oczami że aż mi go żal ale nie popuszczam. Mam wrażenie że ten okres buntu powoli sie kończy i jego "głuchota" zdaża sie coraz rzadziej. Wogóle to do kiedy trwa okres buntu?
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-04-28, 23:40   

ja to czesto sobie mysle ze Portos to w sumie ma przekichane :P na spacerze to tylko ciagle "nie wolno","zostaw" albo "do mnie" :x Ale on naprawde zaczyna byc nieposluszny,mimo ze wczesniej reagowal :( teraz tak jak Pluto-niby slucha,ale zanim przyjdzie do mnie to sie ociaga i tysiac metrow kwadratowych obwacha :wink:
 
 
 
mmu 



Mój labrador: Zibi
Pomogła: 11 razy
Wiek: 42
Posty: 1170
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-04-29, 08:06   

No cóż, u nas problem latania do każdego jest niestety dość poważny.
Zibuś jest po szkoleniu, ale niestety, szczególnie mnie (mimo, ze ja z nim chodziłam), ma w głębokim poważaniu. Jak zobaczy psa czy człowieka, jest raczej nie do zatrzymania, tym bardziej, ze mieszkamy na odludziu i mało tu atrakcji :wink:
Na pewno wiele w tym mojej winy, ale wierzcie mi, że Zibi jest bardzo oporny. Treserka na szkoleniu powiedziała, że takiego labka jeszcze nie widziała. Krnąbrny na potęgę. Samego podnoszenia aportu z ziemi i trzymania go w mordce uczyłam go ze 3 miesiące. Bo on nie chciał i już.
Dobrze, że nie wpadliśmy na pomysł, żeby mieć np. amstafa, bo byśmy sobie na pewno z takim psem nie poradzili :P
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
  Wysłany: 2005-04-29, 10:54   

a moze to czarnuszki tak glownie maja :wink:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA