Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Ratujemy roślinki
Autor Wiadomość
ASICA 



Mój labrador: LUCKY
Wiek: 46
Posty: 1730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-18, 23:27   Ratujemy roślinki

Takiego pomocnego tematu nie znalazłam, a może będziemy się dzielić swoją wiedzą ogrodniczą :)

To zacznę od pytanka;
Na gruboszu ( drzewko szczęścia ) znalazłam na młodych listkach ( własciwie u ich nasady )takie małe wacikowate naloty. Cuś to jest paskudnego bo listki marnieją niestety :confused:
Spotkał się ktoś z czymś takim?
Jak z tym walczyć ?
 
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-06-18, 23:35   

No to jest to wełnowiec. Jeśli sukulent nie jest duży to przygotuj wodę z kroplą płynu do naczyń i denaturatem lub spirytusem ( połowa objętości wody ) i myj tym preparatem liście często zmieniając waciki ( bo się roznosi ). natomiast jeśli masz drzewko duże to trzeba zastosować środek chemiczny ale jaki to podam ew. dopiero jutro.
 
 
 
ASICA 



Mój labrador: LUCKY
Wiek: 46
Posty: 1730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-18, 23:42   

asia15,
to są stosunkowo małe drzewka, które kupiłam moim dzieciom parę miesięcy temu - pewnie juz były zarazone, bo mój domowy - stary grubosz - jest zdrowy - więc spróbuję z tym przemywaniem,
ale jeśli możesz, to na wszeli wypadek podaj mi proszę jescze nazwę tego preparatu :)
z góry dzięki :*
 
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-06-18, 23:44   

ASICA, ten preparat to po to, że mycie dużego drzewka byłoby dość pracochłonne :razz: . Nazwę zapodam jutro wieczorkiem.
 
 
 
Katarzyn@ 
Moderator



Mój labrador: Ciasteczka
Wiek: 36
Posty: 2268
Skąd: W-wa/Gd-a
Wysłany: 2007-07-23, 19:50   

Mam problem, moje Clematisy zostały zaatakowane przez jakiegoś szkodnika. Od kilku dni liście dostają brunatnych obwódek, niektóre brązowaieją na czubkach i krusza się. Zauważyłam też kilka brunatnych maleńkich listków na nowych pędach ;( . Co to może być i jak to zwalczać?
 
 
 
ASICA 



Mój labrador: LUCKY
Wiek: 46
Posty: 1730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-23, 23:24   

Katarzyn@,

a w jakim wieku jest roślinka?
rośnie w gruncie czy w donicy?
jakie ma stanowisko - jasne, ciemne, gorące?

moze te linki Ci pomogą :
http://www.pnacza.pl/wms/wmsg.php/1185.html
http://www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/1.html
http://www.clematisinfo.c...a6ad&frames=yes
 
 
 
Katarzyn@ 
Moderator



Mój labrador: Ciasteczka
Wiek: 36
Posty: 2268
Skąd: W-wa/Gd-a
Wysłany: 2007-07-24, 17:45   

Roślinka jest tegoroczna, do tej pory rozwijała się ładnie. Są to dwie odmiany Clematisów i dwie zachorowały.
Roślinka rośnie w dużej donnicy na balkonie, wystawa wschodnia, tak więc słońca nie ma tyle ile bym chciała by było :confused:
Dzisiaj zauważyłam na liściach mszyce, spryskałam zarówno Clematisy jak i obok rosnące wiciokrzewy ( które ponoć przez słodkawy zapach kwiatków mszyce przyciągają ?? ).

Stronki o powojnikach tez studiuję, ale nie znalazłam jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na mój problem.
 
 
 
ASICA 



Mój labrador: LUCKY
Wiek: 46
Posty: 1730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-25, 06:53   

Katarzyn@,
czytałaś o żelazie dla klematisów?
w jednym z tych linkow coś takiego było...
moze to wina mszyc w takim razie była...
powodzenia :)
 
 
 
[edymon] 



Mój labrador: CORRADO River Island
Posty: 6290
Skąd: PL
Wysłany: 2007-07-25, 15:47   

Moj klematis jakis taki "pociety" jest, spryskalam jakims preparatem Bayera na mszyce, czerwce, wełnowce i mączlika, kupilam to w Castoramie. Zobaczymy czy sobie dziadostwo pojdzie.
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-07-26, 13:44   

Katarzyn@, jest to choroba grzybowa clematisów tzw. uwiąd. W zależności od stanu rośliny leczenie polega albo na zastosowaniu oprysku ( środek przeciwgrzybiczny np. Teldor, Euparen, Previcur)a w najgorszym razie silnym przycięciu wszystkich zaatakowanych pędów i ich spaleniu ( grzyb się przenosi ). Należy zastosować oprysk pędów oraz podlanie rośliny tym samym środkiem ale o dwukrotnie silniejszym stężeniu. Uwiąd clematisów to wyjątkowo uciążliwa choroba, która bardzo często doprowadza do zamierania roślin.
 
 
 
lemniscus 



Mój labrador: pepper
Wiek: 34
Posty: 3180
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-07, 08:58   

mam pytanko co do lawendy kwitła sobie całe lato na balkonie ale ostatnio uschła juz :( i nie wiem czy jeśli ją wezmę do domu to zakwitnie znów czy lepiej sobie darować i wyrzucic (niecierpie wyrzucac kwiatkow :confused: )
i pytanko o gozdziki tez sa na balkonie ale czy mozna je przesadzic np do jakiej donicy i trzymac w domu w zimie czy beda kwitniec i pachniec??
spec od kwiatów ze mnie zaden i kiedys nawet zdechły mi kaktusy rotfl wiec prosze o rade :D
 
 
 
mar_tusia 



Mój labrador: NEGRO(lab)i MASTER(bc)
Wiek: 35
Posty: 3945
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-09-07, 09:18   

lemniscus a ja mam pytanie do Ciebie o tą lawendę, kupiłaś dorosłą czy z nasionek masz? bo ja posadziłam z nasionek gdzieś w marcu i z 30 wyrosły mi 2 :bad: ale dalej są takie małe, mniej więcej 10cm, że o żadnych kwiatkach nie wspomnę :|
 
 
 
lemniscus 



Mój labrador: pepper
Wiek: 34
Posty: 3180
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-07, 09:41   

kupiłam gotową :)
niestety wszystko co posiałam marnie rosło bo bardzo pomagał :> kicak na zmiane z pepperem :bad: najbardziej zła byłam o bazylie bo w domu w doniczce taka wysiana nie chce mi rosnąć :co?: a na balkonie pieknie zaczela wschodzi i nawet urosła taka 2 -3 cm i raz patrze a kicak wsuwa z apetytem i do tego jeszcze przekopuje :cry:
 
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-09-08, 09:30   

lemniscus, uschły ci tylko kwiaty czy cały krzew?
 
 
 
lemniscus 



Mój labrador: pepper
Wiek: 34
Posty: 3180
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-09-08, 17:59   

asia15, tylko kwiatki i na razie siedzi na balkonie i odziwo chyba zaczyna znów kwitnąć mimo że tak zimno wiec nie wiem czy ja brac do domu :co?:
za to gozdziki juz bardzo biednie wygladaja :( a ja strasznie lubie jak pachna i nie wiem czy moge je wsadzic do jakiejs donicy i trzymac w domu lub na klatce
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA