Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak przyzwyczajać psa do tego że zostaje sam
Autor Wiadomość
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:31   

Zmienie weta na 100%. Jesli chodzi o pieska to mam go stąd:
http://allegro.pl/lablado...1628513607.html ( widze , ze cena spadła , bo ja dałem 400zł:P)

Czyli zmieniam weta, pokazuje mu książeczkę i mam nadzieje, że nic zlego z tymi szczepieniami się nie stało;(
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-23, 17:33   

Dominika92, odpuść mu :razz: kiedy pierwszy raz pojechałam do weta i to do samej sławetnej kliniki małych zwierząt, przyjąl mnie weterynarz,który nawet nie zajrzał Lusi w oko, nie pomacał czy ma robaki tylko strzelił zastrzyk i powiedział: to wszystko :pada:

moze hevi nigdy nie miał psa ;) ja też nie studiowałam literatury książkowej i internetowej przed wyborem Lusindy :ups:
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:34   

Dominika92 napisał/a:
ehhh chcesz mi powiedzieć że w ogóle się nie przygotowałeś na przyjęcie psa? żadnych książek, e-booków, czy chociażby forum, wiarygodnych artykułów w necie?? od tego powinieneś zacząć.

Czytałem wcześniej o labradorach. Nie jestem dzieckiem tak?;-) , aczkolwiek jest to mój pierwszy pies. mam jeszcze w domu zupełnie inne zwierzęta.(węża ,agame brodatą, oraz pająki) , ale nigdy nie miałem psiaka. Dbam i będe dbał o niego, kocham zwierzęta, i mieszkanie jest przygotowane do niego. Mieszkam sam , mam 3 pokoje i Randall ma dwa dostępne( w trzecim są węże, pająki i agama , więc tam on nie ma dostępu).
  
 
 
 
izatemka 
Iza


Pomogła: 28 razy
Posty: 7789
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-23, 17:35   

Arleta napisał/a:
ja też nie studiowałam literatury książkowej i internetowej

A ja tak :razz:
I im dłuzej to trwa, tym bardziej przekonuję sie, że coraz mniej wiem ;)
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:35   

Arleta już Cię lubię ;)
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-23, 17:37   

hevi, pójdź do innego weta i dopytaj kiedy nastęne szczepienie i co z kwarantanną- tu muszę Cię uprzedzić bo są różne opinie, jedni powiedzą, ze lepiej jeśłi psiak zacznie się szybciej socjalizować i wtedy należałoby unikać wszystkich nieznanych psów, kotów i ich odchodów, lub zachować do końca kwarantannę
no i koniecznie wstaw zdjęcia maluszka, pochwal się

[ Dodano: 2011-05-23, 18:38 ]
izatemka napisał/a:
I im dłuzej to trwa, tym bardziej przekonuję sie, że coraz mniej wiem
też tak masz? rotfl
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:38   

Tu jest mój maluszek:) http://www.facebook.com/p...00001914938503#!/photo.php?fbid=147073048699859&set=a.147073045366526.36324.100001914938503&type=1&theater
 
 
 
Dominika92 



Mój labrador: Demi & Helena
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 982
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-23, 17:40   

Arleta, nie no spokojnie nie chcę nikogo atakować :) po prostu mnie to zdziwiło ale ja jestem perfekcjonistką i wszystko muszę na 100 % robić rotfl

hevi nikt nie wątpi w to że będziesz psa kochał. to najważniejsze :)
_________________
5 miesięczny królik oferuje usługi :
Przecinarka do kabli elektrycznych, telefonicznych, internetowych itp. Działa samoczynnie po otworzeniu klatki!
:D
 
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:42   

Właśnie dlatego się tutaj zapisałem , żeby Was męczyć pytaniami;p. Nie znam w mojej miejscowości nikogo osobiście kto ma labka , więc uczę się z forum;-)
 
 
 
izatemka 
Iza


Pomogła: 28 razy
Posty: 7789
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-23, 17:52   

Arleta napisał/a:
i co z kwarantanną

Ja robiłam tak:
po drugim szczepieniu tydzien kwarantanny, a potem ostrożnie na chodniczku, zeby nie było kontaktów z trawnikiem ob...nym ;) i tym trawnikiem wędrowałyśmy po różnych dziwnych miejscach (przystanki, sklepy, generalnie, żeby jak najwiecej rzeczy zobaczyła.)
Po trzecim szczepieniu to samo.
Trawniczki były do woli u znajomych w ogródkach ogrodzonych, kontakty z innymi zwierzętami róznież.
Wazne jest, zeby pamietac, że okres poszczepiennego obnizenia odporności trwa 7-10 dni,wtedy psiak może naprawdę łapać każde choróbsko.
I jeszcze jedno,kwestia odrobaczenia: jeżeli nie był przez Ciebie odrobaczany, to to zrób.
Ja nie zrobiłam, a jak zaczeła wymiotować i na zlecenie weta podałam Cestal, to rano mało sama nie zwymiotowałam, jak zobaczyłam, co wylazło. A było to przed normalnym terminem odrobaczenia.
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 17:57   

To mam go po raz trzeci odrobaczyć? bo w książeczce ma wbite dwa razy odrobaczanie.
 
 
 
izatemka 
Iza


Pomogła: 28 razy
Posty: 7789
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-23, 17:59   

A z jaką datą? I czy w książeczce są wklejki z preparatów, nie tylko pieczątka?
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 18:03   

są naklejki , a teraz tobie nie powiem dokładnie co na nich jest napisane , ale jak wróce do domu to napiszę co dokładnie jest wbite w książeczkę. Ja wiem , że to może być ściema , ponieważ wet może być znajomy i trzasnąć pieczątke, to przecież nie problem.(chyba że moralny weterynarza).
 
 
 
izatemka 
Iza


Pomogła: 28 razy
Posty: 7789
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-23, 18:05   

hevi napisał/a:
że to może być ściema

Niekoniecznie,mógł się ktoś pomylic z "wstążeczkami" przy podawaniu pasty i jedno dostało podwójnie, a drugie w ogóle.
Jedno jest pewne, jak odrobaczyłam, następnego dnia pękaty brzunio stał sie dużo mniej pękaty ;)
A wcześniej wcale nie wydawał się taki zły :ups:
 
 
hevi 


Mój labrador: Randall
Wiek: 34
Posty: 27
Skąd: Murowana Goślina
Wysłany: 2011-05-23, 18:13   

Skoro to nie zaszkodzi , to w takim razie jutro jadę do Poznania do weterynarza , i niech go jeszcze raz przebada inny lekarz i niech mi go dobrze prowadzi. Mam nadzieje , że trafię na uczciwego weta.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA