Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak przyzwyczajać psa do tego że zostaje sam
Autor Wiadomość
ewa77 



Mój labrador: NIKON
Wiek: 41
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-06, 15:10   Jak przyzwyczajać psa do tego że zostaje sam

Od piątku jest z nami Nikon. W sobotę cały dzień byliśmy w domu, ale dzisiaj chcieliśmy wyjść na pół godzinki na spacer z dzieckiem. No i pojawił się problem...:-(
Nikon ma klatkę w mieszkaniu - w ciągu dnia wchodzi do niej, ma tam zabawki, jak zaśnie gdzieś w pokoju to przekładamy go do klatki. Dzisiaj przed wyjściem bawiliśmy się z psiakiem tak żeby po naszym wyjściu poszedł spać ale niestety to nic nie dało. Nikon został w klatce, za nami zamknęły się drzwi a w środku zaczął się koncert :-( Po 10 minutach wróciliśmy do domu bo małego było słychać na całym osiedlu......
Poradźcie co zrobić. Dzisiaj możemy jeszcze posiedzieć w domu, jutro muszę wyjść na godzinkę a we wtorek wracam już do pracy. Co prawda pracuję na pół etatu ale mimo wszystko przez 4 godziny Nikon musi zostać sam :-(
 
 
Shiva 



Mój labrador: Diablo
Pomogła: 2 razy
Wiek: 61
Posty: 166
Skąd: Wąchock
Wysłany: 2005-03-07, 09:42   

Mam bardzo niewielkie doświadczenie i być może nie powinnam się wypowiadać, ale zawsze, gdy czytam takie posty to sama mam rozterki. Wydaje mi się, że 4 godziny bez towarzystwa człowieka to w sam raz dla malucha. Mój Diablo pozostaje często sam na dłużej. Najczęściej przesypia ten czas. A upust niezadowoleniu daje niszcząc co ma na drodze. Teraz ma prawie pół roku. Gdy był mały, pozostawialiśmy go na 3-4 godziny. Wychodzącdo pracy codziennie powtarzam te same czynności. Już ubrana, pochylam się, głaszczę po łebku i mówię "Pani idzie do pracy, a ty pilnuj domu, pilnuj domu i bądź grzeczny" i wychodzę. Gdzieś przeczytałam, że nie należy się żegnać długo, żeby malec nie wyczuł naszego niepokoju, bo spryciarz zaraz skrzętnie to wykorzysta. Po jakimś czasie Diablo zakodował te moje poranne zachowania i dziś, gdy wychodziłam nawet mnie nie odprowadził do drzwi :? . Od małego nie lamentował. Wiem to, ponieważ często podsłuchiwaliśmy pod drzwiami. Być może Twój szczeniaczek wyczuł Wasze wahanie, gdy wychodziliście na spacer. Moim zdaniem nie powinniście mu ulegać, bo "mały terrorysta" w piesku tylko na to czeka. Żegnać się krótko, bez czułości, po powrocie natomiast witać się bardzo żywiołowo (może być nawet w kieszeni jakiś smakołyk, to się będzie mu jeszcze milej kojarzyć), zeby pies wiedział, że dla Was to też wielka przyjemność wrócić do domu i do psa i na tę chwilę warto czekać. Diablo już teraz wpadł w ten rytm, że nawet zauważam, że rozumie, że po weekendzie Pani musi w poniedziałek iść do pracy i że razem czekamy na następny weekend.
Przepraszam, że ten post jest tak strasznie chaotyczny, ale wciąż jestem przed drugą kawą :smile:
 
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-03-07, 11:21   

ewo zostawianie psa samego trzeba uczyć,tak jak i innych rzeczy małymi krokami. tzn. początkowo zostaiwjcie psiaka samego w pokoju na krótki okres czasu,np 5 minut,po tym czasie wracajcie do pokoju(zamknięte drzwi) pokazując psiakowi że nawet jak was nie ma to przecież nic się nie dzieje!! później systematycznie zwiększajcie czas Waszej nieobecności w pokoju z pieskiem aż wkońcu będziecie mogli wyjść z domku bez obaw,bo piesio się przyzwyczai i nabierze pewności że Wasza nieobecność zakończy się powrotem a w tym czasie ni złego mu się nie przytrafi.
 
 
 
ewa77 



Mój labrador: NIKON
Wiek: 41
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-07, 12:10   

Tak próbowaliśmy ale niestety każde oddalenie się na chwilę powoduje że Nikon zaczyna strasznie zawodzić :-( Już sama nie wiem jakie

[ Dodano: 2005-03-07, 11:12 ]
Już sama nie wiem jakiego sposobu mam użyć :-( Niestety nie mogę wziąć urlopu żeby wszystkiego Nikona nauczyć.....Wiem że weekend to krótko ale boję się że mały jest z tych psów które zawsze wyją kiedy zostają same :-(
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-03-07, 12:47   

moim zdaniem piesek wyje wtedy kiedy czuje się w jakiś sposób nie pewnie i zagrożony próbuje"przywołać"kogoś kto go ochroni!!!
nie poddawajcie się,nie od razu kraków zbudowano!!!! początki są zawsze trudne, ale wytrawałość popłaca!!!! ja z moją sunią,mimo że ma już rok też mam wciąż jakieś przeboje(ciągnie np. strasznie) i też myślałąm że nie da się jej tego oduczyć.lecz ja poprostu zbyt szybko oczekiwałam rezultatów,a tu nie ma tak dobrze!!!
spróbujcie np. zarzucać psiakowi jakiś ręcznik na głowę tak,by tracił was z pola widzenia i zaraz zdejmować i chwalić pieska,pobawić się z nim chwilę i powtórka. albo chować się za drzwi czy coś podobnego a dopiero jak już to będzie znosił spokojnie to zamykać drzwi,jak wcześniej tłumaczyłam. zostawiajcie mu coś do pogryzienia,jakąś kość czy coś innego smakowitego.tylko powoli przechodźcie do kolejnych etapów,bo wtedy nauka da efekty!!
powodzenia!!!!
 
 
 
ewa77 



Mój labrador: NIKON
Wiek: 41
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-07, 14:13   

Może faktycznie jestem w gorącej wodzie kąpana....:-( Przecież Nikon jest z nami dopiero dwa dni i ma prawo bać się nowej sytuacji...Muszę uzbroić się w cierpliwość.
Bardzo dziękuję za słowa otuchy
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-03-07, 17:36   

jeju ewo 2 dni!!! kurczę nasza sunia przez pierwszy tydzień "śpiewała" z tęsknoty za matką!!! jeszcze wszystko przed Wami.
zresztą po to jest to forum byśmy się wspierali w chwilach trosk i byli razem w radości!!! pozdrówki dla Nikona. i może jakaś mała fotka tego Waszego szczęścia?!!
 
 
 
ewa77 



Mój labrador: NIKON
Wiek: 41
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-07, 17:56   

A gdzie mogę znaleźć jakąś ściągawkę do wstawiania zdjęć? Chętnie pochwalę się uroczym biszkopcikiem ;-)
 
 
Cypis 



Mój labrador: LANDO
Wiek: 40
Posty: 92
Skąd: Tychy
Wysłany: 2005-03-07, 20:09   

Ja dokladnie przerabiam to samo tzn probuje zostawiac mojego paiak na chwilke samego a po chwili wracam (LANDO jest z nami 3 dni) zostawiam tez go samego jak idzie spac i wracam tak za godzinke a on dalej spi, tylko widac ze troszke szalal bo np wylozona gazeta jest cala w strzepach i sa niespodzianki na podlodze :o mysle ze z czasem sie wszystkiego nauczy zycze powodzenia Wam i sobie :smile:
 
 
 
Bartuzi 


Mój labrador: Coffee [i]
Pomógł: 13 razy
Wiek: 44
Posty: 4639
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-07, 20:29   

Ja napiszę jak to było u nas, a było identycznie. Pierwszy raz Coffee została sama na godzinę zaraz na drugi dzień jak przyjechała do nas. Poszedłem wtedy na zakupy. Jak wracałem to ją słyszałem już na początku mojego bloku ale jak wszedłem do mieszkania to była totalna olewka cieszącego się psa (nawet nie spojrzałem na nią a serce mi na pół pękało). Po godzinie znów wyszedłem tym razem do pracy i dopiero wróciła moja żona za 4 h. Coffee płakała przez jakieś 3 dni (info. od sąsiadów). Do dzisiaj jest spokój no chyba, że jakiś domokrążca zadzwoni domofonem to poszczeka trochę. A może Coffee nie miała czasu płakać bo zajmowała się wystrojem naszych wnętrz :lol: :lol: .

P.S Przez jakiś czas wyłączaliśmy bezpieczniki od dolnych obwodów elektrycznych bo ją kiedyś nakryłem jak się do kontaktu dobierała.
 
 
 
Krzysia 
Hodowla Prestige Constans



Pomogła: 21 razy
Posty: 3379
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2005-03-07, 20:30   

Anka ma jak najbardziej racje!!! W pierwszym dniu już nalezy zostawic malucha samego- choćby na 5 min w zamknietym pokoju, a pozniej czas stopniowo wydłużać. Same kiedys też miałyśmy taki problem, jednak Bendżi to dobry chłopak :) Podstawowa zasada: nie dać się złamać maluchowi!!! Jeśli zauważy, że kiedy zaczyna płakać wy znajdujecie sie u jego boku będzie to robić nagminnie!!! Labradory to szalenie inteligentne istoty- wykorzystają kazdy nasz bład- nawet najdrobniejszy :wink:

Cyprian! Życze powodzenia z synalkiem Beniamina- ma wyrosnąć z niego mądry chłopczyk! Mam nadzieje, że nie będzie takim kombinatorem jak jego tatuś :P

[ Dodano: 2005-03-07, 19:32 ]
P.S.: teraz gdy mówimy: kochanie, pani idzie do pracy i Bendżi i Qai padają w jednej chwili na podłoge i pokazują, że idą spać :)
 
 
 
Niebieska 



Mój labrador: Noa i Birma
Pomogła: 21 razy
Wiek: 38
Posty: 1860
Skąd: z puszczy
Wysłany: 2005-03-07, 20:54   

Cytat:
P.S Przez jakiś czas wyłączaliśmy bezpieczniki od dolnych obwodów elektrycznych bo ją kiedyś nakryłem jak się do kontaktu dobierała.

O tak! Noa też bardzo lubiła lizać kontakty więc kupiłam takie zatyczki do nich jakie się używa przy małych dzieciach...
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-03-07, 21:08   

moja figa do jakiegoś 5 miesiąca też atakowała "świnki" jak je nazywał mój mąż,gryzła kontakty jak największego wroga!!!
krzysia fajnie wyuczyłaś psy,moja co prawda zostaje bez protestów,ale zawsze robi minki pod tytułem" a może tym razem się uda i mnie ze sobą wezmą?".
 
 
 
Shiva 



Mój labrador: Diablo
Pomogła: 2 razy
Wiek: 61
Posty: 166
Skąd: Wąchock
Wysłany: 2005-03-08, 08:58   

Cypis napisał/a:
(LANDO jest z nami 3 dni)


CYPIS widzę, że się wreszcie doczekałeś. Huraa. Może się kiedyś spotkamy w Tychach np. u weterynarza. Ja chodze do Pani Vet na Paprocanach. Niech Ci się młodzieniec chowa zdrowo :smile:
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-03-08, 09:03   

Czy te metody, które opisaliście stosuje sie również do psów 0,5 rocznych. Chodzi mi o to, że Pluto jak narazie nie zostawał sam na dłuzej jak 2 godziny, problem jednak jest taki, żę bede go musiała zacząć zostawiać na wiecej godzin samego. Czy mam przywyczajac go powoli czy od razu zostawic na 5-6 godzin???
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA