Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresja skierowana w stronę naszych psów - co robić?
Autor Wiadomość
Krzysia 
Hodowla Prestige Constans



Pomogła: 21 razy
Posty: 3379
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2005-03-07, 14:46   Ciąg dalszy

Właśnie, właśnie, właśnie! Ludzie kompletnie rozeznania nie mają i ich wywody czasami mnie rozśmieszają a czasem rozwścieczają (to tylko w gorsze dni :P ) U mnie dochodziło do sytuacji, że mojego Beniamina nazywano rottweilerem :D
Jeśli chodzi o ataki na moich psach przez inne czworonogi to w pamięci utkwiła mi jedna sprawa! Pamiętam dobrze wakacje w Jastarni- podczas spaceru wzdłuż zatoki zaskoczył nas z Beniem ogromny malamut. Strasznie się bałam- już miałam wizje Benia w kawałkach :( Oczywiście pomimo nawoływan swej właścicielki malamut nawet nie myślał o tym by odejść od mojego labradora. Beniamin stał w miejscu i patrzał w ziemię- nawet nie drgnął- wygładał jak posążek! Na szczęście ta uległa postawa spowodowała że ogromny psiur zostawił mojego Bendżiego w spokoju! Ufff!
 
 
 
Bartuzi 


Mój labrador: Coffee [i]
Pomógł: 13 razy
Wiek: 44
Posty: 4639
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-15, 18:10   

Dzisiaj my mieliśmy nieprzyjemną przygodę nad naszym jeziorkiem. Na Coffee napadła taka suka mieszaniec. Najpierw jak Coffee ją zauważyła to podeszła kilka kroków i sie położyła czekając na reakcję. Tamta zaczęła się skradać i w ostatniej chwili rzuciła się na Kofeinę, a że moja jest "waleczna" to się dzielnie i zajadle broniła. Z jednej strony byłem z niej dumny, że się potrafi obronić ale generalnie to mnie wkurzyła i dostała łańcuchem (na który i tak nie zareagowała). Żadnych strat po spięciu nieodnotowałem a Coffee jakby nigdy nic pobiegła wesołym krokiem w okoliczne krzaczki. Właścicielka tamtej suki powiedziała tylko "oj jakbym wiedziała, że to suka to bym swoją na smycz zapięła" (no comments).

P.S. A jak Wasze psy reagują jak widzą przed sobą innego psa? Coffee się skrada i z reguły na sam koniec kładzie się i czeka a nie raz wyskakuje jak z procy. Może ona prowokuje swoim zachowaniem do agresji? Może jakby wesoło sobie podbiegała z merdającym ogonem i podniesioną głową to by było inaczej?
 
 
 
puma1814 
Bacha :)-TWZSŹJK



Mój labrador: BOS & dobermanka Coffy
Pomogła: 7 razy
Wiek: 34
Posty: 608
Skąd: Nisko-podkarpacie
Wysłany: 2005-03-17, 19:42   

BOS do dzisiaj podbiegal do wszystkich psow z podniesionym ogonem,bardzo radosnie...ale dzisiaj co zdazylo mu sie po raz pierwszy na widok obcego psa,przypadl do ziemi i zaczal sie skradac....to byl dla mnie szok nigdy wczesniej tego u niego nie widzialam,ale takze dzisiaj spotkalo mnie kolejne zaskoczenie,przechodzilismy z BOS-e obok posesji gdzie zawsze czekal na nas czarny labek,do dzisiaj pies byl przyjazny i tylko czekal az Bos chociaz na chwile zostanie spuszczony ze smyczy,zeby mogly sobie poganiac wzdluz siatki....a dzisiaj co???przychodzimy,BOS jak zwykle radosc,podbiegl wesolo do siatki a ten pies zupelnie nie ten sam,rzucil sie na siatke,szczekal,szczerzyl zeby,agresja z jego strony byla okrutna,tak wkurzonego psa dawno nie widzialam,jakby nie bylo plotu to chyba by go rozszarpal....to bylo dziwne nigdy nie widzialam czegos podobnego w zachowaniu labka.....zastanawia mnie jedno tam pojawil sie jeszcze jeden pies,jakis berdzo mlodziutki,a juz strasznie agresywny,czy mozliwe jest ze ten labek przejal jego zachowanie????
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-04-29, 13:50   

pisaliscie to juz jakis czas temu,ale wlsnie dzis kundel z bloku ugryzl Portosa w nos(tzn tak akurat nad noskiem-rana konczy sie tam gdzie zaczyna nosek).Ja zrobilam wszystko inaczej niz tu piszecie,bo sama jak zobaczylam,ze leci mu krew,to sie zdenerwowalam.I tak musialam wziac go na rece bo chcialam jak najszybciej zajac sie raną.Ale ta historia niczego go nie nauczyla chyba,bo juz na nastepnym wyjsciu lecial za kazdym psem.
 
 
 
Iras 
wnerwnik-naleśnik


Mój labrador: Opti
Wiek: 39
Posty: 4
Skąd: Tychy
Wysłany: 2005-05-06, 13:33   

Opti to zakapior. Stawia sie na 4 większe psy - dalmanteńczyka i owczarki, bawi się z mniejszymi, denerwuje psy za płotem, boi się żab, goni koty i jest smutny jak mu uciekają, patrzy ze zdziwieniem na ptaki, owady zjada, najbardziej lubi swojego kolegę konia (ale na wóz szczeka). Poza czterema wrogami w okolicy, podchodzi przyjaźnie do kazdego psa, ale jak tamten warknie to nie pozostaje dłużny...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA