Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Nagradzanie psa
Autor Wiadomość
iron_gecko 


Mój labrador: Tajfun
Wiek: 31
Posty: 13
Skąd: Krapkowice
Wysłany: 2007-04-12, 15:10   

monia58 mój piesio (jamnik ) z pośród wszystkich komend tylko na siad nie chciał reagować, ale to był bardzo sprytny i można powiedzieć że arystokratyczny jamnik, bo byle czego nie jadł uwielbiał ludzkie jedzenie, ryż z mięsem i inne rarytasy, a karmę niezbyt chętnie jadł, za to prawdziwą nagrodą dla niego była taka specjalna sprasowana kostka którą uwielbiał i zakopywał zawsze pod fotel albo gdzieś w kanty łóżka.

Dzisiaj mój Tajfun był na szczepieniu, zniósł je jak zwykle dzielnie, a teraz po powrocie pieszczoch znowu się chciał bawić he he
Dowiedziałem się od weta że te jogurtowe przysmaki które ma mam mu dawać raz dziennie i obserwować jak na nie reaguje...ale myślę że płatki takie chiriosy spokojnie mogę mu dawać w nagrodę ;)
 
 
anka skakanka 
justi


Mój labrador: hektor
Wiek: 24
Posty: 39
Skąd: z polski
Wysłany: 2007-04-12, 19:59   

ja daje mu cieniutko pokrojona kiełbaske lub parowke i juz umie siad lezec podaj lape daj glos :jupi: aportowac uwielbia ale nigdy mi nie przyniesie patyka czy kosci tylko z nia ucieka :pada:
 
 
 
trininlov 



Mój labrador: Goran
Wiek: 36
Posty: 158
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2007-04-12, 22:13   

anka mój robi dokładnie to samo czyli ucieczka z kijkiem :)
 
 
 
Ola i Przemek 



Mój labrador: LUXOR i BLANKA
Pomogła: 8 razy
Wiek: 43
Posty: 612
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-04-12, 22:20   

anka skakanka napisał/a:
aportowac uwielbia ale nigdy mi nie przyniesie patyka czy kosci tylko z nia ucieka
Aportowanie przede wszystkim polega na przyniesieniu aportu... Psiaka aportowania trzeba uczyć... psy nie rozumieją, dlaczego właściciel coś daje a za chwilę chce to zabrać... W przypadku Luxorka zadziałała super metoda dwóch piłek.
 
 
 
Toy 
Oleczek i Jej Pieseczek ;]



Mój labrador: Vega Sun vel Słoneczko ;]
Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Posty: 432
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2007-04-13, 19:11   

Ja nagradzam najczesciej poprostu karmą ktora staram sie miec przy sobie w torebeczce ;] a jak nie to ciastkami dla psow albo takim suszonym mienskiem w paskach do łamania ;]

Vega tez nie pojeła aportu. Niestety ;/
 
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Pomogła: 4 razy
Wiek: 44
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-04-13, 21:01   

Ola i Przemek napisał/a:
W przypadku Luxorka zadziałała super metoda dwóch piłek.

taa, Reda najpierw utopiła w mule jedną piłkę, potem drugą :pada:
 
 
 
Martka 
Haggisynek :D



Mój labrador: Haggis (Sigmund Freud - Excellent Labs)
Pomogła: 4 razy
Wiek: 36
Posty: 1510
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2007-04-20, 12:21   

A Haggis na początku gdy skumał , że fajnie jak pani rzuca patyka, go przynosił, a od jakiegoś czasu ani myśli oddać. Chce się przeciągać :( Ja myślałam, że go przechytrzyłam i miałam w zanadrzu zawsze drugi patyk a ten cwaniak potrafi nawet z 2 w pysku biec po 3 lub 4 :(
 
 
 
mariel 
Magda :)



Mój labrador: Luna
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 919
Skąd: szukaj na mapie ;)
Wysłany: 2007-04-22, 12:19   

A ja mam takie pytanie, ile mozna dac dziennie tych smakołyków? Bo Luna uczy sie teraz nowej komendy ( do mnie) i za każde przyjście dostaje kostke karmy. Oprocz tego ,,dokarmiam" ja pdczas czesania ( skubana, nie lubi szczotki) albo jak ladnie idzie na smyczy. No i jeszcze podczas aportowania. I jakby to wsztstko zliczyc, to prawie jak jeden posilek wychodzi :D I Luna juz sie pomalu gruba robi xp
 
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-22, 13:39   

mariel, jesli nagradzasz karmą, to na opakowaniu jest podane ile na dobe Twój pies powinien zjeść, odsyp tą ilość rano i przez cały dzień nagradzaj z tej porcji, reszte daj wieczorem na kolacje, ja czasem skarmiam całą dzienną porcje jako nagrody i wtedy z miski pies już nic nie dostaje.
 
 
mariel 
Magda :)



Mój labrador: Luna
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Posty: 919
Skąd: szukaj na mapie ;)
Wysłany: 2007-04-22, 13:47   

Ja ta czasem robie ale na oko odbieram jej karme z miski ;) Dzieki za rade ; :)
 
 
 
trininlov 



Mój labrador: Goran
Wiek: 36
Posty: 158
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2007-06-17, 22:43   

A ja na razie nie odmierzam ile zjada tej karmy bo i tak musi trochę przytyć ta moja chudzinka ;) CHodzi mi oczywiście o karmę do nagradzania :) Mieszam też ją z tymi ciasteczkami z Pedigree oraz dropsami mlecznymi, także za każdym razem dostaje co innego =)
 
 
 
gringo 
Ewa



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pomogła: 112 razy
Wiek: 41
Posty: 7609
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-06-18, 08:39   

sodalis napisał/a:
czasem skarmiam całą dzienną porcje jako nagrody i wtedy z miski pies już nic nie dostaje

a ja tak robię codziennie =)
Gringo dostaje w misce tylko rzeczy półpłynne i oczywiście wodę :)
_________________

 
 
Majka Felińska 
Maja



Mój labrador: Alfa
Pomogła: 8 razy
Wiek: 62
Posty: 757
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-06-18, 10:30   

Karma na nagródki jest dobra, ale trzeba pamiętać, by zużyta ilość nie przekraczała dziennej dawki żywienia. Trochę to komplikuje. Zwłaszcza, że moja Alfinka uważa, że posiłek niepodany w misce, to brak posiłku. Dlatego często jako nagródki używam surową marchewkę pokrojoną w małe kawałeczki. Jest niskokaloryczna, ładnie oczyszcza zęby psa, nie brudzi kieszeni i nie ma wstrętnego zapachu karmy. Niektóre dzieci, z którymi Alfinka pracuje, nie lubią tego zapachu.
Jeżeli sucha karma, to w miarę możliwości kruszę na mniejsze kawałki.
Nagródki najlepiej nosić w saszetce przy pasku.
I zawsze najpierw słowna pochwała ze specjalną intonacją, pogłaskanie i uściski, i dopiero nagroda na podniebienie.
Wszystko razem powoduje, że nasza atrakcyjność w oczach psa wzrasta.
Zdarza się, że na spacerach Alfinka siada i wymusza rozpoczęcie ćwiczeń, po to by otrzymać nagródki. Ale słowne pochwały też uwielbia. Aż kraśnieje z dumy.
 
 
Freya 



Mój labrador: Kaiper ( Teo Lualaba)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 35
Posty: 2166
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2007-06-18, 11:58   

Rodusiowi , od czasu podawania tabletek w parówce, bardzo się one znudziły. Teraz najlepszą nagroda dla niego jest Frolik. Miękkie duże kułeczka (trzeba je połamać na szkolenie) - bardzo mu smakują. Marchewek nie lubi, wypluwa, to samo z innymi warzywami owocami, z wyjątkiem truskawek, ale tylko bezpośrednio z roślinki (umyte wypluwa). Nie przepada też za psimi ciasteczkami i innymi smakołykami dla psów.

Oczywiście za kawał surowizny zrobi wszystko, chyba będa go uczyć postawy wystawowej na surowych gnatach :razz: , tylko ciężko to będzie do saszetki na smakołyki wepchnąć :)
 
 
gringo 
Ewa



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pomogła: 112 razy
Wiek: 41
Posty: 7609
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-06-18, 12:20   

Freya napisał/a:
ciężko to będzie do saszetki na smakołyki wepchnąć

weźmiesz plecak ;)
nie wiem czy próbowałaś, ale pasztet też potrafi zdziałać cuda :) (choć trochę mniej wygodny, bo brudzi)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA