Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Nagradzanie psa
Autor Wiadomość
iron_gecko 


Mój labrador: Tajfun
Wiek: 31
Posty: 13
Skąd: Krapkowice
Wysłany: 2007-04-11, 22:35   Nagradzanie psa

Czym najczęściej nagradzacie psa za dobre sprawowanie??? Mój funiek ma dopiero 10 tygodni ale już podczas zabawy nauczył się robić siad na moją komendę, jako nagrodę dawałem mu kuleczki suchej karmy którą spożywa (purinę ale zalewaną odrobiną wody), a tutaj w nagrodę podawałem mu suchę kuleczki, ale jednak to nie było zbyt dobre rozwiązanie. W sklepie znalazłem ciekawy przysmak taki psie delicje jogurtowe, jednakże nie dawałem mu tego zbyt dużo. A co wy byście polecali dla takiego małego labka w ramach nagrody??? Tak żeby wiedział że dobrze robi???
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 22:43   

Ja nagradzam karmą (różną - staram się nagradzać inną niż normalnie jedzą) malutkimi kawałkami parówki, żółtego sera, kawałkami jabłka, chleba, czasem nagrodą jest wspólna zabawa piłką, czasem pogłaskanie, powiedzenie "dobry pies", a czasem puszczenie ze smyczy z poleceniem "biegaj".
Za ćwiczenia posłuszeństwa często nagrodą jest aport.
Czyli stosuje w zasadzie wszystko co przyjdzie mi do głowy.

A dla takiego maluszka najlepsze jest właśnie jedzonko lub wspólna zabawa, warto byłoby przy nagradzaniu jedzeniem jednocześnie pogłaskać, powiedzieć "dobry pies" - będzie się to psu miło kojarzyło i gdy będzie starszy będzie mogło czasem zastąpić smakołyk.
  
 
 
Naika 
Fundacja PRIMA



Mój labrador: Tsuga i Masza (DT)
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 1575
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-11, 22:44   

iron_gecko, temat o nagrodach już był: http://labradory.info/vie...?t=3013&start=0

Mnie się bardzo spodobało, co o nagrodach powiedziała mi kiedyś Sodalis - że nagrodą może być zarówno smakołyk (im bardziej "wyśrubowany", tym lepiej - ale to trzeba sprawdzić u swojego psa, psy też mają gusta ;) ), ale też pochwała słowna czy zabawa czy dotyk fizyczny, który pies lubi (np. wygłaskanie pod szyją - moja uwielbia).
I bardzo mi to podpasowało, że tak różnie można psa nagradzać i że on odbiera to jako nagrodę :) Mnie to wcześniej po prostu do głowy nie przyszło. =)
_________________
Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
 
 
 
Monisia:) 



Mój labrador: Cheri
Pomogła: 48 razy
Wiek: 45
Posty: 2922
Skąd: Lodż
Wysłany: 2007-04-11, 22:44   

Dla takiego maluszka dobra byłaby karma taka jakiej piesek nie spożywa na codzień.Na swoim przykładzie moge powiedzieć,ze w nagrodę dawałam inna karmę,kupiłam specjalnie dla nagradzania.Moja Cheri wiedziała,że to coś nowego więc była chłonna komend wiedząc,że dostanie coś wyjątkowego.Musisz pamiętać by były to małe kawałeczki czegokolwiek,by piesek się nie zakrztusił.Może to być drobno pokrojony żółty serek,gotowana marchwewka czy obrane ze skórki jabłuszko równiez pokrojone w drobne kawałeczki.Z obiadku można też pokroić białe mięsko .W ten sposób szybko nauczyłam moją "siadu","głosu" czy komendę "do mnie".Pozdrawiamy:)
 
 
Naika 
Fundacja PRIMA



Mój labrador: Tsuga i Masza (DT)
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 1575
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-11, 22:45   

Ale Ciebie Justyno, telepatycznie wywołałam w temacie ;) Ale od razu mi do głowy przyszłaś :tak:
_________________
Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
 
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 22:46   

Naika napisał/a:

Mnie się bardzo spodobało, co o nagrodach powiedziała mi kiedyś Sodalis


:) :) :) Ciesze się, że się spodobało.
 
 
iron_gecko 


Mój labrador: Tajfun
Wiek: 31
Posty: 13
Skąd: Krapkowice
Wysłany: 2007-04-11, 22:59   

Dzięki za cenne rady ;) Jutro Tajfuna czeka kolejna wizyta u weta tym razem szczepienie, ale po ostatniej wizycie muszę powiedzieć że wogóle nie boi się weta. A kiedyś miałem przez 11 lat jamnika też z rodowodem i moglibyście z nim pojechać do jakiegokolwiek weta na świecie gdzie jeszcze nie był a on już na dystansie 500 metrów od lecznicy czuł lęk, łapy mu się trzęsły i uciekał, miał bardzo wyczuloną intuicję he he, ale jamniki to całkowicie inna bajka niż labek teraz odkąd mam Tajfuna już ponad 3 tygodnie dobrze o tym wiem. Najbardziej zadziwia mnie olbrzymia chłonność wiedzy labradorów, normalnie jestem pod wrażeniem jak szybko mój Tajfun się uczy, tymczasem mojego nieżyjącego jamnika Filipa przez całe życie nie mogłem nauczyć komendy siad, umiał skakać, leżeć ale siad mu nie wchodziło za Chiny, tymczasem mój Funiek (zdrobniale od Tajfun) siad nauczył się w niespełna 15minut podczas zabawy (oczywiście za siad dostawał nagrodę) dzięki za ten pomysł z inną karmą spróbuję.
 
 
arnie 


Wiek: 44
Posty: 68
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-04-12, 08:42   

Ja mu daję ciasteczka eukanuby-bardzo mu smakują,poza tym oczywiście dooobry piesek,głaskanie itd:).
 
 
 
Andevil 



Mój labrador: Dante (Cooper Creek Leminiscatus) & Beza
Pomogła: 6 razy
Wiek: 56
Posty: 1329
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-04-12, 09:58   

arnie napisał/a:
Ja mu daję ciasteczka eukanuby

A który rozmiar ciastek, bo te dla dużych to są duze i szybko ich brakuje. Zastanawiam sie nad kupnem takich dla mniejszych psów, wtedy będzie wiecej ciasteczek w paczce.
 
 
MagdaPsiara 


Posty: 149
Skąd: B-szcz
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2007-04-12, 10:36   

Ja chociaż będę miała pieska za niecałe dwa tygodnie już mam dla niego smakołyki, którymi będę go nagradzać-kupiłam w sklepie małe waniliowe ciasteczka dla szczeniaków nazywają się "Treserki"-sama nazwa mówi, że do tresowania :tak: Polecam, bo są tanie i jest ich dużo-za opakowanie zapłaciłam 3 zł, a ciasteczek jest sporo i wyglądają bardzo smakowicie ;)
 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2007-04-12, 12:07   

MagdaPsiara napisał/a:
Polecam, bo są tanie i jest ich dużo


Dobrze, że zaznaczyłas z jakiego powodu polecasz. Bo to kryterium akurat nie jest przekonywujące.

Ja nagradzam psy "czirosami" czyli płatkami śniadaniowymi w kształcie kółeczek.
 
 
 
ancia 



Mój labrador: Moris
Pomogła: 7 razy
Wiek: 32
Posty: 714
Skąd: zagłębie
Wysłany: 2007-04-12, 12:14   

Morisa nagradzamy tym czego nie je na codzień w ramach posiłków:
*próbki karm( małe saszetki z wystawy czy ze sklepu zoologiczne, mamy różnej wielkości kulki więc nigdy nie wie jaka akurat teraz mu się trafi);
*pokrojone w małe kostki: serek żółty, parówka drobiowa (kiedyś kroiliśmy też jabłko czy marchewkę ale spryciarz już tak bardzo tego nie lubi :confused: )
*pasztet drobiowy albo serek do smarowania (np ostatnio ostrowia light)
ważne, aby smakołyki nie były cały czas takie same, a również aby zmieniać nagrody, bo dla psa nagrodą nie musi byc tylko jedzenie, ale również rzucenie piłeczki, kija, pogłaskanie, wyczochranie, słowa: "dobry piesek", "super", "slicznie" itp
pozdrawiam
Ania&Morisek
 
 
Freya 



Mój labrador: Kaiper ( Teo Lualaba)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 35
Posty: 2166
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2007-04-12, 12:30   

Rodi gdy był mały nagrodą była sucha karma, inna niż ta co jadał codziennie.
Teraz domaga się innych smakołyków. Kawałek paróweczki, żółty ser, serek topiony.
 
 
monia58 
Monika



Mój labrador: Vasco & Fifi + Coca i Cola :)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 48
Posty: 1035
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2007-04-12, 12:46   

iron_gecko napisał/a:
tymczasem mojego nieżyjącego jamnika Filipa przez całe życie nie mogłem nauczyć komendy siad, umiał skakać, leżeć ale siad mu nie wchodziło za Chiny

i tu się z Tobą nie zgodzę. też miałam przed labkiem jamnika , a raczej jamnikopodobnego psa, którego nauczyłam paru komend typu siad, daj łapę, leżeć, daj piłeczkę, przynieś ...(coś tam), do mnie, pies zdechł. I to wszystko na smakołyki lub inne nagrody.A teraz labkowi daję ciasteczka eukanuby dla szczeniąt. Paczka kosztuje 25 zł. JA mu te ciasteczka dzielę na 3 części, bo by się takim jednym udławił, albo daję inną karmę niż je. Często nagradzam głaskaniem, podrapaniem za uszkiem, co uwielbia, albo powiedzeniem "dobry piesek", "mądry piesek". Jednak smakołyki potrafią zdziałać cuda :)
 
 
 
trininlov 



Mój labrador: Goran
Wiek: 36
Posty: 158
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2007-04-12, 14:01   

Rzeczywiście smakołyki potrafią zdziałać cuda :) Jak tylko zaczynam szkolenie i Goran wie, że będą za to smakołyki to bez ociągania potrafi wszystko wykonać :) Czasami to jest aż nadgorliwy ;)
Ja też kupuję takie małe mleczne albo czekoladowe dropsiki, ale również czasami kroję na kawałeczki ugotowanego kurczaka lub jakąś kiełbaskę. Wiem też, że można nagradzać nie tylko jedzeniem. Jest tzw. metoda czterolistnej koniczynki:
1) kontakt fizyczny czyli głaskanie itp.
2) smakołki
3) zabawa z piłeczkami (dwoma)
4) zabawa w przeciąganie (jakiejś linki albo szmatki)
W książke "Posłuszeństwo na co dzień" właśnie o niej przeczytałam i warto sprawdzić w jakiej hierarchii widzi je nasz pies. Należy mieć pomocnika który będzie trzymał na smyczy psa. Trzeba rozłożyć w odstępach piłeczki, szmatkę do przeciągania, smakołyki na talerzu oraz samemu usiąść w pobliżu. Następnie pomocnik spuszcza psa ze smyczy i patrzymy do czego najpierw podejdzie pies. Potem to zabieramy i tak do końca aż ustalimy kolejność jaką powinny być nagradzany nasz piesek tzn co lubi najbardziej jako nagrodę. Życzę powodzenia !!!
P.S. U labków to chyba będzie oczywiste, że będą to smakołyki, ale warto przeprowadzić eksperyment ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA