Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak porozmawiać z sąsiadami, ze labek na dworze = zły pomysł
Autor Wiadomość
steniu 
.........


Mój labrador: ...........
Pomógł: 15 razy
Posty: 2043
Skąd: .........
Wysłany: 2006-12-15, 08:18   

malta79 napisał/a:
Steniu uważasz ,że psu się krzywda nie dzieje
no ale jaka krzywda ? zywy lab. ma ogrod warunki do biegania, do szalenstw? to lepiej go zamknac w domu? nie ma ani słowa o łancuchu , linie , o klacie?

Andevil napisał/a:
Po powrocie właścicieli pies oczywiście jest w domu.
i co zrobi Sm, policja? spi w domu w nocy:) nie wyje, nie poluje , nie gryzie sasiadow!?
nic nie napisali o tym ze go głodza!
 
 
Andevil 



Mój labrador: Dante (Cooper Creek Leminiscatus) & Beza
Pomogła: 6 razy
Wiek: 56
Posty: 1329
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-15, 08:41   

Dzięki za Wasze rady. Spróbuję faktycznie z nimi porozmawiać.
 
 
steniu 
.........


Mój labrador: ...........
Pomógł: 15 razy
Posty: 2043
Skąd: .........
Wysłany: 2006-12-15, 08:44   

Andevil napisał/a:
faktycznie z nimi porozmawiać.
to jest jedyny madry sposob:) porozmawiac :) wzywajac Pol. SM:) zniechecisz sasiadow , wywołasz konflikt, a to niczemu nie słuzy:(
 
 
Magda_mn 



Mój labrador: Loco i Pepe
Pomogła: 25 razy
Posty: 1610
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-12-15, 10:23   

steniu napisał/a:
zywy lab. ma ogrod warunki do biegania, do szalenstw? to lepiej go zamknac w domu? nie ma ani słowa o łancuchu , linie , o klacie?

to pewnie zależy od egzemplarza i przyzwyczajeń ;) Loco, to wiem napewno, woli 5 godzin samotności spędzić śpiąc ze swoim ukochanym osiołkiem na swojej ulubionej kanapie rotfl
zamknięty sam w ogrodzie siedzi na progu, skuczy, wskakuje na drzwi próbując je otworzyć itp. - sprawdzone w praktyce ;)
steniu napisał/a:
porozmawiac wzywajac Pol. SM:) zniechecisz sasiadow , wywołasz konflikt, a to niczemu nie słuzy:(

Zgadzam się z powyższym...
Zaś jeśli koleżanka widzi,że pies jest nieszczęśliwy i zle mu na zewnątrz przez tyle godzin i chce porozmawiać z sąsiadami na ten temat, a przypuszcza, że delikatne argumenty do nich nie trafią, to ja nie sugerowałam wzywania straży , toz-u czy policji, a jedynie taki blef w rozmowie, polegajżcy na tym, że powie sąsiadom, że wspomniane służby były pod ich nieobecność i wypytywały czy pies wyje, czy długo siedzi sam itp.( poprostu sie interesowały) ;)
 
 
olcia1001 
Mój Aniołeczek



Mój labrador: Zora
Pomogła: 15 razy
Wiek: 35
Posty: 1568
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-12-15, 10:49   

A ja włożyłabym do skrzynki anonima... Takiego tłumaczącego wszystko dlaczego tak nie powinno byc, jest jeszcze czas bo co bedzie jak przyjdzie mroz -15C ?? ? nie wiem czy nawet Labkowi bedzie fajnie na dworze przez 8 godzin. Zora tez sama na ogrodzie nie biega... Kładzie sie pod drzwiami i czeka albo skacze na drzwi...
 
 
 
malta79 
'spieszmy sie kochać ..'


Mój labrador: Malta
Pomogła: 4 razy
Wiek: 39
Posty: 1745
Skąd: Pomorze
Wysłany: 2006-12-15, 15:50   

kajeczka napisał/a:
malta79 napisał/a:
.Steniu uważasz ,że psu się krzywda nie dzieje, jak sterczy cały dzien na dworzu, to nie ma sensu dalsza dyskusja

steniu nic takiego nie napisal .... wyrazil tylko opinie ze straz miejska sie tym nie zainteresuje


A ja natomiast uważam,że straż miejska nie tylko wtedy musi reagować ,gdy psa się bije, głodzi i znęca się nad nim, ale również wtedy ,kiedy nie zapewnia mu się schronienia podczas nieobecności właścicieli.Nasi strażnicy miejscy chętnie interweniuja w takich sprawach, które chociaz kończą się słownym upomnieniem, dają efekty.
 
 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2006-12-16, 10:39   

Olcia narazie nie ma mrozu wiec nie wiadomo moze wtedy bedzie w domu siedział jezli nie to wtedy bedzie problem =/
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
goka 
ciasteczkowy piesek


Mój labrador: zmyłka
Pomogła: 2 razy
Wiek: 49
Posty: 413
Skąd: jasło
Wysłany: 2006-12-16, 12:36   

Ja myślę,że nie przesadzajmy.....Nie ma mrozu,deszczu ,naprawdę nie sądzę,żeby był to powód do interwencji jakiś służb.Co innego gdyby pies całą dobę przebywał na dworze bez zabezpieczenia.... Moja Zmyłka na pewno chętniej zostałaby w ogrodzie w czasie mojej nieobecności niż w domu -tyle,że z mojego ogrodu już nic by nie zostało.Nie szukajmy wg mnie przejawow okrucieństwa na siłę - reagujmy tam gdzie dzieje się naprawdę coś złego - i tak niestety będziemy mieli co robic :bad:
 
 
melody_88 
Weronika



Mój labrador: Buster
Wiek: 30
Posty: 401
Skąd: Dobrcz
Wysłany: 2006-12-16, 12:51   

[b]goka[/b], zgadzam się ;-) poza tym, ludzie...labrador to jest pies, potrzebuje ruchu świeżego powietrza i zajęcia. Jak na moje każdy psiak wolałby zostać na dworze gdzie może sobie pobiegać, obwąchać każdy kąt itd niż być zamknięty w 4 ścianach i skazany na nudę... Buda faktycznie jest niezbędna- i tylko to stanowi problem, ale przesadzacie sądząc, że w taką pogodę jaka jest obecnie psu jest zimno... na pewno nie! Ja jadę dzisiaj z Busterem nad jeziorko i zapewniem, że nie zmarznie, a skoro nie zmarznie w zimnej wodzie to z pewnością nie zmarznie będąc sobie na podwórku... Jeszcze jeden plus przebywania na dworze- pies chce się załatwić to nie musi się męczyć czekając na właścicieli.. ;-)
 
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2006-12-16, 13:32   

Labki jako psy surowego klimatu na pewno wola pozostac na dworze niz siedziec w cieplym mieszkaniu. I na dworze maja mozliwosc obserwowac otoczenie podczas gdy siedzac w domu same nudza sie o wiele bardziej. Ja bym nie zostawila psa na dworze z innego powodu - balabym sie, ze ktos mi go ukradnie, otruje czy w inny sposob skrzywdzi. Raczej bym sie powstrzymala od uwag pod adresem sasiadow, tym bardziej, ze nie sadze, ze takowe cos by zmienily. Policja czy straz miejska nie reaguja w powazniejszych przypadkach wiec w takim tym bardziej nie maja nic do roboty.
Jakies schronienie pies powinien miec.
 
 
Queenis22 



Mój labrador: TITO
Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 364
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-20, 03:50   

łe ja bym wnosków tez tak nie wysuwał jezeli jest ogródek to czemu nie no ale powno byc cos takiego w dzwiach jak jest w nieczech czy stanach ze pies jezeli chce moze weść do domku ale w Polskim Swiecie jest dziwnie ludzi mają to w nosie co niekutrzy mają dom ogrod duży to pownni sobie zrobic takie wejsce dla psów my w niemczech mamy takie cos :) i to by było najlepszym rozmozaniem wedgle mnie :) pies ma dostęp do wszystkiego a jezeli ktoś zostawia psa na dworku przez 10 H bez mozliwosć wejścia do domku po jedzenie czy picie to jest cos nie tegges a usprawieliwanie sie cza psa zostwić bo pogryzie to czabyło se wziośc pinczerka lub yorka albo janika czy cos innego albo struzującego a nie labka :] który potrafi chate zdemolowac se natrualne :D bo sie nudzi :P takie me zdanie w Dzwiach przejscie dla Labka :D
_________________
TITO to kochany szaleniec można go pokochać od 1 dnia ja go pokochałem od 1 sekundy :)
 
 
olcia1001 
Mój Aniołeczek



Mój labrador: Zora
Pomogła: 15 razy
Wiek: 35
Posty: 1568
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-12-20, 09:38   

maleńka napisał/a:
Olcia narazie nie ma mrozu wiec nie wiadomo moze wtedy bedzie w domu siedział jezli nie to wtedy bedzie problem =/


mam nadzieje ze chociaz wtedy sie opamietaja!!!
 
 
 
BeataPia 
Beata



Mój labrador: Shutter (nie labrador)
Wiek: 45
Posty: 183
Skąd: Grodzisk Maz
Wysłany: 2006-12-20, 10:32   

Queenis22 napisał/a:
takie me zdanie w Dzwiach przejscie dla Labka

widać, że w Niemczech mieszkasz. Sory, ale w Polsce takie drzwiczki to:
1. zaproszenie dla złodzieja bo przecież labek jest psem dużym i takie wejście musi być odpowiednich rozmiarów więc i człowiek może się przecisnąć lub inaczej to wykorzystać. No i nie łudźmy się z labka pies strużujący to raczej nie jest
2. Ja oglądałam takie klapki i niestety w naszym klimacie to chyba tylko dla tych co nie mają na co pieniędzy wydawać więc będą grzać ogródek.

A co do sąsiadów, faktycznie buda była by bardzo pożądana, ale pamiętaj musisz tam mieszkać i jakoś z tymi ludźmi żyć, więc trzeba to naprawdę dyplomatycznie załatwić.
Sama wiem coś na ten temat, bo "wojowałam" z sąsiadami którzy nie mają ogrodzenia a pies siedzi na zewnątrz i niestety jest agresywny do ludzi. Ja z nimi tylko rozmawiałam, tłumaczyłam a efekt jest taki, że pies nadal robi co chce a z wielkiej przyjaźni nie pozostało nic, a sąsiadka się praktycznie do mnie nie odzywa. To jest bardzo ciężki temat i naprawdę trudno coś radzić nie znając tych ludzi.
 
 
 
kajeczka 



Mój labrador: Dexter ....już mój :))))
Pomogła: 6 razy
Posty: 1894
Skąd: zapomniałam
Wysłany: 2006-12-20, 10:35   

Queenis22 napisał/a:
czabyło se wziośc
:co?:
 
 
Queenis22 



Mój labrador: TITO
Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 364
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-20, 18:52   

BeataPia, pomyśl to nie boli :] skoro Malamutan potrafi przejść przez takie wejscie to i labek by potrafił :) Moja Rodzina zajmuje sie hodowlą psów Zaprzegowych i nie leży w naszej nautrze zostawiać psów na dowrze choć te psy to natrulane ich warunki ale mimo to zrobilismy im wejscia do domku i w Niemczech jak w Polsce są złodzieje i jak i na całym świecie są złodzieje wiec pomysl Troszke bo jak Buda odpada to jest tylko takie rozwiązanie i już :) i nigdzie nie napisałem ze labek to pies struzujący a napsiałęm ze jak by chcili psa strużującego to innej rasy pies :) kajeczka, ??

[ Dodano: 2006-12-20, 19:00 ]
zaraz podam przykład zeby nie było :)

[ Dodano: 2006-12-20, 19:16 ]
Malamutan
Wysokość: 56-58 cm 61-63 cm
wiec to nie jest kosmiczna dzura w dzwiach moza zrobic 50cm i pies se przeczołga tak bynajmniej mają moi rodzice 60 na 60 i pies zadnych problemów nie ma ja tu tylko ma zwgledy dobre dla psa nie dla siebie ze chce pokazać swoje ja a rozmawiać z włascielami trzeba zacząć ostro i nie wazne czy będą potem obrazeni czy kij go wie co poprostu podejsc i walic prosto z mostu texstem przerpaszam szanowy sosiedzie czy jak bym pana zostawiał na 8 czy 10 H pod domem to czy było by pau miło jak by nic nie poskutowało to do Strarzy bym dzownił i nie wazne co by potem pomysleli sobie omnie waze zeby pies miał sie dobrze
_________________
TITO to kochany szaleniec można go pokochać od 1 dnia ja go pokochałem od 1 sekundy :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA