Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
labrador a nowo narodzone dziecko/dzieci
Autor Wiadomość
cytrusowa 
wszyscy razem



Mój labrador: Konsul
Wiek: 41
Posty: 76
Skąd: Köln (sercem-Gdańsk)
Wysłany: 2006-12-06, 09:59   labrador a nowo narodzone dziecko/dzieci

kochani forumowicze,
szukalam i nic nie znalazlam w temacie.
jak niektorzy wiedza, spodziewamy sie blizniat, ktore tak naprawde w kazdej chwili moge przyjsc na swiat.

Konsul kilka dni temu swietowal pierwsze urodziny.

no i moje pytanie jest takie / jak rozwiazac sprawe psa i dzieci?
slyszalam rozne opinie na temat wprowadzenia dzieci do domu, typu najpierw zanim sie wejdzie z dzieckiem do domu, dac psu jakis ciuszek do powachania. potem na chwile postawic dziecko i pozwolic psu obwachac...
inna szkola mwoi, zebz isc na spacer z psem, a w tym czasie wejsc do domu z dzieckiem, co akurat wzdaje mi sie niezbyt udanym pomyslem.

poradzcie prosze jakie rozwiazanie przyjac.....
 
 
 
DARIA 
Unga ma juz 9 lat :)



Mój labrador: Unga
Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Posty: 2071
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-12-06, 12:40   

Też niedługo przedstawie Undze nowego członka rodziny. Jest tu wiele świeżo upieczonych mam, więc niech podzielą się swoim doświadczeniem noworodek-pies. Ja kilka zmian wprowadzam już teraz np. częstotliwość i długość spacerów, żeby Undze się potem nie kojarzyło, że pani nie może z nią rano wychodzić i szaleć przez godzinę bo przyszedł ten mały co ciągle hałasuje.
 
 
aj 
jest z nami też BETEL



Mój labrador: Lego i Niuśka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 175
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-12-06, 14:21   

cytrusowa napisał/a:
dac psu jakis ciuszek do powachania


U nas ciuszki ze szpitala przynosił TZ i zostawiał na kanapie, psy podchodziły sobie i wąchały kiedy chciały, jak przyjechaliśmy ze szpitala psy biegały na podwórku za domem, rozebraliśmy się i na spokojnie zaczęło się obwąchiwanie, powiem szczerze, że psiuty bardziej obwąchiwały mnie niż Alicję, Lego nawet bał się podejść. Aktualnie wszystko układa się super, Alicja została zakceptowana ;) kiedy płacze nie wykazują żadnej reakcji, śpią w najlepsze ;) od 2 tygodni wychodzimy na spacerki na łąkę i wszyscy są wtedy bardzo szczęśliwi
 
 
 
Biedronka 
Hodowla Excellent Labs FCI



Mój labrador: Labradorki: Aszti, Osa,Scarlet, Didi i Erfin
Pomogła: 37 razy
Wiek: 37
Posty: 1915
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-12-06, 16:31   

Więc ja jestem mamą od tygodnia i powiem jak to u Nas wygląda.
Artur codziennie przynosił ciuszki Zuzi ze szpitala, jak przyniósł tetrową pieluszkę Aszti z Oska prawie ją zjadły więc polecam śpioszki itp. ubranko.
Jak weszlismy z mała abyły tak zajęte moją osobą,że zapomniały o Zuzi.
Kiedy przyjechaliśmy do domu Artur wszedł z Zuzią a ja zaczęłam się witać z Aszti i Oską. Sunie podczas pobytu w szpitalu były smutne i tęskniły za mną.
Więc jak mnie zobaczyły skakały jak wariatki.
Oniemiałam jak zobaczyłam moje szcznięta po 4 dniach były wielkie :* .
Podczas karmienia moje sunie siedzą obok mnie, oczywiście Aszti zazwyczaj jak mała je wciska swój nochal pomiędzy mnie a Zuzię i sprawdza czy może i jej bym czegoś nie dała.
Od kiedy jest w domu Zuzia Aszti kradnie moje kapcie i trzepie nimi na moich oczach.
Oczywiście jest zazdrosna jak każde dziecko , któremu do domu przywozi się braciszka lub siostrzyczkę.
Dalej okazuje moim suniom,że je kocham i są moimi gwiazdkami.
Będzie dobrze życzę szybkiego rozwiązania!!!!!
 
 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 41
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-06, 21:34   

to i ja sie dzielę, jestem mamą od 2 miesiecy, o pieluszkach, ciuszkacj ze szpitala czytalam, ale w ferworze przygotowan i z przejecia zapomnielismy o tym, zresztą jak mm był u mnie w szpitaku i wrócił do domu - mysle ze i tak czuł inne szpitalne zapachy- czy jak wypakowywał moja bielizne na zmiene- która brał do prania.

Po powrocie z maluszkiem, megi oczywiscie próbowala skakac ale kazalam jej odejsc na chwile az sie pozbieramytj rozpakujemy, megi podeszla powachala małą i tyle, odeszla i sie polożyła obok. Teraz głownie lezy, czeka jak karmie az sie ją wypusci na balkon, rozumie gdy mówie " delikatnie bo dzidzia" itp,
oczywiscie do tego ze nie jest jedyna zaczelam ja przyzwyczajac w ciazy, wychodzialm z nia z 4 pietra wiec z dużym brzuszkiem musiala byc naprawde wyrozumia na spacerach i mnie nie ciagnac.Spedzalam z nia też mniej czasu na wybieganiu jej.

teraz w wekendy glownie wychodzimy razem na sapcery i wszyscy sa zadowoleni.

żal mi jej czasem że jest taka odsunieta-siła rzeczy bo mała jak nie śpi, to płacze i je, a jak śpi to ja robi eobiad lub prasuje;) ale najwazniejsza jest teraz dzidzia, mysle ze laby to mądre stworzenia i nie doceniamy ich;) w tym względzie.

podsumowujac - nie zauwazylam specjalnych oznak zazdrosci, może to kweetsi tego ze do dzieci była b przyzwyczajona, do roznych odgłosów też, pisków dzieciecych ( bralam ja czesto do swoejj pracy do dzieci do swietlicy).

Życze powodzenia;)
 
 
 
Natka Patka 



Mój labrador: Draco
Pomogła: 4 razy
Wiek: 40
Posty: 475
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-12-07, 09:44   

Mój Robert też przynosił najpierw do domu ubranka Natalki, aby Draco przyzwyczaił się.
Powitanie było niesamowite, bo nigdy wcześniej nie widział mnie pies tyle dni. Skupił się na wybuźkowaniu pańci a potem ze zdziwieniem zobaczył Natalkę w foteliku samochodowym. Zaakceptował ją bardzo szybko. śmiejemy się, że jest taką labradorową mamusia. Teraz to już jest wielka miłość i wspólne rozrabianie. Jak tylko Natalia się budzi to Draco przybiega i wiata ją z wielką miłością.... :*
Nam wszyscy trąbili, że taki duży pies z małym dzieckiem nie może być, bo mu może coś zrobić. Takie głupie gadanie ludzi, którzy nie mają psa. A w ogóle to dziecko będzie pewnie mieć alergie na sierść........ręce opadają czego to ludzie nie wymyślą
W ogóle prawdą jest to, że dziecko mając psa szybciej się rozwija. Widzę to, bo mam porównanie z córą koleżanki.
_________________

 
 
marcinn 


Posty: 9
Skąd: radzionkow
  Wysłany: 2007-04-05, 17:53   czy lepiej kupic labka jak dzidzius bedzie starszy?

chcialem sie doradzic w czerwcu spodziewam sie z zona dziecka czy lepiej dla malucha jak od razu bedzie sie wychowywal z psem czy lepiej moze odczekac jak dzidzius bedzie mial ze dwa latka?
 
 
lucka 


Pomógł: 9 razy
Posty: 1521
Skąd: stolyca
Wysłany: 2007-04-05, 17:57   

dla takiego dzieciaczka najlepsza by była taka ok. trzy letnia suczka......bo szczeniak i małe dziecko to same problemy :pada: :niepowiem:
 
 
 
marcinn 


Posty: 9
Skąd: radzionkow
Wysłany: 2007-04-05, 17:58   labek a dziecko

potrzebuje rady w czerwcu bede mial dzidziusia a jednoczesnie chcemy z zona miec labka czy lepiej zeby dziecko wychowywalo sie od razu z psiakiem czy lepiej poczekac az dzidzius bedzie mial np. 2 latka??? pomocy???
 
 
marcinn 


Posty: 9
Skąd: radzionkow
Wysłany: 2007-04-05, 18:01   

duzo zamieszania radosci ale czy same problem?

[ Dodano: 2007-04-05, 19:08 ]
dzidzius bedzie w czerwcu a za jaki czas polecalabys zeby pojawil sie psiak?
 
 
MagdaPsiara 


Posty: 149
Skąd: B-szcz
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2007-04-05, 18:01   

Jeśli będziecie w stanie zaopiekować się zarówno małym człowieczkiem jak i żywiołowym i potrzebyjącym sporo ruchu labkiem, to nie widzę przeciwskazań. Ale musicie liczyć się z tym, że psy trzeba poświęcać mnóstwo uwagi, opiekować się nim, wychowywać-to tak, jakbyście mieli dwójkę dzieci, bo jeśli kupicie labka i będziecie się zajmować dzieckiem, a na pieska 'nie starczy czasu', to dopiero będą problemy. Musicie sami ocenić swoje możliwości!
 
 
Ageska 
*Baltic Lagoon*



Mój labrador: Bella i Molly
Pomogła: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 1213
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-04-05, 18:04   

marcinn, dlaczego po raz trzeci zakładasz temat z tym samym pytaniem?? Powiem szczerze że u mnie w domu pieski to były od zawsze, jak ja się urodziłam to rodzice już mieli dorosłego owczarka niemieckiego no i nie było chyba z tym żadnych problemów. Ale Twoja sytuacja jest zdaje się inna. Jak sądzę planujesz kupno szczeniaka, i nie wydaje mi się w takim układzie aby był to dobry pomysł mieć małe dziecko, i małe psie dziecko :) Możecie sobie nie poradzić, bo to prawie tak jak mieć dwójkę niemowlaków. Szczeniak zajmuje równie dużo czasu, czasem tez może go brzuszek rozboleć itp :) Chyba lepiej odchować sobie malutkie dziecko i dopiero kupić pieska :) Nooo chyba że mieszkacie z kimś jeszcze kto by wam pomagał w wychowaniu "dwójki" dzieci :P
_________________
www.balticlagoon.zafriko.pl
 
 
izabelka70 



Mój labrador: Mela
Pomogła: 5 razy
Wiek: 48
Posty: 1982
Skąd: Końskie
Wysłany: 2007-04-05, 18:05   

Spore wyzwanie i pies i dziecko potrzebują mnóstwo uwagi i czasu. Godne przemyślenia
 
 
 
marcinn 


Posty: 9
Skąd: radzionkow
Wysłany: 2007-04-05, 18:06   

a ile ma twoj labek ?
 
 
Ageska 
*Baltic Lagoon*



Mój labrador: Bella i Molly
Pomogła: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 1213
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-04-05, 18:07   

marcinn,
marcinn napisał/a:
a ile ma twoj labek ?
kogo pytasz?? i właściwie po co?? :)
_________________
www.balticlagoon.zafriko.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA