Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Obrażony Labek
Autor Wiadomość
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-01-31, 11:00   Obrażony Labek

Czy wasze labki potrafią sie na was obrazić :) Ostatnio Labka mojej koleżanki obraziła sie na nią za to że za bardzo bawiła sie z Plooto. Nie chciała nawet do niej podejść po ciastko. Czy to normalne?
 
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-01-31, 11:50   

delfjus a czemu ma być nienormalne? moja sunia też się czasem obraża,jak mąz nie chce jej czegoś dać albo zabrać ją ze sobą!odwraca się do niego wtedy tyłkiem i ma w nosie!!
miałam też psinkę która obrażała się na moją mamę za to że ta wyjechała do sanatorium i zostawiła ją w domu: po powrocie pani, psinka przyszła do przedpokoju pokazała że jest i odwróciła się na pięcie i poszła do siebie. normalnie jej powitania były długie i przynosiła w pysiu kapcie,a tu był najzwyczajniej foch.
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-01-31, 15:23   

Cytat:
delfjus a czemu ma być nienormalne?


bo mój poprzedni pies sie nie obrażał :) ale to nie to że mnie martwi to obrażanie tylko poprostu jest bardzo zabawne.
 
 
 
siwyex 
Biszkopcik



Mój labrador: Fiona
Wiek: 28
Posty: 245
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2005-01-31, 15:30   

Hej moja Fionka się obraziła chyba 2x gdy zajmowałem się moim bratem i ją zostawiłem i zaczęła uciekać. i potem miała taką smutną minke. Więc podejrzewam że się obraziłą.
 
 
 
alexspirit 



Mój labrador: DAFI
Pomogła: 11 razy
Wiek: 37
Posty: 1265
Skąd: Wwa
Wysłany: 2005-01-31, 16:05   

dafik obraża się żadko, zazwyczaj jak musimy gdzies wieczorkiem wyjść, jak wracamy to czesto bywa ze sie tylko zamelduje, klapnie na posłanie i tylko okiem łypie. Na szczęście dużo częściej wita nas szalonym merdaniem ogona, skokami i lizaniem
 
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-01-31, 16:51   

zabawne to jest to prawda! ciekawi mnie co wtedy te nasze potworki myślą?!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
 
alexspirit 



Mój labrador: DAFI
Pomogła: 11 razy
Wiek: 37
Posty: 1265
Skąd: Wwa
Wysłany: 2005-01-31, 17:23   

też się nad tym zastanawiam
 
 
 
Katarzyn@ 
Moderator



Mój labrador: Ciasteczka
Pomogła: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 2268
Skąd: W-wa/Gd-a
Wysłany: 2005-01-31, 22:05   

Rozczaruje Was, to tylko ludzie mają zwyczaj przypisywać zwierzętom ludzkie uczucia.
Psy się nie obrażają! Nie znają takich uczuć.
Takie zachowania są podyktowane innymi czynnikami związanymi z ich pozycją w stadzie, usiałowaniem 'wywalczenia' czegoś dla siebie...
 
 
 
Bartuzi 


Mój labrador: Coffee [i]
Pomógł: 13 razy
Wiek: 44
Posty: 4639
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-31, 22:07   

Katarzyn@ napisał/a:
Rozczaruje Was, to tylko ludzie mają zwyczaj przypisywać zwierzętom ludzkie uczucia.
Psy się nie obrażają! Nie znają takich uczuć.
Takie zachowania są podyktowane innymi czynnikami związanymi z ich pozycją w stadzie, usiałowaniem 'wywalczenia' czegoś dla siebie...

Popieram w całej rozciągłości wypowiedzi. Właśnie to przerabiamy z naszą Cofeiną.
 
 
 
Wasil 



Mój labrador: Natmar
Wiek: 37
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-02-01, 08:46   

Pewnie, nasze labki to stworzenia żywe i myślące - też mają uczucia :) Mój Natmar jak dotąd obraził się na mnie raz, kiedy go skrzyczałem za próbę zjedzenia kupki na dworze. Był na mnie tak obrażony, że musiałem go przepraszać, Miał wtedy dopiero 3 miesiące, więc trochę się przestraszyłem, że padnie mu na psychikę... Teraz już wiem, że labki wykorzystują swoje słodkie oczęta przeciw nam, żebyśmy ulagali... Cwaniaki:) Ale jak ich nie kochać??!!

Teraz nie daję się już tak nabrać i ja też na niego się obrażam, kiedy on ma swoje fochy. Potem sam do mnie przychodzi. Wie, że jest zależny od swego pana a nie na odwrót.

P.S. Dziękuję Wszystim za radę w sprawie odruchów kopulacyjnych Natmara. Już nie próbuje mnie zdominować :D
 
 
Magdala 
ERIE



Mój labrador: ERIE-Futro nad Futrami
Pomogła: 3 razy
Wiek: 108
Posty: 490
Skąd: Wrocek&Wawka
Wysłany: 2005-02-02, 23:32   

Muflonik też raz pokazała, że umie się obrazić: bardzo chciała się bawić a ja byłam mocno czymś zajęta, ale ona ciagle przeszkadzała mi więc w końcu na nia nakrzyczałam a ona wzieła i odwróciła siętak że usiadła do mnie tyłem, a potem byłakompletnie nieczuła na moje nagabywania, nawet patzreć nie chciała na mnie! :mrgreen:
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-02-02, 23:34   

pewnie sobie pomyślała "nie to nie nietrzeba" :)
 
 
 
Wredny 
Bardzo Wredny



Mój labrador: Fafik
Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 283
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-02-03, 10:28   

Katarzyn@,
Cytat:
Psy się nie obrażają! Nie znają takich uczuć
ARGUMENTY ?!?!?! ... jakie są argumenty ?? ?

zresztą wsio jak nazwiemy zachowanie które w świecie ludzi uchodzi za złośliwość czy obrażanie... kolegi pies robi takie numery: jeżeli się go nie wpuszcza do łóżka on automatycznie idzie i sika do butów 8)

... więc co za różnica jak nazwiemy reakcję która w rozumieniu ludzi uchodzi za bezczelną złośliwość ?? ?
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 57
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2005-02-03, 15:56   

Poza tym skąd dokładnie wiadomo jakie uczucia znaja psy ? Czy ktos był psem i w dodatku zapamiętał ?
A do jakiej kategorii "wywalczania pozycji w stadzie" należy zaliczyć fakt że od śmierci mojego dziadka do końca swojego życia Jego kundelek codziennie szedł 2 km na cmentarz obchodził dookoła jego grób (tylko jego - w zimie na śniegu widać było ślady) i wracał do domu. Trwało to prawie 2 lata.
 
 
Katarzyn@ 
Moderator



Mój labrador: Ciasteczka
Pomogła: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 2268
Skąd: W-wa/Gd-a
Wysłany: 2005-02-03, 20:17   

Cytat:
... więc co za różnica jak nazwiemy reakcję która w rozumieniu ludzi uchodzi za bezczelną złośliwość ?? ?


a no różnica zasadnicza...zamiast mówić mam obrażalskiego lub wrażliwego lub wrednego psa trzebaby się zastanowić nad takim zachowaniem pupila bo inaczej mogą wyniknąć kłopoty.
Pies swoim zachowaniem zawsze chce nam coś przekazać, tylko my niestety w większości przypadków źle to interpretujemy.

Cytat:
Poza tym skąd dokładnie wiadomo jakie uczucia znaja psy ? Czy ktos był psem i w dodatku zapamiętał ?


Wiesz, ja tam nie będę podważała opini uznanych behawiorystów i pozostanę przy swoim zdaniu.
Obrażać się to potrafią tylko ludzie, psy sa mądrzejsze i nie tracą czasu na glupoty.

Pozdrawiamy,
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA