Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Potrącony przez samochód
Autor Wiadomość
Ada 



Mój labrador: Madziar
Wiek: 41
Posty: 48
Skąd: Komorów
Wysłany: 2005-06-21, 10:16   Koło samochodu - łapka Labradorka

Nie pytajcie jak to się stało bo sama nie wiem. Ja siedzę w pracy, dzwoni mój tata i mówi że Madziar (4,5 m-ca) podłorzył mu łapkę jak wyjeżdżał samochodem. O maj gad. No ale nie ma tej łapki spuchniętej, nie piszczy jak mu sie dotyka, ale kuleje. Zaraz jedą z nim na rentgen i później do weterynarza. Nie wiem czy przejechał po jego łapie czy tylko jakoś dotknął no kurcze nie wiem . Co mogę teraz zrobić czekać pewnie tylko.
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 37
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-06-21, 10:26   

poczekaj na wynik rtg.Bedzie dobrze :) Jak jestesmy u moich rodzicow i na podworko wjezdza ktos samochodem to lece łapać Portosa,bo ten osiołek w ogole nie zdaje sobie sprawy,ze samochod to zagrozenie :evil: A jest jeszcze niski i go nie wida z samochodu. A jak po prostu biega i np. wraca moja mama,to przy bramie pakuje Portosa do samochodu i jedzie z nim 40 metrow do garazu :P Ma chlopak zycie.... :wink:
A jesli łapka nie spuchla,to pewnie nic wielkiego... :) Trzymam kciuki :)
 
 
 
Ada 



Mój labrador: Madziar
Wiek: 41
Posty: 48
Skąd: Komorów
Wysłany: 2005-06-21, 12:05   

No i narobiłam popłochu, jak przyjdę z pracy pójde do weterynarza, ponieważ teraz jest wszystko okey, lata, nie kuleje, szaleje, jest normalany. Może tylko koło uszczypnęło go nie wiem sama, po za tym to wszystko odbyło się na trawie więc miękko.
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-06-21, 13:07   

Łapa może być po prostu obtłuczona, wątpię, żeby w przypadku najechania można było coś złamać, najwyżej podmiażdżyć... Mojemu ojcu też kiedyś przejechałam kołem po stopie i nic mu nie było.

[ Dodano: 2005-06-21, 12:07 ]
Radziłabym tylko oczywiście pójść do weta, a póki co oszczędzać łapkę, potem też nawet przez kilka dni.
 
 
aj 
jest z nami też BETEL



Mój labrador: Lego i Niuśka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 175
Skąd: Częstochowa
  Wysłany: 2006-02-21, 18:22   bliskie spotkanie z autem

wprawdzie to nie labek miał to spotkanie, ale labka najlepszy przyjaciel, czyli nasz mieszaniec Betel, cała jeszcze dygoczę z nerwów
a więc tak wracaliśmy ze spaceru, z łąki na uboczu miasta, przeszliśmy przez drogę i szliśmy wzdłuż osiedla a od odrogi jakieś 50m, i Betel poleciał za trąbiącym tirem, oczywiście Lego za nim, zaczęłam wołać, Lego wrócił a Betel wpadł prosto pod koła osobówki

natychmiast do veta, naszczeście skończyło się tylko na szyciu i oczyszczeniu ran
teraz biedulek leży pod kocykiem a Lego przy nim czuwa, za dwa dni jedziemy na zmianę opatrunku, dostanie antybiotyk a za 10 dni zdjęcie szwów, jeszcze taki odruch wymiotny ma co jakiś czas lekarz się kazał tym nie przejmować ale ja sama nie wiem??

dopiero teraz się poryczałam.....

żeby było śmieszniej ten samochód się nie zatrzymał , facet pojechał dalej
ja wiem że to moja wina, że psa nie upilnowałam ale taka znieczulica??
w głowie mi się to nie mieści
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 58
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2006-02-21, 18:30   

odruch wymiotny jest pewnie po narkozie - nie martw sie będzie dobrze
 
 
aj 
jest z nami też BETEL



Mój labrador: Lego i Niuśka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 175
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-02-21, 18:33   

Ndal,
może i tak , ale to nie jego pierwsza narkoza i nigdy takich objawów nie miał
 
 
 
Alex_n 



Wiek: 27
Posty: 519
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2006-02-21, 18:35   

Niech się Betel szybko kuruje trzymię za niego kciuki. A co do tego gościa to ta znieczulica jest bardzo częsta. :( Niestety...
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 58
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2006-02-21, 18:48   

pies po każdej kolejnej narkozie reaguje róznie - wiem to z doświadczenia niestety
 
 
cuciola 



Mój labrador: Tommy
Pomogła: 45 razy
Wiek: 32
Posty: 5678
Skąd: Pavia (ITALIA)
Wysłany: 2006-02-21, 19:48   

buzka dla Betelka...bedzie dobrze...Lego go pilnuje...wyzdrowieje szybko :*
_________________
Simba (*)

Yoghi (*)
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-02-21, 21:15   

zyczymy powrotu do zdrowia, bedzie dobrze. Pluto po narkozie tez wymiotował. Ponoc to dosc spotykana reakcja
 
 
 
AniaBe 



Mój labrador: Pola
Pomogła: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 104
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-21, 22:04   

Pozdrowienia dla rekonwalescenta :*
 
 
 
Murphy 
SPARK OF LIFE FCI



Mój labrador: Kody i Lessi
Pomogła: 54 razy
Wiek: 47
Posty: 4727
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-02-22, 08:27   

Buziaki dla Betela niech chłopak szybko wraca do zdrowia!
 
 
annetka 
czeko czekoladka :-)



Mój labrador: Skiffi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 35
Posty: 1782
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-22, 14:32   

Niech zdrowieje szybciutko!!
Ludzie są znieczuleni to fakt, ale pomyśl, że mógł sie zatrzymać i obciążyć Cię kosztem naprawy ew. uszkodzeń w samochodzie...
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 58
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2006-02-22, 15:35   

annetka wiem że takie jest prawo ale mój stosunek do tego wyraża się w formie: wrrrr

aj - jak psinka dzisiaj ?? ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA