Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój mądry piesek!!:)
Autor Wiadomość
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2012-09-25, 13:18   

Tak też bywa :) Jeśli w nagrodę za luźną smycz wystarczy drapanko po pupie to dlaczego nie? Słabo wierzę, że labek przedkłada drapanie po tyłku nad np. wąchanie podłoża ale nie wykluczam że i taki egzemplarz może się komuś trafić :)
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 35
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-09-25, 15:48   

Każdy pies jest inny, dla jednego motywacja jest piłka, dla drugiego smakołyk, trzeciemu wystarczy uwaga właściciela.
Stosowanie łańcuszka zaciskowego w momencie , gdy pies szarpie i luzowanie go gdy przestaje to nic innego jak negatywne wzmocnienie- nowej planety nie odkryto .
Najpierw sie aplikuje psu " cos nieprzyjemnego " , dławik i zaciskanie go na szyi, gdy pies luzuje , "coś nieprzyjemnego" znika i pies otrzymuje ulge w nagrodę i pozytywne słowo od właściciela.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
deadend 



Mój labrador: Riko, Mały
Pomogła: 29 razy
Wiek: 35
Posty: 1997
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2012-09-26, 09:17   

Gorzej, jak mamy egzemplarz, który takich subtelności jak łańcuszek zaciskowy nie zauważa :confused:
 
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 35
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-09-26, 10:15   

deadend napisał/a:
Gorzej, jak mamy egzemplarz, który takich subtelności jak łańcuszek zaciskowy nie zauważa


Jak niezauważa korekty i jak się jej boi i wycofuje po zadaniu tego bodźca awersyjnego, więc elastyczność metod stosowanych jest najważniejsza w pracy z psami, bo nie każdy jest zrównoważony, bądź o karnej psychice. Jeden się wycofa i nie będzie współpracować, drugi zaatakuje. Kolejną rzeczą jest to, czy nasz pies ma coś zrobić z radością dla nas ? Czy musi się obawiać czegoś, by uniknąć korekty a właściciel był zadowolony? Lepiej psu pokazać co mu się bardziej opłaca i nagradzać go za poprawne zachowanie.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Stanisław 
Stan



Mój labrador: Dexter
Wiek: 22
Posty: 60
Skąd: Biała Niżna/N. Sącz
Wysłany: 2012-09-26, 18:06   

Pisząc pytanie nie chodziło mi o to byście się kłócili tylko by wyjaśnić/opisać skuteczną metodę nauki chodzenia na smyczy. :tak:
 
 
sufi 
Sufi


Mój labrador: Phebe
Wiek: 34
Posty: 5
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2013-01-28, 11:02   spacery

Moja sunia też ciągnie, zwłaszcza na początku spaceru, więc chyba zdecyduję się na tę obrożę...
Generalnie jest karnym pieskiem. Wykonuje komendy: siad, waruj, podaj łapę, noga, daj głos... Ale chętnie nauczyłabym ją czegoś nowego... ;-)

Poszukam u Was inspiracji ;-)
_________________
Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie.
 
 
 
Axelka 



Mój labrador: AXA, ORI
Pomogła: 4 razy
Posty: 632
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-01-26, 20:38   

Mam dwa ciągniki, a w zasadzie ciągniki tylko do miejsca, w którym zostają spuszczone ze smyczy i mogą się wybiegać. Potem już nie mam z psami problemu, idą ładnie na smyczy.

Może ktoś podpowie czy dwa psy wyprowadzane na raz można w jakiś sposób przystopować?

Metoda drzewka jest mało skuteczna, stosuję ją, ale i tak mam już ręce prawie do kostek ;)
_________________
Boże, pozwól mi być takim człowiekiem za jakiego uważa mnie mój pies.
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2014-01-26, 22:01   

Może zmiana kierunku pomoże?
 
 
Axelka 



Mój labrador: AXA, ORI
Pomogła: 4 razy
Posty: 632
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-01-27, 08:35   

Zaczniemy stosować zmianę kierunku. Może to w jakimś stopniu wyhamuje ciągniki. W zasadzie Orisa- on jest głównym napędem, Axa uczy się od niego....
Zresztą ja nie wiem jako to jest moje psiaki czegoś co nie powinny robić uczą się w locie - normalnie błyskotliwe bestie. Nie potrzebne są smaczki, wzmocnienie itp....

Ale to co powinny to ho hooooo. I jak już się wydaje , że opanowaliśmy bestie, to wystarczy chwila pofolgowania i okazuje się , że wracamy do starych nawyków.

Wydaje mi się, że jednak to chodzenie na luźnej smyczy najlepiej jest z jednym psem ćwiczyć.
Będę się starała tak robić, z dwójką jest to o tyle trudniej, że jedno nakręca drugie.

No cóż...kobieta z długimi rękami - będę indywiduum ;)
_________________
Boże, pozwól mi być takim człowiekiem za jakiego uważa mnie mój pies.
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2014-01-27, 10:09   

Przy zmianie kierunku chodzi o to, by uchwycić momenty gdzie pies idzie tak jak powinien i nagrodzenie tego. Pies pociągnął - zmieniasz kierunek w tył, zazwyczaj pies wtedy zwalnia, Ty się cieszysz, chwalisz psa, nagradzasz (nagrodą może byc np. coś do jedzenia ale tez i powrót do pierwotnego kierunku marszu, czyli tam gdzie pies bardzo chciał do przodu iść. Ale nie można wykluczyć, że zmiana kierunku całkiem się psu spodoba(labuś w gruncie rzeczy lubi zmiany ;) ), wtedy trzeba jakąś inną metodę zastosować.
 
 
AsiaK 



Mój labrador: Leonek i Zefirek
Pomogła: 4 razy
Posty: 712
Skąd: 3-city
Wysłany: 2014-01-27, 20:57   

Stosowałam tą zmianę kierunku, a właściwie próbowałam, bo mój uznał to za bardzo dobrą zabawę. I niestety tylko z jednym to wychodzi, bo dwa na raz nie ma szans. Przynajmniej ja nie umiałam, bo jednocześnie "karałam" dwa psy kiedy jeden nawalił, co było dla tego drugiego oczywiście mylnym sygnałem.
Szczerze mówiąc moment "spowolnienia" przyszedł chyba z wiekiem, teraz one już tak nie ciągnął na smyczy, nadal węszą i chcą wszystkie trawy zaliczać, ale jak je skoryguje to jest spokój, przynajmniej na jakiś czas ;) mają 3,5 i około 5 lat.
Jednak to nie jest tak że cały spacer idą "grzecznie" na smyczy. Absolutnie, tylko gdy idziemy chodnikiem, bo na polu to hulaj dusza piekła nie ma ;) , a w drodze powrotnej, jak już wybiegane to o porządek w ogóle jest łatwiej :)
Ja jestem za szelkami, łatwiej mi jest je utrzymać jak próbują się wyrwać, chociaż podobno, nie jestem ekspertem, to nie ułatwia nauki chodzenia na smyczy.
Niektórzy uważają, iż znakomite rezultaty dalej kolczatka i rzeczywiście pies inaczej chodzi, ja osobiście nie jestem za jej stosowaniem, jednak jeśli ktoś to robi umiejętnie, to pewno psu się krzywda nie stanie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA