Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak przygotować psa na nowego członka rodziny?
Autor Wiadomość
Marlen 
Baster


Mój labrador: Baster
Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Posty: 373
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2006-03-23, 16:31   Jak przygotować psa na nowego członka rodziny?

Mam nadzieję że to odpowiednie miejsce na tego typu pytanie. Może jest trochę banalne ale chcę się zorientować co nas czeka.
Baster od małego jest z nami (ja i mój mąż), zawsze tylko jemu poświęcamy czas i jest on czasami zazdrosny jeżeli pojawia się np. męża niespełna roczna siostrzenica. My jeszcze nie mamy dzieci choć nie ukrywam że są w planach. Zastanawiam się jak sobie poradzi Baster z nowym członkiem rodziny. Czy to będzie zazdrość czy automatycznie go zaakceptuje. Wiem że wtedy trzeba też dużo czasu poświęcić Basterowi. Macie jakieś doświadczenie w tej kwestii?
 
 
MonaM 



Mój labrador: Neri moja Księżna!
Pomogła: 5 razy
Wiek: 42
Posty: 240
Skąd: Jaksonów
Wysłany: 2006-03-23, 16:54   

Doświadczenia nie mam, ale stanę przed tym problemem za kilka miesięcy:) Viggo bardzo lubi dzieci, ale nie wie jak się zachować w ich towarzystwie, zawsze skacze i cieszy sie bardzo. Musimy uważać żeby któregoś nie przewrócił. Traktuje je jak kolegów do zabawy. Do tej pory cała uwaga była poświęcana psu. Oczywiście to się zmieni jak się pojawi nowy członek rodziny, ale nie zmieni się drastycznie. Na pewno nie odsuniemy Vigga na bok. Traktujemy to raczej jak pojawienie sie drugiego dziecka w domu:) Uważam, że pies nie nagle nie może poczuć się odrzucony. Będziemy się starali dać mu tyle samo miłości i ciepła jak do tej pory. Myślę, że sie uda i zaszczepimy w naszym dziecku taką samą miłość do psów jaką nam pokazali nasi rodzice.
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-03-23, 16:56   

Marlen, mysle ze podstawa jest to aby pies nie poczuł sie odrzucony, odepchnięty na bok. Ważne jest wspólne spędzanie czasu z psem, zapoznanie psa z dzieckiem, pokazanie mu ze nie jest to dla niego zagrożenie.
 
 
 
Marlen 
Baster


Mój labrador: Baster
Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Posty: 373
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2006-03-23, 17:02   

Ja też mam taką nadzieję. Wiem że inaczej pies reaguje jak wkracza do rodziny w której są dzieciaki, akceptuje je i staje się ich 'obrońcą'. Na wszystko im pozwala. Natomiast co innego gdy ma przyjąć malucha na swoje 'terytorium'. Tu mogą pojawić się dziwne zachowania z jego strony o których wolałabym wiedzieć. Baster zawsze obchodzi się delikatnie z dziećmi u nas w domu. Inaczej jest na dworze. Tam strasznie szaleje. Tak jak napisałaś traktuje ich jak kolegów do zabawy.

Jeżeli pojawi się dziecko można bardzo nieświadomie zaniedbać psiaka. Zresztą trzeba będzie cały czas poświęcany jemu podzielić już na 2 istotki.
 
 
aniab 
Ania



Mój labrador: hodowla Apportatum
Pomogła: 17 razy
Wiek: 50
Posty: 2946
Skąd: lublin
Wysłany: 2006-03-23, 17:11   

U nas pies pojawił się jak mój syn miał 12 lat , więc nie bylo żadnych problemów.Proponuję gdy urodzi się wam dzidzius zapoznac psa z zapachem dziecka,czyli przynieśc np;pieluszkę ze szpitala która będzie pachniała nowym członkiem rodziny i gdy wrócicie ze szpitala Basterowi wasze maleństwo nie będzie obce.
 
 
MonaM 



Mój labrador: Neri moja Księżna!
Pomogła: 5 razy
Wiek: 42
Posty: 240
Skąd: Jaksonów
Wysłany: 2006-03-23, 17:12   

Powiem szczerze, ze w chwili obecnej nie widze problemu w poświęcaniu czasu więcj niż jednej osobie, a w tym przypadku dziecku i pieskowi. Oboje z mezem czesto o tym rozmawiamy i wiemy że nie zaniedbamy Vigga. Jego zachowania w stosunku do dziecka nie jestesmy w stanie przewidzieć, ale będziemy chcieli nauczyć go odpowiedniego zachowania. Powiem Ci za kilka miesięcy jak nam z tym idzie:)
Ale chętnie wysłucham kogos kto juz przez to przechodził!
 
 
 
LosKurczakos 



Mój labrador: Aida from Harpuzja
Pomógł: 8 razy
Wiek: 42
Posty: 459
Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-03-23, 17:50   

U mnie w domu nie było żadnych problemów .Labradorki to bardzo rodzinne zyjątka i kochają dzieci ( przynajmniej moja Aida )
Bardzo polecam przeczytanie książki " Okiem psa " Jest tam o ile się nie mylę opisane jak należy postępować .
Generalnie ja bym się nie przejmował tylko cieszył ;)
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2006-03-23, 18:10   

Fisher w Okiem Psa fajnie o tym temacie pisze, polecam!
 
 
Marlen 
Baster


Mój labrador: Baster
Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Posty: 373
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2006-03-23, 18:25   

Lektura przyda się. Dzięki.
Może faktycznie psiak musi poznać zapach maleństwa i się z nim oswoić. Wydaje mi się że nie będzie tu problemów ze strony Bastera. Fakt jest z niego psotnik, jak z każdego labka, natomiast jest bardzo przyjazny i otwarty. Jednak nigdy nie wiadomo jak zareaguje.
MonaM trzymam za Was kciuki!
 
 
MonaM 



Mój labrador: Neri moja Księżna!
Pomogła: 5 razy
Wiek: 42
Posty: 240
Skąd: Jaksonów
Wysłany: 2006-03-23, 18:30   

[ Dodano: 2006-03-23, 17:32 ]
Marlen napisał/a:
Lektura przyda się. Dzięki.
Może faktycznie psiak musi poznać zapach maleństwa i się z nim oswoić. Wydaje mi się że nie będzie tu problemów ze strony Bastera. Fakt jest z niego psotnik, jak z każdego labka, natomiast jest bardzo przyjazny i otwarty. Jednak nigdy nie wiadomo jak zareaguje.
MonaM trzymam za Was kciuki!


dziękujemy:)
 
 
 
goka 
ciasteczkowy piesek


Mój labrador: zmyłka
Pomogła: 2 razy
Wiek: 49
Posty: 413
Skąd: jasło
Wysłany: 2006-03-23, 18:43   

Moja siostra 6 miesięcy temu stanęła przed tym problemem.Z tym,że jest to owczarek niemiecki, a nie labek.Pies do czasu pojawienia się dziecka byl najważniejszy na świecie i wokół niego ten świat się kręcił.Wszyscy się obawiali jak to będzie (muszę przyznać,że ja trochę też....)- straszyli siostrę krwawymi opowieściami i co? I nic! Jest super !Poza pierwszymi chwilami,kiedy Baret chciał oblizać malucha (w całości oczywiście!) - pies zachowuje się bez zarzutu.Oczywiście starają się dalej jak najwięcej czasu poświęcać psu i nie zostawiają małej samej z nim w pokoju,ale naprawdę żadne czarne scenariusze się nie sprawdziły.A przecież labki są dużo łagodniejsze i bardziej rodzinne od ON-ków. :)
 
 
LosKurczakos 



Mój labrador: Aida from Harpuzja
Pomógł: 8 razy
Wiek: 42
Posty: 459
Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-03-23, 19:01   

goka napisał/a:
nie zostawiają małej samej z nim w pokoju

I słusznie pies to tylko pies człowieka nie da się przewidzieć a co dopiero psa ;)
Min. ostrożności nigdy za wiele :)
 
 
olldziaa 



Mój labrador: Scarlett
Wiek: 25
Posty: 197
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2006-03-23, 19:30   

Tak jak napisali inni. Nie zostawiaj nagle psa samemu sobie. Staraj się cały czas chodzić z nim na spacery o zwykłej poże, albo żeby robił to twój mąż. Ja miałam taką sytuację w domu tylko raz, gdy urodził się mój brat i moim psem nie był wtedy labrador tylko jamnik. Nie było problemu. Dzieciak mogł robic jej wszystko, ciagnac za uszy, wsadzac palce do oczu, a ona siedziała i czekała aż skończy.A skoro jamniki to troche bardziej niecierpliwe psy niż laby (choć nie zawsze) powinno się udać ;)
 
 
medyk 



Mój labrador: Ambra & Drink (nsdtr)
Pomogła: 11 razy
Wiek: 34
Posty: 1528
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-03-23, 19:45   

Napiszę, co mówila nam trenerka na szkoleniu, kiedy jeden z kursantów przygotowywal sie na przyjęcie dziecka. Pies nie może zostać odtrącony, odganiany i niedopuszczany do dziecka. Jeżeli w tej chwili caly swój wolny czas poświęcacie jemu, lepiej jest to już teraz ograniczyć niż wtedy, gdy pojawi się dziecko, by nie skojarzyl jednego z drugim. Przy zapoznaniu obojga lepiej jest, by to pies zastal już obecne dziecko w domu, a nie odwrotnie. Czyli ktoś wychodzi na spacer z psem, gdy przywieziecie dziecko ze szpitala, a potem po powrocie psa, ma on możliwość obwąchania i zapoznania się z niemowlakiem. I co jeszcze zostalo podkreślone to, to że pies do pierwszej kompieli asystuje przy wszystkim przy dziecku. To chyba tyle. Powodzenia :)
 
 
 
Marlen 
Baster


Mój labrador: Baster
Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Posty: 373
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2006-03-24, 09:15   

Wydaje się to łatwe do zrealizowania. Ważne tylko aby dbać o psiaka, a z czasem zaakceptuje 'nowego'. Za siostrzenicą męża Baster zawsze skrada się i zjada wszystko co maluchowi spadnie na podłogę:) Nawet z rączki potrafi delikatnie poczęstować się wędlinką. Do nas taki nie jest. Pies wie jak się zachować więc nie powinno być problemów. To są mądre psiaki. Zresztą ta rasa jest baardzo rodzinna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA