Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Labrador-uzdrowiciel
Autor Wiadomość
Enzo 



Mój labrador: ENZO Lualaba i Pola (Betty Anpi Buffyland)
Pomógł: 79 razy
Posty: 12045
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2006-02-24, 12:34   

poteem napisał/a:
W Polityce jakies 2-3 tygodnie temu pisali że w Usa zrobili jakies testy i wszło im że labradory jako jedna z niewielu ras wyczuwa po oddechu raka żołądka i parę innych rzeczy

To prawda. Choć Ezno ma dopiero 6 miesięcy zauważyłem na spacerkach inną – łagodną reakcję – lizanie, przytulanie, w stosunku do dzieci poważnie chorych, oraz piesków (gdzie później dowiedziałem się od właściciela). W innych wypadkach normalna reakcja , szaleństwo i chęć do zabawy :)
_________________
Zwierzęta są w moim życiu ogromnie ważne. Dlatego po drodze mi z ludźmi, którzy mają podobnie.
Jednocześnie unikam oszołomów, deklarujących "miłość ponad życie" do czworonogów,
roztkliwiających się nad każdą kudłatą mordką - i ograniczających się wyłącznie do tego.
Barbara Borzymowska

 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2006-02-24, 15:53   

Monka napisał/a:
ja też dzięki Goofiemu rzuciłam palenie


A ja przy moich diabłach nie palę, bo sie głupio patrzą i się boje, że doniosą mężowi.
 
 
 
Murphy 
SPARK OF LIFE FCI



Mój labrador: Kody i Lessi
Pomogła: 54 razy
Wiek: 46
Posty: 4727
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-02-24, 16:57   

Agata napisał/a:
A ja przy moich diabłach nie palę, bo sie głupio patrzą i się boje, że doniosą mężowi.

Agatko czyli czas rzucić ;)
 
 
aga albrecht 



Mój labrador: Sonia
Wiek: 43
Posty: 84
Skąd: malbork
Wysłany: 2006-02-24, 20:55   

ja miałam ciężką depresję po stracie pracy, prozac dwa lata
odkąd Sonia jest ze mną o proszkach nie ma mowy
ten pies to zywe ( i żwawe ) panaceum na depa ...tyle radości w takim małym ciałku..
wielki LEK na wszystkie smutki
 
 
Freya 



Mój labrador: Kaiper ( Teo Lualaba)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 34
Posty: 2166
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2007-03-02, 10:28   

Roduś jest lekarstwem dla wszystkich domowników. Wychodzimy więcej na spacery / kazdy ma okresloną porę/. Staliśmy się bardziej obowiązkowi.
Moj tata ma stresującą pracę, gdy wraca do domu wszystkie problemy znikają. Wychodzi z Rodim na dwór i wraca spokojniejszy.
 
 
Toller 
Rude jest piękne ;)



Mój labrador: Dancer & Fire-Retrievery z Nowej Szkocji
Pomogła: 29 razy
Wiek: 38
Posty: 2515
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-02, 10:58   

Ja kilka lat temu, kończąc studia miałam problemy z bezsennością i to dość długotrwałą i upierdliwą. Wzięliśmy wtedy Foxika- i zaczęło wbrew pozorom (że szczeniak będzie budził po nocy, itd) BARDZO szybko przechodzić, Bogu dziękować te problemy znikły i już od 3 lat jest OK!
A wszystko przez Rude u boku :jupi: :zakochany:
_________________
novascotia.pl - Portal Nova Scotia Duck Tolling Retriever
dancingwithfire.novascotia.pl - Dancing with Fire FCI
 
 
 
steniu 
.........


Mój labrador: ...........
Pomógł: 15 razy
Posty: 2043
Skąd: .........
Wysłany: 2007-03-02, 10:59   

u nas w parku jest taka grupka spokojnych degustatorow win :pada: i jeden z nich ma czarnego labradora tzn jest to pies jego corki:) i kiedys od słowa do słowa a koles wali taki tekst

-:" panie ja tu pijem sobie , ale na tego diabła to musze uwazac jak na swoj portfel , bo jakby sie mu cos stało to stara by mnie z domu w....... i widłami poejchała! wie pan ona sie kładzie bo ja boli noga a on na tej nodze i ja leczy! ahha jak ja plecy bola to to samo kładzie sie obok i tak ogladaja tv! hahah panie on je lepiej niz Ja! "

i tak labrador z parku jest labradorem lekarstwem na bolace kosci hahahah
 
 
Anulka 



Mój labrador: Spike
Pomogła: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 410
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-03-02, 11:16   

Ja dzieki Spikowi stałam się bardziej otwarta, był czas kiedy nawet nie chciało mi się wstawać z łóżka ale jak tylko przyszła do mnie ta biszkoptowa, usmiechnięta mordka, dał buziaka to od razu wszystkie problemy odeszły w zapomnienie. Kiedy się przytulamy, bawimy wyciszam się i świat od razu wydaje mi się lepszy :)
Enzo napisał/a:
Choć Ezno ma dopiero 6 miesięcy zauważyłem na spacerkach inną – łagodną reakcję – lizanie, przytulanie, w stosunku do dzieci poważnie chorych, oraz piesków (gdzie później dowiedziałem się od właściciela). W innych wypadkach normalna reakcja , szaleństwo i chęć do zabawy

Też to zauważyłam, na osiedlu jest chłopczyk chory na zespół Downa, czesto spotykamy się na spacerach, jak tylko Spike go zauważy to z wulkanu energii staje się spokojnym pieskiem, liże tego chłopca, przytulają się - to jest coś wspaniałego, patrzeć jak ten chłopiec się cieszy, śmieje, aż łezka w oku się kręci :)
 
 
 
izabelka70 



Mój labrador: Mela
Pomogła: 5 razy
Wiek: 47
Posty: 1982
Skąd: Końskie
Wysłany: 2007-03-02, 15:08   

Ja choruje na wrzodziejące zapalenie jelita grubego paskudztwo byłam szykowana do operacji bo choroba nie mogła przejść w stan remisji i było źle odkąd mam Mele mam remisje biorę leki podtrzymujące bo to już tak do końca życia i jest ok.Mój lekarz mówi że to wynika z tego że jestem spokojniejsza i mam zajęcie na pełny etat :jupi: :jupi: :jupi: Mela to prawdziwy przyjaciel :) :) :) :) :)
 
 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 28
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2007-03-03, 00:54   

Ojejus az omało się nie wzruszyłam naprawde. Mi moj pomogł i ot duzo nawet się tego nie spodziewałam. Jestem jedynaczka rodziców prawie w domu nie ma. Dopiero niedawno sie doprosiłam o pieska pod koniec listopada. Nie jest tylko moja rozrywka to moj najukochaniszy przyjaciel. Nie zebym nie miałą znajomych mam i to duzo, ale szczerze to juz czasem wole siedziec z psem :P dzieki niemu sie zrobiłma jakas silniejsza nie wiem sama jak to sie dzieje. Pamietma jak płakałam to misiu moj przyszedł i połozył sie koło mnie i lizał mnie po rekach. Nie sadziłam ze bedzie zdolny to takiego czegos ten wariat :P W sumie dzieki niemu alkoholu nie ruszam i mniej imprezuje.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 56
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2007-03-03, 01:04   

byłam w tym tygodniu chora i bardzo marzły mi nogi - moja kochana dynamiczna wariatka całe dnie leżała mi na nogach zamiast ganiać z zabawką - sama na to wpadła.

maleńka napisał/a:
Pamietam jak płakałam to misiu moj przyszedł i połozył sie koło mnie i lizał mnie po rekach

one tak mają :* - Atenka jeszcze mi zabawki na kolana wtedy znosi - nie mam prawa płakać :)
 
 
Aulik 
Moje Czarne Słońce


Mój labrador: Graffi & Harry
Pomogła: 57 razy
Wiek: 30
Posty: 3987
Skąd: TORUŃ/Lębork
Wysłany: 2007-03-03, 01:38   

Ndal napisał/a:
one tak mają :* - Atenka jeszcze mi zabawki na kolana wtedy znosi - nie mam prawa płakać


dokładnie przy tych skarbach czarno-czekoladowo-biszkoptowych nie ma płakania..POTWIERDZAM przetestowane osobiście :) :) jest za to dużo zabawy...uśmiechu..ciepła przyjacielskiego machania ogonem i spojrzeń z tych orzechowych oczu :tak:
jest nauka cierpliwości..dyscypliny

i cieszenia sie z życia..bo jak tu sie nie cieszyć przy takim wiecznie uśmiechniętym Labku :co?: niewykonalne ;)

temat wzruszający..nie ma co..ale potrzebny niech sie wszyscy dowiedzą o uzdrowicielskim działaniu naszych bLabradorkow !!

Cytat:
wielki LEK na wszystkie smutki

dokładnie! :tak:

Ja mojemu Czarnuszkowi zawdzięczam tez wiele.. dopełnił terapi farmakologicznej tak ze teraz leki są już całkiem zbędne :*
nauczyłam sie doceniać to co mam..i =) co dzien zarażam sie od niego radością z zycia
 
 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 28
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2007-03-05, 15:27   

Jestem ciekawa czy inne pieski tez sa takie uzdrawiajace moze ktos wie?
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
Enzo 



Mój labrador: ENZO Lualaba i Pola (Betty Anpi Buffyland)
Pomógł: 79 razy
Posty: 12045
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2007-03-05, 15:42   

Cytat:
Jestem ciekawa czy inne pieski tez sa takie uzdrawiajace moze ktos wie?

Z pewnością i stąd jest kynoterapia, zresztą niesłusznie kojarzona tylko z chorymi dziećmi, bo stosowana z powodzeniem tez u osób w podeszłym wieku. Wiele się pisze o tym, że pies w domu to znaczne przedłużenie życia człowieka. Pies to spacery na powietrzu, odreagowanie od stresów współczesnego świata itp. retrievery przodują, ale nieprawdą jest że inne rasy się nie nadają to takich celów.
_________________
Zwierzęta są w moim życiu ogromnie ważne. Dlatego po drodze mi z ludźmi, którzy mają podobnie.
Jednocześnie unikam oszołomów, deklarujących "miłość ponad życie" do czworonogów,
roztkliwiających się nad każdą kudłatą mordką - i ograniczających się wyłącznie do tego.
Barbara Borzymowska

 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 28
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2007-03-05, 18:56   

Labki przoduja moze dlatego ze sa tak wesołe i towazyskie bo np. jakbym miała miec małego ujadajacego kanapowca to bym szału dostała.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA