Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
uczulenie na labka?
Autor Wiadomość
oliwia2005 
Ania



Mój labrador: Paco
Posty: 154
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-17, 17:02   uczulenie na labka?

Uczulenie?
Nie wiem gdzie umiescic ten post, więc napisze go tutaj. Nie wiem, co sie dzieje, mam swojego labka od 5 dnie. Zauważyłam, że w miejscu, w którym mnie poliz e natychmiast wyskakuja mi czerwone krostki. Bardzo swędzą i utrzymują sie do momentu az się nie wykąpie. Martwie sie, bo miałam całe życie psy i w mojej rodzinie tez sa i nigdy wczesniej nic takiego sie nie działo. Poszłam nawet specjalnie do szwagra pobawić się z jego psem i nic sie nie działo. Co to może oznaczać? Pomradzcie coś. :681:
 
 
RoleX 
Amator



Mój labrador: SPIKE
Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Posty: 167
Skąd: Szczecin/Pyrzyce
Wysłany: 2006-02-17, 17:06   

Tez tak miałem mało tego jestem alergikiem i moja Pani Lek. powiedział tak: albo Pana system odpornościowy sie przyzyczaji albo bedzie musiał Pan się pozbyc Psa...ale że w życiu bym go nie oddał wieć zmusiłem swoje alergeny do wstrzemiężliwości i się udało :676: ale było okropnie oprócz wysypki czy też swędzenia miałem ciągle duszności i kaszel ..ale było mineło i jest :jupi:
 
 
 
oliwia2005 
Ania



Mój labrador: Paco
Posty: 154
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-02-17, 17:20   

A jak długo to miałeś? Dziwi mnie , że mam tak tylko na swojego psa a na inne nie.
 
 
RoleX 
Amator



Mój labrador: SPIKE
Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Posty: 167
Skąd: Szczecin/Pyrzyce
Wysłany: 2006-02-17, 17:25   

A powiem Ci że ciągneło się to jakieś 3 miesiące. I powiem jeszcze że miałem w domu inne psy /jamniki, owczarki nizinne/ i nigdy czegoś podobnego nie miałem tez byłem zdziwiony bo słyszałem że labki nie uczulają.
 
 
 
mon 



Mój labrador: wiórka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 43
Skąd: otwock
Wysłany: 2006-02-17, 17:34   

no więc uczulają i to bardzo!
mój narzeczony i kilkoro znajomych z tendencjami do uczuleń po czułym przywitaniu z wiórką natychmiast dostają swędzących czerwonych plam na skórze lub kataru lub czerwonych łzawiących oczu :( nawet osoby, które mają w domu inne psy
alergizujący może byc kontakt z sierścią, ślina a nawet z wąsikami (po tych ostatnich ludzie mają krostki)
chyba warto abyś uderzył do lekarza
pozdrawiam

[ Dodano: 2006-02-17, 17:35 ]
tzn uderzyła :)
 
 
annetka 
czeko czekoladka :-)



Mój labrador: Skiffi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 34
Posty: 1782
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-18, 00:27   

Ja też tak mam, myśle, że to może być kwestia składu śliny. Ja głaszcze każdego psa na ulicy i z każdym jak mam okazje to sie witam, mialam psa 14 lat przed Skiffim i królika :D i żółwia, nigdy nie mialam takich problemow. Zreszta walić to :D i tak bym nie oddała psa, nawyzej przestanie mnie lizac :D
 
 
 
domi 



Mój labrador: Frodo
Pomogła: 6 razy
Wiek: 36
Posty: 690
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-02-18, 10:21   

dobrze ze ktos poruszyl ten problem
ja mam frodka od 1,5 miesiaca, moze troche dluzej i na poczatku tez sie zestresowalam ze jestem uczulona, bo szczegolnie jak mnie polizal to mialam to miejsce zaczerwienione i swedzace, a teraz...albo rzadziej mnie lize, albo przeszlo
mialam kiedys problemy z alergia, ale potem mialam czarnego kota ktorego siersc podobno njabradziej uczula i nic...
takze sie ciesze bo sie martwilam,ale i tak bym go nie oddala, najwyzej bym brala non stop leki odczulajace :)
 
 
 
jusiss 



Mój labrador: Lagan
Pomogła: 15 razy
Wiek: 35
Posty: 3097
Skąd: K-ów
Wysłany: 2006-02-18, 10:39   

RoleX napisał/a:
albo Pana system odpornościowy sie przyzyczaji albo bedzie musiał Pan się pozbyc Psa

Mój na szczęście się przyzwyczaił. Ale na początku było ciężko.
 
 
 
annetka 
czeko czekoladka :-)



Mój labrador: Skiffi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 34
Posty: 1782
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-18, 10:42   

moj sie chyba nie przyzwyczai bo skiffka mam 8 miesiecy i ciagle to samo
 
 
 
Alex_n 



Wiek: 26
Posty: 519
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2006-02-18, 12:50   

Ja miałam podobnie tylko że z moimi kotkami. :) Na początku miałam same czerwone, swędzące plamy na dłoniach, ale przeszło mi to po jakimś czasie(zobaczymy jak będzie z labkiem) :marzyciel:
 
 
 
Katarzyn@ 
Moderator



Mój labrador: Ciasteczka
Pomogła: 30 razy
Wiek: 36
Posty: 2268
Skąd: W-wa/Gd-a
Wysłany: 2006-02-18, 13:26   

Ja czasami mam podobnie, jak za bardzo przytulam się z moim psem, to wychodzą mi takie czerwone, swędzące plamy. Jednak dośc szybko znikają i nie jest to uciążliwe. Co ciekawe, mam tak tylko po Mikołaju, po reszcie stada nie mam takich objawów.
 
 
 
Monika 



Mój labrador: Gaspar i Tara
Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Posty: 261
Skąd: Szczytno
Wysłany: 2006-02-18, 15:16   

Ja mam podobny problem. Jeśli zbyt mocno się przytulam do Gaspara pojawiają mi się czerwone plamy z krostkami i swędzą. Znikają w ciągu kilkunastu minut do pół godziny.
Nie jest to nagminne.
Wcześniej miałam owczarka niemieckiego i podobnych problemów nie było.
Niestety mam alergię na koty, szczególnie w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie stęzenie alergenu jest wysokie zaczyna sie jazda! Najpierw kicham, potem łzy leca mi strumieniami a na koniec zaczynam sie dusić! Makabra! ;)
 
 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 40
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-02-18, 16:19   

nigdy nie mialam na szczescie takiego problemu, to musi byc dla was smutne i przykre...nie wiem co bym zrobila jak by sie okazalo ze mam na megi uczulenie. Fakt ze nigdy nie mialam na nic. Gdy planowalismy jej dołaczenie do naszej rodziny;) to jedyne czego sie obawialam to to ze nie zeche ( że bedzie miec chorobe lokomocyjna) jezdzic, a jezdzimy sporo.
Słuchajcie a ja gdzies czytalam ze to podobno - nie tyle sierść co wydzielina z gruczołów odbytniczych psa posiada wlasciwosci uczulajace? Tylko nie wiem czy to ja sie przesłyszalam czy to naukowo potwierdzony fakt?
 
 
 
mon 



Mój labrador: wiórka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 43
Skąd: otwock
Wysłany: 2006-02-18, 21:52   

taka rada niezbyt fachowa, ale praktyczna:
narzeczony po zabawie z wiórą szybko myje ręce i to pomaga. a i na pewno nie trzyjcie oczu rączkami po psie - kompletnie czerwone oko marka płakało chyba ze dwie godziny :(
 
 
abi 
Wanda.



Mój labrador: Abiś
Pomogła: 15 razy
Wiek: 27
Posty: 2666
Skąd: inąd...
Wysłany: 2006-02-18, 22:12   

ja na poczatku jak abiego dostalam to tez mialam takie krostki ale akurat zmienilam wtedy kosmetyki- zel, plyn itp - i myslalam ze to od tego, ale juz minelo wiec i do kosmetykow i do psiaka sie przyzwyczailam :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA