Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Labek i nowy tymczasowy lokator - piesek
Autor Wiadomość
Sjuzi 



Mój labrador: Betina
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-25, 23:46   Labek i nowy tymczasowy lokator - piesek

Mam problem. Becia ma 9 miesięcy. Dzis przyjechała do nas mała suczka (mini mieszany jamniczek lat 6) i dziewczyny nie moga sie dogadac. Mała sunia - Zulka warczy na Betkę co podkręca Betkę i ta chce sie bawić! Wali tymi swoimi wielkimi łapskami a maleństwo jeszcze bardziej warczy i szczerzy kły. Mini Zula boi sie olbrzyma Beti. Dziewczyny bedą razem do poniedziałku. Jest opcja, żeby małą wynieśc do babci ale i tak od wiosny bedą się czesto widziały i nawet mieszkały (działka). Chciałam, żeby póki Becia jest młoda oswoiły się ze sobą ale widzę, że to bedzie ciężka sprawa. Co mam robić? Dac im troche czasu?

Pozdrawiam

Asia
 
 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 41
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-25, 23:52   

chyba nie masz innego wyjścia jak bacznie obserwować by nie zrobiły sobie krzywdy i jak obecnośc obojga w jednym pomieszczeniu stanie sie dla nich niemożliwa to rozdzielic, choc teraz to wydaje mi sie ze to normalne ze próbują się "ustawiac" w stadzie....i jakoś dogadac...;) powodzenia
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-01-26, 06:41   

za kazdym razem jak na siebie warcza skarc ich zachowanie, pokaz Beti ze Zulka to fajny psiak, daj jej sie u Ciebie zadomowic, mysle ze sie dogadaja. Spróbuj wziac Beti na kolana i podejc z nia do jamniczki moze wtedy delikatnie sie obwachaja itp zaczna sie lepiej poznawac
 
 
 
sylwiaczek 



Mój labrador: Nigra
Pomogła: 15 razy
Wiek: 38
Posty: 4706
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-01-26, 10:30   

Sjuzi,
ja sie borykałam z podobnym problemem, tzn. mialam juz 5 letnia sunie pudelkę miniaturkę i nagle (dla niej) w domu pojawila sie inna sunia- Nigra.
Na początku Nigra była jeszcze mała, ale problem był gigantyczny. Nigra chciała sie bawić, gryzła, szczypała małą Agnę, a ta mała nie umiała sobie oradzić z "czarnym" problemem. Ja, Krzysiek i moi rodzice zorganizowaliśmy socjalizację jednej i drugiej. Polegało to na oswajaniu ich ze soba, kiedy Nigra zaczynała przesadzać powtarzalismy jej, że Agna jest mała itd. I teraz jedy jest już duża - waży 29 kg, a Agna 5 kg - czaem czarna walnie ją tymi łapami, stanie nad białą i zaczyna ja "iskać", to mówimy "AGNa jest mała" a wtedy ona odpuszcza. Ale czasem tak szaleją, że agna zaczyna warczeć, szczerzyc kły i kłapać pyskiem, a czasem nawet Uszczypnie czarna w nochala. Ale Nigra juz sobie tak zakodowala takie zachowanie jako "przyejmne", ze im bardziej agna ją atakuje, tym bardziej Nigra sie cieszy:)
Od początku wydawło mi sie, ze Nigra jest zbyt energiczna, za mloda dla juz 5 letnie statecznej suni. A teraz agna atakuję nigre chcąc sie bawić, tylko wtedy jak Nigra spi, bo wtedy mała wie, że czarnuch jest lekko przytepiony jak się budzi, więc przez chwilę Agna jest "na górze" I dlatego ciężko było je zgrac, ale teraz śpią razem, jedzą smakołyczki obok siebie, Nigra pozwala najpierw Agnie jesć ze swojej miski i czasem bawią sie obie.

także odrobina pracy, poświęconej uwagi i bedzie dobrze
_________________

 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 41
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-26, 16:01   

świetne zdjecia - wprost do tego tematu;)
 
 
 
sylwiaczek 



Mój labrador: Nigra
Pomogła: 15 razy
Wiek: 38
Posty: 4706
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-01-26, 16:13   

Na pierwszym juz nie załapała się Nigra, widać ledwie jej łapki kawałek na dole:)

One naprawde się kochają.
Jak mąz mąz bawi sie z czarną, czasem tak, ze ja tak przytuli ze ona sie nie rusza, to mała przybiega i obwąchuje czy z Czarną w porządku i dopóki Nigra sie nie ruszy, to czeka w gotowości z ogonem podniesionym, ale nie merdającym:)))
_________________

 
 
mar_tusia 



Mój labrador: NEGRO(lab)i MASTER(bc)
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 3945
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-01-26, 16:27   

Ja też mam dwa psy i na początku nie bardzo chciały się zaprzyjaźnić, wszystko przez imulsywność Negro, który chciał sie z pieskiem baaawić, najchętniej w ganianego :bad: mój drugi pies to starszy pan, któremu zabawy i figle nie w głowie, więc warczał i szczekał na czarnucha, wystarczyło ustalenie hierarchi pomiędzy nimi i już sie w miare lubią :marzyciel:
 
 
 
JoannaM 
JoannaS :-)



Mój labrador: Trufel
Pomogła: 6 razy
Wiek: 43
Posty: 272
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-26, 16:36   

ja mam podobna sytuację do tej Martusi. Czyli przez kupe lat miałam tylko jamnika, potem pojawił sie w domu kot. było docieranie, dwie wizyty u weterynarza, najpierw pies ugryzł kota i to tuż przy oku, wyglądało to dramatycznie i bardzo bałam się że kocur oczko straci. Skończył się na strachu bo rana była zupełnie niegroźna. Potem kot strzelił łapą jamnika tak że wdał się ropień. Blisko dwa tygodnie codziennych wizyt u weta na zastrzykach. Zagoiło się i zwierzęta się zaprzyjaźniły. I wtedy pojawił się Trufel. Z kotem od samego początku bajka. Podobne temperamenty i ciągła zabawa w ganiaka.
No ale z jamnikiem dużo gorzej bo ogromna różnica wieku, rozmiaru i temperamentów. Minęło już ponad pół roku i przyjaźni pomiędzy psami nie ma. Trufel wciąż próbuje się bawić ze Sznurkiem ale oczywiście mój dziadziuś te zabawy kwituje warczeniem. Na szczęście w tej chwili nie dzieje się nic poza właśnie ciągłym powarkiwaniem.
Ale wiem że Sznurek Trufla nie znosi i tak już chyba niestety zostanie.
 
 
mar_tusia 



Mój labrador: NEGRO(lab)i MASTER(bc)
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 3945
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-01-26, 16:42   

heh mój to też jamnik a to potworni indywidualiści i też mam wrażenie, że się nigdy nie zaprzyjaźnią, koty też mam i w pierwszy dzień Negro dostał od kotki strzała w oko na szczęscie nic się nie stało, skończyło się na pisku i uciekaniu, ale przynajmniej koty przestały byc traktowane jak pluszowe zabawki, przynajmniej ta jedna kotka bo druga jest brudasem o psim charakterku i ona bardzo lubi bawić się z Negro, czasem jak ma dobry humor to go podpuszcza żeby wlazł na stół za nią albo pędzą tak szybko że ona zatrzymuje się przed jakąś przeszkodą wbijając pazury w podłogę a Negro wpada centralnie... w kwietnik, w szafe z lustrem, pod stół i wali sie w głowe :pada:
 
 
 
Murphy 
SPARK OF LIFE FCI



Mój labrador: Kody i Lessi
Pomogła: 54 razy
Wiek: 47
Posty: 4727
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-01-26, 16:47   

mar_tusia napisał/a:
czasem jak ma dobry humor to go podpuszcza żeby wlazł na stół za nią albo pędzi z nim tak szybko że ona zatrzymuje się przed jakąś przeszkodą a Negro wpada centralnie... w kwietnik, w szafe z lustrem, pod stół i wali sie w głowe

Jakbym widziała Kody i Blacki. :)
 
 
[edymon] 



Mój labrador: CORRADO River Island
Pomogła: 60 razy
Posty: 6290
Skąd: PL
Wysłany: 2006-01-26, 16:55   

Spokojnie, daj im czas:-) Pigwa na poczatku bardzo sceptycznie podchodzila do naszje nowej lokatorki - pudelniczki. Nawet spanie na jednej kanapie byloniemozliwe. Do tego brykanie i ganianie po domu - normalka. Co wiecej, na 2 dni Pigwa sie na nasobrazila.Za to jak minely wspolne2 tygodnie i trzeba sie bylo rozstac z maskotką, to Pigwa popadla w depreche... Na tydzien...
 
 
Sjuzi 



Mój labrador: Betina
Pomogła: 1 raz
Wiek: 40
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-01-26, 16:59   

Wielkie dzieki za rady. Chyba nie mam co liczyc na to, że dziewczyny sie dogadają. Bede je bacznie obserwować, zeby tylko za bardzo sie w tych warczeniach i waleniach łapami nie zagoniły.

Pozdrawiam,

Asia
 
 
 
[edymon] 



Mój labrador: CORRADO River Island
Pomogła: 60 razy
Posty: 6290
Skąd: PL
Wysłany: 2006-01-27, 16:34   

HELP!
Waham sie nad zaadoptowaniem znajdki, spanielki. Nie wiem czy to dobry pomysl, a jednoczesnie bardzo bym chciala... Sunia ma ok. roku, podobno charakterna, nauczona czystosci, zre wszystko, spi na kanapie... POMOżCIE!!!
Zdjecia suni: http://www.tods.com.pl/znajda/
 
 
mar_tusia 



Mój labrador: NEGRO(lab)i MASTER(bc)
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 3945
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-01-27, 16:41   

śliczniutka jest, jak się dogada z Pigwa to czemu nie =) bierzzz :D
 
 
 
[edymon] 



Mój labrador: CORRADO River Island
Pomogła: 60 razy
Posty: 6290
Skąd: PL
Wysłany: 2006-01-27, 17:08   

No wlasnie, napisalam do tych ludzi, ktorzy ja znalezli, ze chetnie sie spotkam, zeby obadac zgodnosc charakterow. Pigwa przyjmie ja chetnie, ale nie wiem, jak tamta sunia...

Zalozmy, ze sie dopasuja charakterami.
DAJCIE MI ARGUMENTY PRZECIW!:-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA