Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Demolka w domu
Autor Wiadomość
gabi.v 
Gabi.v



Mój labrador: Flappy
Wiek: 40
Posty: 22
Skąd: Toruń
  Wysłany: 2008-10-15, 21:19   Demolka w domu

Pomóżcie! Mój Lab ma już 6 i pł miesiąca i zaczął demolkę domu jak jestem w pracy- kwiaty, pogryzione kanapy, dywany a ostanio przegryziony kabel od internetu.
Zawsze grzecznie spał a teraz nie wiem co mu się stało??
zostawiłam mu wczoraj kość do gryzienia, 2 nowe zabawki, piłeczkę z której wysypuje się jedzonko (ale zainteresowanie jest tylko niestety kilku minutowe) i jest gorzej.
Co robić ? No klatka raczej nie wchodzi w grę...
 
 
 
gringo 
Ewa



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pomogła: 112 razy
Wiek: 41
Posty: 7609
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-10-15, 21:22   

gabi.v, TUTAJ masz podobny wątek...
_________________

 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2008-10-15, 21:39   

gabi.v napisał/a:
No klatka raczej nie wchodzi w grę...

Dlaczego? Moim zdaniem to jest najlepsze wyjście. Jeśli nauczysz psa że klatke będzie traktował jak swoją norke to chętnie będzie tam przebywał, oczywiście jeśli wcześniej zaliczy porządny spacer. Dla psa nie tyle jest istotna powierzchnia na której ma pozostać sam ile to właśnie że sam zostaje i sie nudzi.
 
 
mar_tusia 



Mój labrador: NEGRO(lab)i MASTER(bc)
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 3945
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-10-15, 22:08   

gabi.v napisał/a:
Zawsze grzecznie spał a teraz nie wiem co mu się stało??

ooooooooooj skąd ja to znam rotfl
mówiłam tak po pierwszej rozgryzionej szafce w kuchni ;)
no i niestety nie ma innego wyjścia niż wiecej zajęcia dla psa- fizycznego, psychicznego- mentalnego+ nauka wyciszania się w domu czyli klateczka
 
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2008-10-15, 23:15   

mar_tusia napisał/a:
no i niestety nie ma innego wyjścia niż wiecej zajęcia dla psa- fizycznego, psychicznego- mentalnego+ nauka wyciszania się w domu czyli klateczka

To zdanie właściwie zawiera wszystko.
Można jeszcze dodać że labek jest stworzony do współpracy z człowiekiem i skoro go mamy to trzeba mu to zapewnić. Współpraca z labkiem to sama przyjemność :)
 
 
gabi.v 
Gabi.v



Mój labrador: Flappy
Wiek: 40
Posty: 22
Skąd: Toruń
  Wysłany: 2008-10-16, 18:40   

Witajcie

Mój kochany Lab dziś był bardzo grzeczny.Wczorajszy długi spacer chyba zaskutkował.

dziękuję za rady i pozdrawiam

gabi.v
 
 
 
tananek 



Mój labrador: SZABER
Posty: 150
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-11-13, 18:02   

uspokojcie mnie bo nie mam sily i zimowych butow:(

szab nauczyl sie otwierac szafe w ktorej sa wszystkie ciuchy. nie bylo mnie 3 godziny, sprzatalam po powrocie przez godzine z zalem wyrzucajac kolejne buty:( zostaje wybiegany, wybawiony, po 2 godzinnych spacerach z szalenstwami, z koscia, pileczka z flaczkow, kartonami do gryzienia (kocha to). a mimo to zajmuje sie koscia i pileczka krotko, a potem daje popis w szafie. zdejmuje wszystko z polek, wieszakow, doszukuje sie butow i jazda:( wiem ze moge zalozyc blokady - zrobie to jak tylko je kupie. wiem ze moge kupic klatke - nie zrobie tego, bo nie moge sie przelamac. odkad ma 6 m-cy robi takie spustoszenie, ze miewam go dosyc przez pierwsze godziny po powrocie do domu. pocieszcie mnie, bo rady chyba sie wyczerpaly (poza klatka).
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 44
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2008-11-13, 19:38   

Chyba ta klatka to jedyne wyjście,jeśli oczywiście blokady nie pomogą.Wogóle to myślę,że to czy pies jest wybiegany czy nie przed pozostawieniem w domu nie ma większego znaczenia.Taki już charakterek.Mój Chopper nigdy nic nie niszczył ani nie psuł zostając sam w domu,a naogół zostaje rano jak idziemy do pracy po przespanej całej nocy i krótkim 20 minutowym spacerku(bo rano sam nie chce dłużej chodzić).Oczywiście jeśli zdarzyło nam się zostawić buty lub kapcie na wierzchu to je pogryzł(choć też nie zawsze),ale sam nigdy nie otwierał szafy w przedpokoju,choć drzwi są przesuwane,ani nie ściąga nic z półek,choć pierdół na nich u mnie dużo.Pozatym to łobuz jakich mało,ale tylko wtedy jak my jesteśmy w domu ;)
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
tananek 



Mój labrador: SZABER
Posty: 150
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-11-14, 13:31   

dzis gorzej niz wczoraj. szukam watku w ktorym byla blokada drzwi w szafach typu komandor. nie wiem jakim cudem otworzyl drzwi, skoro na wysokosci sufitu wstawilismy listewki:(
 
 
gringo 
Ewa



Mój labrador: Gringo (Fido Red Pond)
Pomogła: 112 razy
Wiek: 41
Posty: 7609
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-11-14, 18:32   

tananek napisał/a:
szukam watku w ktorym byla blokada drzwi w szafach typu komandor

TUTAJ JEST
_________________

 
 
tananek 



Mój labrador: SZABER
Posty: 150
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-11-14, 21:09   

wielkie dzieki, dopisze tam co wymyslilismy, a za pare dni czy dziala.

[ Dodano: 2008-11-14, 21:13 ]
szukam jeszcze jednej rzeczy - czy widzicie jakis zwiazek miedzy nie stosowaniem sie do teorii dominacji (ktorej nie moge uznac za sluszna) a demolkami podczas nieobecnosci panstwa? traktujemy psa jak czlonka rodzina, chyba za malo jak psa, ale demolki to nasz jedyny klopot. jest grzeczny, wykonuje komendy, jak jestesmy to szynki ze stolu nie ruszy, na spacerach prawie ideal, poza normalnym moim zdaniem pragnieniem bawienia sie ze wszystkimi psami. co ja robie nie tak, ze wracam do domu po 4 godzinach i sprzatam bajzel podliczajac straty?
 
 
Mambalina 



Mój labrador: Mondo
Pomogła: 21 razy
Wiek: 47
Posty: 5909
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-11-17, 09:41   

tananek napisał/a:
co ja robie nie tak

Daj spokój, to nie Twoja wina.
Ten typ tak ma i już. Szuka sobie rozrywki.

My tez nie chcieliśmy klatki ale doszliśmy do wniosku, że jedynym wyjściem jest zostawianie psa w pomieszczeniu gdzie ma mało pokus i takie zabezpieczenie naszego dobytku aby nie padł ofiarą psich zębów.
Musisz zabezpieczyć szafę, pochwać wszystko co sie da. :tak:

U nas Mondo zostaje w przedpokoju. W drzwiach do innych pomieszczeń założyliśmy okrągłe klamki, których pies nie jest w stanie otworzyć.
_________________
 
 
 
KAROLCIA25 
Karolina



Mój labrador: Fiona
Pomogła: 5 razy
Wiek: 35
Posty: 3206
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2008-11-17, 10:06   

A my w przyszŁym tygodniu będziemy mieć klatkę.Na początku byŁam przeciwna ale Fionka zaczęla niszczyć wszystko co się da i zdecydowaliśmy,że kupimy klatkę.
_________________

 
 
 
Andevil 



Mój labrador: Dante (Cooper Creek Leminiscatus) & Beza
Pomogła: 6 razy
Wiek: 56
Posty: 1329
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-11-17, 11:42   

A moze zostawiać psu wypełnionego smakołykami konga?
Kiedy mój poprzedni labrador Devil był mały, dostawał konga codziennie przed moim wyjsciem do pracy. Zerkał tylko na szafkę i na mnie, jakby chciał powiedzieć - mozesz juz isć, tylko o kongu nie zapomnij. Żero zniszczeń w domu.
A potem nastał mały Dante i pomyslałam sobie, ze nie mogę mieć takiego szczęścia i kolejnego nieniszczącego labka w domu. I znów na wszelki wypadek kong od małego. I jak na razie zero zniszczeń w domu, a wychodzę codziennie do pracy na co najmniej 6 godzin.

Choc muszę przyznać, ze w pierwszym dniu pobytu Dantego u nas patrzyłam z przerazeniem, jak mały próbuje nadgryźć ścianę, bierze do paszczy kolejne nogi krzeseł, róg stołu. Myślałam tylko, co to będzie dalej, skoro juz w pierwszym dniu tak to wygląda.
Jednak na tych próbach się skończyło - całe szczęście.
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2008-11-17, 14:19   

tananek napisał/a:
czy widzicie jakis zwiazek miedzy nie stosowaniem sie do teorii dominacji (ktorej nie moge uznac za sluszna) a demolkami podczas nieobecnosci panstwa?

Ja nie widze żadnego. Pies nie zdaje sobie sprawy z tego że robi jakieś szkody. Pracowity labuś szuka sobie zajęcia żeby sie nie nudzić, sam sobie wymyśla zabawe urozmaicającą czas gdy nikogo w domu nie ma.
Cytat:
W drzwiach do innych pomieszczeń założyliśmy okrągłe klamki, których pies nie jest w stanie otworzyć.

Niektóre są w stanie, moja poprzednia ON-ka poradziła sobie z gałkami. Przez dobrych kilka lat nauczyła sie że może sobie drzwi otwierać kiedy chce i gdy trafiła na gałke nie dała za wygraną, probowała do skutku.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA