Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Wymioty w 2gi dzień w nowym domu
Autor Wiadomość
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-01, 21:52   Wymioty w 2gi dzień w nowym domu

Witam, jestem nowy.

Zakupiłem suczke 7 tygodniową w tym tygodniu w poniedziałek. Wróciliśmy do domu zachowywała się normalnie - czyli waliła wszedzie kupki rzadkie i siku ale to chyba normalne:)
2giego dnia pod wieczor byłem z nią przed domem na mini spacerku tak tylko żeby się wysikała, dodam ze pełno innych psów też tam wychodzi ale nie miała z nimi kontaktu. Po powrocie zjadła karme i jakoś po pół godziny widze że coś sie dzieje i ma odruchy wymiotne, zwróciła karme ale raczej strawioną bo nie było tam kawałków pomyślełem ze może zjadła jakis włosek z mojego dywanu bo ma bardzo długie włosie, ale nie wymiotowała aż do rana, ale to już była sama ślina nie miała czym wymiotować a odruch wymiotny ciagle występował. Nic niee chciała jeść ani nawet pić. Odwodniła się, rano o 10 w srode trafiła do weterynarza dostała kroplówke, glukoze, tabletke przeciw wymiotom i inne... była strasznie osłabiona. Po tej kroplówce jakby troche odzyła ale pozniej znow zwymiotowała w dodatku z krwia... cały dzień tak przeleżała dostawała strzykawką wode z elektrolitami i innymi wspomagaczami, o 17 znów do weterynarza i kolejna kroplówka, wyglądała strasznie marnie i już była tyle razy pokłuta:( wczoraj jeszcze o 1 w nocy patrzyłem jak sobie radzi, niby trochę sie polepszylo zaczela troche pić, ale oczka miała jakby takie przekrwione - strasznie wyglądała:( w nocy też dostawała dawki wody z ochraniaczami żołądka i taką papke royala co nam dała weterynarz(nawet jej smakowało). Dzisiaj rano dzieku bogu poczula się lepiej, już nie było wymiotów od czasu tego ostatniego po 1wszej kroplówce, dziś jadła papke piła coraz wiecej wody, dodam ze brzuszek miała strasznie zapadnięty i ledwo się czołgała, ale teraz jest zdecydowanie lepiej. Ale jeszcze nie nawet tak jak ją przyprowadziłem do domu 1wszego dnia.

Najprawdopodobniej z racji tego ze w poniedziałek bedzie miała 2gie szczepienie, mogła załapać jakiegoś wirusa po innym psie przez tą chwile co byłem z nia wieczorem na dworze we wtorek... Na szczęscie myśle że szybko wróci do sił bo i tak musi być niezle zestresowana skoro dopiero co zmieniła miejsce i odrazu zachorowała... Nie wiem czy tak wyglądaja 7 tygodniowe labradory, ale ma smutna mordke bardzo pewnie jeszcze z tego osłabienia.

Pozdrawiam
 
 
deadend 



Mój labrador: Riko, Mały
Pomogła: 29 razy
Wiek: 35
Posty: 1997
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2014-05-01, 22:34   

Czy wet zrobił USG? to podstawa w takiej sytuacji, by stwierdzić, czy jest ciało obce w układzie pokarmowym, czy wirus... żeby się zarazić wystarczy kontakt z wirusem z odchodów na trawniku, a pies może nie przeżyć (piszę z własnych doświadczeń.... niewiele brakowało mojemu psu do zaświatów).
 
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-01, 22:46   

wet nie robił USG, ale to było widać ze z pieskiem było dobrze i nagle zaczęła wymiotować tak beż niczego, teraz jest już z nią ok-tzn nie wymiotuje i je normalnie i mam nadzieje że będzie coraz lepiej... wiecej nie wyjde na te zafajdane trawniki przed blokiem...wiem że nic nie mogła zjeść niepożądanego bo ciągle miałem ją na oku.
 
 
mibec 


Mój labrador: Barney & Shelby
Wiek: 40
Posty: 31
Skąd: Wroclaw / Telford
Wysłany: 2014-05-01, 23:04   

kaptur2, taki szczeniak w ogole nie powinien chodzic po dworzu; mozesz ja wynosic na rekach, zeby poznawala swiat. Na razie ucz ja zalatwiania potrzeb w jednym miejscu w domu.
_________________
http://i1319.photobucket....zpswsefeazj.jpg
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-01, 23:19   

Ok:) przy tym zostane:) oczywiscie dostałem złą informacje od hodowcy - że mam uważać tylko na inne psy...
 
 
troskliwa 
Ania


Mój labrador: ABI vel Bożenka
Pomogła: 29 razy
Wiek: 48
Posty: 2347
Skąd: WROCŁAW
Wysłany: 2014-05-02, 10:30   

No kaptur to zafundowales dzieciaczkowi rozrywke dbaj o nia i badz czujny kup w aptece podklady i niech sie zalatwia w domu jak zalatwi sie na podklad chwal nagradzaj . Spacerki tylko na rekach zawsze mozesz spedzic z nia czas np na balkonie pod twoim okiem niech sie zaznajomi z dzwiekami to co otacza powodzenia i duzo zdrowka dla dzieciaczka
 
 
mibec 


Mój labrador: Barney & Shelby
Wiek: 40
Posty: 31
Skąd: Wroclaw / Telford
Wysłany: 2014-05-02, 10:37   

kaptur2 napisał/a:
oczywiscie dostałem złą informacje od hodowcy
a moge zapytac z jakiej hodowli jest sunia?
_________________
http://i1319.photobucket....zpswsefeazj.jpg
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 47
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2014-05-02, 15:34   

kaptur2, z Twojego opisu wynika ze z psem działo sie juz cos wczesniej / opis i czestotliwość kup /.
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-02, 15:57   

Jak odbierałem pieska to widać że był w dobrej formie bawił sie cieszył, ale tak jak mówie już wraca do zdrowia, dziś dostała jeszcze jedną kroplówke i ma bardzo dobrą opieke. Tak mam juz podkłady i nagradzam jak trafi albo ja trafie:)

Jeśli chodzi o hodowle to LALA, jakiś rodowód mam, ale za mało się znam na tym by wiedzieć czy jest on coś wart... Tzn pieski u hodowców biegaja po własnym ogrodzie, a poźniej jak są zabierane to nie każdy ma takie warunki. Teraz sam już wiem że do niczego nie powinna się zbliżać, ale gdyby nie szybka interwencja to nie wiadomo co by z nią było.

bartek22, no częstotliwość kup jest spora jakies 15-20 na dzień, ale to chyba normalne? Ciagle ma rozwolnienie i zapewne jeszcze sie aklimatyzuje.
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 47
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2014-05-02, 17:27   

Pisałeś ze tych kup jest duzo ale 15-20 to kosmos .Jaka karme zalecił hodowca ?

[ Dodano: 2014-05-02, 17:34 ]
Przed kolejnym szczepieniem pies powinien byc odrobaczony ale z tymi zabiegami w tej sytuacji lepiej sie wstrzymac az stan zdrowia sie nie unormuje / ale to chyba wet Ci powiedział /.
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-02, 17:40   

tak mi sie przynajmniej wydaje, bo nie licze ale całkiem sporo bo potrafi co godzine siku i kepke albo jakoś tak, być może przesasdziłem z ilością. Karme dostaje Purima, wczoraj dodatkowo z papką royal canin, wet dał mi dziś też jakieś ziołowe specjalne royal canin dla psów po zabiegach?.

Tak dzis wet powiedział ze ze szczepieniem planowo poniedziałkowym trzeba będzie odczekać.
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 47
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2014-05-02, 17:55   

kaptur2, jezeli to Purina Chow Dog to jak sunia wydobrzeje radze zakup bardziej wartosciowej w składniki odzywcze karmy .
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-02, 21:46   

Ok. Po prostu tym ją karmili wcześniej. Co polecasz konkretnie?
Zaczyna robić już bardziej gęste kupki i chyba troche rzadziej, ale na koncu kupki troche krwi jasnej jej leci, pewnie z tych podrażnionych jelit czy żołądka.
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 47
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2014-05-03, 14:23   

W tej sytuacji kiedy pies jest tak chory zrezygnowałabym z karmy suchej , oczywiście musisz to tez skonsultowac z wetem.
Najprostsza dieta gotowana : białe mięso,pierś z kurczaka, dobrze ugotowana z marchewką i papką ryżową .Mięso po ugotowaniu trzeba posiekac drobniutko a marchewkę rozdziabać widelcem lub gotować utartą na drobnych oczkach . W takich ciężkich biegunkach/zartuciach stosuję sie podawanie pokarmu często ale w małych ilościach .
Jeśli chodzi o lepsze karmy , pocztaj temat im poświęcony tam jest dokładnie opisane na co zwrócić uwagę przy wyborze produktu .Celowo nie pisze jaka ja polecam bo wybor należ do Cibie i żołądka Twojego psa .

[ Dodano: 2014-05-03, 14:37 ]
A te kupy bardzo śmierdzą , wet.wykluczył parwowirozę / robił test ?
 
 
kaptur2 
smokehead



Mój labrador: Lazy
Wiek: 30
Posty: 10
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-03, 14:53   

Kupy nie śmierdzą bardzo. Ale ona się juz dobrze czuje to widać nawet nos już ma chłodny, biega skacze i właśnie od 4 godzin nie zrobiła kupy więc rozwolnienie za pewne się jej już kończy, dostaje już suchą karme bo już wygląda na zdrową jak śpi to nie wstaje już co chwila, będe jeszcze obserwować. Dzięki w razie czego zastosuje się do kurczaka marchwi i papki ryżowej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA