Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Przeziębienie
Autor Wiadomość
dzidzia 
&Bandi i Fox



Mój labrador: Bandi (labrador) i Fox (nie labrador:)
Pomogła: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 777
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-12-21, 19:24   Przeziębienie

Co nalezy zrobic, jak psiak jest przeziebiony?? Bo Banduś zaczął ostatnio kichać dużo częściej niz wczesniej i tak jakby smarkac troche(nie wiem jak to opisac bez sygnalu dzwiekowego) tak jakby wydycha silnie powietrze noskiem, jakby chcial smarknac. Mozna psom podawac jakies leki ludzkie?? jakas aspirynke czy cos takiego??
 
 
 
Zosia 



Mój labrador: Laby dwa i cavalierki dwie
Pomogła: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 294
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2004-12-21, 20:30   

Ja na twoim miejscu skontaktowałabym się na wszelki wypadek z weterynarzem. Nie podawaj psom ludzkich leków , bo możesz mu zrobić krzywdę. Życzę zdrowia dla pieska.
 
 
ptasiek 



Mój labrador: Pedro
Wiek: 43
Posty: 49
Skąd: Opole
Wysłany: 2004-12-21, 22:23   

Mój Pedro też był przeziębiony. Objawy były takie same. Poszedłem do weta i dostawał zastrzyki co 2 dzień - w sumie 4. Dawałem mu także po 1 rutinoskorbinie do jedzenia (czyli 2 na dzień), oczywiście po konsultacji z wetem.
 
 
 
asia83 
:)


Mój labrador: Sonia
Wiek: 35
Posty: 296
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2004-12-22, 09:37   

Wprawdzie mój Golden to nie labrador a Cocker Amerykański ale właśnie wyzdrowiał. Był przezięboiny, objawy takie same jak Dzidzi psiak i dawałam mu 2 razy dziennie po jednej tabletce rutinoskorbinu i witaminy c. Weterynarz powiedział że nie trzeba go faszerować zastrzykami bo to kolejne pieniążki a w/w leki mu nie zaszkodzą. Dodam że takie leczenie tyczyło się dorosłego psa bo Goldi ma 2 latka. Po 4 dniach katarek i kichanko przeszło. Teraz jeszcze przez pare dni dostanie profilaktycznie.
dzidzia, jeśli Twój psiak jest dorosły bez wahania można mu podać wit c i rutinoskorbin po 1 tabletce 2 razy dziennie. Mi jeszcze wet powiedzieł że jak w ciągu paru dni nie będzie poprawy to przyjść. A poprawa jest. :P
 
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2004-12-22, 10:14   

moja sunia jakiś miesiąc temu też przeokropnie kichała i pojechaliśmy z nią do weta i okazało się że pannica ma alergię na kurz!!!u nas na klatce akurat był remont i wiecznie pełno pyłu było. dostała jakiś zastrzyk odczulający i to mocniejsze kichanko przeszło,a jak robotnicy skończyli pracę to już na dobre znikneło. więc możesz dla pewności iść do weta i zapytać co powinnaś zrobić.
 
 
 
asia83 
:)


Mój labrador: Sonia
Wiek: 35
Posty: 296
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2004-12-22, 10:34   

No czasem się zdarza że kichanie jest objawem alergii ale to zazwyczaj u młodych psiaków :P
 
 
 
dzidzia 
&Bandi i Fox



Mój labrador: Bandi (labrador) i Fox (nie labrador:)
Pomogła: 3 razy
Wiek: 33
Posty: 777
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-12-22, 11:21   

Bandi ma 5,5 miesiaca, wiec nie wiem czy moge mu podawac ten rutinoscorbin i vitamine C ale chcialabym...
 
 
 
Krystyna 
HODOWLA LEMINISCATUS



Pomogła: 103 razy
Posty: 2544
Skąd: Kraków
Wysłany: 2004-12-22, 11:29   

Mozesz mu spokojnie podac witamine C i rutinoscorbin ale w przypadku szczeniaka i tak radze skontaktowac sie z weterynarzem. Nie warto dopuscic do tego by przeziebienie rozwinelo sie w cos powzniejszego.
 
 
alexspirit 



Mój labrador: DAFI
Pomogła: 11 razy
Wiek: 37
Posty: 1265
Skąd: Wwa
  Wysłany: 2005-05-11, 10:07   Przeziębienie?

Co zrobić jak piesek trochę kicha i chyba ma katarek?
Podawać witaminę C??
Jakieś inne lekarstwa

Czy może to być spowodowane wystawianiem noska przez okno podczas jazdy samochodem??
 
 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 41
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-05-11, 12:36   

uuu my naszej nie otwieramy duzo okna, najwyzej 1 cm- maxymalnie, zauwazylam tez ze im wiekszy nawiew powietrza ( a klimy nie mamy w aucie) im wiecej okna otwarte tym bardziej jej leje sie z nosa, moczymy ja troszke woda i czesto stajemy polezy w cieniu i jazda, a jezdzimy b. czesto. Na katar dawałam kiedys wit c i rutinoskorbin + kropelki dla dzieci do nosa (w aptece) - to byla instrukcja od weta. Wtedy miala karat na skutek duzej cieploty mieszkania rodzicow u ktorych bylismy 3 dni, bo nie dalo rady zakrecic choc troche kaloryferow, a okno widac nie wsytarczalo. Przeszlo po 5 dniach zupelnie. powdzenia
 
 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2005-05-11, 13:11   

bez przesady z tym ciepełkiem. jeśli to nie przejdzie w ciagu kilku dni a jeszcze się nasili idź do weta - jest cos takiego jak kaszel kenelowy. Nic strasznego , ale maluszki mają słabą odporność i często szybko podłapują od kumpli z podwórka (to jak grypka).
 
 
 
alexspirit 



Mój labrador: DAFI
Pomogła: 11 razy
Wiek: 37
Posty: 1265
Skąd: Wwa
Wysłany: 2005-05-11, 14:36   

my podwórka nie mamy, tylko lasy i wąwozy, więc o kumplach z podwórka nie ma co móić.
Poza tym Dafi nie ma kaszlu tylko glutka i kichanko a to dwie różne sprawy.

Dam mu chyba dziś witaminkę, zobaczymy
 
 
 
m.m.s 



Mój labrador: FIGA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 38
Posty: 1637
Skąd: szczecin
Wysłany: 2005-05-11, 17:47   

aleks a jaki jest ten katarek? moja figa tez jakis czas temu mial katar,poszlam do weta i powiedzial ze dopoki jest to taki wodnisty i bezbarwny to nie jest to nic powaznego,a jedynie moze byc reakcja alergiczna na cos. jesli zas ma jakis kolor i jest gesty,taki glutowaty to jest to cos w rodzaju psiego kataru i wtedy najlepiej dac leki. moja miala uczulenia na pyl. wiec moze dafule-wachac kwiatkow tez na cos sie uczulil?
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-05-11, 19:13   

a ja bym radziła iść do weta, w końcu nie bez przyczyny kończyli te studia... a wet też człowiek zarobić musi 8)
a tak na poważnie- domorosłe metody może nie zaszkodzą, ale konsultację uważam za wskazaną
 
 
alexspirit 



Mój labrador: DAFI
Pomogła: 11 razy
Wiek: 37
Posty: 1265
Skąd: Wwa
Wysłany: 2005-05-11, 22:01   

ten katarek to woda

A co do stwierdzenia że weterynarz też człowiek i zarobić musi to zupełnie się z tym nie zgadzam i jestem przeciwniczką takiego podejścia. W moim przypadku jeden na ośmiu weterynarzy jest kompetenty i wiem po co studiował a kasę biorą wszyscy.. Juz wiem że jedyny dobry lekarz który stara się znależź przyczynę dolegliwości mojego psa znajduje się 200 km od niego i kłopotliwe w wypadku kataru może być wożenie Fafiego aż do warszawy.
Stąd też było moje pytanie o wt. C i inne domowe sposoby.
Sama też nigdy z katarem do lekarza nie pędzę

Objawy nie wskazują na nic poważnego ale chcę je zatrzymać już teraz by nie przerodzily się w coś poważniejszego..
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA