Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Je wszystko co spotka na dworze.
Autor Wiadomość
kagalka 


Mój labrador: Aza
Wiek: 25
Posty: 9
Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-10-28, 19:56   Je wszystko co spotka na dworze.

Mam problem. Moja Aza zjada wszystko co napotka na drodze, na spacerze. Wiem, że labradory tak maja ale... Zawsze jak znajdzie jakiś kawałek chleba to po prostu jej wyjmuje z pyszczka. Ale dzisiaj to przeszła samą siebie. poleciała w krzaki i zjadła... ludzka kupę. Śmierdziała po prostu niesamowicie... Czy ktoś z Was miał kiedyś taką sytuację? Co należy dać jej jako karę? Wcisnęłam jej cytrynę, ale chyba się tym smakiem zbytnio nie przejęła... Proszę o informację co należy dać psu, aby się nauczyła, że tak nie wolno.
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2013-10-28, 20:55   

kagalka napisał/a:
Ale dzisiaj to przeszła samą siebie. poleciała w krzaki i zjadła... ludzka kupę.


Normalka .

kagalka napisał/a:
Czy ktoś z Was miał kiedyś taką sytuację? Co należy dać jej jako karę?


JAk je kupę to ma sens.

kagalka napisał/a:
Wcisnęłam jej cytrynę, ale chyba się tym smakiem zbytnio nie przejęła...


To ma być kara? Czy chodzisz z cytryną na spacery :razz:
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
slifer 



Mój labrador: Nero
Posty: 12
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2014-01-06, 18:19   

Nero kiedyś też przyniósł niespodzianke w pysku :hmmm poczytałem na internecie i dowiedziałem się że wiele psów tak robi. Słownie go okrzyczałem dostał w domu jogurt naturalny na oczyszczenie i narazie mu się to już nie przytrafiło więcej :)
 
 
Axelka 



Mój labrador: AXA, ORI
Pomogła: 4 razy
Posty: 632
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-01-06, 19:43   Re: Je wszystko co spotka na dworze.

kagalka napisał/a:
Mam problem. Moja Aza zjada wszystko co napotka na drodze, na spacerze. Wiem, że labradory tak maja ale... Zawsze jak znajdzie jakiś kawałek chleba to po prostu jej wyjmuje z pyszczka. Ale dzisiaj to przeszła samą siebie. poleciała w krzaki i zjadła... ludzka kupę. Śmierdziała po prostu niesamowicie... Czy ktoś z Was miał kiedyś taką sytuację? Co należy dać jej jako karę? Wcisnęłam jej cytrynę, ale chyba się tym smakiem zbytnio nie przejęła... Proszę o informację co należy dać psu, aby się nauczyła, że tak nie wolno.


i nie tylko ludzkie...niestety takie są laby.
Tabletki rumens tabs kup, to może ostudzi smaka na kupale.

A gdzieś ty jej tą cytrynę wciskała, co? :confused:
_________________
Boże, pozwól mi być takim człowiekiem za jakiego uważa mnie mój pies.
 
 
fiorino 
Moni & Baflo



Mój labrador: Baflo
Wiek: 37
Posty: 521
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2014-02-20, 21:42   

Mam ten sam problem z moją czekoladą. Na spacerze wciąga wszystko jak odkurzacz: chleb, kości i co gorsze kupy także. Nie ma już miejsc gdzie można by go spuścić ze smyczy bez obawy że czegoś nie zje. Dzisiaj po takiej "kolacji" zwymiotował. :confused:

Czytałam też o tym jogurcie, muszę spróbować.
 
 
 
jacek72 
dzapako


Mój labrador: Fido
Wiek: 46
Posty: 5
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-07-17, 10:40   

Labki już chyba mają tak zakodowane, jak idzie i widzi,że coś różni się kształtem i kolorem od podłoża...to do pyska...jedyną radą na takie zachowanie jest ciągłe napominanie pupila /zostaw,nie rusz/ i wyciąganie z pyska przedmiotów...masakra...mój Fido ostatnio rano zwymiotował dwa spore kamyki,aż chyba sam był zaskoczony co miał w żołądku:razz:
 
 
sokles 


Mój labrador: Hera, Bambi
Posty: 122
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2014-07-17, 13:37   

Moja miała tak samo tyle że nigdy kupy (ani ludzkiej ani psiej ani żadnej) nie chciała jeść. Ale za to jest wielkim miłośnikiem chleba więc nawet na smyczy trzeba było być zawsze czujnym. Do znudzenia powtarzane zostaw, nie wolno trochę pomogło - nie rzuca się tak jak kiedyś na żarło a i zawsze zostawi jak się powie (chyba że ma w pysku to tylko rozwiązanie siłowe).
 
 
jacek72 
dzapako


Mój labrador: Fido
Wiek: 46
Posty: 5
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-07-18, 08:19   

sokles napisał/a:
Moja miała tak samo tyle że nigdy kupy (ani ludzkiej ani psiej ani żadnej) nie chciała jeść. Ale za to jest wielkim miłośnikiem chleba więc nawet na smyczy trzeba było być zawsze czujnym. Do znudzenia powtarzane zostaw, nie wolno trochę pomogło - nie rzuca się tak jak kiedyś na żarło a i zawsze zostawi jak się powie (chyba że ma w pysku to tylko rozwiązanie siłowe).


Fido kupek nie rusza,...ale zrobił się ostatnio cwaniak z niego...jak znajdzie jakiś kamyk to łaps do pyska,odwraca głowę i udaje że nic nie ma
 
 
sokles 


Mój labrador: Hera, Bambi
Posty: 122
Skąd: Siemianowice Śląskie
Wysłany: 2014-07-18, 09:02   

Hera kamykami się nie interesuje w ogóle, tylko żarciem. Ale w końcu to taki Prawie Labek ;)
 
 
Gandalf 
the Gray


Mój labrador: Morus
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-18, 10:26   Re: Je wszystko co spotka na dworze.

kagalka napisał/a:
Mam problem. Moja Aza zjada wszystko co napotka na drodze, na spacerze. Wiem, że labradory tak maja ale... Zawsze jak znajdzie jakiś kawałek chleba to po prostu jej wyjmuje z pyszczka. Ale dzisiaj to przeszła samą siebie. poleciała w krzaki i zjadła... ludzka kupę. Śmierdziała po prostu niesamowicie... Czy ktoś z Was miał kiedyś taką sytuację? Co należy dać jej jako karę? Wcisnęłam jej cytrynę, ale chyba się tym smakiem zbytnio nie przejęła... Proszę o informację co należy dać psu, aby się nauczyła, że tak nie wolno.


Witam wszystkich.
Podniose temat. Mamy w domu od konca pazdziernika czarnego labka (w tej chwili 4.5 miesiaca). Do tej pory na spacerach nie bylo wiekszych problemow. Mlody zzeral co prawda rajskie jabluszka ktore rosna na naszym osiedlu, ale to co sie dzieje od ostatnich dwoch tygodni zakrawa o jakis koszmar.
Nasz pies zaczal zajad sie kupami w ilosciach wrecz chorych... do tamtego okresu mlodemu zdarzalo sie chapnac jakas kupe raz na tydzien czasem rzadziej. Zupelnie bez tragedii. Teraz co znajdzie to do geby. Jak przy rajskich jabluszkach komenda Zostaw lub Nie wolno dziala praktycznie w 100% tak przy kupie prawie nigdy nie zadzialala... Od wczoraj pies wychodzi w kagancu. :marzyciel:
Krotko o psie i diecie.
Pies od momentu wziecia z hodowli jest na karmie Taste Of The Wild Puppy Pacific Stream. Zawsze dostaje ja z jogurtem naturalnym bo to przede wszystkim spowalnia jego jedzenie (jak dostawal karme bez jogurtu to poprostu ja polykal oby szybko zjesc i zeby nikt przypadkiem mu nic nie zabral - mniemam ze w hodowli musiala byc jakas "walka" o jedzenie).
Bylismy u weta z tym problemem. Dostalismy Rumen tabs. Poprawy praktycznie zadnej.
Mamy zamiar przetestowac jeszcze żwacze. Ale jesli efekt bedzie podobny jak przy rumen tabsach to sie chyba zalamie.
Chcialbym zeby pies biegal sobie spokojnie sam i nie trzeba go bylo pilnowac na kazdym kroku...

Czy to jakies niedobory czegos? Dieta zbyt sterylna? O co chodzi???
 
 
kamil84 


Pomógł: 5 razy
Posty: 261
Skąd: warszawa
Wysłany: 2015-01-18, 11:04   

Cytat:
Czy to jakies niedobory czegos?

Raczej dlatego że labrador pies myśliwski ;) . Czasem są niedobory żywieniowe ale na takiej karmie jak jest Morus nie powinno być z tym problemów. Możecie spróbować jeszcze żwaczy wołowych ale cudów bym się nie spodziewał :) . Ostateczność to zakup kagańca fizjogicznego w którym pies może ziajać, pić a jeść już niekoniecznie ;) .
 
 
Gandalf 
the Gray


Mój labrador: Morus
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-18, 12:58   

kamil84 napisał/a:
Cytat:
Czy to jakies niedobory czegos?

Raczej dlatego że labrador pies myśliwski


to jakis wyznacznik? Jak mysliwski to zażera sie kałem?
:co?:
 
 
milka4 
Junior Admin



Mój labrador: Mika
Pomogła: 11 razy
Wiek: 38
Posty: 4489
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2015-01-18, 13:33   

żwacze wołowe - suche czy też mokre - mogą pomóc ale to nie jest mega wyznacznik tak samo jak przy tabletkach
 
 
kamil84 


Pomógł: 5 razy
Posty: 261
Skąd: warszawa
Wysłany: 2015-01-18, 14:50   

Gandalf napisał/a:
Jak mysliwski to zażera sie kałem?

Zazwyczaj tak jest niestety tak sobie uzupełniają florę bakteryjną w układzie pokarmowym. Dlatego podaje sie rumen tabs, żwacze wołowe, lub w przypadku mojej Iny wystarczył jogurt z probiotykiem i teraz nie interesuje się takimi smakołykami na spacerze.
 
 
milka4 
Junior Admin



Mój labrador: Mika
Pomogła: 11 razy
Wiek: 38
Posty: 4489
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2015-01-18, 15:52   

kamil84 jogurt naturalny dla psów nie wzbogaci flory bakteryjnej w żołądku psa - pH w żołądku psa powinno być ok 1 - żeby mógł sobie poradzić z naturalną karmą
najlepsze dla obniżenia pH w żołądku (karma sucha powoduje wzrost pH) są nieoczyszczone żołądki wołowe - śmierdzą masakrycznie ale działają - nie tylko mogą spowodować że pies nie będzie miał ochoty na qpale ale również wspomagając układ trawienny poradzą sobie z innymi dolegliwościami
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA