Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
agresja na małe pieski
Autor Wiadomość
Basiunia 



Mój labrador: Max
Pomogła: 3 razy
Wiek: 36
Posty: 1803
Skąd: Cz-ka-L-ny
Wysłany: 2012-07-17, 08:24   

Nitka, moj laptop automatycznie przetlumaczyl te stronke na polski-powinno Ci sie wyswietlic na ekranie u gory,czy ma przetlumaczyc-sprobuj czy masz takie cos
_________________
POMÓŻ NAM POMAGAĆ
 
 
 
bisia 
Buś* ...pamietam


Mój labrador: to już siwobrody czarnuszek....
Pomogła: 2 razy
Posty: 1417
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 2012-07-17, 15:21   

Nitka napisał/a:
Ale w jaki sposób? :cry:
Chyba tylko w taki, że zaczynasz naukę od podstaw: tzn. zanim Twój pies spostrzega potencjalnego przeciwnika.... to TY musisz go zobaczyć i uprzedzić ewentualne złe zachowanie odwracaniem uwagi czyli smaczkami, zabawa, komendą itp....a kiedyś w przyszłości jak już załapie, że fajniejsza jest Twoja uwaga niż awantura z jakimś tam maluchem...to postarasz się go zaprzyjażnic z tym maluchem podsyłając smaczki obojgu i w odpowiednim momencie :)

PS. Ja wiem, że to w Twojej sytuacji podwójny problem, bo najpierw musisz oduczyć złego zachowania :confused: Ale zdajesz sobie sprawę, że nie możesz pozwolić na powtórne złe zachowanie psa, bo to utwierdzi go w przekonaniu że agresja jest ok :(
_________________
"Wierność psa jest bezcennym darem nie mniej zobowiązującym niż ludzka przyjaźń" /Konrad Lorenz/
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-07-17, 20:15   

Tak właśnie robię, tylko do tej pory przez 2,5 roku każdy czworonóg był przyjacielem, tam gdzie się spotykamy jest ich pełno, biegały luzem, bawiły się, a teraz Hera jest na smyczy, bo pełno jest tych małych i nie nadążam z obserwacją, stoję i się rozglądam, a kiedy zauważę takiego wołam ją i coś daje, odwracam uwagę, albo łapę na smycz. To ja teraz pierwsza przed Herą zauważam te małe wiecznie biegające bez smyczy pieski i Hera zostaje odwoływana od zabawy z innymi psami dla niej bez powodu, boję się, że jej się to znudzi i w końcu nie przyjdzie na zawołanie. Nie mam możliwości konfrontacji, bo żaden właściciel yourka się na to nie zgodzi, a jedyny którego znamy jest jej ulubionym kolegą. Kiedy niestety jest pierwsza i biegnę za nią, właściciel psiaka krzyczy trzymając psa w górze, a Hera skacze z zębami, to zapinam ją na smycz, bo wtedy jej smaczka nie mogę dać, żeby nie pomyślała, że agresja jest fajna, bo jest nagroda. Spacery teraz to wieczna obserwacja, aż mnie głowa od oglądania się boli. Żal mi jej, bo mamy super tereny na bieganie i zabawę, ale pełno na nich psiaków różnych w tym i yourków, a najgorsze jest to, że nie mam pojęcia co się nagle stało i dlaczego tak się zachowuje.
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-07-17, 21:00   

Nitka napisał/a:
Bardzo dziękuję, ale strona jest w języku angielskim, nie ma wytłumaczenia tego typu szkolenia po polsku?


BAT jest bardzo skuteczną metodą. Pies uczy się dokonywać wyboru. Trzeba wpierw zobaczyć do jakiego dystansu twój pies jest w stanie wytrzymać i nie zareagować tak jak nie chcesz, wtedy wiesz, że odległość jest odpowiednia.
Zachowując tą odległość od bodźca wyzwalającego takie zachowanie, czekasz na reakcję psa. Pies wykonując każdą czynność , oprócz agresji, zasługuje na pochwałę słowami DOBRZE i odejście w przeciwną stronę od strachu i nagrodę. W ten sposób dostaje on nagrodę funkcjonalna w postaci zwiększenia dystansu. Z czasem odległośc sie zmniejsza, ale wymaga to większej ilości powtórzeń.

Reasumując, jak tylko zobaczysz małego psa, zatrzymujesz się, gdy pies zachowuje spokój, w momencie najmniejszego braku zainteresowania psa ( wąchanie trawy, odwrócenie głowy, wzrok w kierunku twojej osoby) słowo DOBRZE i odejście od strachu oraz nagrodzenie psa.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-07-17, 22:25   

Basia i Barni napisał/a:
Reasumując, jak tylko zobaczysz małego psa, zatrzymujesz się, gdy pies zachowuje spokój, w momencie najmniejszego braku zainteresowania psa ( wąchanie trawy, odwrócenie głowy, wzrok w kierunku twojej osoby) słowo DOBRZE i odejście od strachu oraz nagrodzenie psa.


Dzięki, spróbuje tak, ale co robić, gdy reakcja jest zła, chce atakować?
Po drugie kiedy jest bez smyczy, leci jak szalona w stronę takiego pieska, jak tylko go zobaczy, nieważne, czy jest on daleko, czy blisko, myślisz Basia, że to ze strachu? I dlaczego tylko yourki, inne maluchy są ok, leci się przywitać, siada, cieszy się.
przydał by mi się tester w postaci yourka, tylko skąd go wziąć?

[ Dodano: 2012-07-17, 23:31 ]
asiek72 napisał/a:
Może i Hera zapamiętała sobie takie psy, które notorycznie do niej dochodziły i ją obszczekiwały i teraz tak na nie reaguje....może nie zwracałaś na to uwagi...?


może i tak , tylko dlaczego akurat yourki, inne szczyle są ok. Też Cię Pozdrawiam.
Acha i Hera nie lubi też szczeniaków, ale małych, dużych ras jej nie przeszkadzają, ale o szczeniakach pomógł mi artykuł deadend, za co dziękuję.
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-07-17, 22:32   

Nitka napisał/a:
Basia i Barni napisał/a:
Reasumując, jak tylko zobaczysz małego psa, zatrzymujesz się, gdy pies zachowuje spokój, w momencie najmniejszego braku zainteresowania psa ( wąchanie trawy, odwrócenie głowy, wzrok w kierunku twojej osoby) słowo DOBRZE i odejście od strachu oraz nagrodzenie psa.



Dzięki, spróbuje tak, ale co robić, gdy reakcja jest zła, chce atakować?
Po drugie kiedy jest bez smyczy, leci jak szalona w stronę takiego pieska, jak tylko go zobaczy, nieważne, czy jest on daleko, czy blisko, myślisz Basia, że to ze strachu? I dlaczego tylko yourki, inne maluchy są ok, leci się przywitać, siada, cieszy się.
przydał by mi się tester w postaci yourka, tylko skąd go wziąć?


Tak, poznałam troche twoją Herę, to przyjacielski pies. Agresja w jej wypadku wynika z strachu, chce szczekaniem i kłapaniem dzioba pogonić psa. Bez smyczy leci, bo jest ciekawska, ale coś ją niepokoi, moze myli je z kotami? Sasza ma tak zawsze i chce je pogonić, w połowie sie zatrzymuje, gdy wie, że to nie to o co zabiegał. Gdy zrobi źle zwiększasz jej dystans. mówisz NIE ( spróbuj ponownie) póki co puszczaj ją tylko wtedy , gdy masz pewnośc , że nie będzie zbytniego natężenia psów tej rasy. Smycz jest konieczna, by zapobiec takiej reakcji, każde zachowanie które daje psu satysfakcję będzie pogłębione i nagrodzone, co za tym idzie wzmocnione i trudne do wyeliminowania.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-07-17, 22:32   

Tylko skąd wziąć szczeniaka do eksperymentu, żeby sprawdzić, czy tylko go straszy i bardziej pyskuje, czy by ciachnęła?
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-07-17, 22:36   

Nitka, po co ci szczeniak, zwyczajnie kontroluj jej środowisko, musisz być czujna, gdy ty zauważysz takiego psiaka odchodzisz na konkretną odległośc .
Ja mam koto radar, widzę i czuję ich sierść, wiem, gdzie moga być i czego się spodziewać po swoim psie. Gdy tylko zbliżam sie do kociej strefy, komenda nie rusz działa idealnie i nadzwyczajny smakołyk sie psu należy. Cięzko mi to wytłumaczyć, bo ja już rok walczę z jego fobiami kocimi. Jest dla mnie bombowo jak na początku, ale nadal wymaga to ode mnie skupienia i czujności. :tuli:
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-07-17, 22:39   

Basia i Barni napisał/a:
Bez smyczy leci, bo jest ciekawska, ale coś ją niepokoi, moze myli je z kotami?

ale ona leci nie z ciekawości, tak jak do innych, ona leci od razu z agresją i atakuje, dzięki Bogu takie sytuacje miały miejsce, gdy pan złapał yourka na ręce i wtedy skacze i na człowieka, żeby złapać zębami psa, co dla mnie jest szokiem, bo nigdy nie skacze na ludzi
Basia i Barni napisał/a:
Sasza ma tak zawsze i chce je pogonić, w połowie sie zatrzymuje, gdy wie, że to nie to o co zabiegał.

z kotami robi dokładnie tak samo, leci i pyskuje, ale się zatrzymuje w odległości metra i kłapie dziobem, a przy yourkach się nie zatrzymuje. Szlak mnie trafia, bo do tej pory spotkania były super, psy szalały, myśmy stali, albo było aportowanie i inne, a teraz muszę mieć oczy z tyłu głowy, a najgorsze jest to, że ta małpa brązowa zobaczy te cudaki z dalekiej odległości, której ja czasem nie zauważę, widzę tylko jak ona pędzi z ogonem w górze, więc ja za nią .

[ Dodano: 2012-07-17, 23:43 ]
Basia i Barni napisał/a:
Nitka, po co ci szczeniak


bo ludzie uważają, że szczeniak nie musi być na smyczy i jak taki doleci, to moja jest be, bo taka agresywna, ale sądzę, po przeczytaniu tego artykułu, że pewnie groźnie to tylko wygląda, a może w realu by nic nie zrobiła, no i oczywiście kiedy jest szczeniak większy to jest spoko, ale takie maluchy już trzeba opierniczyć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA