Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
szkolenia-posłuszeństwo
Autor Wiadomość
eveli24 


Mój labrador: Marley
Wiek: 30
Posty: 42
Skąd: sułoszowa
Wysłany: 2012-06-28, 21:00   szkolenia-posłuszeństwo

Witajcie mam odoptowanego 10 miesięcznego Marleya jest kochany tylko nie radzę sobie z nauczeniem go chodzenia przy nodze i wracania na komende po prostu szczeniak mi odszczekuje i zaczyna wariować jak podnosze głos a w innych przypadkach reaguje na podniesiony ton i posłusznie wykonuje zadanie. muszę go tego jakoś nauczyć bo goni koty i kury nie wiem co by im zrobil bo zawsze dalam rade go złapać. spacery to też męczarnia bo mimo że mam wielki ogród i daje psiakowi mnóstwo rozrywki to robie dziennie 10 km rozłożone na dwa razy prowadzając córkę do przedszkola i z powrotem chciałabym żeby "maniek"chodził ze mną ale wczoraj zobaczył kota i wylądowałam na pogotowiu bo tak mnie szrpnął że wybił mi bark!!! pomóżcie proszę mieszkam w okolicach krakowa czy są tu jakieś kursy szkolenia i jaki jest ich koszt? dodam jeszcze,że jak zostawiam go w domu mimo iż w tym czasie jest moja mama która pilnuje mi 9 miesięcznego synka to marley wyje skuczy i szaleje więc domaga się żebym brała go ze sobą ale puki co to za wiele bólu dla mnie takie spacery
 
 
agazoom 


Pomogła: 24 razy
Posty: 7161
Skąd: ...
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2012-06-29, 19:02   

eveli24, :tuli:

Kraków - kojarzę Alteri... na pewno są inne też...

Nie daj mu wymuszać wyciem. Możesz próbować umówić wizytę w domu szkoleniowca.
 
 
hafli 



Pomogła: 3 razy
Posty: 73
Skąd: kraków
Wysłany: 2012-06-29, 22:30   

a ja polecam gorąco szkołe Emmy Chrapli w Giebułtowie. Zajecia odbywaja się w każdą niedziele o 9.00.
 
 
MarekS 
Max


Mój labrador: Zuzia
Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-07-19, 15:25   Wander

Czteroletnia córuchna na spacerze z żoną (Tż) lubi się urywać na przekąskę pod blokami. Mnie tego nigdy nie zrobiła, bo wystarczyło ciutek podnieść ton w komendzie "wracaj" i piesek wraca. Wczoraj siedzieliśmy w ogrodzie i rzucałem jej frisbee. Za drugim razem zamiast podnieść, łypnęła tylko okiem przez ramię i w długą, bo ogród jest nie zamknięty. Spokojnie poszedłem do domu po obrożę i kaganiec i udałem się pod bloki, ale łajzę wcięło. Obszedłem wszystkie ulubione jej miejsca i nic. Wróciła po dwóch godzinach, jak zaczęło padać. Na drugi dzień, wiadomo sraczka i wymioty. Czy one tak już mają? a jak tak, to czy ktoś zresocjalizował pieska lubiącego zrywać się na wander?
 
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-07-19, 16:47   

Można nauczyć psa że pewne niewidzialne bariery np. otwarta brama, furtka czy granica działki są nieprzekraczalne bez zgody przewodnika.
Tak to wygląda w efekcie końcowym:

http://www.youtube.com/watch?v=msCmMaYtjpI

http://www.youtube.com/watch?v=57Jjc7cmSJ8

A tak na przykład nauka:

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu

http://www.youtube.com/wa...56D0A827EF9134C

i jeszcze jedno:

http://www.youtube.com/watch?v=NCuY9uX7ods
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Yadira 



Mój labrador: Zmora
Pomogła: 3 razy
Wiek: 25
Posty: 328
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-07-19, 16:49   

Po pierwsze to zamykać wyjście.. Po drugie nie ma nigdy 100% skuteczności. Zawsze może gdzieś, kiedyś być ten raz. Zmora ogólnie jest odwoływalna, ale są momenty kiedy poczuje na spacerze COŚ i idzie to zjeść.. i psa nie odwołam. Wróci jak skończy.
 
 
 
Dominika22 


Posty: 1
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2013-02-08, 11:05   

Witam Wszystkich jestem tu nowa i mam pewien problem, mój 6 miesięczny lablador na spacerze jest grzeczny i zawsze wraca kiedy go wołam jednak problem polega na tym że obok domu jest juz inaczej , nie chce przyjść kiedy go wolam do domu co jest uciążliwe bo zawsze ktos musi przy nim byc na podwórku zna ktoś może na to rade?? z wynagradzaniem go jedzeniem juz próbowałam ...
_________________
Domi2204
 
 
MyszaLola85 


Posty: 3
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2013-09-13, 12:03   

Witam czy u was znajdę albo czy mogę zapytać o porady? Ponieważ mój 5 letni labek będzie się przeprowadzać do innego domu oczywiście razem ze mną ale naszym sąsiadem za płotu bedzie już dorosły i schorowany bernardyn pieski będą sie widziały przez ogrodzenie i wąchały jak mam doprowadzić do tego żeby kontakt ten nie przerodził się w agresje i byli spojonymi sąsiadami bardzo sie tego obawiam ponieważ w aktualnym domu mój piesek zle reagował na inne pieski. na smyczy nie mam problemu ale właśnie za płotu bardzo szczeka zaznaczam ze ma słaby kontak z innymi psami a raz nawet z pewna owczarka o mało by sie nie pogryzł ale ona tez byla jakaś dzika...PROSZĘ O RADE!!..
 
 
 
elka911 



Mój labrador: sara i nero (nie lab)
Pomogła: 10 razy
Posty: 920
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2013-09-13, 15:39   

MyszaLola85, musisz nauczyć go spokoju wobec psów zza ogrodzenia. Nagradzaj swojego psa za ignorowanie. W ogrodzie będzie to początkowo trudne, ale jeśli będziesz konsekwentna dasz radę. Ja uczyłam tego na spacerach. Pies był na smyczy, więc mogłam regulować odległość - najpierw to była druga strona ulicy. Dochodząc do "szczekacza zapłotowego" skupiałam na sobie psa (najłatwiej za pomocą smaczka) i jeżeli choć przez chwilę było ok, to sowita nagroda. Potem zmniejszałam odległość, następny etap to ćwiczenie komend blisko ogrodzenia. Opłaciło się. Niedawno u sąsiada zamieszkały trzy psy okrutnie awanturujące się przy płocie. Miałam stresa, bo ogrodzenie między naszymi posesjami jest dość "ażurowe" i psy mogły bez problemu wystawić pyski do sąsiada. Dodatkowo każde nasze wyjście z domu na spacer oznaczało przejście po ścieżce przy tym płocie. Przez kilka dni nie wypuszczałam swoich psów swobodnie do ogrodu, ale szłam na spacery poza posesję, każdorazowo nagradzając za spokój, nie pozwalając na odpowiadanie na zaczepki. Po kilku zaledwie dniach wypuściłam moje psy do ogrodu i okazało się, że nauka nie poszła w las - zupełnie zignorowały szalejące psy sąsiada. Teraz są prawie kumplami, spokojnie się witają i obwąchują. A jeśli tamtym czasem odbije i wszczynają awanturę, to moje najzwyczajniej w świecie odchodzą z miną "ale o co chodzi?". Skoro takiego zachowania nauczyłam boksera, który lubi pilnować terenu, to i Ty dasz radę. Najważniejsze, żeby od początku nie pozwalać na awantury. Powodzenia :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA