Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: agazoom
2014-01-07, 14:54
mój pies morderca :(
Autor Wiadomość
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2012-05-19, 11:34   

aganica, Ona tak sama z siebie to przynosi? Musi to komicznie wyglądać.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 48
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2012-05-19, 13:49   

Moja psina nad przyniesieniem myszki się dlugo zastanawia /jak to zrobić zeby nie uszkodzić - dosłownie / ale kuropatwę wytarga z zarosli i zawsze przyniesie żywą .
 
 
aganica 


Mój labrador: Hermiona & Fiona & Love
Pomogła: 33 razy
Posty: 7146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-19, 14:51   

deadend napisał/a:
ubrań, sztućców, garnków, doniczek, butów itd a ty odbierasz kolejne rotfl
No bez przesady rotfl :razz: tylko papiery, kartki,podarte ręczniki - po zabawie z Lovelasem, śmierdzące skarpetki syna / o ile uda jej się włamać do łazienki/ ;)
Wszystko to sama przynosi... to moja wina bo za bardzo ją wyklikałam i teraz to wykorzystuje ..małpa jedna.
Nornice też sama przynosi, delikatnie je upycha w podniebieniu i wtedy komicznie wygląda.
Zawsze jak biegnie na pusto, to ma pysk otwarty a jak ze zwierzątkiem to .. zamknięty i pultuny wypchnięte / taka nadęta :idiot: . Wtedy wiem że coś jest nie halo i pytam .. " pokaż co masz?" , przybiega i wypluwa mi na rękę fujjjj.
_________________

 
 
 
deadend 



Mój labrador: Riko, Mały
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 1997
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2012-05-19, 22:53   

A te nornice nie gryzą?
 
 
 
aganica 


Mój labrador: Hermiona & Fiona & Love
Pomogła: 33 razy
Posty: 7146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-20, 08:30   

deadend napisał/a:
A te nornice nie gryzą?
Siedzą cicho...jak myszki pod miotłą... pewnie ze strachu rotfl jeszcze nie ugryzły ;)
_________________

 
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 45
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2012-05-20, 11:25   

deadend napisał/a:
A te nornice nie gryzą?

jeśli to co zakatrupił Dolar było nornicą to strasznie,ale to strasznie piszczało :pada:
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
Olina997 
Ola



Mój labrador: Fifi
Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Posty: 348
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-20, 11:58   

U mnie się dopiero zacznie przynoszenie. Zawsze w wiosnę i lato Fifi przynosi z ogródka martwe pisklaki które z gniazd wypadły albo jakieś inne zdechnięte ptaki. Kiedyś taki nadgnity okaz położyła w świeżej pościeli na łóżku taty :zlotyusmiech: . Ale najczęściej trzyma w pyszczku za ogonek i pięknie ptaszek jej dynda.
_________________
Kochaj labka swego jak siebie samego. Albo bardziej
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 47
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-20, 23:38   

Wam to dobrze, wasi mordercy przynoszą dzikie żyjątka, a moja klucha, odkąd napadła ją pitbulka pomieszana z czymś tam- straszna agresorka, którą pan przywiązuje u mnie pod klatką do kratek mojej piwnicy (nadmieniam, że jedne już wyrwała), wtedy się zerwała, ja wychodziłam z klatki na spacer mając psa na smyczy i gdyby nie to że tamta miała kaganiec, już by Hery nie było, a moje krzyki słychać było ho ho. No więc właśnie od tamtej pory atakuje małe psy, dopóki tamte ida normalnie to zero reakcji, ale jak tamte krzykacze chcą się rzucić i drą japy Hera przypuszcza atak, więc muszę wyprzedzać fakty i przepraszać właścicieli. Nie jest to zabawa i sympatycznie nie wygląda, ogon w góre irokez na całym ciele, obnażone kły i heja. Nie ruszy i kaja się przed innymi, ale yorki i szitzu nie mają szans. Odciągam, interesuje czym innym, ale czasem się nie zauważy. Malo tego, moja psiapsiółka ma yorka, z którym się zna od szczeniaka i jego uwielbia, poddaje mu się od razu i szaleją i to rewelacyjnie, ona się kładzie a on po niej skaka. :co?:
Acha pan powiedział wtedy, że nie bierze jej do mamy, bo tam są dzieci siostry i by je zagryzła :bad: a jego mama- wiekowa pani mnie ochrzaniła wtedy, że to moja wina bo ja muszę teraz z klatki wychodzić. Wyobrażacie sobie co by było, gdyby dziecko szło z mniejszym pieskiem, którego w chwili zagrożenia bierze się na ręce, ta suka rzuciła by się na dziecko.

A przed atakiem poddawała się wszystkim.
 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 30
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2012-05-20, 23:46   

Nitka, Skąd ja znam ten temat. Mój zaczął być agresywny po napaściach na niego przez psa sąsiada. Chodziłam na szkolenie i po co skoro parę dni później mój pies jest znowu napadnięty. Ostatnio pies sąsiada rzucił się na mnie i podarł mi kurtkę. Nawet nie warknął nic. Podszedł do mnie i złapał mnie za rękaw. Oczywiście była policja, ale co to da to nie sprawi, że pies zniknie. Chciałam założyć sprawę cywilną, ale mam ciąże zagrożoną i niepotrzebne mi nerwy.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 47
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-21, 00:08   

Biedne te psy, i te atakowane i te atakujące, a wina nie zawsze jest po stronie właścicieli, patrząc na moją kluchę, nigdy jej nie uczyłam agresywnych zachowań, bawi się rewelacyjnie ze wszystkimi psami, pod warunkiem, że to nie york, ani schitzu.
Teraz wypoczywaj, olewaj wszystko i trzymaj się, jak ten czas leci, pamiętam siebie w ciąży, a moja córcia ma już 11 lat :cry:
 
 
Yadira 



Mój labrador: Zmora
Pomogła: 3 razy
Wiek: 26
Posty: 328
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-05-21, 00:49   

Zmora nabrała niemiłych zachowań w formie 'albo on mnie ugryzie, albo ja jego wiec wolę być pierwsza' po tym jak za nic rzucił się na nią samiec whippeta. :/ Teraz mamy odczulanie..
 
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 45
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2012-05-21, 05:27   

Nitka napisał/a:
Biedne te psy, i te atakowane i te atakujące,

Nitka napisał/a:
bawi się rewelacyjnie ze wszystkimi psami, pod warunkiem, że to nie york, ani schitzu.

a u nas pod warunkiem,że nie jest to owczarek,amstaff i bokser(choć w dwóch ostatnich rasach zdarzają się wyjątki) :ups:
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 32
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2012-05-21, 08:41   

Nitka napisał/a:
Biedne te psy, i te atakowane i te atakujące,


dokładnie :(

Asior już tyle raz był zaatakowany przez różnej wielkości psy, że teraz jak widzi jakiegoś z daleka już to się jeży "Patrz takiiii jestem duży lepiej nie podchodź".

Ostatnio nad Odrą bawiły się 2psiaki jeden szczeniak mix amstafa 2 dorosły kundelek nawet nie do połowy łydki. Przeszliśmy obok po jakiś 5 metrach puściłam Asiora po czym słyszę wołania właścicielek bo pieski za Asiorem. No i starszy podszedł do Asiora i z zębami do niego :o Asior jak Pani uczyła od razu zaczyna uciekać rotfl ( wole żeby uciekł niż zaatakował) na kundelka krzyknęłam. Za Asiorem poleciał szczeniak ale byłam dumna z mojego psa gdy go całkowicie zignorował =)

Trochę się obawiałam że może Asior agresje przekieruje i na tego kłapnie zębami ale pięknie go ominął, przybiegając do mnie. =)

Niestety znowu zaczynamy od początku pokazywanie ,że psy nie są złe :|
_________________

 
 
nathaliena 
Natalia



Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki) & czeko labstaff Goya
Pomogła: 10 razy
Posty: 4594
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2012-05-21, 15:03   

u mnie na osiedlu, jeden z mieszkańców ma trzy kundelki- takie małe, jamnikowate zarazy, a brama prawie cał czas otwarta. A jeśli nawet jest zamknięta, to dwa z nich przechodzą przez płot, gonią ludzi, psy, samochody, zdarzyło się, że ugryzły kilka razy. Na moje psy też się rzucają, Bari zawsze był taką ciapą, ale kiedyś byliśmy bez smyczy na łąkach (na przeciwko) i jedne podleciał, rzucił się trzy razy na Barusia, teraz niestety, ale większość małych psów uważa za zagrożenie i szarpie do nich :pali:
_________________
Ce qu'ily a de mieux l'homme, c'est le chien.
 
 
 
Olina997 
Ola



Mój labrador: Fifi
Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Posty: 348
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-21, 22:22   

nathaliena, ja mam dokładnie to samo na "trasie spacerowej" z moją Fifką. Tyle, że koło mnie jest jakiś zakład i brama też cały czas otwarta i biegają kundelki po ulicy. I kiedyś się zdarzyło, że jeden chciał Fifi w pysia ugryźć ale zdążyła się odsunąć i dosłownie walnęła psiaka z dyni. Aż się bidny przewrócił, poturlał i uciekł z piskiem. Od tamtej pory mam spokój, nie podejdą do niej. Ale mimo wszystko gdy jest spuszczona ze smyczy - chętnie wita się z innymi podobnymi piesami.

[ Dodano: 2012-05-21, 22:24 ]
nathaliena, ja mam dokładnie to samo na "trasie spacerowej" z moją Fifką. Tyle, że koło mnie jest jakiś zakład i brama też cały czas otwarta i biegają kundelki po ulicy. I kiedyś się zdarzyło, że jeden chciał Fifi w pysia ugryźć ale zdążyła się odsunąć i dosłownie walnęła psiaka z dyni. Aż się bidny przewrócił, poturlał i uciekł z piskiem. Od tamtej pory mam spokój, nie podejdą do niej. Ale mimo wszystko gdy jest spuszczona ze smyczy - chętnie wita się z innymi podobnymi piesami.
_________________
Kochaj labka swego jak siebie samego. Albo bardziej
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA