Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Kradzież jedzenia
Autor Wiadomość
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
  Wysłany: 2012-04-09, 13:46   Kradzież jedzenia

Witam.

Mój roczny labrador wykończy kiedyś mnie psychicznie :( Uwielbiam ją, ale niestety (pomimo szkoleń) ostatnio zrobila się okropna. Największy moj problem to nieprzychodzenie na wołanie, gdy w poblzu jest woda, lub gówienka sarnie...probalm w tym, ze w okolicy same lasy i wody....

Drugi problem - zeżarla przed chwilą babkę wielkanocną. Co robic??? Mąz się wkurza, ja odsylam na miejsce....ale chyba za mało to wszystko :( Gdy jestem w kuchni nie tknie, ale gdy wyjdę sprawdza stoły i blaty. W pokoju tez nic zostawic nie mozna. Do tego stopnia, ze dzieci jak jedzą lizaki to zamykają się w osobnym pokoju....

Czylam już kilka rad, ale potrzebuję czegoś konkretnego. Hasla Fe, Źle itp nie dzialaja :(

Pomóżcie, bo pies ma być domownikiem, a z takim domownikiem trudno zyć :(

dZiękuję z góry!

[ Dodano: 2012-04-09, 15:15 ]
dodam tylko, ze byly dziś porobione pułapki (chrzan, papryka chili). Wylizała podłogę i po tym jak pozwlilam wyjść z klatki poszla się napic....Moze moglam wodę wylac, ale byloby to niehumanitarne.

W kazdym bądź razie jeśli zasmakowala papryka chili i chrzan to nie wiem jakie pulapki mogą byc skuteczne....
 
 
rafi8080 
Ania-Rafał Kochana Psina Gamiś



Mój labrador: Gamza
Pomógł: 5 razy
Posty: 3363
Skąd: LBN
Wysłany: 2012-04-09, 17:13   

Nauka samokontroli tu by się przydała :tak:
 
 
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2012-04-09, 19:09   

samokontroli?
czyli jak? że ona sama ma się kontrolować? Jest to w oóle mozliwe? Jak uczyć psa samokontroli?
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-09, 20:21   

Cytat:
Największy moj problem to nieprzychodzenie na wołanie, gdy w poblzu jest woda, lub gówienka sarnie...probalm w tym, ze w okolicy same lasy i wody....


Przejmij kontrolę nad psem = bo jeśli puszczasz ją luzem, wołasz a ona Cię ignoruje i ucieka, sama się nagradza i nadal będzie uciekać.
A więc linka treningowa i nauka przywołania od podstaw, plus na wypadki awaryjne nauka przywołania awaryjnego np. na gwizdek.
Ty decydujesz gdzie i kiedy pies pójdzie, jak długo tam będzie i kiedy ma wrócić do Ciebie - a za powrót jest nagroda od Ciebie , wszystko czego pies chce i co lubi może być nagrodą, chociażby możliwość potaplania się w błotku, niech pies tego sam sobie nie bierze, ale dostaje od Ciebie za coś, co dla Ciebie zrobi.

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu

Cytat:

Drugi problem - zeżarla przed chwilą babkę wielkanocną. Co robic??? Mąz się wkurza, ja odsylam na miejsce....ale chyba za mało to wszystko :( Gdy jestem w kuchni nie tknie, ale gdy wyjdę sprawdza stoły i blaty. W pokoju tez nic zostawic nie mozna. Do tego stopnia, ze dzieci jak jedzą lizaki to zamykają się w osobnym pokoju....


Odsyłasz ją na miejsce i co dalej?
Znowu : kontrola nad psem i nauka psa, że nie ona decyduje co ukradnie i co zje.
Naucz ją porządnie komendy na miejsce i pozostawania na miejscu.

http://www.youtube.com/wa...feature=channel

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu


Naucz ją że jedzenie "człowieka" jest nietykalne.
Na przykład tak - zamiast klikać wystarczy chwalić i nagradzać psa:

http://www.youtube.com/wa...13F34E48EAA35F6

http://www.youtube.com/watch?v=asVQYYSWPJc

I popracuj nad samokontrolą i relaksacją:
http://www.dogdaysnw.com/...ionProtocol.pdf
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2012-04-09, 20:25   

zeżarla jeszcze zabawkę dzieci :( Mąż mnie juz prawie zabił.
Nie mam już sił :(

[ Dodano: 2012-04-09, 20:32 ]
Ona zna komendę "nie" lub "Czekaj". Nie zje z miski, gdy powiem - Czekaj. Nie zje też z ręki, gdy to powiem. Problem w tym jak nauczyć ją, ze nie ma tez przeglądac naszych stołów :(


A co do przychodzienia...zawsze przychodzila. Zawsze dostawała nagrodę. Ćwiczylam przy innych psach, w róznych warunkach. TEraz jej się cos stało :( Jak spuszczam to leci od razu do jakiegoś żarcia czyt. gówienek, lub lepszych atrakcji. Jak wolam to potrafi na mnei spojrzec, odwrócić się i pobiec dalej :(
 
 
rafi8080 
Ania-Rafał Kochana Psina Gamiś



Mój labrador: Gamza
Pomógł: 5 razy
Posty: 3363
Skąd: LBN
Wysłany: 2012-04-09, 21:32   

Rozalia,Nie da się wytłumaczyć dokładnie komuś pisząc na forum nie widząc jaj przewodnik pracuję z psem =)
 
 
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2012-04-09, 21:36   

wiem, rozumiem...
ale z drugiej strny moze są jakieś rady, które moglabym wykorzystać
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-09, 21:52   

Oczywiście że są - suka dorasta i testuje, na ile może sobie pozwolić.

Potrafi "na miejsce" i zostaje na miejscu niezależnie od tego, co się wokół dzieje tak długo, aż nie pozwolisz jej wstać?
Hm?
Jeśli tak - to to wykorzystuj, jeśli nie - to trzeba to po prostu wypracować.

Pracować konsekwentnie, PRZEWIDYWAĆ przyszłość i uprzedzać psa zanim zrobi coś co nam się nie podoba. Kontrola nad psem, czyli linka treningowa i nauka przywołania na bank, tak, żeby nie miała możliwości utrwalania się w ucieczkach, kontrola nad psem w domu, żeby ona nie miała pokus czyli np. chowanie jedzenia do szafek, zabieranie psa ze sobą kiedy wychodzisz z kuchni/pokoju jeżeli coś leży na stole, natychmiastowe przerywanie jej jeśli próbuje węszyć na blatach i konsekwentne odsyłanie na miejsce.
Naucz ją CO ma robić zamiast polowania na jedzenie.

I jeszcze jedno - czym ją karmisz?
Ile razy dziennie dostaje jeść?
Być może brakuje jej jakiś składników pokarmowych?
Co ona robi kiedy WY jecie posiłek ?

Obejrzyj te filmiki, które podesłałam - tam jest pokazane jak prosto nauczyć psa niepodejmowania pokarmu pod nieobecność przewodnika.
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
grebol 


Mój labrador: elvis
Wiek: 40
Posty: 106
Skąd: łódz
Wysłany: 2012-04-09, 21:53   

praca,praca,praca i jeszcze cierpliwosc
 
 
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2012-04-09, 22:20   

Gocha2606 napisał/a:
Oczywiście że są - suka dorasta i testuje, na ile może sobie pozwolić.

Potrafi "na miejsce" i zostaje na miejscu niezależnie od tego, co się wokół dzieje tak długo, aż nie pozwolisz jej wstać?
Hm?
Jeśli tak - to to wykorzystuj, jeśli nie - to trzeba to po prostu wypracować.

Potrafi isc na miejsce i zostaje tam dosc dlugo (nie zawsze do momentu gdy jej pozwolę wyjsć)

Pracować konsekwentnie, PRZEWIDYWAĆ przyszłość i uprzedzać psa zanim zrobi coś co nam się nie podoba. Kontrola nad psem, czyli linka treningowa i nauka przywołania na bank, tak, żeby nie miała możliwości utrwalania się w ucieczkach, kontrola nad psem w domu, żeby ona nie miała pokus czyli np. chowanie jedzenia do szafek, zabieranie psa ze sobą kiedy wychodzisz z kuchni/pokoju jeżeli coś leży na stole, natychmiastowe przerywanie jej jeśli próbuje węszyć na blatach i konsekwentne odsyłanie na miejsce.
Naucz ją CO ma robić zamiast polowania na jedzenie.

czyli jednak ma byc caly czas przy mnie? Ja ją czasem wyganiam do innego pokoju, bo np bawię się z dziecmi, a ona zwyczajnie przeszkadza....
A spacery tylko z linką? nie puszczac luzem teraz? kiedy puścić?

I jeszcze jedno - czym ją karmisz?
Ile razy dziennie dostaje jeść?
Być może brakuje jej jakiś składników pokarmowych?
Co ona robi kiedy WY jecie posiłek ?

Gdy my jemy, ona lezy zazwyczaj w klatce (to jej miejsce i tam jest odsylana). Nie wiem ile razy dziennie je, bo jada jedynie z konga i z ręki dostaje w ramach nagród. Wyglada dobrze, nie jest przeglodzona, ani przekarmiona, ale byc mzoe czegoś jej brakuje....
Ja Boscha, pasztety, łapki kurczaka, kupry indyka

Obejrzyj te filmiki, które podesłałam - tam jest pokazane jak prosto nauczyć psa niepodejmowania pokarmu pod nieobecność przewodnika.


Obejrzę na pewno. Pokazę tez męzowi. Mam nadzieję, ze czegoś się nauczę


Ale powiedzcie mi....czy to jej podkradanie jedzenia, zabawek i w ogóle kombinowanie się kiedyś skończy? TEraz boję się ją zostawić samą. Gdy jestem w pracy siedzi w klatce, bo balabym się o mieszkanie. W ogóle chyba wybuduję kojec i gdy będa fajne pogody to w czasiemojej pracy bedzie tam siedziala

[ Dodano: 2012-04-09, 22:20 ]
ojjjjj


źle odpowiedzialam :(
 
 
Agus/tango 
Agus/Tango


Mój labrador: Tango
Wiek: 40
Posty: 354
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-04-10, 20:12   

Labrador w kojcu na dworze sam a ty w pracy ojjj tylko nie to ................
 
 
 
Rozalia 


Mój labrador: Łajka
Posty: 118
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2012-04-10, 21:18   

przecież gdy jestem w pracy to jest i tak i tak sama. Czy to w klatce czy w ewentualnym kojcu.
Mam ten komfort, ze nie pracuję po 8 godzin, a w piątki jeździ ze mną do pracy. Co z psami, których wlaściciele pracują po 8 godzin i jeszcze dojeżdzają godzinę do pracy? Nie wierzę, ze nie ma takowych....
 
 
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2012-04-10, 21:55   

Mój Spike potrafi bardzo długo zostać sam w domu. Tylko, że on najwyżej sobie kapcie przyniesie żeby z nimi spać. Jednak z jedzeniem po prostu trzeba wszystko chować jak się wychodzi z domu. Mój uwielbia ciasta zje każdy rodzaj.
Co do spacerów jak ktoś już napisał długa linka, albo taśma. Dla mojego kiedyś kupiłam kilka metrów taśmy materiałowej w pasmanteryjnym.
Z wiekiem stanie się spokojniejsza. Mój ma 5 lat i teraz jest tak kochany, że warto było przeżyć zjedzone ciasta, świeczki, kapcie, zabawki i inne rzeczy.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-10, 22:14   

Rozalia - chodzi po prostu o to, żeby pies nie utrwalał sobie złych nawyków. Ona takie zachowania uznaje za świetny pomysł, a naszym zadaniem jest tak zorganizować jej czas i tak nią pokierować, żeby nauczyć ją tego, co nam odpowiada i żeby ona uznała właśnie to nowe zachowanie jako... świetny pomysł.

Zapewnij jej mądre zajęcie - trochę nauki w formie zabawy, tropienie - np. pochowanych w domu zabawek, nauka nazw zabawek, szukanie Was - Ciebie, dzieci, męża ( można się przecież chować w domu np. za zasłoną, w łazience, w szafie, pod kołdrą itp), część karmy możesz jej dawać w pudle niespodziance ( bierzesz stare pudełko np. po butach, tniesz albo kulkujesz gazety czy papiery, wrzucasz do tego jej karmę, mieszasz i dajesz jej szukać), zobacz, tu na filmiku są takie pudełka i gra w dwa/trzy/ kubki:

http://www.youtube.com/watch?v=aF1p6zmH-R0

Do takich zabaw spokojnie możesz zaangażować też dzieci.

Kombinuj - wychodzisz z kuchni, zabierz psa i zamknij drzwi. Możesz ją nauczyć, że próg kuchni jest nieprzekraczalny - chyba, że Ty ją wyraźnie zawołasz.
Kontroluj psa - nie musisz mieć ją stale przy sobie, ale powinnaś mieć ją na oku i mieć możliwość sprawdzania, czy jeżeli odesłałaś ją na miejsce, ona nadal tam jest, a nie np. buszuje po blatach. Nie wymagaj od razu cudów, ale spokojnie odsyłaj ją na miejsce i od czasu do czasu nagradzaj grzeczne leżenie :

http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu

Masz klateczkę - a dlaczego jej nie wykorzystujesz w takich sytuacjach?
Pies do klatki czyli odsyłasz ją na miejsce, dajesz tam coś fajnego co gryzienia i zajmujesz się swoimi sprawami. Wtedy masz psa odpoczywającego w klatce i jedzenie bezpieczne na stole. ;)
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
elka911 



Mój labrador: sara i nero (nie lab)
Pomogła: 10 razy
Posty: 920
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2012-04-10, 22:16   

Rozalia, adoptowałam psiaka, który był nałogowym złodziejem jedzenia. Wystarczyło, że na chwilę wyszłam z pomieszczenia, a wszystkie stoły i blaty były przeszukane z wiadomym skutkiem. Teraz jest ok. Co pomogło? Tak ja pisano powyżej - dokładne sprzątanie jedzenia, nie pozostawianie psa samego z pokusą. I nauka komendy "moje", czyli nawet nie myśl, że to co jem jest dla ciebie :x . Trwało to trochę, ale Nero oduczył się wiecznego penetrowania blatów i stołów. Nie twierdzę, że gdybym zostawiła schabowego na stole i wyszla do pracy, to on by tego nie zjadł (aż tak naiwna nie jestem), ale w zwykłym domowym życiu nie muszę już go pilnować. A kiedy wieczorkiem przed telewizorem leżymy sobie na kanapie, moge talerz z kolacją postawić doslownie obok niego i nie mam psiego nosa w kanapkach. Nero potrafi wtedy wręcz się odwrócić tylkiem, żeby go nie kusił "zakazany owoc". Skoro mi udało się z dorosłym psem z wyrobionym nawykiem zlodziejstwa, Wam tez się uda. Trzeba tylko pamiętać, że nawet jedna wpadka cofa naukę do początku, bo psiak dostał suuuper nagrodę za włażenie na stół :ups: .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA