Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Zakochany labrador
Autor Wiadomość
kasik 



Mój labrador: Drago
Wiek: 45
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-03, 15:01   Zakochany labrador

Drago od jakiegoś czasu strasznie piszczy po powrocie ze spaceru i nie może sobie znależć miejsca w domu.
Wskakuje mi na nogę i próbuje kopulować.
A w dodatku nie chce jeść.
Na spacerach jak zobaczy jakiegoś psa( właściwie to sukę) zaczyna wariować z radości i nie daje jej spokoju.
Myślicie ,że się zakochał?
Najbardziej martwi mnie to ,że nie chętnie podchodzi do miski z jedzeniem.
Czy zaobserwował ktoś z Was coś takiego u swoich labusiów.
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-11-03, 15:03   

ja wprawdzie u swojego nie zaobserwowałam, ale wiem ze to co opisujesz to oznaka zakochania :) Teraz jest okres cieczek i psy moga wariować z miłości ;)
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-11-03, 15:09   

U Labusia jeszcze nie i dzięki Bogu, ale pies mojej Mamy przechodzi to niemalże non stop 24 na dobę, 7 dni w tygodniu, 12 miesięcy w roku ;)

Podejrzewam, że przyczyną może być cieczka, gdzieś w okolicy. To po prostu trzeba przetrwać. Utrata łaknienia, "mętny" wzrok i zapatrzenie w okno, tudzież drzwi wejściwowe to norma.
Może być też inna przyczyna- może Twojemu psu brakuje pisego towarzystwa i mu się najzwyczajniej nudzi? Postaraj się znaleźć w okolicy jakiegoś psiarza i umawaić na spacerki, jak nie codziennie, to przynajmnije stwórz psu możliwość raz w tygodniu "wybawienia" się z innymi psami.
Postaraj się też uatrakcyjnić mu pobyt w domu, tak aby powrót ze spaceru nie był czymś przykrym, a kojarzył się pozytywnie. Pobaw się z nim, zajmij go czymś, nagródź. Postaraj się też jego"przekierować" zainteresowania.
I za nic w śwoiecie nie pozwalaj kopulować na sobie czy innych domownikach. Odwracaj jego uwagę. Jeśli myślisz o rozrodzie w przyszłości rób to delikatnie i raczej staraj się skupić jego uwagę nad czymś innym. Jeśli nie zamierzasz rozmnażać swojego pieska może warto zastanowić się nad możliwością kastracją?

[ Dodano: 2005-11-03, 14:11 ]
I jeszcze jedno- bo nie spojrzałam na wiek- może On w tej chwili przechodzi okres wzmożonego dojrzewania płciowego i hormony go rozsadzają. Znam psy, które przez 3-5 miesięcy zachowywały się nadpobudliwie seksualnie.
 
 
kasik 



Mój labrador: Drago
Wiek: 45
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-03, 15:13   

No właśnie ,tak myślałam.
Najgorsze jest to ,że boję się go spuścić ze smyczy,że by nie uciekł za jakąś suką.
jak długo to może trwać?

Kasik
 
 
ania2116 



Mój labrador: Bayard i Luka:-)))
Pomogła: 2 razy
Wiek: 36
Posty: 95
Skąd: Łódź
Wysłany: 2005-11-03, 15:16   

zapewne szaleje z miłości:-)
przeżywałam to kiedyś z Bayardem.przyjechała do mnie ciotka z jamniczka,ktora miała cieczke.....dokładnie to samo.Popiskiwanie,brak apetytu,1500 spacerów dziennie,bo caly dzien stal przy drzwiach i piszczał
Ale nie martw sie,niedługo mu przejdzie :)
 
 
 
kasik 



Mój labrador: Drago
Wiek: 45
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-03, 15:18   

Beluszka--mój drago ma dokładnie rok i 1 tydzień, więc może to właśnie ten okres?


Kasik
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-11-03, 17:37   

kasik wszystko mozliwe.
" Okres dojrzewania (6-14 miesiecy)
W organizmie psow i suk zachodza w tym okresie duze zmiany hormonalne. Reakcje organizmu na te zmiany sa u psow osobnicze, podobnie jak to jest u dojrzewajacyhc ludzkich nastolatkow.(...)
Dla psow okres dojrzewania jest tak samo trudny (jak dla ludzkich nastolatkow- beluszka). Kiedy cialo zmaga sie z ustanowieniem rownowagi hormonalnej, pojawiaja sie efekty uboczne. Niektore zmiany w zachowaniu moga nawet przestraszyc wlascicieli.
"
J.Fisher, Okiem Psa, PWRiL 2002, s. 25.

Nie przejmuj sie moze mu minac za tydzien, albo za dwa miesiace :( , no ale w koncu powinno minac ;)
Ile to moze trwac- ciezko powiedziec- to zalezy od psa i od twojej z nim wspolpracy. Jednak w tym okresie nie powinnas tolerowac zdnych jego wybrykow, bo to wlasnie teraz "klamka zapada" i pies ksztaltuje swoj poglad na stado- i to niemalze ostatecznie- pozniej ciezko bedzie go oduczyc czegos tam :(
Jest taka bardzo fajna ksiazka, ktora pomaga nieco zrozumiec zachowania, a przedewszystkim psychike naszych pupili- Okiem Psa- Johna Fishera- koszt okolo 20 zl- polecam, lektura mila, a i mozna troche sie nauczyc ;)
Poki co- postaraj sie zadbac o zorganizowanie chlopakowi czasu po spacerze i badz twarda- spojrz na niego, tak jak na ludzkiego nastolatka- to ulatwia sprawe :)
 
 
Cuba Jr. 
vel. Junior;)


Mój labrador: Boogie
Wiek: 34
Posty: 49
Skąd: Namysłów
Wysłany: 2005-11-03, 19:07   

Na 100% zakochany.....
Przerabialiśmy to ok.1.5-2 m-ce temu z Boogie'm....trwało to około 2 tygodni. Non stop chciał tylko wychodzić i wąchać (a właściwie lizać trawe ), nawet jak wrócił ze spaceru to od razu leciał na balkon i tęsknym wzrokiem spoglądał w strone działek...to było straszne....
Przez całe dwa tygodnie prawie nic nie jadł(czasami sobie coś skubnął, 1/10 z dziennej dawki, a może i mniej) i ciągle tylko na dwór.... śmialiśmy się, że żył tylko zapachami ;) Najgorsze, że bidulka zgubiła nam przez to 3kg...z 32 na 29 :(
Wiemy też przez kogo było to spowodowane.... 7 letnia Bokserka o przepięknym imieniu Garcia(chyba tak się to pisze??)
 
 
 
aleksja 



Mój labrador: Megi
Pomogła: 17 razy
Wiek: 41
Posty: 710
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-03, 21:57   

ech jaka piekna ta miłosc....;)
 
 
 
Cuba Jr. 
vel. Junior;)


Mój labrador: Boogie
Wiek: 34
Posty: 49
Skąd: Namysłów
Wysłany: 2005-11-04, 22:56   

Oj piękna, piękna ... szkoda, że nie mieliśmy aparatu jak się przypadkiem spotkali na spacerze - nakręciłbym fajny filmik(tylko bez skojarzeń proszę... :) )Jeszcze nigdy nie widziałem Boogie'go w takim stanie.... nawet trudno mi to opisć - bo określenie euforia to za mało...;) A prawdę mówiąc cieszymy się, że już się to skończyło.....

.
 
 
 
kasik 



Mój labrador: Drago
Wiek: 45
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-16, 11:35   

Dzieki wam za rady i pomoc w zrozumieniu zachowania mojego pupila.

Cuba- u mojego laba trwa to juz miesiac,wy mieliście szczęście,że tylko 2 tygodnie.

Beluszka-co do ułożenia mojego laba w tej sprawie to mam nie mały problem,ponieważ jak tylko nie ma męża w domu on korzysta z sytuacjii i stara sie zdominować mnie w ten sposób wskakując na mnie lub na moją nogę.
Przy czym na nic nie reaguje nawet na podniesiony głos lub przywołanie do porządku.
Owszem zeskakuje ,ale zaczyna na mnie szczekać.
Nie wiem co robić.
Próbowałam złapać go za obroże i przytrzymać przy ziemi tak jak na szkoleniu,ale jest tak silny ,że nie daję sobie teraz rady,bo się wyrywa.
Jak jest mąż to nawet by nie śmiał tak się zachowywać,czuje przed nim respekt.
Drago jest bardzo ze mną związany ,bo to ja go karmię ,wyprowadzam na spacery.
Np.wieczorem dopóki nie położe sie spać to tak za mną chodzi krok w krok.
Ale pomimo tego zachowanie jego ostatnio jest okropne.
Nawet na spacerach ciagnie mnie tam gdzie chce.
Zwalam to na karb -zakochania-i dojrzewania.
Mam nadzieję ,że to przetrzymam i mój Dragonek będzie znów dobrze ułożonym psiakiem.

Pozrowionka ,
Kasik
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-11-16, 12:02   

Wychodzi mi na to, że pies nie ma za grosz ustalonej hierarchii stadnej. Uważa Twego męża za osobnika Alfa, ale jak widać nie do końca się z tym pogodził i pod jego nieobecność próbuje pozyskać jedyną samicę w stadzie. Nie dobrze, bardzo nie dobrze.
Ustalcie hierarchię w domu, pokażcie psu gdzie jego miejsce, a podobne problemy znikną.
Jak na moje oko problem bardziej tkwi w hierarchii, niż w nadpobudliwości.

[ Dodano: 2005-11-16, 11:04 ]
Cytat:
Zwalam to na karb -zakochania-i dojrzewania.


I błąd...
 
 
Cuba Jr. 
vel. Junior;)


Mój labrador: Boogie
Wiek: 34
Posty: 49
Skąd: Namysłów
Wysłany: 2005-11-16, 12:17   

Beluszka ma racje takie zachowanie to brak ustalonej hierarch w stadzie... u nas piesek też próbował się czepiać nogi ale po pierwszym upomnieniu dawał sobie spokój....
Kasik musisz koniecznie nad tym popracować bo pózniej może być problem....
 
 
 
kasik 



Mój labrador: Drago
Wiek: 45
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-16, 12:42   

Ale on nigdy sie tak nie zachowywał.
Ja z nim chodziłam na szkolenia i był bardzo posłuszny.
Teraz mu coś odbiło.
Jak go upomnę to czasami przestaje ,ale jest tez tak ,że poszczekuje na mnie.
Mimo tego nie podoba mi sie to.
Cwaniak z niego ,jak pisałam nie robi tego kiedy mąż jest w domu.
Macie racje, może powinnam być bardziej stanowcza,ale co, za kare mam go wysłać do klatki?? i zamknąc na chwile,żeby sie uspokoił?

Do tego od tygodnia ma kaszel i wet kazał ograniczyć spacery.
Może jest nie wybiegany i dlatego tak fiksuje?

Kasik
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-11-16, 12:45   

Ustal psu hierarchię!!!

I nie szukaj dziury w całym!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA