Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
co mam robić?
Autor Wiadomość
nika JJ 
NIKA


Mój labrador: JJ ( JULIAN JUNIOR)
Wiek: 23
Posty: 33
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-02, 21:50   co mam robić?

mam pytanie czy to bardzo niepokojące że mój piesio jak widzi inne psy to warczy i szczeka (chce aż atakować) podkreślę przy tym że był 3 razy pogryziony przez psy (malamuta-sąsiadów psa zabójcę-musiał być szyty; owczarka niemieckiego-w obronie naszej i własnej;i laba-podczas walki/zabawy/ o patyk) gdy idzie na smyczy to często chce się rzucać na rowerzystów i biegających ( obojętne czy dziecko czy dorosły) nie wiem co mam zrobić i czy to jest baaardzo nie normalne u labradorów :co?:
proszę doradźcie
PS: z labradorami świetnie się dogaduję tylko inne psy mu coś nie pasują :confused:
 
 
deadend 



Mój labrador: Riko, Mały
Pomogła: 29 razy
Wiek: 36
Posty: 1997
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2011-11-02, 22:09   

Mój po pogryzieniach miał agresora na inne psy, na początku na wszystkie psy (był kilka razy pogryziony w niedługich odstępach czasu), później tylko na duże, teraz agresja mu została na psy w typie ras jakie go pogryzły (bokser, amstaffy) widać jakos je poznaje, ale czas mija i jest coraz spokojniejszy. O ile agresja nasilona po atakach innych psów wydaje mi się normalna, o tyle dziwne jest rzucanie się na ludzi, czy te wyskoki do ludzi to na pewno na 100% agresja?
Mój pies długo wyrywał się do ludzi, skakał, czasem złapał za rękę ale to były takie chamskie labowe zaczepki z chęcią zabawy, tak czy siak, siał przerażenie takim zachowaniem u nieświadomych przechodniów. Z wiekiem/szkoleniem przeszło mu.
 
 
 
nika JJ 
NIKA


Mój labrador: JJ ( JULIAN JUNIOR)
Wiek: 23
Posty: 33
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-03, 15:53   

dzięki za odpowiedź no właśnie moim zdaniem skakanie na ludzi i rowerzystów to też chęć zabawy, ale moja mama kazała mi się dopytać; boimy się tylko żeby nie przewrócił kogoś na rowerze :zab:

a pogryziony został 2 razy w te wakacje (2 tyg. odstępu) i 1 raz gdzieś tak w połowie czerwca przez malamuta- teraz koło płotu z innym już malamutem (przeprowadziłam się) po prostu nie mogę przejść bo JJ straaaaasznie ciągnie

mam nadzieję że mu to przejdzie :-)
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-03, 16:03   

nika JJ napisał/a:
czy to jest baaardzo nie normalne u labradorów
raczej w ogóle u psów i nie jest to normalne zachowanie.
Ruch wyzwala w psie instynk, nie wazna rasa (no może mniej będzie to widoczne i jakiś psów ozdobnych) POGOŃ za zdobyczą. W takich przypadkach nie potrafię doradzić przez internet, nie widzę psa, ciężko stwierdzić czy chce się bawić, czy ugryźć czy tylko pobiec. Dobrze byłoby zasięgnąć porady u szkoleniowca.
Ataki na psy konkretnych ras w tym przypadku są dla mnie w pewnym sensie zrozumiałe- JJ boi się, doskonale pamięta te starcia. Czasem zdarzają się takie przypadki jak moija suka- rasitka- która nie lubi pewnych ras bo tak i już. Z labami dogaduje się świetnie, nie lubi małych białych piesków (kilkukrotne ataki), boi się stafów i psów w tym typie i reaguje tak samo- niby łapy do góry, brzuch wystawiony, ale po chwili pokazuje zęby i odstrasza.
Przydałby się BAT czy inna terapia- też polecam specjalistę.

Może znajdzie się ktoś odważny i opisze dokładnie co powinnaś robić.
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
nika JJ 
NIKA


Mój labrador: JJ ( JULIAN JUNIOR)
Wiek: 23
Posty: 33
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-03, 17:41   

dzięki jeszcze raz
już powoli udaje mi się namówić rodziców na tresurę :) ( tata jest przeciwny bo rzadko wychodzi z psem na spacer i nie widzi problemu i się tak z nim nie siłuje)
 
 
Ostaś 
Biszkoptowy zawrót głowy :)



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 3390
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2011-11-03, 18:17   

Moim zdaniem to jest duży problem, a z czasem będzie narastał.
Cosik o tym wiem, bo mam ten sam problem ;]
_________________
"Czasem kompleksy biorą górę nad rozsądkiem.
Ale twoje porażki z sobą, to nie jest mój problem."
Eldo - Granice
 
 
 
nika JJ 
NIKA


Mój labrador: JJ ( JULIAN JUNIOR)
Wiek: 23
Posty: 33
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-03, 18:27   

no dlatego się na tresurę zapiszemy :-)
:D
 
 
Szalej 
Dominika



Mój labrador: Hake / Bliska
Pomogła: 18 razy
Posty: 4657
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2011-11-03, 20:27   

My tez mielismy ten problem, poszlismy na tresure i jest o niebo lepiej! Wiadomo ze sama tresura nic nie da jesli wy nie bedziecie z psiakiem pracowac ale da wam przede wszystkim wiedze i narzedzia do pracy ;) A i specjalista sie wypowie o jego zachowaniu. Poza tym szkolenie wzmacnia wiezy miedzy psem a wlascicielem i w szkoleniu sie mozna zakochac rotfl
_________________
Jeśli coś wogóle jest warte robienia, jest warte robienia tego DOSKONALE.
 
 
Joanna K. 



Mój labrador: Rafi Axel Pufcia
Pomogła: 14 razy
Wiek: 41
Posty: 5370
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2011-11-03, 21:06   

Ja mam podobnie. Na tresurę Mnie nie stać , ćwiczę sama na spacerach.
Smaczki za dobre sprawowanie.
nika JJ napisał/a:
często chce się rzucać na rowerzystów i biegających ( obojętne czy dziecko czy dorosły) nie wiem co mam zrobić i czy to jest baaardzo nie normalne u labradorów :co?:

Ćwicz z nim odwracanie uwagi gdy ktoś Was mija,za dobre zachowanie- w nagrodę smaczek. One szybko to pojmują, ale trzeba być wytrwałym i nie odpuszczać ;) Ja cały czas na spacery chodzę ze smaczkami.Nie poddaje się, chociaż bywa różnie.
Nie poddawaj się i pisz tu jak Wasze postępy :)
_________________

 
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2011-11-03, 21:19   

Cytat:
Ćwicz z nim odwracanie uwagi gdy ktoś Was mija,za dobre zachowanie- w nagrodę smaczek. One szybko to pojmują, ale trzeba być wytrwałym i nie odpuszczać ;) Ja cały czas na spacery chodzę ze smaczkami.Nie poddaje się, chociaż bywa różnie.
Nie poddawaj się i pisz tu jak Wasze postępy :)
_________________


Pamiętajcie, żeby nie nagradzać psa jak już jest po ptokach, czyli jedzie rowerzysta, my niestety spóźniliśmy sie z odwracaniem uwagi, pies rzucił się, bądź zareagował inaczej agresywnie, to nie nagradzamy go później jak siedzi spokojnie, bo nauczy się, że żeby dostać smakołyk, bądź pochwałę musi wpierw zaszczekać, rzucić się na rower.

Nagradzamy spokój i poprawne zachowanie.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Joanna K. 



Mój labrador: Rafi Axel Pufcia
Pomogła: 14 razy
Wiek: 41
Posty: 5370
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2011-11-03, 21:33   

Ja robię tak: w trakcie mijania odwracam uwagę Rafiego, jesli się skupia na Mnie i rowerzysta sobie w spokoju przejedzie- nagroda. Dobrze czy źle ? :hmmm
_________________

 
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2011-11-03, 21:42   

Joanna K. napisał/a:
Ja robię tak: w trakcie mijania odwracam uwagę Rafiego, jesli się skupia na Mnie i rowerzysta sobie w spokoju przejedzie- nagroda. Dobrze czy źle ? :hmmm


Dobrze. Gdyby Rafi zdążył zareagować agresywnie, a ty później go odciągałabyś i nagrodziła, że się uspokoił, mógłby stworzyć pewien schemat: Rowerzysta nadjeżdża, muszę się rzucić, bo później Asia mnie nagrodzi ;)
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
nika JJ 
NIKA


Mój labrador: JJ ( JULIAN JUNIOR)
Wiek: 23
Posty: 33
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-03, 21:49   

no właśnie próbuję tak robić i mnie też za bardzo na szkolenie nie stać ale mama mówi że go odda jeśli się nie nauczy bobrze zachowywać :cry: więc chcemy go posłać na tresurę (płacilibyśmy w ratach bo nam pozwolono)
ale raczej będą nici ze szkolenia które miało się rozpocząć 12.11 pani do mnie dzwoniła i powiedziała że nie ma chętnych i nie będzie można stworzyć grupy :-(
no cóż zostaje nam wytrwałość i systematyczność
ja teraz wyjeżdżam na 3 dni do nd.wieczora i już się boje że znowu rozpieszczą psa (mój tata nie jest konsekwentny-bawić i głaskać to chce ale już trochę potresować to nie) :-(
 
 
Joanna K. 



Mój labrador: Rafi Axel Pufcia
Pomogła: 14 razy
Wiek: 41
Posty: 5370
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2011-11-03, 22:01   

nika JJ, nie poddawaj się. Porozmawiaj z Rodzicami, daj Im przeczytać te nasze wszystkie posty.Zabawa owszem, ale na spacerach cały czas ćwiczymy i dobrze by było gdyby Tobie pomogli.Porozmawiaj z Nimi. ;)
_________________

 
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2011-11-03, 22:09   

nika JJ, http://wesolalapka.pl/szk...sura-psow/torun
Spróbuj tutaj, może Paulina ma grupę i to już jutro :)
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA