Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Tropowce, dziki
Autor Wiadomość
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-18, 19:37   Tropowce, dziki

Dziś mieliśmy okazję uczestniczyć w szkoleniu organizowanym przez Komisję Kynologiczną przy ORŁ oraz ZO PZŁ w Białymstoku.
Trening obejmował praktyczne szkolenia psów myśliwskich w zagrodzie dziczej w Podsupraślu oraz pokaz układania i prowadzenia psa na ścieżce tropowej.

O godz 9 na miejscu zjawili się praktycznie wszyscy uczestnicy szkolenia. W większości posokowce, teriery oraz kilka łajek. Zdziwienie przy zagrodzie wywołała obecność labradora i flata ;)

Początkowo obserwowałyśmy z koleżanką czekając na swoją kolej. Hero przed zagrodą dzielnie obszczekiwał dzika i tu kolejne zdziwienie obecnych myśliwych. Nie ukrywam, że miałam obawy co do wpuszczenia Hera do zagrody, ale jakbym nie spróbowała to teraz nie miałabym co Wam napisać ;p

W końcu nadeszła nasza kolej. Do zagrody weszliśmy we 3: Hero, Ja i jeden z myśliwych. Od samego początku zaczął tropić dzika. Po chwili zobaczył go na końcu zagrody i ku mojemu zdziwieniu od razu zaczął oszczekiwać, nie wycofał się. Następnie zaczęła się gonitwa. Hero zaganiał dzika do rogu, w tym momencie uśmiech na jego ryjku był tak szeroki jak nigdy do tej pory :) mimo to jednak nie tracił czujności.
Nasze pierwsze spotkanie z dzikiem trwało jakieś 5-10 minut, jak na początek wystarczyło, wyszliśmy z zagrody.

Hero odpoczął, napił się wody i dostaliśmy propozycję wejścia jeszcze raz do zagrody tym razem z drugim bardziej doświadczonym psem (suczką ;p ). Był to zabieg celowy Hero miał podpatrzeć jak oznajmiać gdzie jest dzik nie tylko kiedy już go trzyma tylko nawet wtedy gdy go goni. I tu Hero dostał nauczkę. Dzik trzymany w roku z obszczekującym psem, a Hero zaczął obwąchiwać suczkę. Dzik rozpoczął szarżowanie i mój maluch nauczył się, że trzeba baardzo uważać i w zagrodzie nie ma czasu na wąchanie :) ( nikt nie ucierpiał).
Do zagrody dostaliśmy jeszcze jednego psa na wymianę Hera.

Najlepsze miny mieli myśliwi, którzy nie mogli wyjść ze zdziwienia, że labrador, typowy aporter, potrafi pogonić i obszczekać dzika, że nie ucieka (były z nami posokowce które szukały wyjścia z zagrody zamiast zająć się dzikiem). Kolejne zdziwienie to to, że psa dało się bez problemu od dzika odwołać :jupi: i to nie w momencie obszczekiwania tylko pogoni.
Muszę przyznać, że dziś normalnie pękam z dumy i nie mogę nacieszyć się zachowaniem Hera. Podejrzewałam, że po wejściu do zagrody będzie szukał oparcia we mnie, a tu było zupełnie inaczej. Dumna też jestem z odwołania, byłam przekonana, że mnie zignoruje, a on zrobił tył w zwrot i za chwilę był przy mnie. rotfl

Jeśli macie takie możliwości to zachęcam wszystkich do pracy z psem. Nasze początki z dzikami nie zaczynały się od razu od zagrody tylko od ścieżek tropowych. To właśnie tam nauczyliśmy się dochodzenia po tropie do dzika i obszczekiwania znalezionej zwierzyny.
Wiadomo, że labradora nikt, nigdy nie weźmie na polowanie na dziki, bo jest on zdecydowanie za ciężki i za mało zwinny, ale na ścieżkę i tropienie postrzałka jak najbardziej się nadają.

Decyzja o wpuszczeniu Hera do zagrody nie była łatwa, uwierzcie, ale na prawdę było warto :)

Dostałyśmy zaproszenie na kolejne szkolenia oraz na konkursy na jesieni :)
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
izabelka70 



Mój labrador: Mela
Pomogła: 5 razy
Wiek: 48
Posty: 1982
Skąd: Końskie
Wysłany: 2011-06-18, 19:46   

GRATULACJE. Super sprawa, my byłyśmy tylko na tropach, a było zarąbiście :jupi:
 
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-18, 20:26   

Biedny dzik. Tyle mogę powiedzieć, dla mnie to bardzo niehumanitarne :(
 
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-18, 20:37   

Fauka napisał/a:
Biedny dzik. Tyle mogę powiedzieć, dla mnie to bardzo niehumanitarne
bardziej humanitarne zabijanie na polowaniu? Dla dzika nic się nie stało. Poza tym nie był to przez cały czas jeden i ten sam dzik. Dziki były systematycznie zmieniane żeby ich nie zmęczyć i żeby za bardzo się nie zestresowały.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-18, 21:18   

Mnie to i tak nie przekonuje. Jestem przeciwniczką zarówno zabijania jak i straszenia jakichkolwiek zwierząt dlatego wyraziłam swoje zdanie. Nie chciałabym by ktoś biegał i szczuł pitbulle na mojego labradora, tak samo nie szcuzłabym mojego labradora na dzika, tak to po prostu pojmuję. Po prostu niektórzy widzą to jako sport i zabawę z psem, inni jako znęcanie się nad dzikimi zwierzętami które nie wiem czemu mają wśród ludzi status nie wiem, gorszych? mniej czujących? nienawidzę polowań, chyba że aporty na dummy.
 
 
 
Grapy 



Mój labrador: GRAPY
Posty: 234
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-18, 21:38   

Maaartuska, GRATULACJE ! mało kto zdaje sobie sprawę,że przy odstrzale bardzo ważna jest praca z tropowcem, często po nieczystym strzale wystawione zwierze ma skracaną mękę właśnie dzięki dobremu psu.
Świetna sprawa - zazdroszczę takiej możliwości, ciekawi mnie co by zrobiła Holka,bo Grapek pewnie z dzikiem poszełby na piwo ;)
_________________
Mój świat-Labrador i Chesapeake ;)
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-19, 09:32   

Fauka napisał/a:
szcuzłabym mojego labradora na dzika
nikt nie szczuł psa na dzika, gdyby tak było to po pierwszym wpuszczeniu psów do zagrody dzik po zagonieniu w kąt byłby zagryziony, a psy tylko szczekaniem przytrzymywały zwierzynę w jednym miejscy tak żeby myśliwy mógł oddać strzał.

Grapy napisał/a:
często po nieczystym strzale wystawione zwierze ma skracaną mękę właśnie dzięki dobremu psu.
i właśnie głownie w tym celu zaczęliśmy tropienie :)
Grapy napisał/a:
Świetna sprawa - zazdroszczę takiej możliwości, ciekawi mnie co by zrobiła Holka,bo Grapek pewnie z dzikiem poszełby na piwo
zgłoś się do waszego związku łowieckiego może też organizują takie szkolenie, a jeśli nie to może mogłabyś pojechać na szkolenie myśliwych i zobaczyć jak to wygląda. Tylko zanim wpuścisz psa do zagrody musisz do przyzwyczaić do zapachu dzika i nauczyć czego ma szukać oraz jak zachowywać się jak juz odnajdzie zwierzynę :)
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
ula_cz 
Biszkoptowa Zadymiara :)



Mój labrador: Aza
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 4556
Skąd: Whitestok :p
Wysłany: 2011-06-19, 10:29   

Fauka, mam takie samo zdanie co Ty, myśliwych to najchętniej z lasów bym powyganiała :ups: bo dla mnie to nic innego jak zabijanie dla sportu :confused:
_________________
Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów. (Isaac Newton)
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-19, 18:52   

Maaartuska, WOW!!! :pali:
gratuluję wspaniałego psiaka! zyczę kolejnych sukcesów, fajnie, że "złapałaś zajawkę". :jupi:


ula_cz napisał/a:
dla mnie to nic innego jak zabijanie dla sportu
a jaki pasztecik z tego sportu pyszny wychodzi i jakie nóżki i szyneczki mmmmm :mniam: ;)
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-19, 19:06   

Arleta napisał/a:
gratuluję wspaniałego psiaka! zyczę kolejnych sukcesów, fajnie, że "złapałaś zajawkę".
dziękujemy :) ja już czekam na następne szkolenia i nie mogę się doczekać.
Nie powiem czekałam aż zajrzysz do tego tematu i ciekawa byłam Twojej reakcji :)

Arleta napisał/a:
szyneczki
:tak:
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-19, 19:09   

Arleta napisał/a:
a jaki pasztecik z tego sportu pyszny wychodzi i jakie nóżki i szyneczki mmmmm

A dlaczego nie zjeść psa? z takiego np. labradora? ile by mięsa wyszło! ;) pies czy dzik, co to sa różnica, mięso to mięso a zjeść można wszystko. Przy zabijaniu i tak to smao czują. Taka to nasza wybiórcza empatia.
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-19, 19:20   

Fauka napisał/a:
pies czy dzik, co to sa różnica
a jest- choćby kulturowa!

rybkę jesz? świnkę jesz? a krówkę? no chyba, że jesteś wege, to natychmiast kończę z Toba rozmowę

psy jedli, jedzą i będą jeść- w Polsce również np wojna czy jakaś klęska żywiołowa i z głodu ludzie będą jeść i psy i koty i szury i inne pędraki, długo by wymieniać
oby tylko humanitarnie zabijali

a temat jest o czymś innym o wspaniałym psie, i jego wspaniałej Pani, która potrafiła tak ładnie ułożyć psiaka, co to panuje nad swoimi instynktami i nawet w pogoni, co jest najtrudniejsze, potrafi swojego psa odwołać i TO jest PIĘKNE
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
  
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-19, 19:21   

Fauka napisał/a:
Przy zabijaniu i tak to smao czują. Taka to nasza wybiórcza empatia.
W takim razie w ogóle zrezygnuj z jedzenia mięsa, krowy i kurczaki też się zabija i też je jesz. Przy czym kurczaki są sztucznie pasione i co to jest bardziej humanitarne?

Jeszcze raz podkreślam, dzikowi nic sie nie stało i podczas szkolenia dziki były podmieniane aby ich zbytnio nie zestresować i nie zmęczyć.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-19, 19:28   

Marta, przypomniałaś mi te emocje z polowań, Lusie jak wtedy pracowała.... jej... jeszcze raz :marzyciel:


ciekawe czy jeszcze pamięta co się z takim dzikiem robi
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2011-06-19, 20:52   

Arleta napisał/a:
ciekawe czy jeszcze pamięta co się z takim dzikiem robi


Pewnie zawija później w sreberka rotfl
Przepraszam już nie będę :*

Sasza byłby świetnym psem , ma genialny nos i uwielbia tropy , może kiedyś się zapiszę na jakiś wyjazd http://galeria.psiapasja....owcow-w-bialej/
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA