Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Straszny smród - od czego?
Autor Wiadomość
troskliwa 
Ania


Mój labrador: ABI vel Bożenka
Pomogła: 29 razy
Wiek: 48
Posty: 2347
Skąd: WROCŁAW
Wysłany: 2011-12-10, 08:50   

Szyszka gruczoły sa roznie zbudowane u psow niekiedy poprostu podczas koopki same sie nie wycisna , ja bym zrezygnowala z kosci z zoologa na rzecz prawdziwych kosci miesnych to zupelnie cos innego .Gruczoły zapchane swedza bola niekiedy przy stanie zapalnym trzeba bezposrednio do gruczołu podac antybiotyk lub je wyplukac
 
 
cainees 



Mój labrador: Roxi
Wiek: 20
Posty: 27
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2011-12-10, 13:07   

rafi8080, a jakie to są kostki? może też bym spróbowała takim sposobem.. Roxi ma straszne problemy z tymi gruczołami, byłyśmy już z tym u weta chyba z 10 razy, wyciska jej to. Robił też wymaz i wyszło wszystko ok, robaków też nie ma oczywiście a mimo to nadal strasznie saneczkuje, w sumie nie ma spaceru żeby nie sankowała :hmmm Jak już jest tak bardzo "zapełnione" to potrafi iść a nagle zatrzymać się na chodniku i saneczkować, to jest dosyć żenujące :zawstydzony: Z resztą nie chodzi o to, że jest mi głupio, tylko o to, że pies na pewno się męczy, bo ją swędzi :confused: Wet powiedział, że ona ma najprawdopodobniej taką budowę "tamtych okolic" i że po prostu nie może sobie sama opróżnić. Aa i z antybiotykiem też próbował, ale nic to nie dało. Zresztą to jest bardzo dziwne, bo nawet jak jej opróżni, powiedzmy po południu a potem wyjdę z nią na spacer wieczorny to już wtedy saneczkuje, jakby nic to opróżnianie nie dawało :zab: :zab:
 
 
 
rafi8080 
Ania-Rafał Kochana Psina Gamiś



Mój labrador: Gamza
Pomógł: 5 razy
Posty: 3363
Skąd: LBN
Wysłany: 2011-12-10, 16:21   

SzySzka, Ja na twoim miejscu wybrał bym się wcześniaej do weta bo za dwa tygodnie to może sie zrobić zapalenie no i po co psiak ma się męczyć.
Kostki kupuję w mięsnym różne zazwyczaj takie
żeberkowe
 
 
troskliwa 
Ania


Mój labrador: ABI vel Bożenka
Pomogła: 29 razy
Wiek: 48
Posty: 2347
Skąd: WROCŁAW
Wysłany: 2011-12-10, 18:17   

cainees bo powiem Ci tak szczerze ze nie kazdy wet potrafi dobrze je do konca wyczyscic my tez chodzimy dosc czesto i tylko jedna wetka robi to naprawde dobrze Abi gruczoł ma prawdopodobnie dosc długi i waski .Niestety zatkane zatoki - piesek lize okolice odbytu a ciagłe lizanie moze doprowadzic do roznoszenia bakterii na uszy oczy gardło .
 
 
SzySzka 



Mój labrador: Pestka
Wiek: 33
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra/Norge
Wysłany: 2011-12-10, 19:03   

Hmm ... jak oczyściła sobie je sama ... bo widziałam wydzielinę na panelach, oraz przy innych rożnych sytuacjach, to tez jest coś nie tak? Możliwe, ze nie oczyściły się podczas kupki ...
Pies nie saneczkuje, nie liże się, ani nie mam typowych objawów ... jakie wyczytałam tutaj: http://www.przychodniarek...loodbytowych,21

Jeszcze jedno pytanie, czy oczyszczacie sami te gruczoły? Znalazłam bardzo fajny instruktarz nie wiem czy nie spróbować samemu:

http://www.youtube.com/wa...feature=related
oraz po PL
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 31
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-12-10, 20:09   

SzySzka, Ja czyszczę sama
Tutaj jest też o tych gruczołach http://labradory.info/viewtopic.php?t=2027 =)
_________________

 
 
SzySzka 



Mój labrador: Pestka
Wiek: 33
Posty: 91
Skąd: Zielona Góra/Norge
Wysłany: 2011-12-27, 19:30   

Bylam dzis u weta. Obslugiwala nas jakas mloda Pani weterynarz, chyba ledwo co po studiach. Mam pytanie ... wyciskala Pesi gruczoly i mowila ze jest zatkany. Pies normalnie piszczal ...i sie wyrywal ...

Patrze teraz na odbyt i jest zaczerwieniony, jakby sie saczyla krew...albo tak moze podrazniony?
Dala po wyciskaniu jakas masc jeszcze tam w tyleczek ...

Strasznie sie boje ... bo nie wiem teraz czy cos jej nie uszkodzila?

Do tego miala szczepienie na wirusowki i ogolna kontrole.
 
 
nathaliena 
Natalia



Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki) & czeko labstaff Goya
Pomogła: 10 razy
Posty: 4594
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-12-27, 20:46   

SzySzka, Bari czyszczone gruczoły ma co miesiąc, czasem co dwa miesiące, ale takich problemów, jak opisujesz nigdy nie było.. Do czasu, aż poszliśmy do innego weta, który, jak przypuszczam zrobił to nieumiejętnie, wcześniej Bari znosił czyszczenie ze spokojem, trwało to chwile, nie było wyrywania itp, a tym razem nie dość, ze dużo dłużej wyciskał, to pies bardzo się szarpał (a zabiegi znosi naprawdę ze stoickim spokojem), po czym stwierdził zapalenie gruczołów i podał lek.
Od tej pory nigdy nie chodzę do innego lekarza.
_________________
Ce qu'ily a de mieux l'homme, c'est le chien.
 
 
 
jamar 
jamar


Mój labrador: Gaja
Pomogła: 3 razy
Posty: 278
Skąd: z fotela
Wysłany: 2011-12-27, 20:58   

Z Gają chodzimy czyścić gruczoły raz w miesiącu i z doświadczenia wiem ,że wszystko zależy od umiejętności weterynarza. Z usług jednego zrezygnowałam bo psica wyła wniebogłosy. Obecna pani wetka jest na tyle delikatna , że mimo wielkiej niechęci psicy do tego rodzaju zabiegów udaje się to zrobić bez pisku.
_________________
jamar67
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA