Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Co kochamy w labkach , a co nas denerwuje ?
Autor Wiadomość
V_Wrzesniewska 
Viola i Sara



Mój labrador: Sara
Pomogła: 9 razy
Wiek: 50
Posty: 7754
Skąd: Saarland
Wysłany: 2010-12-20, 15:00   

ula_cz napisał/a:
A Basia też napisała że wszystko kocha, nawet pierduny rotfl
Faktycznie Basia pojechala piknie :jupi:
_________________
My ludzie ostrzymy się na kamieniu szlifierskim bólu i konieczności
 
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pomogła: 7 razy
Wiek: 33
Posty: 817
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-20, 15:10   

fajny temat :) mi w moim psie czasem przeszkadza to jego wieczne sępienie. Jak jesteśmy na spacerze to zamiast bawić się z innymi psami to stoi i sępi,a jak nic nie dostaje to zaczyna skakać :bad: sąsiadce wyrwał kieszeń w kurtce tak się domagał smaczka :pali: czasem aż mi wstyd. jak jemy to siedzi,patrzy się prosto w oczy i lecą mu sople śliny.Czuję się wtedy jak ostatni drań,że nic mu nie daje a on taki biedny ;) a do ciekawości,zaglądania wszędzie,kochania wszystkich całym sobą i całkowitego braku subtelności już się przyzwyczaiłam rotfl Nawet mi tego bardzo brakuje jak coś się dzieje,jest chory i tak się nie zachowuje :shy: Zawsze mówimy,że trafiła nam się największa mendownia wśród wszystkich psów świata bo nawet czasem nie da się pogłaskać albo potrafi położyć mi się tyłkiem na głowie jak akurat leżę na jego miejscu na kanapie,ale kocham go całą sobą i już wiem,że następny pies to też na pewno będzie labek :tak: a tak w ogóle to chcemy Lola sklonować :razz:
 
 
milka556 



Mój labrador: Zefir i Amore
Pomogła: 32 razy
Posty: 15590
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-12-20, 15:12   

Mój Zefir ma niewiele wspólnego z ideałem rasy, nie jest odporny na stres, nie łatwo się dostosowuje do nowych sytuacji, bywa zlękniony. Boi się facetów w kombinezonach, otwieranego piekarnika, kija od miotły, odkurzacza i dźwieku zamykanej szuflady.
Stwierdzenie, że jest psem rodzinnym pozostawia wiele wątpliwości, uważa, że przewodnik jest jeden i trzyma się niego jak dziecko matczynej spódnicy. Nie pójdzie z obcym nawet za solidny kawał kiełbasy.
Wógole jedzenie go średnio interesuje i te w misce i te leżące samotnie na stole. Padlina w krzakach też nie ma dla niego znaczenia, nie biegnie do kuchni kiedy usłyszy dźwięk otwierania lodówki.
Nie podbiega do przechodniów aby się przywitać, jest delikatny w każdym calu, spokojny, poważny. W domu możnaby go było nie zauważyć.
Czy to aby napewno labrador ? Nie wiem, ale dla mnie jest wymarzonym psem, i cechy które dla wielu są wadą dla mnie są powodem do kochania :tak:
_________________

 
 
 
asiek72 
frida



Mój labrador: frida
Pomogła: 17 razy
Wiek: 45
Posty: 5419
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-12-20, 17:35   

milka556 napisał/a:
Czy to aby napewno labrador ? Nie wiem, ale dla mnie jest wymarzonym psem

i to najważniejsze :*
Moja też boi się odkurzacza- od maleńkiego i mimo prób nie udało mi się jej z nim oswoić.. A odkąd została potrącona przez rowerzystę- zaczęła być płochliwa :zab:
Ale kocham jej czarne futerko w nogach, na kolanach, to,że chodzi krok w krok po domu- choć muszę powiedzieć,że czasem ma taki swój własny świat...
_________________

 
 
 
Ostaś 
Biszkoptowy zawrót głowy :)



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 3390
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2010-12-20, 18:25   

asiek72 napisał/a:
Moja też boi się odkurzacza- od maleńkiego i mimo prób nie udało mi się jej z nim oswoić..

Ja mam inny problem :D Harry jak usłyszy odkurzacz to leci do niego, kładzie się na podłodze i chce żeby go odkurzać :D a najbardziej to lubi jak się jeździ po nim samą rurą bez szczotki i jak mu te futro zasysa :D
Czasami bywa już tak upierdliwy że muszę go grzecznie wyprosić :D
Robi też tak że jak odkurzam jakiś kawałek dywanu to oczywiście kładzie się akurat w tym miejscu, więc odkurzam inny kawałek, to Harry oczywiście pełza zaraz w to miejsce.
A jak już zobaczy że już po pieszczotach odkurzaczowych to i tak musi sobie poleżeć w pokoju który jest odkurzany rotfl
_________________
"Czasem kompleksy biorą górę nad rozsądkiem.
Ale twoje porażki z sobą, to nie jest mój problem."
Eldo - Granice
 
 
 
Tabol 



Mój labrador: Louis
Posty: 427
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-12-20, 20:20   

Louis ma generalnie mało wad, tym co mnie najbardziej drażni i denerwuje jest ciagłe i nieustanne gryzienie rajstop i pończoch :pada: jak tylko zamierzam je założyć muszę się zamknąć w pokoju :marzyciel: ale jest milion innych rzeczy za które kocham go najbardziej na świecie :tak:
_________________
PitaPata Dog tickers
 
 
milka556 



Mój labrador: Zefir i Amore
Pomogła: 32 razy
Posty: 15590
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-12-20, 20:22   

Tabol napisał/a:
nieustanne gryzienie rajstop i pończoch


U mnie to samo - tyle, że z skarpetkami, ostatnio też rękawiczki ;)
_________________

 
 
 
Tabol 



Mój labrador: Louis
Posty: 427
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-12-20, 20:25   

milka556, oooo tak rękawiczki też są ekstra, ale tylko jak są na rękach ;)
_________________
PitaPata Dog tickers
 
 
V_Wrzesniewska 
Viola i Sara



Mój labrador: Sara
Pomogła: 9 razy
Wiek: 50
Posty: 7754
Skąd: Saarland
Wysłany: 2010-12-20, 20:33   

asiek72 napisał/a:
Moja też boi się odkurzacza- od maleńkiego i mimo prób nie udało mi się jej z nim oswoić.
U mnie jest tak samo Sara boi sie odkurzacza i jak tylko go widzi to odrazu ucieka rotfl Ale przeciez to nie jest wada ;)
Ostaś napisał/a:
Harry jak usłyszy odkurzacz to leci do niego, kładzie się na podłodze i chce żeby go odkurzać :D

W sumie dobrze czesac nie musisz rotfl
_________________
My ludzie ostrzymy się na kamieniu szlifierskim bólu i konieczności
 
 
 
milka556 



Mój labrador: Zefir i Amore
Pomogła: 32 razy
Posty: 15590
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-12-20, 20:35   

V Wrzesniewska napisał/a:
W sumie dobrze czesac nie musisz


Odkłaczanie pełną rurą rotfl
_________________

 
 
 
V_Wrzesniewska 
Viola i Sara



Mój labrador: Sara
Pomogła: 9 razy
Wiek: 50
Posty: 7754
Skąd: Saarland
Wysłany: 2010-12-20, 20:40   

milka556 napisał/a:
Odkłaczanie pełną rurą rotfl
A jak rotfl
_________________
My ludzie ostrzymy się na kamieniu szlifierskim bólu i konieczności
 
 
 
maksiu 
Ania



Mój labrador: Maks
Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 170
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-12-20, 21:30   

Maks jak widzi odkurzacz to szaleje, chce się z nim bawić ;) pierwszy raz jak go włączyłam to się przestraszył i zaczął chować się za łóżkiem, następnym razem już zaczął wychodzić i go obwąchiwać aż w końcu stwierdził że to świetna zabawka ;)
_________________
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 31
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2010-12-20, 22:01   

V Wrzesniewska napisał/a:
U mnie jest tak samo Sara boi sie odkurzacza i jak tylko go widzi to odrazu ucieka rotfl



co ja bym za to dała ;) Asior walczy z odkurzaczem gryzie rurę w trakcie odkurzania. A jak się włączy odkurzać w drugim pokoju niż on jest to Asior już leciiiiiiiiii w celu zagryzienia wroga rotfl Ale kocham tego dziubdziusia mojego. I mimo tego, że są pewne rzeczy które mnie drażnią to i tak jak dla mnie jest ideałem :tak: oby przyszły pies w połowie chociaż był taki jak Asior :marzyciel:
_________________

 
 
maksiu 
Ania



Mój labrador: Maks
Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 170
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-12-20, 22:05   

AnIeLa, u nas to wygląda bardzo podobnie ;) jak ja chce odkurzyć to mój chłopak musi wziąć Maksa na dwór bo inaczej nie da rady. ja też bardzo kocham Maksia, nie wyobrażam sobie żebym mogła go stracić, wystarczy że o tym pomyślę i od razu mam łzy w oczach. wiem że przed nami może być jeszcze wiele problemów ale zawsze będziemy walczyć do końca. wiem że razem damy radę :*
_________________
 
 
Ostaś 
Biszkoptowy zawrót głowy :)



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Posty: 3390
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2010-12-20, 22:05   

milka556 napisał/a:
V Wrzesniewska napisał/a:
W sumie dobrze czesac nie musisz


Odkłaczanie pełną rurą rotfl

Niestety kłaki tak szybko nie lecą jak ze szczotki, ale zawsze coś zejdzie :)
A najfajniej to mu to podgardle zasysa, albo uszy rotfl
_________________
"Czasem kompleksy biorą górę nad rozsądkiem.
Ale twoje porażki z sobą, to nie jest mój problem."
Eldo - Granice
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA