Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Wszystko się poprzewracało :(
Autor Wiadomość
martus 
cziken & PAKUŚ ;)



Mój labrador: PAKO
Wiek: 31
Posty: 51
Skąd: Złotoryja
Wysłany: 2010-11-03, 09:45   Wszystko się poprzewracało :(

Witam wszystkich :)

mój problem może się wydawać dla Was błahy ale ja wykańczam psychicznie. We wrześniu wyszłam za mąż =) wszystko byłoby pięknie gdyby nie problem co zrobić z moim czokapikiem... Może zacznę od pocżątku. Pako ma prawie 3 latka i od zawsze mieszkał w moim rodzinnym domu. Teraz po ślubie się "wyprowadziłam" (ok. 8km dalej) jak mozna to tak nazwać bo i tak jestem codziennie w domu rodziców :razz: Nie wiem co mam robić bo nie wytrzymuję rozłąki z moją psiną!! W domu mam ogrodzenie i zawsze ktoś jest żeby go wypuścić jak chce wyjść sie pokręcić lub załatwić. A w moim nowym domu niestety jeszcze nie ma ogrodzenia no i oboje pracujemy. Mój mężuś jest w domu przed 15 a ja po 16. Wiem, że ludzie mają psy w blokach i że zostają one też same na 8 godzin ale boję się, że mój niuniek sobie nie poradzi bo nie jest nauczony ani przyzwyczajony żeby być sam :(
Proszę doradźcie mi bo jestem totalnie załamana :hmmm Rodzice mówią żebym go lepiej zostawiła u nich bo to jest jego domek i on tam czuje się najlepiej :marzyciel: ale serce mi pęknie jak nie będę go miała przy sobie !!!! :| błagam Was doradźcie mi co mam robić zostawić go u rodziców do wiosny zanim zrobimy ogrodzenie? Boję się, że odzwyczai się ode mnie i zapomni o mnie :oooo: NIE CHCĘ GO ZAWIEŚĆ ...
 
 
 
gregory23 



Mój labrador: Max
Pomógł: 1 raz
Posty: 8777
Skąd: Polska
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2010-11-03, 11:02   

martus napisał/a:
We wrześniu wyszłam za mąż
brawo :)
martus napisał/a:
żebym go lepiej zostawiła
martus napisał/a:
o jest jego domek
czy widziałaś psa co przyzwyczaja się do domu a nie do właścicieli ?? Bo ja jeszcze nie szczególnie takie dziabągi jak dziabladory...
martus napisał/a:
błagam Was doradźcie mi co mam robić zostawić go u rodziców do wiosny
Osobiście uważam że te 8km nie jest tak daleko żeby nie zaprowadzać, zawozić psiaka codziennie co rodziców, tam ma podwórko i może się poszwędać po starych kontach, a po południu zabierać go do siebie. Zobaczysz jak pierwszy raz take coś zrobić i przyjdziesz po psine to jak on się cieszy bo Ty jesteś jego właścicielem...
Moi znajomi niestety musieli tak robić bo psina dostawał korby jak sama zostawała w domu i codziennie zawozili do babci psiaka..
_________________
"Kiedy wszyscy przyjaciele odejdą, On pozostanie"
George G. Vest
 
 
 
asiek72 
frida



Mój labrador: frida
Pomogła: 17 razy
Wiek: 46
Posty: 5419
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-11-03, 11:04   

martus napisał/a:
Wiem, że ludzie mają psy w blokach i że zostają one też same na 8 godzin ale boję się, że mój niuniek sobie nie poradzi bo nie jest nauczony ani przyzwyczajony żeby być sam

ale próbowałaś go wziąc i zobaczyć? Wiesz, nam może sie wydawac, że skoro pies od zawsze był wychowywany w troche innych warunkach- to nagle zmieniając je może się nie przyzwyczai. Ale tak naprawde, jesli tego nie sprawdzimy, to sie nie przekonamy :tak: Może warto go zabrać i zobaczyc, jak się będzie zachowywał? Może niekoniecznie będzie tak, jak przewidujesz, ale warto spróbować, bo może sie okazać,że doskonale sobie radzi sam, podczas Waszej nieobecności.
martus napisał/a:
A w moim nowym domu niestety jeszcze nie ma ogrodzenia no i oboje pracujemy
martus napisał/a:
do wiosny zanim zrobimy ogrodzenie?

ja osobiście bym sie nie zastanawiała,spróbowac nie zaszkodzi. Przeciez nawet jesli będziecie miec już to ogrodzenie, to chyba podczas Waszej nieobecności pies byłby i tak w domu, prawda?
_________________

 
 
 
martus 
cziken & PAKUŚ ;)



Mój labrador: PAKO
Wiek: 31
Posty: 51
Skąd: Złotoryja
Wysłany: 2010-11-03, 12:27   

Brałam go tam już kilka razy i dostawał strasznej korby :lol: był tak podekscytowany jakby pierwszy raz gdzieś wyszedł:) nie za bardzo kumał, że jego kocyk (z domu) nadal słuzy mu do leżakowania i odpoczynku :) generalnie chyba naszych nowych sąsiadów suczka miała cieczke bo lizał im trawe koło domu i kłapał tym swoim pyszczkiem i jakiś taki strasznie podjarany był... A rano zrobił pobudkę: 1-ą przed 5 straszliwie skomląc a 2-gą przed 7 :młotek:

Oczywiście jakby było ogrodzenie to i tak byłby w domu. Myślelismy jeszcze żeby wtedy zrobić taką klapkę (jak w amerykańskich filmach) :razz: żeby ewentualnie mógłby sobie wchodzic i wychodzic kiedy chce ;) chociaż boję się, że ktoś mógłby mi go ukraść albo otruć :plooose: chyba bym się pochlastała brzydko mówiąc !!!

Chciałabym go przyzwyczaić do zostawania samemu. Od jakiego czasu mogę zacząć? 2 godziny? 4 godz? Biorąc pod uwagę, że jest to nowe miejsce i musi dopiero zajarzyć, że to jego nowy domek?
 
 
 
mawi27 



Mój labrador: Torque & Lara [*]
Posty: 97
Skąd: środa wlkp.
Wysłany: 2010-11-03, 12:36   

martus, to jest juz dosc duzy pies wiec nie wiem czy bedzie Ci latwo wpoic mu nowe zasady tym bardziej ze caly czas ktos z nim w domku przebywa, u mnie problem jest taki ze nasz Torque tez nieumie zostac sam w domu przez co musimy go wszedzie ze soba zabierac nawet do pracy (szczescie ze mam taka mozliwosc), poza tym pies stosunkowo szybko klimatyzuje sie w nowych warunkach jak jest stale ze swoim wlascicielem, moj Torque mial juz dwie przeprowadzki, wiadomo pierwsze tygodnie bylo ciezko ale pozniej juz zalapal ze to jego domek wiec przestawial sie i wszystko funkcjonowalo bez zarzutow, a jak jedziesz dopracy to rownie dobrze na ten czas jak masz taka mozliwosc mozesz go zawiesc do rodzicow a po pracy odebrac albo Ty albo maz
 
 
asiek72 
frida



Mój labrador: frida
Pomogła: 17 razy
Wiek: 46
Posty: 5419
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-11-03, 13:38   

martus napisał/a:
Od jakiego czasu mogę zacząć? 2 godziny? 4 godz? Biorąc pod uwagę, że jest to nowe miejsce i musi dopiero zajarzyć, że to jego nowy domek?

wszystko małymi krokami. Na początek, wychodzisz na dosłowna chwilkę za drzwi. Powtarzasz to kilkakrotnie/kilkanaście razy, coraz dłużej i dłużej. Kiedy wychodzisz z domu, zostawiaj mu coś, co go zajmie. np. konga- to fajna rzecz, naprawdę, albo taką dużą kość do obgryzania, żeby się chłopak zbytnio nie nudził, wiesz... =) Chowasz do maximun wszystko, co ma w zasięgu swojej poczciwej mordki rotfl co by Ci zbytnio nie wyrządził bałaganu w domu. To będzie zmiana dla niego, ale uważam,że psu w każdym wieku można wpoić nowe zasady- jesli sie oczywiście tego bardzo chce :tak: Nie wszystko zmieni sie po kilku dniach, to na pewno, ale musisz być ciepliwa, no i przede wszystkim konsekwentna :tak:
Poza tym, jesteście o tyle w komfortowej sytuacji,że pies zmienia TYLKO miejsce- a nie swoich włascicieli, więc myslę,że jego zaklimatyzowanie się w nowym miejscu jest kwestią czasu. Zobacz, ile zaadoptowanych- dorosłych juz labków, świetnie sie odnalazło w swoich nowych domach :tak: :tak:
_________________

 
 
 
martus 
cziken & PAKUŚ ;)



Mój labrador: PAKO
Wiek: 31
Posty: 51
Skąd: Złotoryja
Wysłany: 2010-11-04, 09:33   

niuniek dał nam dzisiaj popalić w nocy trochę ;] wyszliśmy z nim na pół godzinny spacer przed 24. wróciliśmy wykąpałam jego i siebie i poszłam do wyrka =) a ten cwaniak ani myślał żeby spać. Co mnie zdziwiło, że nie wskoczył do nas do łózka :co?: bo to w sumie taki standard w domu był... No i całą noc z przerwami tak poskomliwał stawał na łóżno i lampił się w okno taki smutny :tuli: nie mógł sobie znaleźć miejsca, kręcił się nawet kostuchy i zabawki go nie interesowały :confused:
nie wiem dlaczego on tak skomli czy nie wie co jest grane, że tam też może spać? Istnieje chyba najbardziej możliwa sprawa, że sąsiadów suka ma cieczkę... :nie: :pada: :marzyciel: a może on myśli, że ma pilnować domu? :hmmm
 
 
 
mawi27 



Mój labrador: Torque & Lara [*]
Posty: 97
Skąd: środa wlkp.
Wysłany: 2010-11-04, 09:37   

martus, prawdopodnobnie czuje suke i moze byc niespokojny, do tego zmienil otoczenie wiec te wszystkie czynniki moga go wprowadzac w lekko nerwowy stan, ale na moje on bardzo szybko zalapie w czym rzecz i gdzie jest teraz jego nowy domek, wiec nam oje nie powinnas sie zbytnio zamartwiac ;)
 
 
zebra 



Mój labrador: Sonia. Kala
Pomogła: 9 razy
Wiek: 42
Posty: 13391
Skąd: Iwiny k.Bolesławca
Wysłany: 2010-11-04, 11:20   

martus, też wydaje mi sie, że pies Twój czuję panienkę sąsiadów ;) pewnie też nie jest kastrowany? Ja bym za radą asiek72, małymi kroczkami próbowała go nauczyć zostawania w domu. Ja też mieszkam w domu i wiem , że wygodnie jest otworzyć psu drzwi i sam sie wyprowadza jednak bywają takie chwile jak cieczka kiedy wychodzę z psami na smyczy - okres cieczki. :confused: Wiem też z doświadczenia nie mojego a znajej mi osoby, że takie kręcenie psa dom - ogród, ogród-dom to meczące właścicieli. Głowa do góry powoli , małymi kroczkami ucz psa zostawania samemu w domu. Na pewno się nauczy. W dziale o adopcji jest wiele psów dorosłych które muszą się takiej umiejętności nauczyć i przychodzi to bez problemu przy konsekwencji człowieka. Możesz również zrobic tak jak radzi gregory23, nie rozwiąże to jednak Twoich problemów do końca, bo nie unikniesz nigdy sytuacji takiej , że Twój pies będzie musiał trochę pobyć w domu sam.

A tak w ogóle witaj na forum Złotoryja to niedaleko mnie
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-11-04, 12:32   

martus, witaj na tym forum :)
Gratulacje i szczęścia na nowej drodze życia :)
Ucałuj przekochanego Czokapika i powodzenia Wam życze !
_________________

 
 
 
martus 
cziken & PAKUŚ ;)



Mój labrador: PAKO
Wiek: 31
Posty: 51
Skąd: Złotoryja
Wysłany: 2010-11-04, 12:47   

no mój Pako nie jest kastratem i mocno się nad tym zastanawiam czy tego nie zrobić... Będziemy go powoli przyzwyczajać do zostawania bo w nieskończoność nie dam rady go zawozić do rodziców :zab: proszę powiedzcie czy jak zaczepia nas, budzi w nocy bo chce wyjść to mam mu ulegać :co?: boję się, że tak się nauczy i nawet jak się przyzwyczai do nowego miejsca to nadal będzie chciał spacerować po nocach :razz:
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-11-04, 12:48   

martus napisał/a:
Pako nie jest kastratem i mocno się nad tym zastanawiam czy tego nie zrobić...

Już dawno Ci mówiłam - :tak: :tak: :tak:
_________________

 
 
 
zebra 



Mój labrador: Sonia. Kala
Pomogła: 9 razy
Wiek: 42
Posty: 13391
Skąd: Iwiny k.Bolesławca
Wysłany: 2010-11-04, 13:12   

martus napisał/a:
jak zaczepia nas, budzi w nocy bo chce wyjść to mam mu ulegać boję się, że tak się nauczy i nawet jak się przyzwyczai do nowego miejsca to nadal będzie chciał spacerować po nocach
jeśżeli budzi Was tylko po to żeby spacerować a nie za potrzebą to ja bym nie ulegała. Moje psy wychodzą ostatni raz ok +- 20 a rano jak wstanę ja . :razz: Wiem jednak, że nie wszystkie tak mają . Ja bym go również małymi kroczkami oduczała takiego nocnego wędrowania na spacerki. Jednak też małymi kroczkami . początkowo maksymalnie późne ostatnie wyjście na siku i wczesne wychodzenie rano . Noc jest do spania a nie na spacerki . Poźniej przedłużałabym spanie i później bym wyprowadzała. Jest jeszcze jedno pytanie w jaki sposób karmisz psa? Ma dostęp do jedzenia przez caly czas czy też dostaje dwa razy dziennie miske ? Bo jeśli ma dostęp do jedzenia przez cały dzień to może dlatego chce iśc na podwórko żeby się załatwić. No i wciąż pozostaje kwestia owej sąsiedzkiej cieczki :confused:
 
 
 
asiek72 
frida



Mój labrador: frida
Pomogła: 17 razy
Wiek: 46
Posty: 5419
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-11-04, 13:25   

zebra napisał/a:
Ja bym go również małymi kroczkami oduczała takiego nocnego wędrowania na spacerki.

swoja drogą, to zastanawiam się, dlaczego inne pieski zwyczajnie śpią w nocy- a inne to takie nocne marki :hmmm a czy to nocne spacerowanie to tak od zawsze?
martus napisał/a:
proszę powiedzcie czy jak zaczepia nas, budzi w nocy bo chce wyjść to mam mu ulegać

jeśli ewidentnie budzi- bo tak sie nauczył/ został nauczony- to ja bym w ogóle nie zwracała uwagi na niego, udając,że śpię. On sobie pomarudzi, pomarudzi i pójdzie spać. Mnie czasem zdarzyło się wyjsć w środku nocy- sporadycznie, ale zdarzyło się- ale to tylko włącznie, gdy Fridulec miał biegunkę, ale poza tym- nigdy, przenigdy bym nie wychodziła codziennie w nocy, bo ona ma taki kaprys ;) Bo co innego, jeśli to sie zdarza sporadycznie- no to wtedy te nocne wędrówki, mogą byc spowodowane cieczką suni, sama znam rodzinę, gdzie Panstwo mają jamnika :> :> co oni czasem z nim mają to koniec świata rotfl
_________________

 
 
 
martus 
cziken & PAKUŚ ;)



Mój labrador: PAKO
Wiek: 31
Posty: 51
Skąd: Złotoryja
Wysłany: 2010-11-04, 15:03   

Pako dostaje jeść 2 razy dziennie. Ostatni posiłek najpóźniej o 20 zimową porą. W domu u rodziców nawet jak zjadł "kolacje" to nie chciał już wychodzić na dwór... Czasem usilnie go zachęcałam żeby sobie jeszcze wyszedł ale on tak wystawił łebek z ganku rozejrzał się, popatrzył na mnie jakby mówił "czy ja wyglądam jakbym chciał wyjść?" ;) i wracał na kocyk :razz: i tak sobie odetchnął i spał do rana. Nawet jak siostra wstawała o 6 rano to nie zawsze chciał wyjść, więc wiem, że ma mocny pęcherz :tak: :jupi: w domu odkąd "dorósł" :razz: (w sensie, że nie szczeniak) nigdy mi się nie zdarzyło wybywać na nocne eskapady po wsi... No właściwie 2 razy jak suczka sąsiadów "wysterylizowana" miała cieczkę... Ale wtedy go wypuściłam i leżał sobie pod bramą na podwórku... czyli na 100% jakaś babka mi go podjudza :sick: :młotek:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA