Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój największy problem
Autor Wiadomość
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-29, 21:32   

Spuchła mi noga, nie mogę chodzić. Udaję że Ajsa nie ma, nie wyprowadziłam go wieczorem tylko mama. Nie mogę na niego patrzeć.
 
 
 
effcyk 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 1537
Skąd: pl
Wysłany: 2010-11-29, 22:00   

Fauka, wiesz tak czytam od jakiegoś czasu ten temat z Ajsem. Wiem, moze jestem zła, może bezduszna - jednak ja poddałabym psa uśpieniu. Nie dlatego, że jest stary - bo to o niczym nie swiadczy, ale dlatego, że męczy się i on i Ty. Oboje zamiast korzystać, to cierpicie na tych relacjach. Starszy piesek, agresywny - ma swoje nawyki, przyzwyczajenia, które już ciężko mimo pracy z osobami doswiadczonymi - wyprzeć z pieska. Takie jest moje zdanie - Ty mimo pracy z psem, widzisz że nie ma w tym żadnych praktycznie efektów. Jednego dnia jest ok, drugiego już nie. Wystarczy moment, żeby pies zaatakował. Moim zdaniem mimo, że to mały pies - jest jednak niebezpieczny dla otoczenia . To kiedy pisałaś jak śpisz w nocy, a pies z nienacka Cię atakuje, to jak atakuje Twoją babcie czy innych członków rodziny - to naprawde normlane nie jest.
Ajs przeżyl swoje wspaniałe lata z Tobą, niestety jest początek ale musi nastąpić też koniec. Myślę, ze dla niego ten koniec juz niestety ale zbliża się nieubłagalnie. Myśle też, ze nie tylko Wy cierpicie na tym, iż Ajs jest agresywny, uważam że z tego powodu cierpi sam Ajs - być moze to choroba natury fizycznej, być może psychicznej - jedno jest pewne obie strony cierpią. Wiem, że to trudna decyzja - jednak jakąs podjąć w końcu musisz. Weż pod uwage fakt, iż "nieobliczalność" Ajsa, może nie daj Bóg "odbić" się na przechodniach, czy dzieciach. Może zaatakować kogokolwiek.
Mam nadzieje, ze decyzja - jakakolwiek by ona nie była, którą podejmiesz będzie sluszną decyzją - tego Ci życze.
 
 
Ostaś 
Biszkoptowy zawrót głowy :)



Mój labrador: Harry (Wilcze Ługi)
Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 3390
Skąd: Wołomin
Wysłany: 2010-11-29, 22:17   

Może mnie za to "zlinczujecie", ale podpisuje się pod tym co napisała effcyk.
Trudna to decyzja, ale chyba jedynie słuszna
_________________
"Czasem kompleksy biorą górę nad rozsądkiem.
Ale twoje porażki z sobą, to nie jest mój problem."
Eldo - Granice
 
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-29, 22:48   

Tylko tu chodzi o to ze ja nie potrafię, ja tak bardzo kocham wszystkie psy, ja jestem gotowa zawalczyć o obcego psa którego widzę od sekundy a co dopiero o własnego. Jeżeli to zrobię to sumienie mnie zabije, to do końca życia będe się obwiniać że zmarnowałam psa, że to moja wina, że może mołam coś jeszcze dla niego zrobić. On przychodzi, kładzie mi na kolanie łapę, jak płaczę to zawsze przychodzi i się wtula bo doskonale wyczuwa moje emocje. Cieszy się jak szalony na mój widok, na ulicy jak idzie z kimś z mojej rodziny i mnie zobaczy to jest gotowy urwać się ze smyczy i mnie dogonić. Tyle z nim przeżyłam, mimo wszystko jestem z nim zżyta. To strasznie toksyczna przyjaźń, bo z jednej strony jest to mój kochany pies a z drugiej domowy kat. To najtrudniejsza decyzja w moim życiu, domownicy chętnie go uśpią, oni zawsze idą na łatwiznę i nie przywiązują się tak jak ja. A ja jednak będe czuła się jak morderca.
 
 
 
Mambalina 



Mój labrador: Mondo
Pomogła: 21 razy
Wiek: 48
Posty: 5909
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-11-30, 08:08   

Fauka, wyobraź sobie Wasze życie bez Ajsa.
_________________
 
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-30, 09:39   

Mambalina, często sobie wyobrażam. Byłoby lżejsze i bez awantur w domu, wszystkie zwierzaki byłyby spokojniejsze. Pewnie zostałabym wtedy DT ale z tym psem się wychowałam. To bardzo trudna decyzja, decyzja o uśpieniu chorego psa to nic przy tym.
 
 
 
Mambalina 



Mój labrador: Mondo
Pomogła: 21 razy
Wiek: 48
Posty: 5909
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-11-30, 10:10   

Fauka napisał/a:
To bardzo trudna decyzja, decyzja o uśpieniu chorego psa to nic przy tym.


Fauka, jak już pisałam wcześniej Ajs albo jest chory na ciele albo na umyśle.

Jeśli zaprowadzicie Ajsa do uśpienia, wet na pewno zapyta z jakiego powodu chcecie go uśpić. Jeśli opowiecie jak wygląda z nim życie, wet albo przyzna, że uśpienie jest najlepszą decyzja albo zaproponuje jakieś badania.
_________________
 
 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-11-30, 15:38   

Mambalina napisał/a:
wet albo przyzna, że uśpienie jest najlepszą decyzja albo zaproponuje jakieś badania.
dokładnie.
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 31
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2010-11-30, 15:42   

Fauka, wychowałaś się z Ajsem, ale on cierpi, jest wiecznie przestraszony, zdenerwowany. Ja bym uśpiła aby się już nie męczył.
_________________

 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-11-30, 16:06   

Cytat:
Tylko tu chodzi o to ze ja nie potrafię, ja tak bardzo kocham wszystkie psy, ja jestem gotowa zawalczyć o obcego psa którego widzę od sekundy a co dopiero o własnego. Jeżeli to zrobię to sumienie mnie zabije, to do końca życia będe się obwiniać że zmarnowałam psa, że to moja wina, że może mołam coś jeszcze dla niego zrobić


Możesz coś zrobić - Ajs ma być w kagańcu, dobrze dobranym, skórzanym.
Ma mieć klateczkę.
Ma mieć wprowadzone jasne zasady, bo na razie to totalnie zagubiony pies, który nie ma żadnego przewodnika, a każdy wysyła mu sprzeczne komunikaty.
I możesz w końcu skontaktować się z którym ze specjalistów z do których namiary Ci podałam, niech zobaczą psa, zobaczą, co się dzieje u Was w domu i jak można Wam wszystkim pomóc.
Niedawno myśleliście o kosztownych badaniach, w tym tomografii... Teraz - masz kasę na buciki dla drugiego psa, nie masz za to odwagi ani chęci żeby chociaż ZADZWONIĆ do specjalisty i dowiedzieć się, ile kosztuje wizyta...

Jeśli nie dajecie sobie rady z Ajsem, oddajcie go do schroniska. To nie kosztuje nic i nie do Was będzie należała decyzja co do dalszego losu psa, a więc i sumienie będziesz miała spokojniejsze.
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-30, 17:44   

Oddając psa do schroniska którym pomagam nie sprawi że moje sumienie bedzie spokojniejsze, przeciwnie. Tak, myślałm o badaniach do omentu, aż miałam kasę. Teraz jej nie ma, teraz skupiam się na odkładaniu kasy na kolejne szczepienie psów przeciwgrzybiczne i tak jak wspomniałaś, zakupienie psu butów by nie inwestować kolejnych 300zł tej zimy.
 
 
 
Evela 
Psiarz pełną parą



Mój labrador: Lorena i Jamnior Nitka
Pomogła: 10 razy
Posty: 2534
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 2010-11-30, 19:23   

Gocha2606 napisał/a:
Możesz coś zrobić - Ajs ma być w kagańcu, dobrze dobranym, skórzanym.
Ma mieć klateczkę.
myślisz,że dzięki temu pies będzie spokojniejszy i zrelaksowany? Owszem nie będzie zagrożeniem dla otoczenia ale na pewno będzie jeszcze bardziej sfrustrowany.
Gocha2606 napisał/a:
Jeśli nie dajecie sobie rady z Ajsem, oddajcie go do schroniska.
tylko po co? po to by męczył się w klatce, wdawał w bójki z innymi psami, aż w końcu został uśpiony ze względu na agresję? Lepiej żeby stało się to kiedy będzie przy nim jego Pani, lepiej świadomie podjąć tą decyzję niż skazać go na cierpienie w schronie.

Doskonale rozumiem, że to bardzo trudna sytuacja, zwłaszcza jeżeli mamy świadomość że nasz psiak fizycznie jest zdrowy, ale przyglądając się temu co opisujesz wygląda że Ajs cierpi na jakąś albo chorobę psychiczną albo jakiś nowotwór mózgu.
Myślę że po tym co się dzieje powinno się dać mu już odpocząć.
_________________
https://lh3.googleusercontent.com/-j6h8oK-mHrI/UG8dRUlWxuI/AAAAAAAAJKo/1xJQTDsghSY/s460/banner.gif
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
 
 
Fauka 
I <3 my labrador retriever



Mój labrador: Lary
Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 1193
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-30, 19:57   

Chcę dodać ze Ajs ma kaganiec, plasitkowy i dobrze dobrany, skórzanych nie lubię bo pod wpływem wody i śniegu robią się bardzo twarde i zmieniają kształt. Ajs wyszedł dzisiaj w kagańcu lecz tak rył nim w śniegu, że bałam się że się przeziębi bo miał pełen kaganiec puchu. A na klateczkę też odkłądam, wybrałam nawet rozmiar ale każdy zakup ma swoją kolejność, najważniejsze szczepienia i buty.
 
 
 
Szalej 
Dominika



Mój labrador: Hake / Bliska
Pomogła: 18 razy
Posty: 4657
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2010-11-30, 20:09   

Fauka, haker też ryje w kagańcu, nie ma chyba się co aż tak bać przeziębienia, bez przesady... hake bardziej zatyka sobie nos śniegiem :ups:
_________________
Jeśli coś wogóle jest warte robienia, jest warte robienia tego DOSKONALE.
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-11-30, 21:49   

Evela napisał/a:
Gocha2606 napisał/a:
Możesz coś zrobić - Ajs ma być w kagańcu, dobrze dobranym, skórzanym.
Ma mieć klateczkę.
myślisz,że dzięki temu pies będzie spokojniejszy i zrelaksowany? Owszem nie będzie zagrożeniem dla otoczenia ale na pewno będzie jeszcze bardziej sfrustrowany.


Ale najważniejsze są ZASADY BEZPIECZEŃSTWA!

Ajs żre ludzi. Ludzie nie potrafią z nim pracować ani nad nim zapanować. Dopóki u nich jest - trzeba mu uniemożliwić takie zachowania, bo ile razy użre, tyle razy jego zachowania się wzmacniają - pisałam już Fauce na prv kilka tygodni temu, że on zachowuje się jak narkoman. Gryzie, czuje ulgę i odprężenia - będzie gryzł, bo nikt nie nauczył go innego zachowania ani radzenia sobie z emocjami, a ludzi - postępowania z tym psem.

On i tak jest sfrustrowany, a kaganiec należy po prostu odwrażliwić.

Znasz wątek Bono - mixa goldena, przeznaczonego dwa razy do eutanazji z powodu poważnej agresji do ludzi, w tym właścicieli?
W nowym domu nie było zmiłuj- pies miał być przez CAŁY czas w kagańcu, chociażby nie wiem co się działo, plus trening klatkowy , plus - nauka budowania zaufania i szacunku do przewodnika. Żadnego włażenia na meble, wymuszania uwagi, żadnego narzucania woli psa człowiekowi, totalna kontrola i ustalenie zasad. Bono żyje, ma się dobrze i dzięki pracy jego opiekunki pod okiem behawiorysty stał się fajnym psem.
Ale on brał udział w programie "Niebo może poczekać", bo znalazł się ktoś, kto postawił wszystko na jedną szalę i pomimo, że ma dwa psy dał Bono DT i pracował z nim bardzo, ale to bardzo ciężko, przez 24 godziny na dobę.

Gocha2606 napisał/a:
Jeśli nie dajecie sobie rady z Ajsem, oddajcie go do schroniska.
tylko po co? po to by męczył się w klatce, wdawał w bójki z innymi psami, aż w końcu został uśpiony ze względu na agresję? Lepiej żeby stało się to kiedy będzie przy nim jego Pani, lepiej świadomie podjąć tą decyzję niż skazać go na cierpienie w schronie.
[/quote]

Hmmm... a gdyby Tobie dali taki wybór?
Zabij psa, albo oddaj go do schroniska?

Ja nigdy nie napiszę "uśpij psa" i żaden poważny behawiorysta ani szkoleniowiec tego nie zaleci bez zobaczenia psa, jego relacji z opiekunami i bez próby pomocy. Czasem wystarczy zmiana otoczenia, opiekuna - a okazuje się, że problemy znikają, bo pies czuje się spokojny i nie musi o wszystko walczyć z człowiekiem.

Fauka i tak zrobi jak zechce.
Sytuacja jest patowa, bo w tym domu tak naprawdę nikt nie potrafi pracować z Ajsem i nikt nie jest dla niego przewodnikiem.
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA