Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
zachowanie innych psów (psów, suk) w stosunku do Tequili
Autor Wiadomość
klauzunka 


Mój labrador: Tequila i Lola
Pomogła: 16 razy
Posty: 2341
Skąd: z pseudo
Wysłany: 2010-05-01, 20:38   zachowanie innych psów (psów, suk) w stosunku do Tequili

Nie pisałabym tego gdyby autentycznie nie zaczęło mnie to denerwować.
Tequila miała cieczkę w lutym. Po cieczce była już przymusowo dwa razy kąpana w szamponie, bo dwukrotnie w dwóch różnych nowych miejscach nie zlokalizowałam przed nią szambo-sadzawki. Poza tym normalnie od jakiegoś miesiąca pływa się w rzece. Więc myślę, że na chwilę obecną zapach cieczki już wywietrzał.
Ale chodzi mi o to, że ilekroć Teq zaczyna bawić się z innymi psami-to kończy się to tym, że albo już na wstępie, albo po półgodzinnej zabawie psy skaczą na moją Teq w celach kopulacyjnych. Najgorsze jest to, że robią to psy, suki, psy-kastraty. Mało tego, to nie musi być zabawa. Zwykły spacer na smyczy gdzie witamy się z innym pieskiem wygląda tak, że po sekundzie wąchanka ten pies robi zaraz najazd na dupensję Teq. Dosłownie każdy!!! Dlatego zaczynam się martwić.
1. przykład - Teq bawi się z dwoma suczkami, jedna to 5 miesięczna szczeniara, druga wysterylizowana bokserka - chwila nie mija a ta bokserka już na Teq.
2. przykład - jest pięć psów, 3 samce, Teq plus jeszcze jedna suczka. Tej suczki nie ruszały a na moją Teq najazdy. Dwa samce odpuściły po odwołaniu przez właścicieli a trzeci nie. I to był koniec zabawy, bo Teq przybiegła do mnie i już bawić się nie chciała.
3. przykład - pies kastrat mix doga. Pierwsze co to wyłożył się przed Teq na grzbiet. Dosłownie nie cała godzina zabawy a ten zaczyna kopulacje. Jego właścicielka w szoku - niby ten pies nigdy tego nie robił! Jakoś uwierzyłam, bo on non stop grzbietował przed Teq.

Nie dzieje się tak od dzisiaj. Kiedyś przeczytałam artykuł, ze niby psy wyczuwają jakieś zmiany chorobowe i min tak mogą dawać. Nie wiem ile w tym prawdy, ale po lekturze tego artykułu jakieś pół roku temu zrobiłam całą biochemię, morfologię, próby nerkowe, wątrobowe, usg, kał i mocz. Teq jest zdrowa.
I co Wy na to?
 
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 45
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2010-05-01, 20:43   

klauzunka napisał/a:
I co Wy na to?

że masz bardzo ponętną suczkę :razz:
Tak jak ja wykastrowanego psa,też wszystkie nie kastraty siedzą mu na tyłku :bad:
I nie podoba mi się to bardzo, on ma chore biodra i biedulek nie umie się przed tym bronić i przez to nie bawimy się z jego przyjaciółmi z dzieciństwa :ups:
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
ambird 
Ania



Mój labrador: Baster
Pomogła: 49 razy
Wiek: 38
Posty: 10702
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-05-01, 20:45   

klauzunka, myślę, że zdrowie to jedno a hormony to drugie. Może Teq wyjątkowo "pachnie"?
No i oczywiście kazdy pies=inne zachowanie.

Czekolada wyzwala endorfiny ponoć ;)

Mój Baster nigy nie kopulował innych psów. Po kastracji wskakiwał na koleżankę z cieczką ale nie bardzo wiedział co dalej ;)
Natomiast boki zrywałam, kiedy mój kastrat i wysterylizowana majorka Archiesy zalecali się do siebie rotfl Tylko kopulacji brakowało :razz:
 
 
 
klauzunka 


Mój labrador: Tequila i Lola
Pomogła: 16 razy
Posty: 2341
Skąd: z pseudo
Wysłany: 2010-05-01, 20:57   

anna34, ambird ale mnie to roztraja, tym bardziej, że Teq sobie nie radzi sama, podkula ogon, przyplaszcza uszy do łebka, stoi chwilę i zaraz leci do mnie.
Nie mam spaceru czy nie ma zabawy z psami, żeby moją jakaś suczka, wysterylizowana suczka, pies, pies-kastrat nie chcieli pobzykać. Pól biedy jak zwierzyna posłuchana, ale w tej zabawie uczestniczą inne suki i nic, tylko mojej Teq się obrywa :cry:
Nie zakładałabym tego tematu, gdyby to było sporadyczne, ale jej wczoraj się york na nodze uwiesił... :pada: Dosłownie dałabym wiarę teorii dominacji, gdyby nie to, że u mnie to non stop i wyszłoby na to, że wszystkie psy, które spotyka Teq są dominantami. Przecież to absurd, tym bardziej, ze przy zabawie nie skaczą po innych sukach ;]
 
 
 
elka911 



Mój labrador: sara i nero (nie lab)
Pomogła: 10 razy
Posty: 920
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2010-05-01, 21:21   

klauzunka, nie zazdroszczę, ale też nie mam pomysłu jak to wytłumaczyć. Bo w to, że twoja suńka jest na samym dole w hierarchii psiej to nie wierzę...
Nie wiadomo co gorsze - ja za to nie raz buraka strzelam, jak moja suka skacze na każdego psa (obojętnie, czy to suka czy pies). W zaciszu domowym też niezła "niezwora" - wysterylizowana Sara molestuje wykastrowanego Nerusia :ups: . Wedłu tej teorii, to mam super dominantkę w domu, nie wiem sama jakim cudem jeszcze mnie nie zjadła :razz:
 
 
nmin 
Honami Anami



Pomogła: 6 razy
Wiek: 32
Posty: 1564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-02, 00:05   

Też znamy jedną taką ponętną labradorkę, przychodzi na psi wybieg, narzuca się jej nie tylko Azar, ale też inne samce - i ona też się nie broni, każda inna kłapnie parę razy zębami i ma spokój, a ta nie, aż biedaczce współczuję :confused:
_________________
Zamiast butów przyniesiesz mi miłość...
 
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 48
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2010-05-02, 08:56   

klauzunka, my spotykamy takie dwie sunie ,które bardzo pachną ,jedna z nich jest sterylizowana . Myslę ,że powinnaś jeszcze raz skonsultować się z weterynarzem , bo wierzę że te stan jest bardzo uciążliwy / nie tylko dla Was /.
 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 32
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-05-02, 09:02   

klauzunka, Z moją Yoko było do kładnie tak samo :zab: Wszystkie osiedlowe psy na nią wskakiwały i Yokulka nabawiła się przez to przepukliny :cry: Musiałyśmy często omijać znajome grono i spacerować same, ale nie mogłam też jej całowicie odizolować co poszłam na polanie spuściłam ją ze smyczy to jakiś pies czy suka już na niej byli a we mnie się aż gotowało i zaraz mówiłam do właściciela żeby ściągnął psa czy sukę, ale takie 4 podejścia to też obciążenie :( Po sterylizacji mam spokój zdarza się że skaczę na nią jakieś psiaki, ale już miej :)
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
cc704 
Barbara


Mój labrador: Figa [CZARNA], Barbi[chodsky pes]
Pomogła: 16 razy
Posty: 1808
Skąd: galicja
Wysłany: 2010-05-02, 13:46   

Ja nie wiem jaka jest przyczyna takich zachowań ale moim zdaniem na właścicielach psów nękających w ten sposób Twoją sunię spoczywa obowiązek przywołania ich do porządku. Takie "zabawy" należy przerywać.
Ja bym nie mogła stać i patrzeć jak mój pies męczy innego psa.
 
 
nmin 
Honami Anami



Pomogła: 6 razy
Wiek: 32
Posty: 1564
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-02, 14:24   

cc704 napisał/a:
Ja bym nie mogła stać i patrzeć jak mój pies męczy innego psa.
Ja też nie, ZAWSZE zabieram Azara, gdy jakaś suczka nie umie go sama odgonić, i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy pytają jedynie, czy przypadkiem nie ma cieczki, i stoją dalej :pada:
_________________
Zamiast butów przyniesiesz mi miłość...
 
 
 
Agrest 



Mój labrador: Fazer (La Nuvio Herbu Zadora)
Wiek: 35
Posty: 404
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-05-02, 14:37   

nmin, ja mam podobnie, nie toleruje gdy Fazer skacze na inne psy bądź suki jesli te same nie potrafia się obronić. Co z tego, że jest młody i hormony w nim buzują, każę mu zejść i koniec a jak za bardzo sie nakręci i nie słucha to go po prostu zabieram stamtąd albo przytrzymujękilka minut zanim się nie uspokoi (zazwyczaj to działa bo woli już nie skakać niż całkowicie sie nie bawić ;) )
 
 
klauzunka 


Mój labrador: Tequila i Lola
Pomogła: 16 razy
Posty: 2341
Skąd: z pseudo
Wysłany: 2010-05-05, 23:11   

nie wiem co się dzieje...coś jest nie tak, dzisiaj Chihuahua zakopulował Teq - na jej nodze, a ten pies nigdy do niej nie podchodził, bo się bał... następny pies który na jej widok rusza z kłami dzisiaj się do niej podczołgiwał jak poddany i zaraz siup na nią :cry: Suczka trzy klatki dalej ma cieczkę, koczują tam 3 psy. Ilekroć wyjdę z Teq wszystkie 3 sznurkiem lezą za mną :( Boję się, że coś z Teq jest nie tak. Jutro pędzę do weta.
Serio zaczynam się bać :cry:
 
 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 32
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-05-05, 23:12   

klauzunka, a kiedy Teq miała ostatnią cieczkę?
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
klauzunka 


Mój labrador: Tequila i Lola
Pomogła: 16 razy
Posty: 2341
Skąd: z pseudo
Wysłany: 2010-05-05, 23:13   

w lutym
 
 
 
betti 
Beata



Mój labrador: Gaja- DIA HABIL Marivet;Wera już za TM [*]
Pomogła: 22 razy
Wiek: 39
Posty: 2104
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-05, 23:13   

Sprawdź gruczoły okołoodbytowe. To też może być przyczyną :tak:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA