Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
"nie prześwietlę psa bo mi go szkoda"
Autor Wiadomość
zaradna 



Mój labrador: Elmo
Pomogła: 4 razy
Wiek: 29
Posty: 1255
Skąd: Głowno
Wysłany: 2010-04-06, 21:40   

konraad94, Daisyslawa, trzymam kciuki
_________________

 
 
gusia1972 



Mój labrador: Kala
Pomogła: 11 razy
Wiek: 45
Posty: 3962
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-07, 13:24   

a ja poszłam na prześwietlenie ze strachu :) umierałam ze strachu że Kali może coś jest a ja tego nie wiem i jak miała 6 m-cy poleciałam szybko :) fakt miło nie było ... po jasiu nogi jej się rozjeżdżały ale ... ogon ostatni zastgł :) po prześwietleniu mogłam odetchnąć :)
_________________

 
 
 
konraad94 
GO WOPR



Mój labrador: Laki
Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 229
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-08, 22:25   

Taaa. My już po prześwietleniu. Niestety. Lewa łapa idealne, a prawa prawie idealna. Mam go nosić po schodach i dawać Caniviton po 2 miesiącach znowu na prześwietlenie. Więc może się poprawi :(
_________________

 
 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2010-04-08, 22:26   

konraad94, Będzie dobrze! :D
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-08, 22:28   

konraad94, będzie OK :) jeszcze jest młodzutki

A ja chcialam napisać, że w tym badaniu nie ma nic strasznego :) było ok!!
Myślalam, że będzie gorzej
_________________

 
 
 
konraad94 
GO WOPR



Mój labrador: Laki
Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 229
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-08, 22:34   

Mam nadzieje. I dziękuje wam :) Ale jak mu się łapki zaczęły rozjeżdżać to myślałem, że padnę ze strachu :(
_________________

 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-08, 22:35   

konraad94 napisał/a:
Ale jak mu się łapki zaczęły rozjeżdżać to myślałem, że padnę ze strachu

Ale po premedykacji?
Teyla siedziała i padała przez jakieś 5 minut. Poem musieli dodać czegoś innego bo relanium na nią nie działało :P Ma mocną głowę dziewczę :P
_________________

 
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pomogła: 7 razy
Wiek: 34
Posty: 817
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-09, 14:35   

a Olaf po prostu się położył,najpierw głowę trzymał normalnie,a później położył ją sobie na łapki i zasnął :) gorzej było z wybudzeniem,ale to już inna historia :|
 
 
moniab 
Monika



Mój labrador: Bluetooth
Pomogła: 20 razy
Wiek: 39
Posty: 8868
Skąd: Zgierz
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-09, 15:13   

Weronika_S napisał/a:
a później położył ją sobie na łapki i zasnął :)

Mój tak samo.
_________________
Zbij wszystkie lustra, a staniesz się piękną. Pamiętaj jednak, że w kropli swojej łzy też można się zobaczyć.
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-09, 15:16   

moniab napisał/a:
Weronika_S napisał/a:
a później położył ją sobie na łapki i zasnął :)

Mój tak samo.

A Teyla dostała relanium. Patrzyla na nas jakby miała ze 2 promile we krwi :P i zaczeła powolutku opadać. Potem jej dmuchneli w głowę i potrzepała uszami, ale postanowili, że spróbują. Zamkneli się w tej sali do RTG i slyszę jak coś gadają, robią. Nagle wychodzi Pan doktor i mówi, że suka ma za mocną głowę :P
Niby jej wszystko jedno, ale nóg rozprostować nie daje :P
_________________

 
 
 
Agu. 



Mój labrador: Libby
Pomogła: 14 razy
Wiek: 24
Posty: 6064
Skąd: Czernikowo/Toruń
Wysłany: 2010-04-09, 21:32   

Libka była usypiana (narkoza). Najpierw usiadła, potem się położyła, zaczęła tak kręcić głową i kłaść ją i co chwila podnosić, potem zaczęła się krztusić - tak jakby chciała wymiotować a nie mogła, wydawała z siebie jakieś dziwne odgłosy, zaczęła jej cieknąć ślina, położyła się na bok i jeszcze chwilę zachowywała się tak dziwnie i dopiero zasnęła. Myślałam, że nie wyrobię tam. Weta przy tym nie było, bo poszedł przygotować salę do prześwietlenia i zapomniał uprzedzić, że coś w stylu wymiotów może wystąpić, a ja umierałam tam ze strachu :cry:
_________________

 
 
Agrest 



Mój labrador: Fazer (La Nuvio Herbu Zadora)
Wiek: 34
Posty: 404
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-04-09, 21:53   

Mi w ogóle do gowy nie przyszlo bac sie glupiego jasia, balam sie wynikow a to ze pies bedzie pijany i ze bedzie wymiotowal slina albo zolcia oraz lecial przez rece wiedzialam, bo sterylizowalam moje kociambry. Dla mnie najgorszy moment to jak lekarz wola do zdjecia i omawia je (zanim oczywiscie powiedzial ze jest ok)serce to mialam juz nawet nie na ramieniu tylko gdzies obok ;) Najgorsze, ze musze to jeszcze raz zrobic, ciekawa jestem jak teraz go podniesiemy takiego bezwladnego i wielkiego na ta rynienke :confused:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA