Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Choroba lokomocyjna
Autor Wiadomość
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-15, 18:52   Choroba lokomocyjna

Wybaczcie nowy wątek, ale nie znalazłam żadnego na ten temat.
Być może nieudolnie szukam :ups:

W każdym razie problem jest następujący:
Teyla jeździ autem. Nie często, ale od 8 tygodnia życia co jakiś czas, minimum jeden raz w tygodniu. Do tej pory potrafiła przesiedzieć w jadącym aucie nawet pół godziny, godzinę i było ok.
Raz będąc małą psinką zrobiła w samochodzie kupę. Dziś natomiast zwymiotowała zaraz po zatrzymaniu się.
Podróż nie była długa.
Czy choroba lokomocyjna może się pojawić ot tak po pewnym czasie? Czy jak już jest to od małego?
Podejrzewam jeszcze, że może to wina kierowcy. Dziś autem kierował ktoś obcy i może jego styl jazdy jej nie odpowiadał? Może zbyt trzęsło? Może za mocno chamuje i zbyt mocno rusza? Czy to może mieć wpływ?
No nie powiem - ale się zmartwiłam, bo zawsze jeździmy z psem na wakacje, po kilka godzin czasem.
A jeśli to choroba lokomocyjna to jak z nią walczyć?
_________________

 
 
 
Agu. 



Mój labrador: Libby
Pomogła: 14 razy
Wiek: 24
Posty: 6064
Skąd: Czernikowo/Toruń
Wysłany: 2010-03-15, 19:00   

hmmm, a może Teyla była krótko po posiłku :co?:
golden koleżanki nie ma choroby lokomocyjnej, ale raz zdarzyło mu się zwymiotować po zjedzeniu (a właściwie kradzieży rotfl ) knedli. z Libby nigdy nie miałam takich problemów, ona uwielbia jeździć samochodem :tak:
_________________

 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-15, 19:01   

Cytat:
hmmm, a może Teyla była krótko po posiłku

Nie, była 4 godziny po posiłku.

Teyla jak jedzie autem to ok. Leży, patrzy sobie. Nie chce wchodzić do i wychodzić z samochodu.
_________________

 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-15, 20:09   

Daisyslawa, może było za ciepło? a może po prostu coś jej zaszkodziło a to był przypadek, ze akurat w samochodzie. Nie wiem na ile to jest prawdą, wiem, że szczeniaki najczęściej cierpią na chorobę lokomocyjną. Nie znam przypadku kiedy dorosły pies nagle zachorował
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-15, 20:11   

Arleta, dzięki.
No kurcze chciałabym, żeby się okazało, że to przypadek. Oby tak było.
Dzięki.

PS. Teyla ma niecałe pół roku, więc dorosła nie jest, ale przez ostatnie 4 miesiące było ok.

Dzięki raz jeszcze
_________________

 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-15, 20:13   

Daisyslawa, nie ma sprawy i jak na razie wpuszczałabym ją tylko na bardzo krótko do samochodu, żeby przypadkiem nie utrwalić zyganka :pada:
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-15, 20:15   

No teraz dopiero w wekend :) Na labowanko :)
_________________

 
 
 
Naika 
Fundacja PRIMA



Mój labrador: Tsuga i Masza (DT)
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 1575
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-16, 11:24   

Cytat:
A jeśli to choroba lokomocyjna to jak z nią walczyć?
Nie karmić przed jazdą - jeśli wyjeżdżam rano, pies ostatnie jedzenie dostaje wieczorem. Jeśli wyjeżdżam po południu, to zdarza się, że od rana pies jest na czczo. Ale dzięki temu nie ma wpadek.
Bardzo pomocne jest też wybieganie psa przed jazdą - zmęczony pies po prostu przesypia całą podróż.
_________________
Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 32
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-16, 11:27   

Naika napisał/a:
Cytat:
A jeśli to choroba lokomocyjna to jak z nią walczyć?
Nie karmić przed jazdą - jeśli wyjeżdżam rano, pies ostatnie jedzenie dostaje wieczorem. Jeśli wyjeżdżam po południu, to zdarza się, że od rana pies jest na czczo. Ale dzięki temu nie ma wpadek.
Bardzo pomocne jest też wybieganie psa przed jazdą - zmęczony pies po prostu przesypia całą podróż.


Narazie jestem pełna nadziei, że to był wypadek.
Jak będziemy jechać na wakacje to pewnie tak zrobimy, dzięki.
Jednak ciężko byłoby tak żyć przy wyjazdach na pół godziny na przykład :/
Eh :(
_________________

 
 
 
gusia1972 



Mój labrador: Kala
Pomogła: 11 razy
Wiek: 45
Posty: 3962
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-16, 11:38   

ja tez pilnuję aby Kala nie jadła przed jazdą, pomimo że nigdy jej się nie zdażyło zwymiotować w samochodzie

a skubana taka pojętna, że jak jedziemy gdzieś samochodem i idziemy z nią na siusiu przed jazdą to na pierwszej trawce robi siusiu i szybko wraca aby już jechać :)
_________________

 
 
 
Naika 
Fundacja PRIMA



Mój labrador: Tsuga i Masza (DT)
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 1575
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-16, 17:41   

Daisyslawa napisał/a:
Jednak ciężko byłoby tak żyć przy wyjazdach na pół godziny na przykład
Zgadza się, sama mam ten problem, choć choroba lokomocyjna u mojego psa rozwija się najczęściej podczas dłuższej jazdy. Takie pół godziny w mieście autem znosi bez problemów. Choć prawda taka, że kiedy wiem, że zamierzam ją gdzieś zabrać samochodem, to jednak rezygnuję z podania posiłku wcześniej.
Tylko że ja jestem ze szkoły świadomego nieregularnego karmienia psa, więc to, czy posiłek będzie o 8 rano, czy o 13, mojemu psu nie robi różnicy - może też dlatego łatwiej mi to zorganizować.
Powodzenia i oby się nie powtórzyło :)
_________________
Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
 
 
 
klauzunka 


Mój labrador: Tequila i Lola
Pomogła: 16 razy
Posty: 2341
Skąd: z pseudo
Wysłany: 2010-03-16, 18:55   

Choroba lokomocyjna u psów może się rozwinąć w każdym wieku. Może pojawić się nagle u psa, który do tej pory dobrze znosił podróż. Tu nie ma reguły.
Nie jest też prawdą, że pies nie może nic jeść przed dłuższą podróżą. Wręcz przeciwnie można nawet w czasie postoju dać mu coś zjeść a już na pewno się napić. Nie chodzi tu o niewiadomo jakie obżarstwo, ale tylko coś lekkiego, łatwostrawnego. Musi też być zawsze uchylone okno, żeby był dopływ świeżego powietrza. Poza tym można dla odwrócenia uwagi dać mu jakiegoś gryzaka, żeby nie skupiał się na jeździe czy ciężkiego do zjedzenia na raz smakołyka. Do samochodu też warto przyzwyczajać psa od szczeniaka.
A jak wszelkie próby umilania psu podróży zawodzą to wtedy podaje się specjalistyczną tabletkę ;)
 
 
 
Kajzera 
Gosia



Mój labrador: Neska
Pomogła: 3 razy
Wiek: 24
Posty: 2901
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2010-03-16, 20:14   

Neska kocha jeżdzić ;)
Właśnie kiedyś jadła nawet dość długo przed jazdą i wychodząc z auta zwymiotowała, ale to tylko jeden przypadek :)
 
 
 
Naika 
Fundacja PRIMA



Mój labrador: Tsuga i Masza (DT)
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 1575
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-16, 22:00   

klauzunka, masz rację, ale mój pies niewątpliwie stresuje się jazdą samochodem i np. nie weźmie w samochodzie żadnego smaczka. Zdarzyło się, że nawet wypluła. Zdarzyło się, że wymiotowała po napiciu się wody (czyli głównie wodą).
Ograniczenie jedzenia (a dokładnie: niedawanie jej) sprawiło, że jednak nie oglądam już treści żołądkowej wewnątrz auta. Najbardziej u nas sprawdza się zmęczenie psa - pies wybiegany zasypia, zapomina i jeździe, i w ogóle się nie ślini.
Nie chciałam dawać tabletek i do dziś nie daję. Staram się przed dłuższą jazdą tak zrobić, aby pies jedyne, co robił w aucie, to spał. W większości sytuacji mi wychodzi.
No i nie podróżuję praktycznie nigdy w ciągu dnia - albo wcześnie rano (4-5), albo po 19, ale to już specyfika moich wyjazdów.
_________________
Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA