Mój labrador: Vika (Viva La Musica) Pomogła: 2 razy Wiek: 32 Dołączyła: 26 Sty 2009 Posty: 353 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-01-19, 17:29 Młodziutka Nika szuka nowego domu!
Kolejny szczonek szuka domku!
Nikę poznałam w Sylwestra. Była u koleżanki w psim hotelu, w którym my też mieliśmy imprezkę. Nika jest urocza, ma 4 miesiące. Bardzo garnie się do ludzi, z psami niestety nie bardzo była socjalizowana, ale to chyba jeszcze nic straconego. Moją Vikę zaczepiała, ale zaraz chowała się za ludźmi - wiecie: i chciałabym i boję się
Właściciele muszą oddać Nikę, powodów nie podam - nie moja sprawa i nie o to tu chodzi.
Szybko przydałby się domek, żeby nie poszła na zmarnowanie!
Nie wiem czy ma rodowód. Zdjęcie i więcej info będę miała jutro.
Kontakt do osoby bardziej zorientowanej w temacie podaję do koordynatorów.
Niestety Ania nie ma netu, wiec poprosiła mnie do pomocy.
Mój labrador: Vika (Viva La Musica) Pomogła: 2 razy Wiek: 32 Dołączyła: 26 Sty 2009 Posty: 353 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-01-20, 11:58
Basia i Barni, no jak tylko będę miała zdjęcie, to sobie poradzę ze wstawieniem
po prostu Ania musi mi je wysłać...
a jak wspominałam nie ma u siebie netu, pewnie nie mogła się wczoraj wyrwać.
Mój labrador: Vika (Viva La Musica) Pomogła: 2 razy Wiek: 32 Dołączyła: 26 Sty 2009 Posty: 353 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-01-20, 17:44
Właśnie dzwoniła do mnie Ania, mam mieć jutro zdjęcia.
Słuchajcie, ogrooomna prośba! Odpada tzw. "transport łączony". Potencjalny właściciel ma przyjechać sam. Jak mu zależy, to przyjedzie nawet przez całą Polskę (w naszej grupie ratowniczej tak kolega po psa jechał). Ania dodała, że sunia jest bardzo wylękniona i takie ciągłe zmienianie osoby w transporcie mogłoby źle na nią wpłynąć. Najlepiej byłoby gdyby osoba była z Trójmiasta, żeby mogła kilka razy spotkać się z Niką i ją do siebie przyzwyczaić. Niestety jest ona bardzo związana ze swoją właścicielką i praktycznie nie była socjalizowana.
I rzeczywiście przypominam sobie, jak mój TŻ wziął ją na ręce, to się strasznie trzęsła. Tyle z prośby od Ani.
Ania ma duże doświadczenie w adopcji psów ze schronisk w Gdyni i w Elblągu, więc myślę, że wie co mówi.
Ja teraz mykam do domu, a tam netu brak, więc odezwę się jutro.
Mój labrador: Vika (Viva La Musica) Pomogła: 2 razy Wiek: 32 Dołączyła: 26 Sty 2009 Posty: 353 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-01-21, 08:40
Ewelinka22, Nika jest jeszcze u właścicieli. Z tego co rozumiem, jeszcze nie ma "dead line". Zależy im na dobrym domu dla małej. Więc myślę, że wytrzymają jeszcze trochę
Póki co wreszcie obiecane fotki
Jakoś drobniejszą ją zapamiętałam, ale 3 tyg już minęły... Z resztą, przyzwyczajona jestem do mojej baryłeczki
Sliczna Z jednej strony rozumiem niektorych, ze z powodow osobistych musza oddac psiaka, ale z drugiej strony nie, bo nie wyobrazam sobie oddac komus mojej Surii, zeby sie walilo i palilo, nie wyobrazam sobie zycia bez niej.
_________________ "Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey
Zapraszamy do galerii
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach