Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
tabletka uspokajająca
Autor Wiadomość
anielsko 


Posty: 34
Skąd: Gdańsk/Chrzanów
Wysłany: 2009-11-13, 20:36   tabletka uspokajająca

Witam. :)

Mam takie małe pytanie...
Ponieważ teraz z chłopakiem i psiakiem mieszkamy w Chrzanowie, a chcielibyśmy na święta wyskoczyć do mojej rodziny do gdańska, to czy istnieje możliwość, aby dać psiakowi tabletke uspokajajaca, aby lepiej przetrwał podróż pociągiem (chcemy wtedy jechać nocą)? I mam tu na myśli prawie 5miesięcznego labradora (teraz ma 3,5miesiąca, ale przed świętami będzie już 5), czyli tabletka dla szczeniaka. Co o tym myślicie?

pozdrawiam gorąco. =)
asia

Ps: Zupełnie niechcący wrzuciłam temat do całkowicie nieodpowiedniego działu. Czy mógłby ktoś go przenieść? Przepraszam za kłopot....
 
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 45
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2009-11-13, 20:45   

Ale może wcale nie będzie takiej potrzeby,może zniesie podróż dobrze i spokojnie. ;)
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
Agakor 
Agakor



Mój labrador: Zeus - Lider
Pomogła: 3 razy
Wiek: 46
Posty: 732
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-13, 21:34   

No właśnie, skąd przypuszczenie, że taka tabletka będzie w ogóle potrzebna, może wystarczy wcześniej psa troszkę zmęczyć , wybiegać i faktycznie podróż zniesie spokojnie ;)
_________________
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
 
 
Irmina D. 



Pomogła: 24 razy
Posty: 1488
Skąd: drzonkow
Wysłany: 2009-11-13, 21:37   

Jezeli jest to labrador, to nie sadze, aby tabletka byla potrzebna, a nawet jestem pewna, ze nie bedzie :)

Tym bardziej, ze podroz bedzie w nocy. Pies w podrozy spi.

No chyba ze ma ahdh i jest niezrownowazony.

i.
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 45
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2009-11-13, 21:41   

anielsko mój Chopper potrafił(naszczęście mu już przeszło prawie)szczekać prawie całą drogę Pruszków-Lublin i przeżyliśmy bez tabletek.Do ok 6 mies.życia jeździł na moich kolanach,więc było ok,potem już nie dawałam rady no i się wściekał,ale teraz już jest spokojny,szczeknie sporadycznie ;)
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
Irmina D. 



Pomogła: 24 razy
Posty: 1488
Skąd: drzonkow
Wysłany: 2009-11-13, 21:44   

ale podroz pociagiem jest inna, bo pies jest caly czas z czlowiekiem, w aucie mu sie czasem nie podoba, ze gdzies z tylu musi jechac, takze mysle, ze bedzie ok

i.
 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 32
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2009-11-13, 21:50   

Czy jechaliście już z maluchem pociągiem?Może tabletka nie będzie potrzebna.Warto byłoby to sprawdzić.W pociągu jest dużo więcej miejsca niż w samochodzie.Myślę, że będzie dobrze :D
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
milka556 



Mój labrador: Zefir i Amore
Pomogła: 32 razy
Posty: 15590
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2009-11-13, 22:42   

Myślę, że tabletka uspokajająca to już naprawdę ostateczność. Skąd ten pomysł ?
_________________

 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 37
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-13, 22:52   

Irmina D. napisał/a:
No chyba ze ma ahdh i jest niezrownowazony.
albo jak ma chorobę lokomocyjną :pada:
anielsko, warto wybrać się najpierw na jakąś krótszą przejażdżkę i zobaczyć jak się pies zachowuje. Lusia od małego jeździ samochodem i zawsze po 10 minutach grzecznie zasypia. Nawet w autobusie. :)
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Aulik 
Moje Czarne Słońce


Mój labrador: Graffi & Harry
Pomogła: 57 razy
Wiek: 32
Posty: 3987
Skąd: TORUŃ/Lębork
Wysłany: 2009-11-13, 22:57   

Pies w pociągu często jedzie dużo spojojniej niż w samochodzie-moj w pociągu spi bardzo spokojnie..a w samochodzie co swiatła to wstaje i patrzy czy już koniec podrózy..

A jeżdzi i jednym i drugim transportem od małego..

A tabletki to dobiera tak czy siak wet.
_________________
www.wesolalapka.pl/torun
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 37
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-13, 23:00   

Lusia w każdych "środkach" środkach lokomocji zachowuje się bardzo poprawnie. Jestem z niej bardzo dumna =)
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
milka556 



Mój labrador: Zefir i Amore
Pomogła: 32 razy
Posty: 15590
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2009-11-13, 23:19   

Zefir kiedy go adoptowałam miał 1.5 roku, nie był przyuczony do jakichkolwiek środków transportu. Nawet do samochodu bał się wejść, podczas jazdy cały się telepał.
A teraz to aż się pcha, żeby wejść do środka rotfl Pociągiem nie mieliśmy okazji jeszcze podróżować, ale w autobusie zachowuje się bardzo dobrze =)
W naszym przypadku była to kwestia przyzwyczajenia, i przekonania psiaka, że nic złego się nie dzieje.
_________________

 
 
 
anielsko 


Posty: 34
Skąd: Gdańsk/Chrzanów
Wysłany: 2009-11-13, 23:28   

Skąd ten pomysł? Cóż, stąd, że jak kilka razy jechalismy samochodem to maly się rzucał i całą drogę nie dość, że był niespokojny to piszczał w niebogłosy. Dlatego z myślą o innych podrużującyh jak i o spokoju psiaka pomyślałam, że tabletka uspokajająca byłaby dobrym pomysłem.. jednak pomysł podania mu tej tabletki był taki, że wpierw pojechalibyśmy zwyczajnie bez tabletki, a jakby przez np. 40min nie chciałby się uspokoic, to wtedy dopiero tabletka poszłaby w ruch. Ale jeśli mówicie, że z autopsji wasze psiaki w samochodzie bywają niespokojne a w pociągach wręcz odwrotnie, to zdecydowanie Was posłucham i odłoże ten pomysł na jakąś ostateczność.

Wiecie, to był taki bardzo "wolny" pomysł, dlatego nim bym go wprowadziła w życie wolałam się Was zapytać o opinie, za które bardzo dziękuje. :)
i oczywiście niczego nie zrobiłabym bez konsultacji z wetem, więc nawet jakby nikt mi tu nie odpowiedział, to pieski lekarz na pewno by mi doradził w tej sprawie. :)
 
 
 
koliberek 
Agnieszka



Mój labrador: Spike: Data urodzienia 11.06.2007
Pomogła: 8 razy
Wiek: 31
Posty: 2346
Skąd: Suwałki/Bedford
Wysłany: 2009-11-13, 23:29   

Moja żabuszka, za jazdą samochodem i pociągiem świata nie widzi, od małego wskakiwał ludziom do aut, a w pociągu to jak panicz się czuł, naj dalej to byłam z nim w Krakowie z Suwałk pojechaliśmy pociągiem nocnym, gdy miał około roku, konduktorzy polubili jego, śmiali się pies który jeździł koleją :D
_________________

 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 37
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-13, 23:34   

anielsko, możesz mieć przy sobie tabletkę, ale pamiętaj, że działa z opóźnieniem. Jest jeszcze dużo czasu, postarajcie się pojeździć z psiakiem, próbować go w czasie drogi uspokoić, czymś zająć np jakaś kostka, ciasteczka za dobre zachowanie. Niech podróż będzie dla niego przyjemna.
Lusia jest dobrze zsocjalizowana i zawsze zachowuje się bardzo poprawnie, ale to mnie też kosztowało nerwów i ciasteczek :D
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA