Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
szczeniak sam w domu
Autor Wiadomość
patrycja86 
ur.18.07.2009r.



Mój labrador: Sara
Wiek: 32
Posty: 1605
Skąd: Łódź
  Wysłany: 2009-10-01, 12:09   szczeniak sam w domu

Witam!
Mam moją sunię juz prawie 14 dni w domu...do tej pory jak gdzies wychodziłam bralam ją ze sobą lub zostawałam z nią w domu....niestety nadszedl taki czas...kiedy muszę iść do pracki...a sunie musi zostac sama w domu...
Jak wychodze to Sara podbiega do drzwi i macha ogonkiem..bo mysli,ze idziemy razem :| ...wybiega na klate za mną ...jest mi tak przykro...bo nie moge jej wziac ze sobą :marzyciel: ...jak skonczy sie kwarantanna to bedzie chodziła z moją mama do pracki...
Jak przygotowac malucha do zostania samego w domku?
Czy wasze szczeniaki zostawały same w domu i na jak długo ?? ?
_________________
labradory.info/viewtopic.php?t=12266 - galeria Sary


 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2009-10-01, 12:38   

patrycja86, Mogłaś ten okres wykorzystać na naukę zostawania w domku.Teraz mała się przyzwyczaiła i będzie trochę ciężej.
Zostawiaj małą na 30 minut samą po 30 minutach wracasz i solidnie nagradzasz pieska za to, że czekał i tak po woli wydłużasz godzinki i za każdym razem masz dla niego coś dobrego.Życzę powodzenia :)
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
patrycja86 
ur.18.07.2009r.



Mój labrador: Sara
Wiek: 32
Posty: 1605
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-10-01, 13:14   

ech..będzie ciężko :( wczoraj została na 40 minut w domu to jak wrociłam mały gryzon nie wiedział jak ma sie cieszyć :* ...
Dzisiaj zostaje sama na niecałe 4 godzinki...oby dobrze to zniosła i nasze mieszkanko rowniez ;) ;)
Przed wyjsciem sie z nia pobawie, dam jej jedzonko i lece...
_________________
labradory.info/viewtopic.php?t=12266 - galeria Sary


 
 
Ewelinka22 
30 kg Troskliwego Misia



Mój labrador: Yoko, Boni
Pomogła: 43 razy
Wiek: 31
Posty: 30731
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2009-10-01, 13:18   

patrycja86, Zawsze dobrze ją wymęcz przed wyjściem, daj jej papu a mała padnie ze zmęczenia :)
_________________
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

— Mark Twain
 
 
 
nl 
psia mama



Mój labrador: Ksena
Pomogła: 1 raz
Wiek: 38
Posty: 381
Skąd: z pracy
Wysłany: 2009-10-23, 17:23   

ja przed wyjściem, a po spacerze nie dawałam już nic, bo po powrocie miałam śmierdzące niespodzianki na podłodze :bad:
_________________
pozdrawiamy, Kinga i Ksena
 
 
 
AsiaL 



Mój labrador: Gorol i Sara + bokser Rambo DT
Wiek: 38
Posty: 562
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-03-17, 21:36   

Pozwolę sobie podnieść ten wątek, żeby nie zaśmiecać forum zakładaniem identycznego. Jutro wybieramy się z mężem na pogrzeb (dość daleko od Gliwic). Psa zabrać nie możemy, bo jak wejść do kościoła i na cmentarz z nadpobudliwym, gryzącym wszystko szczeniakiem... Podróż w obie strony, msza i pogrzeb zajmą jakieś 9 - 10 godzin. Gorolek zostaje sam jak my chodzimy do pracy, ale to nigdy nie było dłużej niż 6 godzin. Jedzenia na zapas też mu nie zostawimy, bo pożre wszystko naraz, jeszcze na śniadanie. Czy w takiej sytuacji powinnam w ogóle myśleć o wyjeździe, czy lepiej wysłać męża samego?
_________________
psia-adopcja.blogspot.com
 
 
 
bisia 
Buś* ...pamietam


Mój labrador: to już siwobrody czarnuszek....
Pomogła: 2 razy
Posty: 1417
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: 2010-03-17, 21:54   

AsiaL napisał/a:
Podróż w obie strony, msza i pogrzeb zajmą jakieś 9 - 10 godzin. Gorolek zostaje sam jak my chodzimy do pracy, ale to nigdy nie było dłużej niż 6 godzin.

Przede wszystkim świetne imię :* ...a poza tym jak już zostawał sam to zostanie i teraz na trochę dłużej, tylko bez wyróżniających pożegnań...niech myśli że to wyjście, jak zwykle, najwyżej zostaw mu zabawkę typu kong bardziej napełnioną ;)
_________________
"Wierność psa jest bezcennym darem nie mniej zobowiązującym niż ludzka przyjaźń" /Konrad Lorenz/
 
 
AsiaL 



Mój labrador: Gorol i Sara + bokser Rambo DT
Wiek: 38
Posty: 562
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2010-03-17, 22:28   

bisia napisał/a:
Przede wszystkim świetne imię


Żona z Poznania, pies z okolic Poznania - ktoś musiał ponieść konsekwencje ;)
_________________
psia-adopcja.blogspot.com
 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-17, 23:05   

Ewelinka22 napisał/a:
Zostawiaj małą na 30 minut samą po 30 minutach wracasz i solidnie nagradzasz pieska za to, że czekał

Nie zgadzam się. Po przyjściu powinniśmy się zachowywać normalnie jak zawsze, żeby pies traktował wyjście jak coś normalnego. Tak mnie uczono w szkole dla psów.
Rozbieram się, i dopiero witam z psem.
Ja mam takie zasady:
1) na początku uczymy psa zostawania samemu 5 minut, 10, 15 itd
2) nigdy nie wchodzimy jeśli pies piszczy, szczeka, drapie w drzwi - nawet jeśli te 5 minut mineło
3) zostawiamy psa w jednym pomieszczeniu z dostępem światła dziennego
4) włączamy psu radio albo tv na kanał z jak największą ilością rozmów
5) wybiegamy psa przed wyjściem
6) staramy się wychodzić gdy pies śpi
7) zostawiamy psu zabawki i pyszne np kości, ale tylko takie, które będziemy mu zostawiać tylko na czas naszej nieobecności, i nie będzie miał do nich dostępu w żadnej innej sytuacji.
_________________

 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-18, 09:20   

Daisyslawa- bardzo dziękuję za rady, są konkretne i bardzo mi się przydadzą, co prawda nie ja zakładałam wątek, tylko podczytuje wszystko co mi się rzuci w oczy na temat nowego domownika, ale za miesiąc odbieram swoją kluseczkę i będą bardzo na czasie, proszę o jeszcze, np. czy posiadasz klatkę- bo myślę, że najpierw trzeba ją zostawiać otwartą przez jakieś 3 tygodnie, żeby ją "pokochała"- czy tam jej włożyć jakiś smakołyk?
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-18, 11:14   

Nitka, :)
My mamy klatkę ale do innych celów niż zamykanie w niej psa.
Aczkolwiek nie mam nic przeciwko DOBRZE używanej klatce.
Potrzebny jest trening klatkowy, np taki:
Trening klatkowy wg Jean Donaldson.
Ważne jest pierwsze wrażenie (drzwiczki zawsze otwarte)
pozwól psu samodzielnie obejrzeć klatkę i odkryć jej uroki
ustaw klatkę w najbardziej ruchliwej części domu, skąd widać jak największą część mieszkania
wyściel jej dno miękką poduszką
miskę z codziennym posiłkiem zawsze wstawiaj do klatki
wrzucaj niepostrzeżenie smakowite kąski do klatki, co jakiś czas ukrywając je pod poduszką lub kocykiem (niech będą miłą niespodzianką)
przywiąż mocnym sznurkiem ulubioną zabawkę do żucia w najdalszym kącie klatki

Komenda 'in' i 'out' (drzwiczki w dalszym ciągu zawsze otwarte)
kilka dni później możesz przystąpić do sesji treningowych
wybierz odpowiednie komendy (wejdź/wyjdź są zbyt do siebie podobne)
sesja treningowa:
wydaj polecenie 'in' i wrzuć do klatki smakołyk
chwal gdy wchodzi i je smakołyk
wydaj polecenie 'out' i zachęć do wyjścia (BEZ UŻYCIA SMAKOŁYKA)
pochwal go wylewnie gdy wyjdzie (BEZ NAGRADZANIA SMAKOŁYKIEM)
powtórz sekwencje 1 - 4 kilka razy
teraz zmień nieco kolejność wydarzeń: wydaj polecenie 'in', poczekaj aż pies samodzielnie wejdzie i dopiero wtedy nagródź go smakołykiem
jeśli pies nie wchodzi po wydaniu polecenia, po prostu czekaj
nie powtarzaj polecenia drugi raz, nie pękaj i nie wrzucaj smakołyka do klatki, żeby po niego wszedł
jeśli nie chce wejść skończ sesję zostawiając psa bez słowa
po chwili wróć do sesji w punkcie 6 w dalszym ciągu powstrzymując się od wrzucania smakołyka do klatki
kiedy wejdzie (wszystkie w końcu wchodzą wcześniej czy później) nagródź go sowicie kilkoma smakołykami oraz wylewną pochwałą i na tym skończ tą sesję
zawsze po sesji pies powinien mieć uczucie niedosytu i chęć do dalszych ćwiczeń

Video-trening - pierwsze zamknięcie drzwiczek
Video-trening przeprowadzamy kiedy pies już bezbłędnie wchodzi na polecenie do klatki
wypożycz sobie średnio interesujący film na kasecie i przygotuj zestaw "żuwaczy" dla psa
ustaw klatkę obok telewizyjnego fotela, każ psu wejść, daj mu coś smacznego do żucia przez dłuższy czas, zamknij drzwiczki, usadów się wygodnie i puść kasetę
podczas filmu wyjdź kilka razy z pokoju po drinka, orzeszki, czy kanapki (nigdy na dłużej niż 60 sekund)
ewentualne protesty dochodzące z klatki ABSOLUTNIE ignoruj (skarcenie głosem, nawet 'krzywe' spojrzenie będzie w tej sytuacji nagrodą dla psa!)
po filmie, kiedy pies jest spokojny, otwórz drzwiczki i wydaj mu polecenie wyjścia
kiedy wyjdzie, zachowuj się neutralnie (dobre rzeczy zdarzają się W klatce, nie POZA nią)
każ psu wejść raz jeszcze do klatki (jeśli się wzdraga, możesz zachęcić go smakołykiem)
nie zamykaj tym razem klatki
nagródź w klace czymś wyjątkowym i obsyp pochwałami
każ wyjść
zachowuj się neutralnie
teraz można video-trening uznać za zakończony

Kolejne zamknięcia drzwiczek
zacznij zamykać psa na rozmaite okresy czasu kiedy jesteś w domu i zajmujesz się swoimi sprawami
zawsze dawaj mu do żucia jakąś zabawkę lub kość
ewentualne protesty ABSOLUTNIE ignoruj

Ostateczne zamknięcie drzwiczek
kiedy pies na polecenie chętnie wchodzi do klatki i przebywa w niej przez dłuższy czas bez protestów, możesz zacząć wychodzić z mieszkania.
_________________

 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-18, 18:54   

Bardzo, bardzo dziekuję, zaraz sobie skopiuję, bo potem będę szukała i mam nadzieję, że mi się uda wprowadzić w życie. Moja kluseczka otwarła oczka i już zaczyna samodzielnie jeść, a ja ostro biorę się do przygotowań. Jeszcze raz wielkie dzięki. :jupi: :pa:
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-18, 19:01   

Nitka, powodzenia!! :)
_________________

 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Pomogła: 5 razy
Wiek: 46
Posty: 1700
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-18, 20:10   

Bardzo dziękuję, jestem dobrej mysli, z jednej strony nie mogę się doczekać kluseczki, a z drugiej strony pewne obawy są , zwłaszcza, że nigdy nie miałam suni, ale poradzimy sobie z rodzinką, chociaż juz wiem, że ta najmniej przyjemna sprawa ("śmierdząca") jest dla mnie, a reszta- te przyjemne dla wszystkich, jejku nie mogę się już doczekać kiedy wreście ją pogłaskam i wycałuję? :jupi: :jupi: :jupi:

[ Dodano: 2010-03-18, 20:12 ]
trochę się off zrobił, ale może nie skasują
 
 
Pikuś 
Ada


Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 4081
Skąd: Wartkowo k/Kołobrzeg
Wysłany: 2010-08-14, 15:58   

Słuchajcie, niedługo zacznie się rok szkolny, więc mnie, siostry ani rodziców nie będzie w domu, będą tylko dziadkowie, ale mają oni własne sprawy i nie będą mogli być z Mazakiem cały czas, żeby niczego nie niszczył, chciałam zakupić nie klatkę, a taką większą torbę transportową o coś takiego:


Tylko, że większą, podpowiecie gdzie najlepiej takie coś kupić? A jeśli macie lepsze pomysły to nie mam nic przeciwko :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA