Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Głupota
Autor Wiadomość
pawełek:) 


Mój labrador: Kalif
Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Posty: 39
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2005-06-19, 21:33   Głupota

Nie jest chyba zadnym nowum,ze ludzie kupują sobie psy ras obronnych i naprawdę nie było by w tym nic dziwnego i nienormalnego gdyby nie fakt,ze populacja takich psów(szczególnie amstaffów i ich mieszańcow) bardzo szybko wzrosła!Co drugi osobnik tzw.młodzieży wszechpolskiej posiada takiego psa :( .I nie posiada go z racji tego,ze jest pasjonatem tej rasy,tylko zwyczajnie zeby zaszpanować i pokazać "jaki to ja jestem zaje...-popatrz na mojego psa".Dzisiaj na takiej naszej psiej łączce własnie przypełzło trzech osobników(trzeba zaznaczyć,ze mocno podchmielonych) z psem amstaffem!Chciali sobie chyba coś udowodnić,szczując psa na suke mojej dziewczyny! :evil: Nigdy bym nie pomyslał,ze pies,który usłyszał komende"bierz kundla"(wcale nie jest kundlem:)) tak szybko reaguje!Suka chyba zakumała co sie świeci i zaczeła uciekać(dzięki jej za to-bo wolał bym nie myśleć co ten pies by jej zrobił),pies sie zmęczyl i wrócił do "swojego pana".Z zachowania własciciela doszedłem do wniosku,ze pies nie dogonił swojej ofiary to dostał pare potężnych kopniaków:( :( Po jaką cholerę ludzie kupują te psy,chyba zeby zostały panami miasta wśrod psów(taką opinię też słyszałem od pewnego własciciela)-masakra!Dosyć mam widoku starszych osób w pośpiechu podnoszących na ręce swoich tłuściutkich pupili-gdy widzą lysego gościa z amstaffem biegającym luzem!Gdzie straz miejska pilnująca przepisów o prowadzeniu psów na smyczy i nie wspominając juz o kagańcu!Oczywiscie nie pisze tu o wszystkich włascicielach.poniewaz spotkałem również wspaniale ułożone psy!Szkoda tylko,ze pies staje sie zwykłym narzędziem w rękach niektórych ludzi:( :( Zostaje mi chyba tylko strach jak będe wyprowadzał swojego Kalifa czy jakiś agresywny pies nie zawiśnie mu na szyi!!!!!!pozdrowionka
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-06-19, 22:00   

No i dzięki Bogu będzie nie długo nowa ustawa.
Oby jednak bie tylko "była" ale i "funkcjonowała".
Uważam też, że odpowiednie służby powinny być szkolone w rozpoznawaniu ras.
Nie mam ochoty być piętnowana za to, że wyprowadzam psa bez smyczy- tylko dlatego, że ludzie są zastraszeni przez groźne psy- nie tylko amstaffy, ale i inne rasy, jak i kundle! :evil:
 
 
ania2116 



Mój labrador: Bayard i Luka:-)))
Pomogła: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 95
Skąd: Łódź
Wysłany: 2005-06-19, 22:18   

niestety to juz popularne zjawisko.gdybym byla na spacerze z psem i zobaczyla kogos z amsatffem lub jakims innym groznym psem biegajacym luzno to najzwyczajniej uciekalabym gdzie pieprz rosnie.po co kusic los.tym bardziej ze ostatnio uslyszalam bardzo przykra historie jak amstaff zagryzl labka :cry:
osobiscie nie mam nic przeciwko tym psiakom,ale szlag mnie trafia jak takie podrostki szczuja swoimi psami inne.chyba nie wiedza jakie moga byc tego konsekwencje.
u mnie w rodzinie sa dwa amstaffy i nie ma mowy aby pies wyszedl bez kaganca i bez smyczy na spacer mimo to ze psy te sa spokojne.pewnego dnia na owego psiaka na smyczy i w kagancu rzucil sie "krewniak".kuzyn nakryl swojego pupila soba.dobrze ze byla zima i skonczylo sie na poszrpanej kurtce,przy czym walasciciel tego drugiego(oczywiscie mocno popity)przygladal sie z daleka i wcale nie spieszylo mu sie z pomoca!!!
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2005-06-19, 22:19   

ja juz tutaj kiedys pisałam że mój pies dostał od takiego "łysego pana" od amstaffa smyczą po tyłku tylko za to że śmiał podbiec do psa. Wiem że są normalni właściciele tej rasy ale śmiem twierdzić ze tych pseudowłaścicieli jest znacznie wiecej
 
 
 
pawełek:) 


Mój labrador: Kalif
Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Posty: 39
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2005-06-19, 22:20   

beluszka-masz całkowitą racje co to szkolenia odpowiedniego organu w rozpoznawaniu ras i jeszcze gdyby tą nową ustawę przestrzegano i karano opornych-to byloby bosko!

[ Dodano: 2005-06-19, 22:26 ]
zdecydowanie o wielu więcej jest takich pseudohodowców i najgorsze,ze tą są albo dzieciaki albo ludzie całkowicie pozbawieni odpowiedzialności i to nie tylko za swoje psy ale rowniz za siebie!Czasami to nawet strach wyjsc z domu-chociaz nie prowadzi sie swojego psa!
 
 
 
Monika 



Mój labrador: Gaspar i Tara
Pomogła: 3 razy
Wiek: 40
Posty: 261
Skąd: Szczytno
Wysłany: 2005-06-19, 23:10   

Tak, niestety wiekszość takich psów trafia w nieodpowiednie ręce!
Nie ma nic gorszego niż amstaff (i nie tylko) w rękach głupich, agresywnych i nieodpowiedzialnych ludzi.
Wkurza mnie także, gdy niektórzy czepiają się za brak kagańca u Gaspiego. Równiez mam nadzieję, że po wejściu nowej ustawy policja ani straż miejska nie będą miały problemu z rozpoznawaniem ras. Mój mąż, czasami, gdy się wkurzy na ludzi mówiacych coś o kagańcu, odpowiada, że niektórzy ludzie także powinni je nosić!
Mam pytanie: jak to będzie po wejściu ustawy - kaganiec i smycz dla psów z listy itd.
a miejscowe rozporządzenia - jak wspomniała kiedyś Beluszka - w różnych miastach różne zasady (np. kaganiec dla wszystkich)?
 
 
 
gosiak 


Mój labrador: Leo
Pomogła: 6 razy
Posty: 2949
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2005-06-20, 05:30   

zgadzam się z Wami! tekie "łyse" z amstafopodobnym psem nie jest miłe i mam nadzije, że Leo też nie pozna takiej sytuacji, momo, że ostatnio wyśmienicie sie bawił z pewna amstaffką!
w Wawie jeśli dobrze pamietam jest tak, że psy powinny byc wyprowadzane na smyczach, a te ras agresywnych i podobne dodatkowo w kagańcach i muszę przyznać, że nie widziałam ostatnio na oasiedlu takiego psa bez smyczy!
a janbardziej mnie wkurzaja panie, które każą mi zakładać kaganiec leowi i grożą policją :-(
ehhhh brak słów!
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-06-20, 06:49   

Jęśli w ustawie nie będzie zapisu, a moim skromnym zdaniem być nie powinno, bo po co w innym wypadku ustawa, że "coś tam coś tam" precyzują przepisy organów samorządowych, to nie można aktem niższego rzędu zmioeniać przepisów ustawy- a ja w przypadku jakiejś zadymy będę powoływała się na ustawę, która obowiązuje na terenie całej Rzeczypospolitej Polskiej- i niech mnioe w dupę cmokną!!!
Nie rozumiem po co uchwalać ustawę i pozwalać na wprowadzanie odrębnych przepisów Radom Miejskim? Czy w np. Katowicach RM będzie mogła sobie tak wprowadzić zmiany, że psy ras agresywnych "na smyczy albo w kagańcu, pozostałe psy na smyczy i w kagańcu". Mam nadzieję, że ustawodawca nie zostawi takiej furtki samorządom.
 
 
aneta 
Hamlet



Mój labrador: Hamlet
Posty: 22
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-06-20, 07:44   

Wbrew temu co sie mowi o amstaffach to, jezeli sa oczywiscie dobrze ulozone i KOCHANE przez swojego wlasciciela, sa to wspaniale psy. Najlepszy spacerowy przyjaciel mojego Hamleta to wlasnie amstaff - pies po prostu wspanialy ;) z charakteru prawie labek. Problem tylko jest taki ze Hamlet teraz biegnie wesolo do kazdego napotkanego amstaffa, a niestety nie kazdy jest taki jak Ares...
 
 
 
KasiaDzB 



Mój labrador: Portos
Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Posty: 1024
Skąd: już sama nie wiem:)
Wysłany: 2005-06-20, 10:13   

aneta napisał/a:
Najlepszy spacerowy przyjaciel mojego Hamleta to wlasnie amstaff - pies po prostu wspanialy


Portos bawi sie czasami z pitbullem :) szczeniak jeszce i naprawde kochaniutki :) A musze Wam powiedziec,ze wlascielem jest jeden z osiedlowych "karków" :P Ale widac,ze psa szanuje i głupot mu do głowy nie wkłada.Ale ostatnio jeden amstaff (piekny po prostu-naprawde) z oka Portosa nie spuszczał i gdyby tylko nasz pies zblizyl sie do niego moglo byc krucho :shock:
Co do rozpoznawania ras - to jest dobry pomysl - przynajmniej te uznane za groźne i te groźnopodobne... Tylko zeby potem taki pan policjant nie pomylil czarnego laba z rottweilerem :wink:
 
 
 
zachraniarka 
Moderator
Na Fali Obedience



Mój labrador: HUGO
Pomogła: 3 razy
Posty: 227
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2005-06-20, 10:30   

Cytat:
Wbrew temu co sie mowi o amstaffach to, jezeli sa oczywiscie dobrze ulozone i KOCHANE przez swojego wlasciciela, sa to wspaniale psy.


A geny nie mają tu znaczenia, podobnie jak lata selekcji, które doprowadziły do stworzenia tej rasy w określonym celu.. :?:
Obawiam się, że Twój znajomy amstaff może być wyjątkiem od reguły.

W mojej okolicy też jest mnóstwo amstaffów, ale obecnie ich właściciele są tak wyszkoleni, że praktycznie zawsze ubierają swoje pupilki w smycze i kagańce, inaczej jest nagonka na całego.

Co zaś do ułożenia i kochania.. Mój kolega kupił amstaffa ku mojej zgrozie.. Jednak jak mi się wydawało podszedł do tematu rozważnie i postanowił swojego psa od szczeniaka szkolić i socjalizować. Chodziliśmy prawie codziennie razem na spacery. Hugo miał wtedy jakieś 3 lata i świetnie się dogadywał z tym szczeniakiem. W wieku 7 miesięcy Ares przy spotkaniu na spacerze bez ostrzeżenia zaatakował mojego psa. Kolega ledwo go odciągnął, a Hugo trafił do lecznicy na zakładanie szwów. Z dziury w gardle krew sikała jak fontanna, na szczęście tętnica szyjna była tylko draśnięta. Wet powiedział, że Hugo ma szczęście, że jest labem z grubym futrem i luźną skórą- wyżeł, doberman czy jakikolwiek inny pies z krótką sierścią nie przeżyłby tego spotkania.

Obecnie jestem za likwidacją tej rasy! Oczywiście nie jestem za tym by uspiać żyjące już psy, natomiast powinien być zakaz ich rozmnażania.

I tutaj nawet agresja nie jest powodem dla moich radykalnych poglądów, lecz skuteczność tych psów. Wiadomo różne psy się mogą pogryźć, agresywny może się zdarzyć owczarek, pudel, bokser czy drugi labrador, jednak spotkanie z agresywnym amstaffem jest po prostu śmiertelnie niebezpieczne.
_________________
http://images32.fotosik.p...9be55a08698.jpg
http://img52.imageshack.u...4/csknafali.gif
 
 
 
ania2116 



Mój labrador: Bayard i Luka:-)))
Pomogła: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 95
Skąd: Łódź
Wysłany: 2005-06-20, 11:07   

prawda jest taka,ze jezeli taki amstaff lub inny pokrewny piesek chwyci w swoje zeby ofiare to rzadko kiedy wlascicielowi uda sie go odciagnac, a skutki sa tego tragiczne.
chociazby wspominana przeze mnie wczesniej historia o zagrazionym labku przez amstaffa.co z tego ze wlasciciele tego drugiego lamali na nim kolki,podobno bili go niemilosiernie aby puscil i nic.taki pies wpada w amok i nie zwraca uwagi co dzieje sie dookola.

a teraz cos smiesznego.kuzynka opowiadala mi ,ze na forum amstaffow ktos napisal:
te wszystkie amstaffy,pit bulle i labradory retrievery,te wszystkie grozne psy powinny byc usypiane.
no ja mysle ze labki to najgrozniejsze i najniebezpieczniejsze psy :wink:
 
 
 
beluszka 


Pomogła: 55 razy
Posty: 2638
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-06-20, 11:37   

A teraz sobie wyobraźcie, że zgodnie z przepisami idziecia na smyczy i w kagańcu ze swoim labkiem, a do niego luzem podbiega amstaff czy inny taki tam... Nic więcej nie dodam!
 
 
zachraniarka 
Moderator
Na Fali Obedience



Mój labrador: HUGO
Pomogła: 3 razy
Posty: 227
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2005-06-20, 11:51   

Akurat u mnie to nie ma znaczenia, bo bez wzgledu na to jak mój labiszcz jest prowadzony to wyłapuję każdego podbiegającego amstaffa i trzymam aż jaśnie wielmożny właściciel raczy podejść i zabrać swojego milusiego pieseczka :x
_________________
http://images32.fotosik.p...9be55a08698.jpg
http://img52.imageshack.u...4/csknafali.gif
 
 
 
puma1814 
Bacha :)-TWZSŹJK



Mój labrador: BOS & dobermanka Coffy
Pomogła: 7 razy
Wiek: 34
Posty: 608
Skąd: Nisko-podkarpacie
Wysłany: 2005-06-20, 12:40   

Jakis czas temu bylam swiadkiem agresji amstafa,przyplatal sie do nas(mojego meza,mnie i Bosa)jakis bezdomny pies,wielkosci Mastifa,ktorego koniecznie chcialam zabrac do domu,na nieszczescie spotkalismy "znajomych"meza z amstafem,Bos byl mu dobrze znany,wiec na zwrocil na niego uwagi,natomiast tamtem bez powodu wyzwolil w nim taka agresje...niby jestem silna,ale na widok tej walki zwyczajnie wpadlam w panike,nie wiedzialam co robic,jak go ratowac....atak byl natychmiastowy,skok do gardla,"znajomi"kijem probowali rozszerzycz szczeke psa,na nic,puscil po jakims czasie,ale tamten wygladal okropnie,wszedzie krew,rozdarte gardlo....probowalam go przywolac(przed atakiem podchodzil do reki,dal sie poglaskac)zlapac,wszystko na nic....uciekl....te psy sa zwyczajnie nieobliczalne!Kiedys Bos bawil sie z tym amstafem,teraz nie chce miec z nim nic wspolnego!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA