Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyjmowanie gości
Autor Wiadomość
maleńka 



Mój labrador: Spajki
Pomogła: 5 razy
Wiek: 29
Posty: 677
Skąd: Stargard
Wysłany: 2009-11-29, 16:04   

Przed wigilią radze go porządnie wybiegac, najlepiej wziac jego piłkę isc w miejsce gdzie jest mało ludzi i się z nim bawic na mojego zawsze to działa. I zastanów się czy w ciaągu dnia twój labek ma dużo ruchu ponieważ to są bardzo żywe i energiczne psy i nie lubią się nudzic za długo.

Ja wczoraj osiągnęłam sukces robiłam w domu Andrzejki zaprosiłam kolegów i spike grzecznie siedział pod stołem albo przy i się przyglądał czasem tylko piłkę przyniósł, ale nei był zbyt natarczywy, za to dzisiaj odsypia.
_________________
" A ty wiesz że w domu Cię czeka
Ciepło i wierność co szczeka na Ciebie szczeka"
 
 
 
leonidas100 
leonidas100


Mój labrador: Fidel
Wiek: 48
Posty: 43
Skąd: Radzionków
Wysłany: 2009-12-01, 11:33   

Witam,
jasne, że go wybiegam. Mam nadzieję, że to choćby trochę pomoże....
 
 
anna34 
Prawie red fox i Fox Red



Mój labrador: Chopper,ur.03.07.2007-24.05.2016;Hearty Biscuit John Cage,ur.2016
Pomogła: 53 razy
Wiek: 44
Posty: 17236
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2009-12-01, 12:58   

Na mojego nic nie działa,ani wybieganie,ani nic wogóle :ups:
Jak przychodzą goście to jest istne szaleństwo(a jak jest mój brat to normalnie pies głuchnie na wszystko tak się cieszy na jego widok) ;)
_________________
Suwak w polu "www" 
 
 
 
emila244 
emila244



Mój labrador: NIGRA
Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Posty: 654
Skąd: Grajewo
Wysłany: 2009-12-01, 14:00   

Wprawdzie Nigra jest jeszcze szczeniurem (3 miesiące), ale i tak była męcząca w momencie wejścia gości do domu. Udało sie nad tym zapanować. Zawsze, gdy ktoś wchodzi do domu mała dostaje w zęby swoją zabawkę- sznurek i chodzi z nim dumna cicho powarkując. Pychol zatkany, więc nie można łapać zębami za ciuchy i ręce. Został tylko problem posikiwania przy wejściu gości. Uciążliwe jest, gdy co kilka kroczków posikuje po parę kropelek, trochę się tym matwię, mam nadzieję, że z tego wyrośnie. Czy wasze labki też tak miały jak były małe? :confused:
 
 
elka911 



Mój labrador: sara i nero (nie lab)
Pomogła: 10 razy
Posty: 920
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-12-02, 01:10   

emila244, to posikiwanie z emocji, powinno przejść z wiekiem :tak:
 
 
emila244 
emila244



Mój labrador: NIGRA
Pomogła: 1 raz
Wiek: 33
Posty: 654
Skąd: Grajewo
Wysłany: 2009-12-02, 11:18   

elka911 napisał/a:
emila244, to posikiwanie z emocji, powinno przejść z wiekiem :tak:

Mam nadzieję, narazie wszystkich ostrzegam, żeby uważali na buty :ups:
 
 
Stalinstreet 


Mój labrador: Yoko
Wiek: 34
Posty: 56
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2011-07-08, 15:53   

Miałem podobny problem.Gdy goście tylko pojawiali się w mieszkaniu Yoko stawała się tak natrętna że trudno było w spokoju usiąść i wypić kawę.Zacząłem od izolowania psa od gości zamykając psa w innym pomieszczeniu było to dość skuteczne ale przecież pies nie będzie zamknięty w pokoju obok przez cały czas wizyty gości.Dlatego też podjąłem decyzje by w momencie wizyty gości odsyłać psa do swojej leżanki efekt był zaskakujący Yoko przestała interesować się moimi znajomymi :) :) :)
 
 
 
Lacrymosa 
Ania


Mój labrador: Nelma
Wiek: 30
Posty: 441
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-07-08, 19:00   

Stalinstreet, u mnie to nie działa :pada: Nelma jest tak upierdliwa i do tego skacze na gości kiedy wchodzą. Staram się to jakoś opanować z różnym skutkiem jak na razie. Kiedy skacze zamykam ją w 2 pokoju wypuszczam jak tylko się uspokoi zazwyczaj po minucie albo po trzech. Natomiast potem jest taaaka natrętna chce wleźć na kolana do miziania i takie tam jak ją odeśle na posłanie owszem pójdzie posiedzi chwilkę ale jak tylko zobaczy że " to nuda" to myk i już jest u nas. Nie mam już na nią pomysłu :pada:
_________________
12.09.2015 Nelcia odeszła za TM.
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-07-08, 20:08   

Bo gości też musisz sobie wychować - czyli poprosić, żeby zachowywali się jakby pies nie istniał ;)

Zero patrzenia, zero gadania, zero kontaktu z psem.
A Nelmę weź na smycz, naucz ją SIAD albo WARUJ na wybranym miejscu ( najlepiej na początek ćwiczyć to z kocykiem, żeby psu wyraźnie zaznaczyć miejsce) i niech tam grzecznie siedzi ( albo waruje) kiedy goście wchodzą, rozbierają się - tak długo, aż nie zobaczysz, że przestaje cała "dygotać" z podniecenia.

To samo kiedy goście już się rozgoszczą - zero patrzenia na psa, zero kontaktu, zero miziania, zero gadania. Pies nie istnieje.
I tak - jak jest grzeczna i się nie narzuca, może z Wami siedzieć. Zaczyna szaleć i być upierdl... - wypad na chwilę, żeby ochłonęła.
Co ważne - TY się nie denerwuj, po prostu weź ją za smycz i wyprowadź, nie gadaj do niej, nie nakręcaj ją jeszcze bardziej. Zamknij, zostaw. Kiedy odparuje - wróć, spokojnie wprowadź do pokoju - jeden skok - wypad. I do skutku.
Na każdego psa to działa, bo jeśli dobrze to zrobisz to działasz "karą" czyli stratą. Pies chce być z Wami - ale jeśli zaczyna szaleć dostaje karę czyli wypad. :ups:

Tyle że jak pisałam : gości też trzeba sobie wychować.
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Lacrymosa 
Ania


Mój labrador: Nelma
Wiek: 30
Posty: 441
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-07-09, 14:24   

Gocha2606, dzięki wielkie zaczynamy w takim razie tresurę psia i gości rotfl . Myślę że Nelma nie będzie miała problemu w sumie już teraz ma na korytarzu swój kocyk na którym czasami leży ....
_________________
12.09.2015 Nelcia odeszła za TM.
 
 
Stalinstreet 


Mój labrador: Yoko
Wiek: 34
Posty: 56
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2011-07-13, 13:01   

Lacrymosa, daj swojemu pieskowi trochę czasu a ty się nie podawaj wszystko przyjdzie z czasem.Uda Ci się zobaczysz. ;) ;)
 
 
 
wookie1982 



Mój labrador: Niko
Pomógł: 1 raz
Wiek: 36
Posty: 209
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-07-30, 11:38   

I ja muszę się tym tematem mocno zając, bo niestety wygląda to bardzo źle. Wiele osób w mojej rodzinie kocha psiaki i przyjeżdżają specjalnie dla Niko, witając się z nim w wejściu, rzucając się na podłogę itp. Efekt jest taki, że Niko chce tak z każdym gościem. Trudno jednak niektórym to wytłumaczyć, a pies jest tak rozdygotany jak tylko zadzwoni domofon, jakby normalnie miał padaczkę. Ostatnio jak był mój tato (on akurat normalnie do nas wchodzi) i co Niko szalał, wyprowadzałem go do drugiego pokoju, kiedy tata usiadł na kanapie Niko wykonał skok życia, aż wszyscy stanęliśmy w osłupieniu, a tata opowiada do dzisiaj to wszystkim w rodzinie. Siedząc w odległości kilku metrów, gdzie padła komenda waruj, nagle wstał, rozpędził się i tak się odbił, że wylądował siędzącemu na kanapie tacie nogami na barkach. Dodam, że to były tylnie łapy...

Podobnie mam z sąsiadami. Kilku chce go pogłaskać, pobawić się, a efekt jest taki, że Niko zaczepia wszystkich i ostatnio skoczył na sąsiadkę z zakupami, która akurat wyskoczyła mi z nienacka na klatce i ją przewrócił. Do dzisiaj się czerwienię na myśl o tej sytuacji..

Labrador - pies jak z reklamy... ;)
_________________

 
 
Archiesa 
INFOmaniak
Uśmiech Dobrego :)



Pomogła: 17 razy
Wiek: 45
Posty: 2067
Skąd: Dobra
Wysłany: 2011-07-30, 14:11   

wookie1982 napisał/a:
Labrador - pies jak z reklamy..


tia, :idiot: jak z Marley i ja :zlotyusmiech:

a do poczytania polecam Ci ten artykuł http://portal.labradory.i...tid=9:czytelnia
_________________
Pozdrawiam
Margareta z chi-psiarnią: Rosią, Megunią, Orankiem i Goobalindą oraz pop-kotami: Morisią i Piro
 
 
Stalinstreet 


Mój labrador: Yoko
Wiek: 34
Posty: 56
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2011-07-30, 19:30   

Lacrymosa, Tak trochę czasu daj pieskowi a co do gości to dopilnuj by nie pobudzali psa słodkim gadanie "jaka piękna psina" itp.Pies reaguje bardzo emocjonalnie musisz nauczyć się panować nad jego i twoimi emocjami to zajmuje trochę czasu ale naprawdę działa.Życzę cierpliwości i pozdrawiam serdecznie :) :) :) :) :) :)
 
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-07-31, 00:28   

wookie1982, musisz wyszkolić osoby przychodzące do Ciebie i te mijane na spacerze. Osobom przychodzącym do domu od samego początku mów, żeby psa nie głaskali, nie mówili do niego i nie patrzyli., dopiero jak usiądą a pies się uspokoi będą mogli się z nim przywitać. Podczas całej tej operacji możesz na początku trzymać psa na smyczy i nagradzać smaczkami za spokojne zachowania.
Co do ludzi na spacerach jak nie rozumieją normalnej prośby żeby nie podchodzili i nie głaskali to musisz coś innego wymyślić, np. że pies ma chorobę skóry, na pewno wtedy nikt go nie będzie zaczepiał.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA