Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Orchidea - zmysłowa miłość!
Autor Wiadomość
Samba 



Mój labrador: SAMBA
Wiek: 44
Posty: 4198
Skąd: Otwock
Wysłany: 2008-12-07, 19:09   

One podobno umieją znieść nawet chłodniejsze temperatury, ale nie znoszą przeciagów.
 
 
 
Fuks 
Joanna



Mój labrador: Fuks
Wiek: 40
Posty: 1196
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-07, 23:33   

Samba, piękne te Twoje cudeńka! ja mam tylko dwie, z czego jedna taka marniusia....
 
 
 
Żółtaczka 
dylu dylu na badylu:)



Mój labrador: czeko Badyl
Wiek: 32
Posty: 1851
Skąd: Trn/Wro
Wysłany: 2008-12-25, 04:15   

tak, piękne kwiatki dziewczynki :)
Teraz w ogóle jest naturalny czas kwitnienia storczyków i dlatego są tak mega tanie, ja własnie 2 dni temu dorobiłam się dwóch - jednego wysokiego białego, a drugiego podwójnego -ciemny róż. I mam ambicje sie kiedyś nauczyć fachowego nazewnictwa wybarwień 8)
_________________
Czekolada wyzwala endorfiny!
 
 
LUCKY;-* 
Justyn@



Mój labrador: Lucky
Wiek: 32
Posty: 435
Skąd: Dolny Śląsk :-)
Wysłany: 2008-12-25, 08:42   

Ja też ostatnio sprawiłam sobie orichidee phalaenopsis z dwoma pędami różową czy jak kto woli fioletową :) Długo zastanawiałam się nad zakupem tego cudeńka, którgos pięknego dnia będąc u siostry w Poznaniu wybrałam sie z siostrzenicą na spacer po osiedlu.Prawie we wszystkich oknach wyglądały orichdee i wtedy zakochałam sie w tych kwiatach :* , tak pięknie wyglądały.Teraz zastanawiam się czy podołam jej pielęgnacji bo to że nie trzeba jej podlewać zbyt często to u mnie jest na plus :-)
 
 
 
Oluna 
Moderator Grupy


Mój labrador: Labcia Thelma oraz Cavalierka Filu :-)
Wiek: 35
Posty: 3131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-25, 19:39   

To może napiszę jak u mnie się sprawa z moją orchi potoczyła, może komuś się przyda ta wiedza ;)
Okazało się, że samo miejsce na parapecie nie jest złe a mojej orchidei zaszkodziła zmiana miejsca. W tej chwili wróciła na swoje pierwotne miejsce i dalej sobie ładnie rośnie. A że samo miejsce na parapecie jest ok świadczy fakt iż stanęła tam kolejna niunia ;) zaaklimatyzowała się i rozwija pączki :)
 
 
 
aganica 


Mój labrador: Hermiona & Fiona & Love
Posty: 7146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-25, 20:44   

Czy ktoś wie..jak się mają koty do Orchidei??...Z moich skromnych doświadczeń wiem że jedynym kwiatem jaki przetrwał jest Hoya / woskownica/..chcę mieć w domu Orchodeę jednak obawiam się czy oprze się kociej zachłanności.
_________________

 
 
 
Oluna 
Moderator Grupy


Mój labrador: Labcia Thelma oraz Cavalierka Filu :-)
Wiek: 35
Posty: 3131
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-12-25, 21:07   

Nasza kicia nie interesuje sie orchideą, ale ta która jest w salonie jest bardzo wysoka, więc kot nie sięga. Zjada nam natomiast inne liściaste kwiaty typu Yucca i chyba to dracena jest ta druga, w której się lubuje....
 
 
 
madzia_tg 


Wiek: 27
Posty: 2796
Skąd: Polandia
Wysłany: 2009-05-16, 13:26   

Mam problem z ornithogalum dubium (podobno to też orchidea) otóż wypuścił on 3 kwiatostany? ale na jednym usychają kwiatki. I nie wiem co się z tym robi, ucina czy co :co?: może ktoś ma cuś takiego u siebie ?
 
 
betti 
Beata



Mój labrador: Gaja- DIA HABIL Marivet;Wera już za TM [*]
Wiek: 38
Posty: 2104
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-16, 19:18   

madzia_tg napisał/a:
I nie wiem co się z tym robi, ucina czy co

właśnie właśnie, też się podpinam do pytania :tak:
 
 
 
Archiesa 
INFOmaniak
Uśmiech Dobrego :)



Wiek: 45
Posty: 2067
Skąd: Dobra
Wysłany: 2009-05-18, 11:41   

A to się rozpisałam i... zamknełam kartę :ups:

madzia_tg,
wynalazłam w necie, że ornithogalum dubium to śniedek pomarańczowy i to roślinka, która nie jest zbyt wymagająca. W trakcie kwitnienia wymaga normlanego podlewania (nie tak jak storczyk, ktory musi być przesuszony przed kolejnym podlaniem, ale też sniedek nie może być przelany, bo zgnije szybko) i nawożenia, a do tego lubi słoneczne okna, albo przynajmniej doświetlania. Po przekwitnieciu warto obciąć suchy pęd, by nie wyniszczać roślinki ewentualnym rozwojem nasionek. Tak prowadzony śniedek potrafi nawet mieć po kilka pędów z kwiatostanami.
Podejrzewam, ze jeden z pędów już Ci po prostu przekwita ;)
A pokaż nam swoją pięknotę, prosiemy

betti,
a do podcinania storczyków czy śniedka się podłączasz? ;)
_________________
Pozdrawiam
Margareta z chi-psiarnią: Rosią, Megunią, Orankiem i Goobalindą oraz pop-kotami: Morisią i Piro
 
 
betti 
Beata



Mój labrador: Gaja- DIA HABIL Marivet;Wera już za TM [*]
Wiek: 38
Posty: 2104
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-18, 12:59   

Archiesa, do podcinania Phalaenopsis. Ale wyczytałam, że w tym przypadku jeśli pęd nie jest uschnięty to się nie podcina pędu ponieważ może roślinka kontynuować kwitnienie na tym samym pędzie. U mnie niestety jedna z łodyżek zaczęła usychać od góry więc obcięłam nad trzecim oczkiem. Druga łodyga ma jakby pędy?? pączki?? na końcu i ją zostawiłam w spokoju.
Dodatkowo wyjęłam z osłonki, żeby korzenie miały dostęp światła.
Mój błąd polegał na tym, że ją przelałam. Teraz schnie na podstawce i mam nadzieję, że to da jakiś rezultat. Ale też widać, że niektóre korzenie zgniły i nie wiem, czy ją wyjmować z doniczki i korzenie usunąć?? Boję się, że zepsuję ją doszczętnie.
 
 
 
Archiesa 
INFOmaniak
Uśmiech Dobrego :)



Wiek: 45
Posty: 2067
Skąd: Dobra
Wysłany: 2009-05-18, 13:10   

betti napisał/a:
jeśli pęd nie jest uschnięty to się nie podcina pędu ponieważ może roślinka kontynuować kwitnienie na tym samym pędzie

o kurcze, a to nie wiedziałam o tym. Ja swój obciełam od razu jak opadły wszystkie kwiatki. Teraz po 3-4 miesiacach wyrasta nowy pęd i mam nadzieję, że coś zakwitnie na nim. No ale faktycznie może, gdybym go zostawiła, to kwiatki byłyby wcześniej... ;)
Przelałaś? mi tez raz sie to zdarzyło i tez przesuszałam ją. Przyznam szczerze, że nie wiem, czy powinno usuwać się te zgnite korzonki, ja bym się bała tak jak i Ty, że załatwię ją do końca. Ale wiesz co? jeśli je przesuszasz a nie widać zmian grzybiczych to raczej powinny zaschnąć.
Aa, no i ten pęd-pączek to prawdopodobnie pęd kwiatowy, czyli dobrze to rokuje :drink:
_________________
Pozdrawiam
Margareta z chi-psiarnią: Rosią, Megunią, Orankiem i Goobalindą oraz pop-kotami: Morisią i Piro
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Wiek: 33
Posty: 817
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-18, 13:49   

storczyki..moj konik :jupi: pokochalam je ponad dwa lata temu i od tamtej pory mieszkanie sie nimi zapelnilo dosyc szczelnie;) Poki nie mialam Olafka posiwecalam im kazda wolna chwile,ale odkad w domu pojawila sie rozkoszna kluska poszly na dalszy plan ;) Zginte korzonki trzeba usunac,a wyciete miejsce zasypac weglem czy nawet mozna cynamonem.Oczywiscie przelanie bardziej szkodzi storczykom niz przesuszenie,ale z przesuszniem tez trzeba uwazac bo w ten sposob tez mozna usmiercic roslinke.
 
 
Freya 



Mój labrador: Kaiper ( Teo Lualaba)
Wiek: 35
Posty: 2166
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2009-06-04, 10:20   

Ja je postawiłam na parapecie gdzie jest słonce i cały czas kwitną na zmianę
 
 
Archiesa 
INFOmaniak
Uśmiech Dobrego :)



Wiek: 45
Posty: 2067
Skąd: Dobra
Wysłany: 2009-06-04, 11:51   

Nasze paraperty zbyt wiele słońca nie mają - ale ja moje orchideiki w końcu nauczę, że w cieniu też można kwitnąć. Tak jak nauczyłam wiekszość moich kwiatków, że nie zawsze są podlewane ;)

Freya, pięknie ci tam u Ciebie :zakochany:
_________________
Pozdrawiam
Margareta z chi-psiarnią: Rosią, Megunią, Orankiem i Goobalindą oraz pop-kotami: Morisią i Piro
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA