Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
łapy a konkretnie poduszki
Autor Wiadomość
dalia 
dalia



Mój labrador: kenzo
Wiek: 35
Posty: 11
Skąd: Pniewy
Wysłany: 2011-01-09, 22:16   łapy a konkretnie poduszki

No więc mam problem mój Kenzol ma strasznie suche poduszki.One sa popękane nie wiem co mam z tym robi smaruje mu wazelina ale to nic nie pomaga owszem tylko na chwile dopóki tego nie zliże...doradźcie co mam zrobić...może znacie dobry sposób na moj problem....
_________________

 
 
 
Tabol 



Mój labrador: Louis
Posty: 428
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-01-09, 22:44   

dalia, może zamiast wazeliny spróbuj maścią nagietkową smarować, koniecznie na noc jak psiak mało chodzi i jeśli się da spróbuj mu na noc po posmarowaniu założyć skarpetki, wtedy jest szansa, że odbuduje się naskórek an poduszkach; na mojego poprzedniego psa to działało
_________________
PitaPata Dog tickers
 
 
gacik19 
Aga-ta nie Agnieszka ;p



Mój labrador: Buba
Pomogła: 8 razy
Wiek: 32
Posty: 2532
Skąd: Łódź
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2011-01-09, 22:52   

jak byłam ostatnio u wetki to powiedziała że najlepiej kupić linomag, posmarować grubą warstwą i założyć swoje skarpetki i pilnować przez jakiś czas żeby wszystko się wsiąknęło ...
oczywiście najpierw przed posmarowaniem w ta pogodę dokładnie wymyć łapki z soli :tak:

Pani w aptece dała mi maść tranową jeszcze - z tym że w ulotce jest napisane że nie smarować ran otwartych ...
_________________
" kiedy szczęśliwe są psy - szczęśliwy jest cały świat "
 
 
 
dalia 
dalia



Mój labrador: kenzo
Wiek: 35
Posty: 11
Skąd: Pniewy
Wysłany: 2011-01-10, 19:57   

spróbuje tego wszysrkiego i zobaczymy jakie będą efekty,.....dzięki wielkie za pomoc...napisze jaki jest wynik... :)
_________________

 
 
 
lidia509 
Lidia&Suria



Mój labrador: SURIA
Pomogła: 10 razy
Wiek: 36
Posty: 5281
Skąd: Szczecin/Marianowo
Wysłany: 2011-01-25, 14:33   

Ja smarowalam Surii kilka razy zeszlej zimy kremem Nivea. Na noc, jak juz spala, nie zlizywala wtedy. Teraz nie potrzeba, bo opuszki sa mocniejsze, a u nas chodnikow nie sypia niczym innym jak piaskiem, wiec nic jej sie nie dzieje. Ale krem Nivea ladnie je nawilzal.
_________________
"Mój piesek - serduszko u moich stóp" - Edith Wharton
Zapraszamy do galerii!
 
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 31
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-01-25, 15:19   

dalia, tutaj : http://labradory.info/viewtopic.php?t=435 na pewno będą różne sposoby na poduszeczki :)
_________________

 
 
Mama Muminka 



Mój labrador: Parvati
Wiek: 31
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-19, 21:46   Zerwany opuszek

Witajcie, moja sunia dzisiaj bardzo intensywnie sie bawiła z pieskami na spacerze, niestety teren był wylany betonem i nawet nie wiem kiedy zerwała sobie opuszek. Kawałek opuszka wisi, umyłam jej łape przegotowana wodą i delikatnie wodą utleniona bo wiem ze to moze ja strasznie szczypac. Przyczepiłam ten kawałek do łapki i narazie sie trzyma.Czy jest szansa ze to sie zrośnie czy lepiej udac sie do weta na zszywanie? Wolałabym uniknąć stresu i lekarza bo wiem ze z checia przepisuja maści ze sterydami i mase innych badan przy okazjii.Wiem ze sunia jest zdrowa nie jest to zadna choroba a jedynie wypadek przy zabawie. Łapka ją nie boli bo to ten ostatni opuszek z tyłu łapy na którym w zasadzie nie staje. Na spacer zakładam jej skarpetke tak aby nie dostał sie brud. Czy czyms to jeszcze smarowac by lepiej sie goiło ? czy ktos mial moze podobny problem i umie cos doradzic ? Zdenerwowałam sie tym troche :/
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-06-19, 21:49   

Jeżeli opuszek jest wiszący, to bym poszła do weta. Sasza miał przecięty opuszek bardzo mocno. Nadepnął na ostrze i poducha główna poszła w pół, mnóstwo mu tam brudu wchodziło, ale to nie nadawało się do szycia, więc 3 tygodnie bez szaleństw. Nie mam pojecia jak to sie ma do wiszącej poduszki. Po co się stresować i męczyć idź do weterynarza. Pies z pewnością odczuwa dyskomfort, a wet udzieli Ci porady jak to pielęgnować i twój stres minie.
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
Mama Muminka 



Mój labrador: Parvati
Wiek: 31
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-19, 21:55   

ewentualna wizyta jest mozliwa dopiero jutro wieczorem, nie moge sie zwolnic z pracy. Mam nadzieje ze nic jej sie nie stanie do tego czasu :/
 
 
Basia i Barni 



Mój labrador: Sasza, Iwan i Barni
Pomogła: 56 razy
Wiek: 36
Posty: 19809
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2012-06-19, 22:18   

Z pewnościa jej nic nie będzie, ale ja zawsze jade do weta, a sasza lubi czerwone dni w kalendarzu rotfl :killer:
_________________
TRENER "Wesołej Łapki" w Rudzie Śląskiej :-)
 
 
 
AnIeLa 
Anka



Mój labrador: Asior
Pomogła: 12 razy
Wiek: 31
Posty: 3277
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2012-06-19, 22:26   

Mama Muminka, Mój psiak miał też zdarty opuszek i kawałeczek mu odszedł. Smarowałam mu tribiotyc`em do tego miał bucik na spacery i się zrosło. =)
_________________

 
 
Mama Muminka 



Mój labrador: Parvati
Wiek: 31
Posty: 38
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-20, 21:29   

Wet telefonicznie mnie poratowała, cudowna kobieta :) powiedziała zebym jej odkażała to miejsce albo jodyną albo octeniseptem bo jest na rany otwarte i nie bedzie szczypać.Zebrałam niezły opiernicz za wode utlenioną :/ no cóż głupia ja, nie pomyslałam ze przeciez moze ja to bardziej bolec po wodzie. I zaleciła smarowanie tribiotykiem własnie. Narazie zrobiłam jej opatrunek i ma zabandażowane, na spacery wychodzi w dwóch bucikach bo jak sie okazało dwie łapki ma pozdzierane i ledwo chodziła. Sunia mając takie miekkie poduszeczki zaczeła sie cieszyc i ogólnie odżyła :) na apetyt nie narzekamy i pije tez normalnie, wiec chyba jestesmy na dobrej drodze. i jak zobacze ze opuszek wiszacy zaczyna obumierac czyli twardniec, mam go zwyczajnie przyciąć. Na noc bandaż sciągamy zeby ranki oddychały, ale przed wyjsciem do pracy musze jej łapki zabezpieczyc niestety bo [...] wie co jej do głowy przyjdzie, jak sie tribiotyku nawpiernicza to jeszcze na ostrym dyzurze gastrologicznym wylądujemy :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA