Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
agresja do... wszystkiego i wszystkich
Autor Wiadomość
jolam 


Pomogła: 25 razy
Posty: 2174
Skąd: .....
Wysłany: 2011-05-25, 19:56   

Joanna K. napisał/a:
Arleta napisał/a:
ośmielę się powtórzyć- nie dzióbdziać ;)

Tak,Ja zrobiłam największy bład. Dziubdziam się z Rafim jakby był moim 2 dzieckiem.
A co mam z tego? Zero szacunku do mojej osoby na spacerach :(


Joasiu bo na spacerach to Rafi jest samcem alfa i broni Cie przed całym złem ;)
Teraz Ty musisz zostać alfa i wszyscy będą szczęśliwi :tak:
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-25, 19:58   

jolam napisał/a:
Joasiu bo na spacerach to Rafi jest samcem alfa i broni Cie przed całym złem
Teraz Ty musisz zostać alfa i wszyscy będą szczęśliwi
tylko nie ocierajmy się prosze o dominację ;)
bądźmy przewodnikami i tyle =)
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
jolam 


Pomogła: 25 razy
Posty: 2174
Skąd: .....
Wysłany: 2011-05-25, 20:02   

a kto mówi o dominacji :)
przewodnik to też alfa ;) kieruje, prowadzi, wymaga, nagradza :tak:
 
 
Maaartuska 



Mój labrador: Hero Sitkowski Bór FCI NADIR Nochowska Oaza FCI
Pomogła: 7 razy
Wiek: 30
Posty: 2308
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-05-25, 20:13   

Arleta napisał/a:
nie dzióbdziać
zapamiętam :*
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Arleta 



Mój labrador: -Lusia- ..... i w sercu V.....
Pomogła: 47 razy
Wiek: 36
Posty: 16314
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-25, 20:27   

jolam napisał/a:
przewodnik to też alfa
bo to tak brzydko wygląda :razz:
_________________
Nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psiaka
 
 
Gocha2606 



Pomogła: 8 razy
Posty: 433
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-05-25, 21:39   

Cytat:
nie prośmy psów o zaintersowanie, niech to będzie nagrodą, niech one same do tego chcą

niektóre psy pracujące trzyma się w klatkach, odseparowanie od człowieka zwiększa ich skupienie, są tak szczęśliwe za te parę minut treningu, że potrafią się lepiej zmobilizować i pracować na wyższych obrotach niż Nasze kanapowce


Oj, tak ;)

Wiecie jak fantastycznie pracują psy schroniskowe?
Bo one na co dzień nie mają miziania po dupce za friko, podstawiania pod nos coraz to lepszych kąsków i narzucania się ze strony człowieka, a muszą zapracować na jego uwagę, dotyk, każdą odrobinę jedzenia i każde mizianko.
To nasi podopieczni, wychodzą z klatek i pracują raz w tygodniu z wolontariuszami w schronisku w Katowicach:

http://www.youtube.com/watch?v=_pATFHildhc

Tu działa zasada NILIF czyli nic w życiu nie ma za darmo. Psy zrobią wszystko za te kilkadziesiąt minut kontaktu z człowiekiem . ;)
_________________
Gocha&Sasza
http://www.facebook.com/DogMastersTrekking
 
 
Joanna K. 



Mój labrador: Rafi Axel Pufcia
Pomogła: 14 razy
Wiek: 41
Posty: 5370
Skąd: Goleniów
Wysłany: 2011-05-26, 17:34   

Gocha2606 napisał/a:
Joasiu bo na spacerach to Rafi jest samcem alfa i broni Cie przed całym złem ;)

Oczywiście ;)

Gocha2606 napisał/a:
Wiecie jak fantastycznie pracują psy schroniskowe?

Wiem,widzę różnicę między Rafim a Axlem.

Gocha2606 napisał/a:
Psy zrobią wszystko za te kilkadziesiąt minut kontaktu z człowiekiem . ;)
Kochane psiaki :*
_________________

 
 
 
Daisyslawa 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla & Fido, Daisy [*]
Pomogła: 24 razy
Wiek: 33
Posty: 7495
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-05-27, 14:23   

Arleta napisał/a:
mniej mówić, mniej przytulać, mniej zainteresowania z Naszej strony zaskutkuje paradoskalnie większym zainteresowaniem psiaka. Oczywiście jak zawsze nie ma na to reguły ale popatrzcie na psy bezdomnych- same, odganiane, pewnie nigdy nie głaskane a chodzą przy nodze jakby urodziły się z tą umiejętnością
nawet kotka można zagłaskać
nie prośmy psów o zaintersowanie, niech to będzie nagrodą, niech one same do tego chcą

dokładnie tak ;)

jak miałam więcej wolnego czasu to ja ciągle zabiegałam o uwagę Teyli - w większości przypadków mnie ignorowała.
Teraz, kiedy tego czasu mam dla niej zdecydowanie mniej - mój pies ładuje mi się na kolana, ciągle za mną chodzi, i wystarczy jedno małe słowo w jej kierunku, a nie tylko ogon a cała doopka lata na wszystkie strony ;)
_________________

 
 
 
Palinka 



Mój labrador: Moris
Pomogła: 2 razy
Posty: 96
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2011-05-30, 01:42   

Wiem przez co przechodzicie, bo ja Morisa przez ponad rok próbowałam oduczyć ujadania na widok psów :bad: To był koszmar! Moris nie był wystarczająco zsocjalizowany, a próby socjalizacji były nieudane, bo zawsze trafiliśmy na jakiegoś agresora... Skończyło się na tym, że nieważne czy mijaliśmy yorka, labradora czy amstaffa - Moris darł się na całego. U weterynarza czekaliśmy aż wszyscy wyjdą, bo Moris robił rozróbę... Zaczęliśmy od szkolenia (nie wiedziałam czy to jest agresja, chciałam, żeby szkoleniowiec zobaczył go w akcji, a Moris miał się oswajać z innymi psami), częstych spacerów po mieście (bo mieszkamy na wsi) i ćwiczeniem spokojnego mijania innych psów. Jak się okazało, że agresja to nie jest (co najwyżej ,,cwaniakowanie" :razz: zaczęliśmy jeździć na wybieg dla psów i labowania oczywiście ;-) - żeby się Moris uczył kultury i oswajał z psami. W pewnym momencie nastąpił przełom i minęliśmy się z małym kundelkiem na jednym chodniku. Co ja wtedy wyprawiałam z radości :jupi: Idealnie jeszcze nie jest - Moris bardzo się ekscytuje i ewidentnie obawia się dużych samców, ale da się go uspokoić i zapobiec ujadaniu. Także da się - tylko naprawdę czasem trzeba duuuuużo pracy i cierpliwości :)

I jak piszecie - Moris również miał mnie 24h na dobę, szkoleniowiec stwierdził, że jest mega rozpieszczony i dlatego ja nie jestem dla niego ciekawa, a on ma na mnie olew. Przestałam się z nim cackać, zapewniałam mu super atrakcje, ale wtedy kiedy ja chciałam a nie on, do tego ciągle uczyłam go czegoś nowego. Po chwili zabawy, nauki itp. Moris był i jest olewany. To naprawdę działa! Wystarczy, że wstanę z kanapy, a Moris już liczy na to, że może coś będziemy razem robić :)
 
 
asiek72 
frida



Mój labrador: frida
Pomogła: 17 razy
Wiek: 46
Posty: 5419
Skąd: kielce
Wysłany: 2011-05-30, 09:14   

Arleta napisał/a:
dziewczyny musicie zbudować lepszą więź z własnym psiakiem, ustalić "twardsze" zasady i nie dzióbdziać ciągle nad nimi :razz:
ośmielę się powtórzyć- nie dzióbdziać ;)

ja się z tym jak najbardziej zgadzam :tak: Ale to tak trudno wyegzekwować :( :razz: Ale to jest naprawdę racja :tak: Dlaczego moja sucz ma taki respekt ( bynajmniej większy) na spacerach przed moim mężem? Właśnie dlatego,że On się zwyczajnie z nią nie" pieści" tak jak ja, czy moja Ola... ja zwyczajnie za miętka jestem :razz:
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA