Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorsze dni???
Autor Wiadomość
Zosia 



Mój labrador: Laby dwa i cavalierki dwie
Pomogła: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 294
Skąd: Łańcut
Wysłany: 2005-01-02, 17:32   

Moja starsza suczka ( już nie żyje) miała problemy z wątrobą i trzustką (nowotwór), czesto dopadały ją różne niestrawności itp. Dlatego zawsze jak widziałam że źle się czuje z tego powodu - brałam ją na spacer, powoli chodziłyśmy, ale widziałam, że jej to przynosiło ulgę. Nie wiem czy to powietrze w jakiś sposób jej pomagało - czy ruch, faktem jest ,że czuła się lepiej. I tak dzięki mądremu wetowi i troskliwej opiece przeżyła 3 i pół roku od zdiagnozowania choroby. Przezyła nie tylko wegetując, ale w miarę dobrze się czując.
 
 
monlandia 


Mój labrador: Diana
Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Posty: 1203
Skąd: .......
Wysłany: 2005-10-27, 21:26   

Wiem, że to odległy temat ale pomóżcie!!! Brego jest osowiały, ma smutne oczka, ciepły nosek i uszka, skomli, chowa się pod stół i za chwilę wraca merdając ogonkiem i liże jak opętany! Byliśmy u wet. zbadał i nie możemy znaleźć przyczyny(wszyscy w domu). Po zastrzyku przeciwbólowym dużo spał i już myślałam:jest ok! Niestety wieczorem to samo i znów do lekarza po tabletki wyciszające Anafranil 25mg. Ma brać przez dwa dni i potem zobaczymy. Czy ktoś miał podobny przypadek? Nie poznaję mojego piesa! Gdzie się podziała moja kochana głupawka?

Smutna Monia :cry:
 
 
olcia1001 
Mój Aniołeczek



Mój labrador: Zora
Pomogła: 15 razy
Wiek: 35
Posty: 1568
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-10-27, 21:45   

jak długo to trwa?? a pije normalnie?? jak dla mnie to pokazuje ze cos jest nie tak
 
 
 
monlandia 


Mój labrador: Diana
Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Posty: 1203
Skąd: .......
Wysłany: 2005-10-27, 21:49   

Od rana!Picie, jedzenie, siku i kupki tak jak zawsze.Raczej się nie zakochał, może tak dziwnie dojrzewa?Teraz śpi po tabletce. :cry:
 
 
medyk 



Mój labrador: Ambra & Drink (nsdtr)
Pomogła: 11 razy
Wiek: 34
Posty: 1528
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2005-10-28, 08:03   

Na moje oko, to coś go boli... hmm nie wymiotowal ostatnio, nie najadl się czegoś niestrawnego? Chociaż z drugiej strony je normalnie, kupki sa normalne...
A moze po prostu zlapal jakieś pakudztwo i to są poczatki przeziębienia? Mierzyliście mu temperaturę?
 
 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2005-10-28, 08:13   

Moim skromnym zdaniem bez diagnozy lepiej nie podawać psu żadnych leków. Środki przeciwbólowe mogą zagłuszyć objawy, podobnie jak sterydy, które weterynarze chętnie podają. Trudno wtedy postawić trafną diagnozę.
Spóbuj konsultacji z innym weterynarzem.
Może to problem natury psychicznej. Może piesek ma jakąś nabytą fobię? Od tego też może być "rozpalony".
I jeszcze jedno. Starajcie się nierozczulać na pieskiem - postepujcie jak zawsze na codzień, to też nie służy postawieniu diagnozy.
 
 
 
monlandia 


Mój labrador: Diana
Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Posty: 1203
Skąd: .......
Wysłany: 2005-10-28, 10:29   

Gorączki nie ma, temp. w normie. Dziś jakby troszkę lepiej choć momentami jest taki przybity i smutny. Postanowiliśmy z mężem zrobić mu wszystkie badania, może przyczyna jest w środku i dlatego takie dziwne objawy. Zastanawia nas jedna rzecz! Adam był na zwolnieniu dwa tygodnie i siedział w domu. Może Breguś tak się z nim zżył i teraz tęski jak idzie do przcy? Tylko z drugiej strony wcześniej były już wolne dni, urlopy, wyjazdy i nigdy tak się nie zachowywał. Jutro idziemy na kontrol i zobaczymy. Agatko co masz na myśli pisząc:
Agata napisał/a:
Może to problem natury psychicznej. Może piesek ma jakąś nabytą fobię?

Monia :cry:
 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2005-10-28, 12:43   

Może tak być, że się do czegoś "uprzedził", cos powoduje jego lęk. I to cos może byc dla nas zupełnie niezrozumiałe. Może to byc np., jakas sytuacja. Mam tak z moja sznaucerką.
 
 
 
monlandia 


Mój labrador: Diana
Pomogła: 20 razy
Wiek: 40
Posty: 1203
Skąd: .......
Wysłany: 2005-10-28, 20:39   

Dziś spędził z nami cały dzień na działce. Szalał jak opętany, kopał dołki i był taki szczęśliwy aż miło popatrzeć. Teraz padł w swoim pontonie i chrapie. Mam nadzieję, że to koniec tych dziwnych lęków. Czy często zdarza się twojej suni takie zachowanie? Jak wtedy reagować?

Pozdrawiam Monia :D
 
 
Kasiczka 
Częstochowianka


Mój labrador: Karmel
Wiek: 28
Posty: 37
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2005-11-01, 10:46   

http://tickers.TickerFact.../k/2e14/age.png
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA