Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Scheda po polujących rodzicach...
Autor Wiadomość
NoSeK 
Bartek



Mój labrador: Carbon
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 534
Skąd: 3CITY
Wysłany: 2008-11-28, 01:35   Scheda po polujących rodzicach...

Ciekaw jestem czego można się spodziewać po psie, który ma mocno zakorzenione w genach pomaganie w trakcie polowań. Wiem, że jako psy pracujące są podatniejsze na szkolenie ale czy np pies będzie gonił za wszystkim co się rusza? czy będą bodźce, które go strasznie zainteresują w przeciwieństwie do "normalnych psów"?
 
 
 
DARIA 
Unga ma juz 9 lat :)



Mój labrador: Unga
Pomogła: 7 razy
Wiek: 36
Posty: 2071
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-11-28, 07:37   

NoSeK napisał/a:
ale czy np pies będzie gonił za wszystkim co się rusza

Unga jak była mała goniła gołębie, było to jej ulubionym zajęciem. Taką ją ludzie na osiedlu znali "A, to ten szczeniaczek co gołębie goni" Na szczęście udało mi się ja przekierunkować na gonienie piłeczki, właściwie wcale nie było to trudne :)
 
 
MalgorzataOsuch 
Malgorzata



Pomogła: 5 razy
Wiek: 49
Posty: 485
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: 2008-11-28, 15:00   

NoSeK napisał/a:
czy np pies będzie gonił za wszystkim co się rusza


pracujacy pies nie goni wszystkiego co sie rusza tylko przynosi i to na komende to co juz raczej nie ucieka ( chyba, ze jest postrzalek )
Ale psy pomagajace przy polowaniu sa do tego szkolone i nie pracuja tak same z siebie. Oczyswiscie, ze psy po pracujacych rodzicach moga miec wieksza pasje do pracy ale tez wymagaja szkolenia.
Szczeniaka to kazdego trzeba WYCHOWAC obojetnie po jakich jest rodzicach.
 
 
NoSeK 
Bartek



Mój labrador: Carbon
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Posty: 534
Skąd: 3CITY
Wysłany: 2008-11-28, 18:20   

Czyli jak dobrze rozumiem to są same pozytywy w postaci dużego potencjału do szkolenia, no i oczywiście duże wymagania dla właściciela jeśli chodzi o treningi :)

Co do wychowania to myślę, że źle nie będzie, mimo tego że to nasz pierwszy własny pies to mamy już doświadczenia z pieskami w rodzinie :)
 
 
 
areczek 
warszawskie zamieszanie



Mój labrador: Labrador Retriever Vinci
Pomógł: 4 razy
Posty: 1886
Skąd: Warsaw
Wysłany: 2008-11-28, 18:33   

A mój Viniu potrafi godzinami biegać za friesbe...Juz dotarł do takiej wprawy, że nawet w powietrzu umie je łapać. Mogę śmiało powiedzieć, że to jesgo nowa miłość :ups:
Dodam, że tata Vinia jest Mikuś Katarzyny od nas z forum, który często uczęszcza na polowania
_________________
Arek & Vini
Szczęsliwy labrador to dwa labradory....
 
 
 
Andevil 



Mój labrador: Dante (Cooper Creek Leminiscatus) & Beza
Pomogła: 6 razy
Wiek: 56
Posty: 1329
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-11-29, 09:44   

areczek napisał/a:
A mój Viniu potrafi godzinami biegać za friesbe...Juz dotarł do takiej wprawy, że nawet w powietrzu umie je łapać.

Uwazam, ze powinieneś jeszcze troche poczekać ze skokami do czasu, gdy pies zakonczy rozwój i takie skoki nie zaszkodzą jego stawom.
Na razie ćwiczyłabym rollery, a łapanie w powietrzu za kilka miesiecy. I to jedynie pod warunkiem, ze pies spada na podłoże na cztery łapy, a nie ląduje na tylnich.
Labradory to ciężkie psy, trudno je porównywać do borderów, które za frisbee śmigają jak piórka.
 
 
Tomek_Kenzo 



Mój labrador: Tell
Posty: 33
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 2008-12-02, 16:34   

Pewne fakty związane z historią rasy mówią że jej przebieg od początku XX wieku przebiega dwutorowo. Wczesniej labrador w większym stopniu spełniał rolę użytkową. Dzieki pozytywnym cechą rasy szybko labiki znalazły się w roli psów domowych. Dlatego na drodze ewolucji zaczęły nabywać nowych umiejętności i zatracać stare instynkty łowieckie. Obecnie wystawowy wizerunek labradora to własnie ta "rodzinna forma". "Wersja" użytkowa jest nieco lżejsza i charakteryzuję się większym kątowaniem tylnych kończyn.
Oczywiście samo pochodzenie psa nie gwarantuje że będzie on idealnym psem użytkowym ale zwiększa na to szanse. To co u typowego wystawowego labradora trzeba na ogół odkryć i rozbudzić, u tego użytkowego z dziada pradziada jest na gotowo.

Oczywiście każdy kij ma dwa końce. Psy użytkowe chcą pracować wraz ze swoim przewodnikiem wymagając więcej ruchu. Tym którzy nie mają zbyt wiele czasu na przebywanie z psem na świeżym powietrzu szczerze odradzam zakup psa z grupy użytkowych.
 
 
 
areczek 
warszawskie zamieszanie



Mój labrador: Labrador Retriever Vinci
Pomógł: 4 razy
Posty: 1886
Skąd: Warsaw
Wysłany: 2008-12-03, 14:27   

Andevil napisał/a:
areczek napisał/a:
A mój Viniu potrafi godzinami biegać za friesbe...Juz dotarł do takiej wprawy, że nawet w powietrzu umie je łapać.

Uwazam, ze powinieneś jeszcze troche poczekać ze skokami do czasu, gdy pies zakonczy rozwój i takie skoki nie zaszkodzą jego stawom.
Na razie ćwiczyłabym rollery, a łapanie w powietrzu za kilka miesiecy. I to jedynie pod warunkiem, ze pies spada na podłoże na cztery łapy, a nie ląduje na tylnich.
Labradory to ciężkie psy, trudno je porównywać do borderów, które za frisbee śmigają jak piórka.

Dzięki za opinie. Natomiast ja nie mówię, że on skacze na 2 metry do góry. Raczej wygląda to na pogoń za friesbe i przyniesienie go do Pana, żeby jeszcze raz rzucił. Najczęściej czeka aż spadnie na ziemie i dopiero wtedy je zabiera i przynosi.
_________________
Arek & Vini
Szczęsliwy labrador to dwa labradory....
 
 
 
Andevil 



Mój labrador: Dante (Cooper Creek Leminiscatus) & Beza
Pomogła: 6 razy
Wiek: 56
Posty: 1329
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2008-12-03, 16:19   

Mój Devil za frisbee czy piłką skakał mniej więcej tak:



Ale wtedy był już w pełni dorosły.
 
 
areczek 
warszawskie zamieszanie



Mój labrador: Labrador Retriever Vinci
Pomógł: 4 razy
Posty: 1886
Skąd: Warsaw
Wysłany: 2008-12-03, 22:50   

Andevil napisał/a:
Mój Devil za frisbee czy piłką skakał mniej więcej tak:

[url=http://images35.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]

Ale wtedy był już w pełni dorosły.

To Viniu takim akrobatą to nie jest ;)
_________________
Arek & Vini
Szczęsliwy labrador to dwa labradory....
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA