Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
2-letni labrador zaczął załatwiać się w domu!
Autor Wiadomość
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-25, 05:55   

Miał już, miał badanie na babeszjozę, też pobierali mu krew z ucha. Na innym forum założyłam nawet nowy temat, ale okazało się, że to kolejny niewypał. Tyle badań co on przeszedł to nawet ja nie miałam.
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 56
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2008-04-25, 08:01   

Kiara napisał/a:
Na innym forum założyłam nawet nowy temat, ale okazało się, że to kolejny niewypał.

tym cytatem możesz spokojnie kandydowac do "złotych ust" - raczej zakładanie topicków nie leczy psa :pada:
Sory - ale to zabrzmiało tak śmiesznie że nie mogłam sie powstrzymać :czyszcz_monit

Proponowałabym przygotować tekst o problemach psa wraz z wynikami dokładnymi dotychczasowych badań - wszystkich wraz z datami ich przeprowadzenia i popróbować konsultować przypadek z kilkoma lekarzami wet co do których wiemy że sa autorytetami w swojej dziedzinie - moge zaoferować że tak przygotowany dokument zaniosę do przeczytania u nas na kliniki. Może ktos ma dobre układy np z którymś z wet-ów na SGGW. Mozna też taki tekst wysłac na kilka serwisów weterynaryjnych ( dysponuje adresami kilku wet-ów którzy ta drogą udzielaja porad) - może któryś wpadnie na jakis dobry pomysł. Jeśli nic nie wymyśla to pozostaje behawiorysta - czyli szukanie przyczyny w psychice.
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-25, 08:31   

Ndal nie zrozumieliśmy się, "niewypał" nie dotyczył założenia topicu na innym forum i braku diagnozy, tylko niewypałem okazało się podejrzenie babeszjozy. Źle się wyraziłam.

Problem jest już konsultowany z wetami z innych rejonów Polski, czekam do poniedziałku na odpowiedź, napisałam również do jednego serwisu weterynaryjnego, ale były na razie tylko przypuszczenia, które zostały w trakcie badań wykluczone.
Chętnie skorzystam z Twojej pomocy i sporządzę dokładny opis wraz z wynikami, który przesłałabym Tobie na początku przyszłego tygodnia (wraz z opinią, którą mam otrzymać w poniedziałek).
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 56
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2008-04-25, 08:32   

oki - wysyłam Ci na PW emaila
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-06-10, 10:00   

Ndal bardzo dziekuję za pomoc. Przepraszam, że od razu nie odpisałam, ale musiałam "przetrawić" natłok informacji z ostatnich dni.
Gusto od 3 tyg. dostaje Fluoksytynę w dawce 20mg na dobę, ale niestety w tym czasie 6 razy nasikał w domu. Dziwne jest to, że woda w misce go specjalnie nie interesuje, za to nakręca go woda w kałuży, basenie mojej córki, a najbardziej woda wypływająca z pralki (po praniu i płukaniu). Mógłby tego wypić ogromne ilości. I sika właśnie po takich "przepiciach". Staram się kontrolować gdzie chodzi i co pije, ale czasem kiedy biega po ogrodzie to nie mam wpływu na picie z basenu.
Wet jest troche zaniepokojony, że mimo podawania leku są nadal takie objawy. Co prawda efekty leczenia miały być widoczne dopiero po 2-3 tyg. (czasem nawet później), niemniej dawka leku jest dość duża i powinna zacząć działać wcześniej.

Guz został wykluczony, a badania krwi i moczu zrobiliśmy jeszcze raz pod każdym możliwym kątem i nic, wszystko ok. Badanie usg przy pełnym pęcherzu wygladało tak, że najpierw specjalnie pozwoliłam mu opić się wodą z basenu, po czym od razu w auto i do weta. Również wszystko wyszło pozytywnie.
 
 
Aulik 
Moje Czarne Słońce


Mój labrador: Graffi & Harry
Pomogła: 57 razy
Wiek: 30
Posty: 3987
Skąd: TORUŃ/Lębork
Wysłany: 2008-06-10, 17:25   

tak teraz mnie naszlo...czy to posikiwanie ewidentnie nie ma nic wspolnego z tym ze Gusto jest kastratem :co?:

3mam kciuki za uroczego biszkopta...ktory jak zaden chyba do tej pory przedstawiciel ciasteczkowy podbij moje serducho :* :*
Bedzie dobrze...najwazniesze ze po Gusto nie widac zeby cierpial...a przynajmniej ja tego nigy nie widzialam :D
Jeszcze raz serdecznie pozrawiam!! :jupi: :jupi: bedzie dobrze...musi byc! :tuli:
_________________
www.wesolalapka.pl/torun
 
 
 
Kiara 



Mój labrador: Gusto
Wiek: 41
Posty: 127
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-06-12, 10:39   

Dziękuje pieknie, tak to ładnie napisałaś :*

Fakt, Gusto wcale nie wygląda na psa z jakimikolwiek dolegliwościami, powiem nawet że zachowuje się jakby miał ADHD. No cuż, taki egzemplarz :bad:

Również miałam podejrzenia do skutków kastracji, ale wet (i ten "mój" i obcy), stwierdził, że owszem dolegliwości/skutki uboczne mogłaby mieć, ale suka i to w krótkim odstępie czasu po samym zabiegu, natomiast gdyby nawet Gusto został w jakiś sposób uszkodzony to raczej widoczne to byłoby w ciągu miesiąca, dwóch, ale nie po 6 miesiącach. Zostaje czekać, teraz mija 7 dni bez sikania, ale nie chwalę dnia przed zachodem słońca (już były prawie 4 tyg. przerwy i niestety powrót).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA