Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
labrador a nowo narodzone dziecko/dzieci
Autor Wiadomość
MagdaPsiara 


Posty: 149
Skąd: B-szcz
Ostrzeżeń:
 5/3/6
Wysłany: 2007-04-05, 19:40   

Taak, wiem o czym piszesz bo ja także stanę się właścicielką biszkoptowej piękności :D
A Ty chcesz pieska czy suczkę? Musisz uważać na wszelkie pseudohodowle :bad:
 
 
Ageska 
*Baltic Lagoon*



Mój labrador: Bella i Molly
Pomogła: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 1213
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-04-05, 19:41   

Taki psiak to będzie też dużo gryzł i podgryzał- a chyba nie chcesz żeby to było wasze małe bobo ?? ? :P Lepiej niech twoje dziecko podrośnie żeby jakby co umiało zwiać od małego gryziciela do mamy :P :P :P
_________________
www.balticlagoon.zafriko.pl
 
 
marcinn 


Posty: 9
Skąd: radzionkow
Wysłany: 2007-04-05, 19:44   

czy dziecko odchowane to roczne jak ma dwa latka a moze 3??
 
 
Ageska 
*Baltic Lagoon*



Mój labrador: Bella i Molly
Pomogła: 11 razy
Wiek: 32
Posty: 1213
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2007-04-05, 19:47   

hmm... odchowane... no pewnie jak kto uważa i do czego to określenie potrzebuje :) No ale w związku z posiadaniem szczeniaczka- w dodatku labcia- no to ja myślę że 4 latka powinno być :) NO bo będzie umiało zwiać jak będzie potrzeba, a Ty mu tez już coś wytłumaczysz ze pieska nie ciągnie się za uszy czy ogon... że nie jest zabawką :P
_________________
www.balticlagoon.zafriko.pl
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-05, 19:54   

Wszystko zależy od tego czy mamusia będzie musiała przez większą część dnia zajmować się dzieckiem i szczeniakiem sama czy ktoś będzie jej pomagał.
Jeśli mieszkacie sami, a Ty będziesz chodzić do pracy napewno będzie jej ciężko zająć się dzieckiem i jeszcze szczeniaka na spacer wyprowadzać (szczeniak dość często musi), a jak będzie zimno to jak ma iść na spacer - szczeniak wyjść musi, a dziecko marznąć i moknąć nie powinno - więc to może być problem.
Znaczenie ma też ile macie miejsca, bo jak szczeniak i malutkie dziecko mają w jednym pokoju mieszkać to raczej nie polecam, Wasz dzidziuś zacznie raczkować wtedy gdy szczeniak będzie wciąż szczeniakiem - tylko, że sporym, więc może dziecko podgryzać, szturchać itd.
Musicie rozważyć wszystkie za i przeciw, napewno da się mieć szczeniaka i malutkie dziecko, trzeba tylko zdawać sobie sprawe, że pies sam się nie wychowa, nie wyprowadzi i trzeba mu sporo czasu poświęcić.
 
 
bartek22 
rajan



Mój labrador: Rajan ,Ziller
Pomogła: 22 razy
Wiek: 47
Posty: 1830
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2007-04-05, 19:55   

Sądzę , że na forum poszukujecie potwierdzenia swojej decyzji - kupujemy psa !
Jesteście przygotowani na wychowywanie " bliżniąt " , jesteście pewni że jeżli jedno z nich zachoruje drugie w tym czasie nie będzie zaniedbywane , czy po nieprzespanej nocy w ciągu dnia bedziecie funkcjonować na pełnych obrotach ?
I jeszcze jedno pytanie kto cały dzień będzię opiekował się dzieckiem i psem jednocześnie ?
Nie myśl , ze naskakuję na Ciebie ale uwazam że mimo iż przemysłeliście wszystkie
czarne scenarjusze to zawsze może wydarzyć się coś czego nie da się przewidzieć.MU
 
 
sodalis 
Hodowla Sodalis



Pomogła: 35 razy
Wiek: 36
Posty: 2479
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-05, 20:01   

W zeszłym roku kupili ode mnie szczeniaka rodzice 5 miesięcznego chłopca i radzą sobie naprawde super, z tym, że były to osoby mające już doświadczenie w posiadaniu (wychowywaniu) psów, mają ogródek więc łatwiej było szczeniaka wyprowadzić gdy mama i dziecko byli w domu sami, i przez znaczną część dnia mieli babcie do pomocy.
Z decyzji o kupnie psa są bardzo zadowoleni, ale mieli na to warunki i możliwości.
Nie da się więc jednoznacznie odpowiedzieć - tak czy nie. Sami musicie przeanalizować swoją sytuacje, przemyśleć czy dacie rade, czy napewno chcecie dokładać sobie w tej chwili kolejne obowiązki.
 
 
trininlov 



Mój labrador: Goran
Wiek: 36
Posty: 158
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: 2007-04-05, 21:04   

My też od zawsze chcieliśmy mieć labka i to od szczeniaczka, ale wiedzieliśmy, że przy malutkim dziecku jest to nie możliwe. Dlatego zdecydowaliśmy się wziąć Gorana od razu (bo akurat była taka okazja) bo miał już 7 miesięcy i jednak ten okres szczenięcy miał za sobą. Teraz oczywiście też potrzebuje dużo uwagi, ale w miarę możliwości staram się dzielić swój czas. Ania to już nie jest niemowlak i nie jest tak absorbująca, a jak widzę jej uśmiech jak patrzy na pieska to naprawdę miło (nie wspomnę jakie cuda z nim wyprawia a on nawet jej nie ruszy ;) )
 
 
 
ginger777 



Mój labrador: quamirka, hera i zoyka
Pomogła: 2 razy
Wiek: 35
Posty: 681
Skąd: gdansk
Wysłany: 2007-04-05, 21:20   

witam
ja kupilam labcie jakmmoj synek mial 2 latka tylko ona jakos spokojna byla i w sumie nie bylo z nia problemu ale teraz kupilam juz 2sunie i ta z kolei nie daje sobie w kasze dmuchac jak moj synek cos nie tak jej zrobi to potrafi jego zebami zachaczyc a dodam ze moj synek ma obecnie 3,5 roku . wiec sama nie wiem co doradzic to zalezy jakie dziecko i jaki piesek:) ale tez radze jak dziecko bedzie mialo 2-3 latka ;) ;] :tak:
 
 
 
Toy 
Oleczek i Jej Pieseczek ;]



Mój labrador: Vega Sun vel Słoneczko ;]
Pomogła: 3 razy
Wiek: 29
Posty: 432
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2007-04-07, 14:31   

Ja co prawda nie mam dzieci ;] ale jak Vega byla mniejsza miala moze 8 miesiecy , przyjechala w odwiedziny moja kuzynka ze swoja pol roczna coreczka to byl w somie pierwszy raz jak moja psina widziala takiego malego czlowieczka .. i tu zdziwienie ! ;] Vega choc z natury baaaardzo zywy pieskek przy dzieciaczku jakos tak uspokoila sie nie robila zadnych naglych rochow i jak posadzili mala na grzbiet lezacej Vegi ta nawet sie nie podniosla obejzala sie tylko do tylu i grzecznie lezala nawet ogonkiem delkatnie machala zeby nie zdobic malej krzywdy ;D hehe super niania ;]
 
 
 
elka911 



Mój labrador: sara i nero (nie lab)
Pomogła: 10 razy
Posty: 920
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2007-04-07, 23:44   

Ja zdecydowałam się na psa, kiedy dzieciaki miały 3 i 4 lata. No i miałam ten komfort, że byłam w domu i mogłam poświęcić mu dużo czasu. Muszę stwierdzić, że miałam też szczęście, bo trafił mi się bardzo spokojny i opiekuńczy pies, nie było więc problemów ze skakaniem czy podgryzaniem. Kiedy trochę podrósł, stał się ich prawdziwym przyjacielem i towarzyszem zabaw. Najbardziej wzruszał mnie widok psa siedzącego w oknie i "pilnującego " dzieci, które bawiły się przed domem. Ale mimo tak pozytywnych doswiadczeń, uważam, że niemowlę+szczeniaczek to jednak zbyt dużo obowiązków. Bezpieczniej poczekać kilka lat.
 
 
matula1 
Monia



Mój labrador: Golden
Wiek: 39
Posty: 23
Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-04-09, 11:25   

ja tez uwazam, ze niemowlak i szczeniak to za duzo jak na jedna rodzinke :D moje dzieci juz sa "odchowane" córka 4lata i roczny synek a i tak wzielismy dorosłego laba - Golden ma 4lata
najpierw dzieciaki musza sie oswoic z pieskiem, który juz niue zaczepia ich sam z siebie, i ma na tyle cierpliwosci, ze zgadza sioe na ich eksperymenty ze zwierzakiem
po trzech tygodniach odkad Goldi z nami zamieszkał dzieci przestały sie bac go pogłaskac po pysku :) jak jego zabraknie, to moje dzieci beda juz na tyle duzew i samodzielne, ze same beda mogły brac udział w wychowywaniu szczeniorka, bo dopiero po Goldenie weźmiemy szczeniaka :*
powodzenia w podjeciu słusznewj decyZji
 
 
 
fieldfare 



Mój labrador: Prima ['] & Blana [']... już razem 'śnią'
Pomogła: 19 razy
Posty: 3640
Skąd: z pseudohodowli...
Wysłany: 2007-04-09, 12:24   

elka911 napisał/a:
uważam, że niemowlę+szczeniaczek to jednak zbyt dużo obowiązków. Bezpieczniej poczekać kilka lat.

Wyszłam z tego samego założenia decydując się na adopcję Primy. Nie wyobrażam sobie pójścia na spacer z malutkim dzieckiem i nadpobudliwym szczniakiem gotowym polecieć na oślep za każdym interesującym obiektem. Szczeniory są wspaniałe, ale jak ma się dla nich czas. Wiem jak ciężko powstrzymać się przed kupnem rozkosznej labciowej kuleczki. Sama walczyłam ze sobą przez półtora roku, aż w końcu zdecydowałam się na adopcję najbardziej zabiedzonego, zapuszczonego, schorowanego i śmierdzącego laba jakiego widziałam... :pada:
Ale nie żałuję :*
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA