Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Gryzie - ale dlaczego tylko mnie?!
Autor Wiadomość
Lakunia 


Mój labrador: Lucky
Posty: 1
Skąd: Będzin
Wysłany: 2016-06-11, 16:57   Gryzie - ale dlaczego tylko mnie?!

Witam, mam niemały problem z naszym 6miesięcznym labladorem, otuż od ok. 2 tygodni pies zaczął mnie dosłownie gryźć bez wyraźnego powodu... wychodzę z domu na podwórko bądź wchodzę do domu i pies nagle zaczyna mi się plątać pod nogami, gryzie i na mnie skacze, nie dając się uspokoić, póki nie zniknę za drzwami (wpychanie zabawki do pyska, pisk, że boli, odwracanie się, stanie w bezruchu, krzyknięcie, czasem nawet klaps również nie pomagają, biega i skacze jak szalony - a dodam, że aktualnie jestem w zaawansowanej ciąży i czasem się już boję co będzie dalej i jak już dzieciaczek się pojawi..) czasem atakuje również moją mamę, męża i taty raczej mu się nie zdarza. Dużym problemem jest także kwestia spaceru.. zakładam mu szelki, zapinam smycz (oczywiście w miłej, ale i stanowczej atmosferze), wychodzimy z posesji i się zaczyna... siada i się zapiera, gryzie smycz, a jak tylko chcę go zachęcić, żeby szedł dalej zaczyna się skakanie na mnie i gryzienie, wracamy więc do domu, bo po prostu nie mam siły się z nim mocować w moim stanie, a w dodatku to już żadna przyjemnośc ze spaceru, kiedy tak się dzieje - a jeszcze niedawno chodziliśmy normlanie bez takich akcji! oczywiście z mężem i tatą wychodzi i idzie normlanie.. naprawdę już sama nie wiem co robię nie tak, bo ogólnie do tej pory był grzeczny, po nocy zwykle się do mnie łasi, przynajmniej raz dziennie idzie na spacer i pobiegać, nie było z nim większych problemów, a to co się teraz dzieje jest dla mnie trochę niepokojące.
Zapisaliśmy go do psiego przedszkola, ale zaczynamy dopiero pod koniec miesiąca, na zajęcia będzie chodził z nim pewie mąż, bo ja mogę już nie dać rady (zresztą nie wiem czy to by miało sens, jeśli jeszcze ja będę chciała mu "przewodniczyć"), a do tej pory ciężko będzie mi wytrzymać z jego zachowaniem tym bardziej, że w większości będę teraz przebywać w domu.
Bardzo proszę o poradę
Pozdawiam,
 
 
Morfek 
Agnieszka



Mój labrador: Jaffa
Pomogła: 30 razy
Wiek: 41
Posty: 9114
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2016-06-14, 13:46   

Lakunia napisał/a:
klaps
Lakunia napisał/a:
krzyknięcie

Takim zachowaniem jedynie potęgujesz jego złe zachowanie.

Lakunia napisał/a:
przynajmniej raz dziennie idzie na spacer

Stanowczo za mało.

Lakunia napisał/a:
Zapisaliśmy go do psiego przedszkola

Extra!

Lakunia napisał/a:
na zajęcia będzie chodził z nim pewie mąż

Błąd :P To Ty sobie z nim nie radzisz i to Ty powinnaś z nim uczęszczać. Szkolenie psa to tak na serio zmiana zachowania ludzkiego przewodnika (tak mi tłumaczył nasz szkoleniowiec)

Też miałam takiego diabła w domu, ale uwierz mi 80% złego zachowania Twojego psa to wynik tego, że nie potrafisz z nim postępować, jak ja kiedyś ;) Super, że napisałaś tutaj i chcesz pomóc sobie i swojemu psu, a nie chcesz go np. oddać. Kontakt ze szkoleniowcem na pewno pomoże okiełznać tego podrostka ;)
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Klocek,Max
Pomogła: 96 razy
Wiek: 44
Posty: 2569
Skąd: P-ń/Bergen op Zoom
Wysłany: 2016-06-14, 22:42   

Lakunia napisał/a:
na zajęcia będzie chodził z nim pewie mąż, bo ja mogę już nie dać rady

Ty sobie nie dajesz rady z psem ,więc Ty powinnaś uczestniczyć w zajęciach . Ty musisz się nauczyć postępowania z psem ,nie mąż ;) Nie jest obojętne ,kto bierze udział w szkoleniu bo tak jak napisała wyżej Aga ,szkolenie to przede wszystkim "szkolenie człowieka" ,na zajęciach uczysz się jak postępować ze swoim psem , jak do niego mówić ,żeby Cię słuchał i jakich błędów unikać .
Lakunia napisał/a:
raz dziennie idzie na spacer i pobiegać,

stanowczo za mało .

Ja tu widzę młodziutkiego szczeniora ,który jest trochę znudzony i próbuje świetnie się bawić.
Wybrał sobie Ciebie ,bo czuje pewnie ,że jesteś mało konsekwentna i mówiąc kolokwialnie - robi co chce :)
_________________

 
 
deadend 



Mój labrador: Riko, Mały
Pomogła: 29 razy
Wiek: 35
Posty: 1997
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2016-06-15, 06:58   

Lakunia, niech mąż przekazuje Ci wszystko dokładnie ze szkolenia, i dobrze by było, gdybyś też to Cwiczyła kiedy będziesz się czuła na siłach. Niech mąż podkreśli problem szkoleniowcowi. I książki poczytaj takich autorów jak Z. Mrzewińska, J. Gałuszka, książki J. Fennel "zapomniany język psów" uważane są przez wielu za nieaktualnie, jednak uważam, że warto przeczytać. Są też vlogi o szkoleniu - w ciąży to tylko siedzieć i oglądać rotfl jednak tu może ktoś coś poleci aby Lakunia nie dała się nabrać na jakieś głupoty? ja nie w temacie vlogowym
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA