Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój pies boi sie ciemnosci
Autor Wiadomość
olldziaa 



Mój labrador: Scarlett
Wiek: 24
Posty: 197
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2007-01-17, 21:33   

Scarletta boi się wieczorami ludzi... Jak w dzień machając ogonkiem przechodzi obok kazdego tak wieczorem chowa się za mną, podkula ogon, a jesli, nie daj Boże ktoś się obok nas zatrzyma to koniec, zaczyna szczekać, warczeć... Przerażają ją jeszcze motory i wszelkiego rodzaju pojazdy na dwóch kołach, a zimą śnieżne bałwany. Ale powolutku nad tym pracujemy ;) Na śmietniki i siatki foliowe przestała już reagować ;)
 
 
Agata 



Mój labrador: Masha i Hoover
Pomogła: 27 razy
Posty: 1288
Skąd: koło Poznania
Wysłany: 2007-01-18, 08:16   

Zorba napisał/a:
Ale co zrobić w takim przypadku ?

Demony trzeba oswajać. Wrzuć np. piłeczkę do ciemnego pokoju, pies się przełamie, pochwal go jak to się stanie.
 
 
 
kajeczka 



Mój labrador: Dexter ....już mój :))))
Pomogła: 6 razy
Posty: 1894
Skąd: zapomniałam
Wysłany: 2007-01-18, 15:00   

Dextera wzięlam na psie ciasteczka .... bal sie wyjśc za bramke... a kiedy juz łasuch polecial za ciasteczkiem to potem bylo z górki :)
 
 
Martka 
Haggisynek :D



Mój labrador: Haggis (Sigmund Freud - Excellent Labs)
Pomogła: 4 razy
Wiek: 35
Posty: 1510
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2007-01-22, 12:25   

Haggis ma 4 m-ce i NICZEGO się nie boi.Chojrak z niego! Na sylwestra miałam obawy, zostałam z nim specjalnie w domu żeby czuwać jak zacznie się strzelanie. Wybiła 24 zaczeły się huki a on nic. No więc ja pozwoliłam sobie wyjść na taras pooglądać petardy, a za chwile psiak do mnie dołączył, zupełnie nie reagował na wybuchy, wręcz przeciwnie, zadzierał głowę gdy sztuczne ognie wybuchały nad nami.
On nie reaguje ani na odkurzacz, ani na suszarke, maszynke do mielenia czy mikser, nie boi się nocnych spacerów, nie boi się ludzi ani innych psów, a jak widzi reklamówkę wiszącą na krzaku to się jeży, przykuca i się do niej skrada chcąc ją upolować.
Póki co jest nieustraszony, ale z tego co pisaliście wcześniej nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie okres lęków... Mam nadzieję że NIGDY.
 
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-01-22, 12:31   

Reda też ma schizy wieczorami, a to jakaś puszka na śmieci stoi po drugiej stronie ulicy, a to jakieś bardziej wykrzywione drzewko....... Chociaż był taki okres w jej życiu, że nie bała się takich rzeczy.
 
 
 
ANKA26 
ANKA26



Mój labrador: Baflo
Wiek: 37
Posty: 27
Skąd: Konin
Wysłany: 2007-01-22, 12:45   

Mój Baflo, który dzisiaj skończył dokładnie pół roku, jak narazie jest nieustraszony- i oby tak zostało :) Sylwestra przespał.... Nawet jak leje, wieje, wszyscy uciekaja, chowają się gdzie się da a mój skarb kroczy po trawie jakby na niebie na dobre świeciło słońce....
 
 
 
Freya 



Mój labrador: Kaiper ( Teo Lualaba)
Pomogła: 5 razy
Wiek: 34
Posty: 2166
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2007-02-07, 11:32   

Rodi jest nieustraszony. Niczego si nie boi,ale do ogrodu wieczorem sam nie lubi chodzic
 
 
zwawa 


Pomogła: 11 razy
Posty: 2061
Skąd: aaa
Wysłany: 2007-02-07, 17:33   

Axa nie lubi suszarki.. a dokładniej ciepłego powietrza które wieje jej z takiego dziwnego rozgrzanego otworu. Nie lubi też odkurzacza. Ale popracowaliśmy nad tym, i coraz rzadziej na niego reaguje. Na podwórko wypuszczamy ją samą nawet po 21 i nic. Tylko ta suszarka... Ale i tak zadziora z niej. Ciągle warczy,szczeka i podgryza.
 
 
joa 


Pomogła: 15 razy
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-02-07, 22:28   

asia15 napisał/a:
Reda też ma schizy wieczorami, a to jakaś puszka na śmieci stoi po drugiej stronie ulicy, a to jakieś bardziej wykrzywione drzewko....... Chociaż był taki okres w jej życiu, że nie bała się takich rzeczy.


A ja myslałam, że Reda niczego sie nie boi! Jak ją widze na spacerze, to jest pierwsza do exploracji terenu !
A moja Zu boi sie ...schodów.
Nie wchodzi na wszystkie, atym bardziej nie schodzi.Gorzej jak ja trzeba wnieść na 3 pietro do kamienicy, do babci...
 
 
asia15 



Mój labrador: Reda
Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Posty: 1351
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-02-07, 22:34   

Joa - Reda tak tylko ma jak jest ciemno na dworze, tutaj ją chyba wzrok zawodzi ;)
 
 
 
Borysek 


Mój labrador: Borys
Wiek: 21
Posty: 6
Skąd: Szczecinek
  Wysłany: 2008-08-08, 13:39   nie mart się!

mój tez się bał ciemności ale w koncu się przyzwyczaił uwierz mi to kwestia czasu :)
 
 
fenderson 



Mój labrador: Fender
Posty: 14
Skąd: Mazury
Wysłany: 2015-03-04, 08:48   

Fender też się boi ciemności. W dzień idzie ładnie na smyczy, nie szarpie, słucha się, a jak tylko przyjdzie wieczór... I to na tym samy spacerze potrafi się zmienić nie do poznania. Szczeka na obcych, szczeka na psy, ciągnie smyczą, jest nieposłuszny.. A jak skojarzy, że już blisko domu to tak ciągnie smycz, że nie idzie go zatrzymać.. Mam nadzieję, że z czasem mu to przejdzie, aktualnie wdrażam plan wieczornych spacerów, żeby się oswoił z ciemnością i żeby poznał, że nie musi być niebezpiecznie i nie musi się bać, gdy jest ciemno
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA