Forum Album Sklep
FAQFAQ  Mapa GoogleMapa Google  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Smaczaki - przysmaki dla psa Pomagam.pl - Pomagamy w potrzebie Zwierzakowo - Internetowy Sklep Zoologiczny Labradory - na dobre stawy

Poprzedni temat «» Następny temat
Ciężkie dni.
Autor Wiadomość
b-e-a-t-a 
b-e-a-t-a



Mój labrador: Tanagra
Wiek: 48
Posty: 154
Skąd: Byszyce
Wysłany: 2006-05-11, 16:24   

marley, a to przepraszam myslalam ze te zaproszenia do ogladania to byly dla mnie,
 
 
 
marley 



Mój labrador: Marley&Spike[']
Pomogła: 13 razy
Posty: 2719
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 2006-05-11, 16:32   

b-e-a-t-a napisał/a:
marley, a to przepraszam myslalam ze te zaproszenia do ogladania to byly dla mnie,


he he he to każdemu sie wyświetla :jupi:
 
 
nothingman 
sjuzer = Suse User.



Mój labrador: Bazyl
Pomógł: 8 razy
Wiek: 31
Posty: 1197
Skąd: Warschau Wawer
Wysłany: 2006-05-11, 16:43   

marley napisał/a:
a może ktoś mógłby z wami jeździć na nowe mieszkanie i pilnować Bazylka aby wam nie przeszkadzał ale aby uczestniczył w tym wszystkim, chociaż od czasu do czasu


Jak tylko możemy, to jedziemy dwoma samochodami i pomaga nam Bazylek. Ale niestety nie zawsze da radę... No wyczochraliśmy się troche na podłodze i jakoś tak atmosfera się poprawiła...
 
 
 
Samba 



Mój labrador: SAMBA
Pomogła: 26 razy
Wiek: 44
Posty: 4198
Skąd: Otwock
Wysłany: 2006-05-11, 16:55   

nothingman, pochowac na maksa wszystkie rzeczy, ktore moglby wszamac. I przetrzymac te dwa tygodnie, miziajac na maksa :)
Zauwazylam, ze przy labradorze najskuteczniejsza metoda unikania konfliktow, jest eliminowanie ich przyczyn ;)
Bajzel jest przerazony tym, co sie dzieje, nie nauczysz go teraz niczego. Jest w za duzym stresie.
 
 
 
DelfjusPlooto 



Mój labrador: PLUTO
Pomogła: 40 razy
Wiek: 40
Posty: 4999
Skąd: Białystok
Wysłany: 2006-05-11, 17:01   

moim zdaniem jest w stresie ktory minie. Pluto tez nie wiedzial o co chodzi gdy znikały nasze rzeczy a on zostawał sam w pustych katach, ale jak pierwszy raz wszedł do mieszkania w Olsztynie to nie mógł sobie znaleźć miejsca wszystko musiał obwąchać i niektóre rzeczy pogryźć :| teraz jest ok chyba zrozumiał ze ma dwa domy i w jednym i w drugim czuje sie świetnie
 
 
 
Murphy 
SPARK OF LIFE FCI



Mój labrador: Kody i Lessi
Pomogła: 54 razy
Wiek: 47
Posty: 4727
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-05-11, 17:08   

marley napisał/a:
nie zwracanie uwagi na jego wybryki

Chodziło mi o to zeby po jakims wybryku ignorować Bazylka, zero mówienia do niego , zero miziania itp. Bazylek jest ale nikt go nie widzi ;)
 
 
Dominika 
Domi



Mój labrador: Demi :)
Posty: 141
Skąd: warszawa
Wysłany: 2006-05-11, 18:09   

nothingman czy ja cie przypadkiem nie mam na gronie w liscie znajomych?? :ups:



jak Bazylek jest po przejsciach to chyba nie ma co sie dziwic ze sie obawia...moim zdnaiem powinniscie robic wszystko aby okazac mu milosc zeby czul sie pewniej :)
 
 
 
nothingman 
sjuzer = Suse User.



Mój labrador: Bazyl
Pomógł: 8 razy
Wiek: 31
Posty: 1197
Skąd: Warschau Wawer
Wysłany: 2006-05-11, 18:10   

Dominika napisał/a:
nothingman czy ja cie przypadkiem nie mam na gronie w liscie znajomych??


Masz.

Coby oftopa nie było - Bazyl po spacerze i tarmoszeniu śpi. Jakiś spokojniejszy.
 
 
 
Ndal 


Pomogła: 86 razy
Wiek: 57
Posty: 5079
Skąd: z nikąd
Wysłany: 2006-05-11, 18:15   

Atena jest nerwowa zasze kiedy pakuje jakiekolwiek torby mimo że jeździ ze mną pilnuje mnie - pilnuje torby - i w ogóle staram się czas kiedy sie pakujemy ze wzgledu na jej nerwy ograniczać do zera - nie wiem - takie wynoszenie "chałupy" po kawałku chyba by było dla niej okropne
 
 
diler 


Mój labrador: DILER
Pomogła: 39 razy
Wiek: 26
Posty: 3357
Skąd: oficjalnie Rz-ów
Wysłany: 2006-05-11, 20:04   

U mnie wręcz przeciwnie! Diler uwielbia gdy pakuje jego, dwoje rzeczy. Może dlatego że robie to zwykle przed wystawą, dłuższym spacere czy wyjściem na szkolenie ;)
Jednak gdy wychodzę do szkoły pakuje się w swoim pokoju gdzie mnie nie widzi
 
 
 
dzidzia 
&Bandi i Fox



Mój labrador: Bandi (labrador) i Fox (nie labrador:)
Pomogła: 3 razy
Wiek: 34
Posty: 777
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-11, 22:46   

Bandi tez jak widzi ze pakuje wieksze torby to odrazu strasznie sie cieszy bo wie ze to oznacza conajmniej kilka dni w jakims super miejscu - nad woda czy w lesie, ma taka manie ze zawsze przynosi w mordzie swoj kocyk i kladzie na torbie :)

a rano jak wychodze na uczelnie no to kladzie sie w kacie w korytarzu i jest obrazony, bo wie ze wychodze i go nie zabieram
 
 
 
Monka 


Mój labrador: Goofy
Pomogła: 22 razy
Posty: 3410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-12, 08:18   

dzidzia napisał/a:
ma taka manie ze zawsze przynosi w mordzie swoj kocyk i kladzie na torbie

a u nas Goofy włazi do torby,którą pakujemy, żeby go przypadkiem nie zapomnieć, ale się też cieszy, że zaraz gdzieś pojedzie nad wodę albo do lasu i pilnuje samochodu przed wyjazdem (żebyśmy go aby na pewno zabrali ze sobą...) =)
 
 
Murphy 
SPARK OF LIFE FCI



Mój labrador: Kody i Lessi
Pomogła: 54 razy
Wiek: 47
Posty: 4727
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-05-12, 08:28   

Monka napisał/a:
a u nas Goofy włazi do torby,którą pakujemy, żeby go przypadkiem nie zapomnieć, ale się też cieszy, że zaraz gdzieś pojedzie nad wodę albo do lasu i pilnuje samochodu przed wyjazdem (żebyśmy go aby na pewno zabrali ze sobą...)

A to spryciarz :*
Offik: Monka nowy avatarek jest słodki :*
 
 
Monka 


Mój labrador: Goofy
Pomogła: 22 razy
Posty: 3410
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-12, 09:10   

Murphy napisał/a:
Offik: Monka nowy avatarek jest słodki

dziękuję (zdjęcie Goofowego jęzora zrobił munio77)
=)
 
 
nitro 



Mój labrador: Gaja
Pomogła: 1 raz
Wiek: 45
Posty: 583
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-05-12, 11:52   

do nas Gaja też trafiła jako już większy psiak (większy niż mniejszy :) z domu z ogrodem - gdzie nie wolno jej było np. wychodzić do ogrodu, bo np. rozkopie rabatki....
więc jak do nas trafiła , gdzie od początku była miziana, całowana, drapana po krzyżu (ona tego chyba wogóle nie znała), a ma taki potencjał energetyczny, że gryzła wszystko w zasięgu pyska, a karanie i pokrzykiwanie jeszcze to wzmagało. Dopiero jak zaczeliśmy eliminować możliwości (hi,hi - buty wisiały na wieszakach), i mimo, że krew wrzała - czule tuliliśmy, ze taka biedna była i przestała, i może leżeć na wierzchu - no chyba,że się cieszy to nosi papcie w pysku.
A ostatnio po zbesztaniu suni zeżarła moje "wyjątkowe" okulary choć były dla niej trudno dostępne....
Ja wiem, że to trudne, ale mimo niszczycielskich zapędów Bazyla okazuj mu wyrozumiałość dla jego emocji, a jak zobaczy, że jest z Wami w nowym miejscu i nic mu nie grozi to będzie was uwielbiał jeszcze bardziej (jeśli to możliwe)
Życze szybkiego pozytywnego Finału (matury też :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Napisz do nas · Statystyki · Reklama

Kontakt z Labradory.info: poczta elektroniczna.
© 2004-2010 Labradory.info Wszelkie prawa zastrzeżone.


REKLAMA